Artykuł Filozofia języka Ontologia

Artur Szutta: Przyczynowo-skutkowa tajemnica języka

Zdaniem fizykalisty wszelkie zdarzenia w świecie sprowadzają się do fizycznych oddziaływań, nawet proces pisania niniejszego tekstu sprowadza się do pewnych fizycznie ujmowanych zdarzeń mózgowych, ruchu ciała autora oraz zdarzeń fizycznych w komputerze. W takim świecie nie ma miejsca na wolną wolę, niematerialny umysł, kwalia i nie ma, jak się wydaje, także miejsca na język.

Najnowszy numer: Jak działa język?

Zapisz się do newslettera:

---

Filozofuj z nami w social media

Najnowszy numer można nabyć od 2 października w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2019 można zamówić > tutaj.

Aby dobrowolnie WESPRZEĆ naszą inicjatywę dowolną kwotą, kliknij „tutaj”.

Tekst ukazał się w „Filo­zo­fuj” 2018 nr 5 (23), s. 31. W pełnej wer­sji graficznej jest dostęp­ny w pliku PDF.


Telefon od przyjaciela

Wyobraźmy sobie następu­jące zdarze­nie. Dzwoni tele­fon. Pod­nosi­cie słuchawkę, w której słyszy­cie głos waszego bliskiego przy­ja­ciela, który ozna­jmia wam, że właśnie umiera w szpi­talu gdzieś na drugim końcu plan­e­ty. Roz­maw­ia­cie przez pewien czas, po czym zas­muceni odkłada­cie słuchawkę.

Fizykalistyczny opis rozmowy

Jak wyglą­da opisane powyżej zdarze­nie z per­spek­ty­wy fizykalisty? Potężny zbiór cząsteczek, zor­ga­ni­zowany w bard­zo skom­p­likowaną struk­turę, który w potocznym języku nazwiemy waszym ciałem, został pod­dany sil­ne­mu bodź­cowi, jakim były moc­ne drga­nia cząsteczek powi­etrza wywołane drganiem innego, znacznie mniejszego zbioru cząsteczek, zwanego potocznie tele­fonem. Po akty­wowa­niu tele­fonu z jego głośni­ka popłynął, rozprzestrzeni­a­jąc się wokoło, stru­mień drgań o określonych częs­totli­woś­ci­ach, uderza­jąc po drodze w mem­branę ucha. Drga­nia mem­brany akty­wiz­u­ją kowadełko itd. W krótkim cza­sie w mózgu odbier­a­jącego tele­fon moż­na zaob­ser­wować całą masę zmi­an bio­chemicznych, sugeru­ją­cych coś, co w języku trady­cyjnej psy­chologii określa się mianem przygnę­bi­enia.

Problem

Czy opis fizy­czny obe­j­mu­ją­cy także ter­mi­nologię chemiczną i bio­log­iczną pozwala nam zrozu­mieć, co się właś­ci­wie stało i czego jesteśmy świad­ka­mi? Zauważmy, że opis taki obe­j­mu­je iden­ty­fikację łańcucha przy­czynowo-skutkowego (a dokład­niej rzecz biorąc – sieci), w którym taki a taki stan fizy­czny świa­ta (lub przy­na­jm­niej pewien jego wyi­zolowany przy­czynowo frag­ment) w cza­sie t1 pozwala dzię­ki zna­jo­moś­ci praw fizy­ki wyliczyć, jaki będzie stan świa­ta bądź jego wyi­zolowanego frag­men­tu w cza­sie t2. Załóżmy, że w tym przy­pad­ku owym wyi­zolowanym frag­mentem świa­ta jest wasze mieszkanie w momen­cie, w którym prowad­zona jest roz­mowa tele­fon­icz­na. Czy zna­jąc wszys­tkie ele­men­ty tego pomieszczenia, częs­totli­wość dźwięków i dys­ponu­jąc maszy­na­mi obliczeniowy­mi, obser­wa­tor mógł­by wyliczyć, co się stanie w kil­ka chwil po roz­mowie tele­fon­icznej?

Próba fizykalistycznego rozwiązania

Wyda­je się, że newral­gicznym ele­mentem sytu­acji w cza­sie t1 była­by częs­totli­wość drgań emi­towanych ze słuchaw­ki oraz włas­noś­ci tych częś­ci waszego mózgu, które są ściśle sko­relowane z waszy­mi kom­pe­tenc­ja­mi językowy­mi. Zdaniem fizykalisty ich dogłęb­na zna­jo­mość poz­woliła­by wyliczyć, w jakim stanie będzie zna­j­dował się mózg zas­mu­conego odbior­cy złej nowiny.
Na ewen­tu­al­ny zarzut, że prze­cież nie konkretne drga­nia cząsteczek powi­etrza, ale sens (bądź znacze­nie) wypowiedzi jest tym, co wywołało wasz smutek, że prze­cież ten sam sens mógł­by być wyrażony w innym języku, za pomocą całkiem innej serii drgań, fizykalista też ma odpowiedź. Innego rodza­ju drga­nia (inny ich wzorzec) mogły­by mieć podob­ny efekt, ze wzglę­du na odpowied­nią budowę mózgu, sko­relowaną z jego zna­jo­moś­cią innego języ­ka. Tak więc ignoru­jąc całkowicie sen­sy wypowiedzi, a kon­cen­tru­jąc się jedynie na fizy­cznych aspek­tach zdarzeń, moż­na (oczy­wiś­cie jeszcze nie dziś, ale w świecie, w którym nasza wiedza na tem­at fizy­cznego świa­ta jest wystar­cza­ją­co dogłęb­na) zdaniem fizykalisty wyliczać stany mózgu bez wzglę­du na liczbę języków, który­mi moż­na przekazać smut­ną infor­ma­cję.

Dlaczego odpowiedź fizykalisty nas nie zadowala?

Pytanie, które budzi w nas niepokój, a w fizykaliś­cie ten niepokój budz­ić powin­no, brz­mi: Dlaczego stal­iśmy się smut­ni? Ponieważ taki, a nie inny był fizy­czny układ pewnego frag­men­tu świa­ta, w którym zaszła roz­mowa tele­fon­icz­na, czy też dlat­ego, że zrozu­mieliśmy sens pewnej wypowiedzi, która niosła zas­mu­ca­jącą dla nas infor­ma­cję? Co jest właś­ci­wą przy­czyną zmi­an w naszym orga­nizmie znamionu­ją­cych smutek: sens wyrażony w języku, znacze­nie językowej wypowiedzi w połącze­niu z naszy­mi oczeki­wa­ni­a­mi i prag­nieni­a­mi czy też takie, a nie inne ułoże­nie ato­m­owe świa­ta?


Artur Szut­ta – Filo­zof, pra­cown­ik Uni­w­er­syte­tu Gdańskiego, spec­jal­izu­je się w filo­zofii społecznej, etyce i metae­tyce. Jego pas­je to przyrządzanie smacznych potraw, nau­ka języków obcych (obec­nie węgier­skiego i chińskiego), chodze­nie po górach i gra w piłkę nożną.

Tekst jest dostęp­ny na licencji: Uznanie autorstwa-Na tych samych warunk­ach 3.0 Pol­s­ka.

< Powrót do spisu treś­ci numeru.

Ilus­trac­ja: your123

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy