Artykuł Epistemologia Filozofia umysłu Kognitywistyka Ontologia

Artur Szutta: Świadomość z naszego świata fizycznego czy spoza niego?

Szutta logo biale l
Naturalista ma ciężki orzech do zgryzienia. Nie jest w stanie satysfakcjonująco wyjaśnić, przez odwołanie się do praw przyrody, jak możliwa jest subiektywna treść świadomości, np. doświadczenie jakości niebieskiego koloru. Nie chce też uznać, że świadomość może być „nie z tego świata”. Czy można pogodzić tezę o „pozaświatowym” pochodzeniu świadomości ze współczesnym obrazem fizycznej rzeczywistości?

Tekst ukazał się w „Filozofuj!” 2021 nr 1 (37), s. 28–30. W pełnej wersji graficznej jest dostępny w pliku PDF.


Twardy problem

Istnieje kilka powodów, dla których świadomość nie pasuje do dominującego dziś naturalistycznego obrazu świata. Po pierwsze ma ona subiektywny charakter, przez co nie jest obserwowalna tak jak obiekty fizyczne. Owszem, jestem świadom swojej świadomości (jestem samoświadomy), czyli mogę ją obserwować, ale tylko ja, nikt inny nie może potwierdzić jej istnienia metodą empiryczną. Tymczasem jeśli postulujemy istnienie czegoś w nauce, musi istnieć jakiś publicznie dostępny sposób obserwacji tego czegoś.

Po drugie moja świadomość np. rosnących w ogrodzie kwiatów obejmuje całą gamę jakości: białość, czerwień, żółtość itd. płatków, słodycz zapachu czy ton śpiewu słowika, których w świecie „na zewnątrz” nie ma, których istnienie trudno jest satysfakcjonująco wyjaśnić, redukując je do określonych zdarzeń lub struktur mózgowych. Powyższe dwa fakty sprawiają, że, jak pisze David Chalmers, świadomość jest „twardym problemem”.

Od eliminacji po dualizm substancji

Skoro świadomość nie daje się zredukować do biochemii mózgu, istnieje pokusa, aby uznać, że świadomość nie istnieje (pokusa eliminacji). Trudno jednak przyjąć takie rozwiązanie, w końcu niewiele jest rzeczy tak oczywistych dla nas, jak to, że jesteśmy świadomi, widzimy jakości barw, słyszymy jakości tonów, czujemy jakości zapachów itd.

Istnieją też próby redukowania świadomości do własności obserwowalnych typu x jest świadomy y = x reaguje specyficznie na obecność y, polegające na eliminacji jedynie jakościowych aspektów świadomości. Są one równie dziwaczne (nieintuicyjne, niezgodne z naszym doświadczeniem) jak eliminacja całej świadomości.

Wydaje się zatem, że nie pozostaje nam nic innego, jak zaakceptować fakt istnienia świadomości subiektywnej i fenomenalnej (czyli takiej, która ma charakter jakościowy) i zaproponować jakieś wyrafinowane jej wyjaśnienie. Można zrobić to na kilka sposobów. Można przyjąć, że nasza fizyczna rzeczywistość, dzięki swojej olbrzymiej złożoności, jest w stanie generować wyższe warstwy ontyczne, nowe własności, których nie da się wyjaśnić w języku fizyki. Takie rozwiązanie można określić mianem emergentyzmu. Można też przyjąć, że subiektywność (świadomość lub jakieś subiektywne elementy, z których świadomość się składa) jest jedną z podstawowych cech cząsteczek fizycznych, czyli że każdy elektron, proton itd. posiada swoją psychiczną (lub protopsychiczną) subiektywność. Takie stanowisko określa się mianem panpsychizmu (lub protopanpsychizmu).

Historia filozofii zna jeszcze inne rozwiązania, które już nie dadzą się określić mianem naturalistycznych, np. dualizm substancji (dualizm Kartezjański). Zgodnie z tym stanowiskiem świadomość (lub szerzej umysł) jest niematerialna (niefizyczna).

Słabości alternatywnych propozycji

Załóżmy dla uproszczenia, że spór toczy się między zwolennikami tych trzech stanowisk. Jakie są ich słabości? Emergentyzm proponuje istnienie wyższych warstw ontycznych, jednak jego zwolennicy nie są w stanie wskazać i wyjaśnić mechanizmu, dzięki któremu na bazie własności fizycznych powstaje świadomość. Prawa łączące warstwy fizyczną, chemiczną, bio­logiczną z warstwą świadomości, nawet jeśli istnieją, wydają się całkowicie poza naszą zdolnością poznania.

Podobnie wydaje się wyglądać możliwość (a raczej niemożliwość) naukowego badania korelacji między obiektywnymi (obserwowalnymi) a subiektywnymi (nieobserwowalnymi) aspektami cząsteczek zakładanymi przez zwolenników panpsychizmu.

Na tle tych słabości fakt, że niematerialny umysł (w tym i świadomość) jest nieobserwowalny, nie wydaje się już tak dyskwalifikujący dla dualizmu substancji. Przeciwko temu stanowisku są jednak wysuwane także inne zarzuty: np. że zakłada znacznie bogatszą ontologię niż stanowiska powyżej (mnoży więcej bytów niż poprzednie, podobno więcej niż potrzeba), no i zakłada interakcję między dwoma diametralnie odmiennymi rodzajami bytów (materii i niematerii), nie proponując żadnego mechanizmu takiego współoddziaływania.

W tak krótkim tekście nie sposób napisać wiele, ograniczę się zatem do rozważenia tej ostatniej słabości dualizmu substancji, proponując eksperyment, który może nieco zmienić stosunek sił pomiędzy wymienionymi powyżej stanowiskami.

Dodatkowe założenie

Zanim zaczniemy eksperyment, przyjmijmy pewną modyfikację dualizmu substancji. Przyjmijmy szersze rozumienie dualizmu, zgodnie z którym istnieją dwa światy: A (nasz fizyczny) i B (świat, w którym natura świadomości nie byłaby tajemnicza, nazwijmy go światem duchowym). Stosunek A do B nie ma charakteru rozłączności, jak przyjmował Kartezjusz, ale B jest bogatszy ontologicznie od A, w ten sposób, że A można traktować jako podzbiór B lub jako pochodny od B.

W podobnej relacji jak B do A znajduje się nasz świat fizyczny do światów wirtualnych, jakie tworzymy w naszych komputerach. Światy wirtualne dadzą się zrozumieć na bazie odwołania procesów fizycznych naszego świata, ale nie są z nim tożsame zakresowo (nasz świat jest znacznie bogatszy).

Dyskusja o świadomości w matriksie

Wyobraźmy sobie teraz, że w wyniku okrutnego eksperymentu podłączono ciała pewnych ludzi tuż po ich narodzeniu (może za pomocą czegoś na kształt neurolinku Elona Muska) do wirtualnego świata, w którym muszą spędzić resztę swojego życia. Z braku czasu pomijam bardziej szczegółowy opis życia w takim świecie. Byłby on na tyle podobny do naszego, że np. jeszcze jako niemowlęta autentyczni ludzie mieliby swoich wirtualnych rodziców (może ich rolę musiałyby odgrywać sztuczne inteligencje), kulturę, edukację, naukę.

Możemy założyć, że po pewnym czasie zanurzeni w wirtualnym świecie ludzie doszliby do takiego poziomu wiedzy, że byliby w stanie zadać filozoficzne pytanie o naturę świadomości i jej relację do znanego im „fizycznego świata”. Zapewne i w tym świecie wobec hipotezy, że „nasza świadomość pochodzi z innego świata, bo ten tutaj nie jest w stanie wyjaśnić jej natury” sformułowano by zarzut, że taka hipoteza zakłada tajemnicze współoddziaływanie między światem fizycznym a światem umysłowym (do którego należy świadomość), jak i to, że jest zbyt bogata ontologicznie. Z naszej jednak perspektywy takie zarzuty są chybione, bo przecież doskonale wiemy, że nasza szersza rzeczywistość i jej powiązanie przyczynowe z wirtualnym światem istnieją.

A może…

Myślę, że nie muszę już tłumaczyć, do czego dążę. Pytanie tylko, czy hipoteza poszerzonej rzeczywistości, w ramach której nasz świat odgrywa rolę rzeczywistości wirtualnej, rzeczywiście daje jakąś przewagę zwolennikom zmodyfikowanej wersji dualizmu substancji (i czy taka nazwa nadal pasuje do takiego stanowiska). Z tym pytaniem (pytaniami), drodzy czytelnicy, muszę was zostawić samych.


Artur Szutta – filozof, pracownik Uniwersytetu Gdańskiego, specjalizuje się w filozofii społecznej, etyce i metaetyce. Jego pasje to przyrządzanie smacznych potraw, nauka języków obcych (obecnie węgierskiego i chińskiego), chodzenie po górach i gra w piłkę nożną.

Tekst jest dostępny na licencji: Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 Polska.
W pełnej wersji graficznej jest dostępny w pliku PDF.

< Powrót do spisu treści numeru.

Ilustracja: Zuzanna Bołtryk

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2024 można zamówić > tutaj.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Skomentuj

Kliknij, aby skomentować

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy