Filozofia religii

Błażej Gębura: Unum argumentum

Dowód ontologiczny stanowi intrygującą próbę wykazania istnienia Boga jedynie za pomocą analizy treści pojęć. Jego ewentualny sukces nie jest zależny od faktów, mających miejsce w świecie. Z tego powodu bywa traktowany jako najmocniejszy argument teistyczny, choć jednocześnie pozostaje celem zmasowanej krytyki. Jest więc bardzo prawdopodobne, że w chwili, gdy czytasz ten artykuł, ktoś na świecie ogłasza nową wersję dowodu, podczas gdy ktoś inny właśnie wyjaśnia, dlaczego Anzelm z Canterbury kompletnie się pomylił.

Zapisz się do naszego newslettera

Tekst ukazał się w „Filo­zo­fuj” 2019 nr 2 (26), s. 26–27. W pełnej wer­sji graficznej jest dostęp­ny w pliku PDF.


Choć pewne anty­cy­pac­je dowodu onto­log­icznego moż­na odnaleźć już w filo­zofii starożyt­nej (choć­by w pis­mach Pla­tona), to w wyraźny sposób sfor­mułował go dopiero Św. Anzelm z Can­ter­bury, włos­ki benedyk­tyn żyją­cy na przełomie XIXII wieku. Anzelm poszuki­wał unum argu­men­tum, a więc jed­nego argu­men­tu, który wystar­czył­by do wykaza­nia, że Bóg ist­nieje, bez odwoły­wa­nia się do objaw­ienia. Rozu­mowanie, które zapro­ponował w drugim rozdziale trak­tatu Proslo­gion, jest genialne w swo­jej pros­to­cie i wychodzi jedynie od treś­ci poję­cia Boga. Bóg rozu­mi­any jest przez Anzel­ma jako to, pon­ad co nic więk­szego nie może być pomyślane. Mówiąc o wielkoś­ci, Anzelm nie ma na myśli żad­nej fizy­cznej cechy, lecz metafizy­czną doskon­ałość. Chodzi mu więc o taki byt, od którego nie moż­na pomyśleć sobie nic doskon­al­szego. Tak rozu­mi­any Bóg ist­nieje przy­na­jm­niej w intelek­cie. Ist­nie­nie w rzeczy­wis­toś­ci jest jed­nak czymś doskon­al­szym niż ist­nie­nie tylko w intelek­cie. Jeśli tak, to moż­na pomyśleć, że Bóg ist­nieje również poza umysłem, a więc ist­nieje w rzeczy­wis­toś­ci. Wtedy Bóg w intelek­cie nie był­by tym, pon­ad co nic więk­szego nie może być pomyślane, gdyż właśnie pomyśleliśmy o czymś więk­szym. To, pon­ad co nic więk­szego nie da się pomyśleć, nie może zatem ist­nieć jedynie w intelek­cie, gdyż nie było­by tym, pon­ad co nic więk­szego nie da się pomyśleć. Musi zatem ist­nieć również w rzeczy­wis­toś­ci.

Wyda­je się, że najskuteczniejszym zarzutem wobec tego rozu­mowa­nia było­by wykazanie, że to, pon­ad co nic więk­szego nie może być pomyślane, nie ist­nieje nawet w intelek­cie. Jed­nak dwaj słyn­ni opo­nen­ci Anzel­ma sięgnęli po zarzu­ty innego rodza­ju.

Doskonała wyspa

Jeden z pier­wszych kry­tyków dowodu Anzel­ma, Gau­nilon, zauważył, że gdy­by Anzelm miał rację, to możli­we było­by dowodze­nie ist­nienia takich przed­miotów, o których skąd­inąd wiemy, że nie ist­nieją. Wystar­czy pomyśleć o czymś takim jak doskon­ała wys­pa. Jeśli ist­nienia doskon­ałej wyspy może­my dowieść podob­nie jak ist­nienia Boga, to w rozu­mowa­niu przed­staw­ionym przez Anzel­ma musi kryć się jak­iś poważny błąd. Zarzut Gau­nilona stanowi paradyg­mat for­mułowanych współcześnie tzw. par­o­dii dowodu onto­log­icznego, a więc rozu­mowań, które są sfor­mułowane w podob­ny sposób i prowadzą do wniosku, który trud­no przyjąć. Na ogół moż­na jed­nak kwes­t­ionować stopień ich podobieńst­wa do dowodu Anzel­ma. Nawet Gau­nilon omaw­ia prze­cież argu­ment na rzecz ist­nienia przed­mio­tu fizy­cznego – doskon­ałej wyspy, co rodzi pode­jrze­nie, czy jest on fak­ty­cznie para­lel­ny wzglę­dem rozu­mowa­nia z Proslo­gionu. Więk­szość par­o­dii dowodu onto­log­icznego ma zresztą olbrzymią wadę; na ogół nie wskazu­ją one, jaki konkret­nie defekt posi­a­da dowód onto­log­iczny. A bez tego trud­no uznać, że pro­jekt Anzel­ma jest skazany na porażkę.

Najbardziej znaną próbą określe­nia, jaką wadę posi­a­da to rozu­mowanie, pod­jął Immanuel Kant w Kry­tyce czys­tego rozu­mu. Filo­zof z Królew­ca twierdz­ił, że błąd dowodu onto­log­icznego tkwi w przyję­ciu, że ist­nie­nie jest predykatem, który doda­je coś do poję­cia danej rzeczy. Pogląd Kan­ta częs­to trak­tu­je się jako decy­du­ją­cy zarzut prze­ci­wko dowodowi onto­log­iczne­mu. Warto przy tym pod­kreślić, że nawet filo­zo­fowie opowiada­ją­cy się za ateizmem, jak np. Gra­ham Oppy czy Nicholas Everitt, wyraża­ją wąt­pli­woś­ci co do tego, czy Kant ma rację. Po pier­wsze, moż­na mieć wąt­pli­woś­ci co do stwierdzenia, że ist­nie­nie nie jest predykatem. Po drugie, nawet gdy­by dało się niezbi­cie wykazać, że nie jest, to trud­no powiedzieć, w jaki sposób miało­by z tego wynikać, że dowód onto­log­iczny jest nieskuteczny. Nie jest bowiem oczy­wiste, że Anzelm zakła­da, iż ist­nie­nie jest predykatem. Moż­na się również zas­tanaw­iać, czy przyję­cie poglą­du Kan­ta nie wyma­ga przyję­cia zarazem jego ide­al­iz­mu epis­te­mo­log­icznego, dla którego należało­by podać jakieś nieza­leżne rac­je. Biorąc te względy pod uwagę, moż­na zaryzykować tezę, że w spraw­ie poprawnoś­ci dowodu onto­log­icznego ostat­nie słowo nie należy do Kan­ta.

Hierarchia doskonałości

Być może zatem słabość dowodu onto­log­icznego tkwi gdzie indziej? Przenikli­wy kry­tyk Anzel­ma mógł­by wskazy­wać, że rozu­mowanie z Proslo­gionu zakła­da ist­nie­nie metafizy­cznej hier­ar­chii doskon­ałoś­ci. Jest to pomysł, który współczes­nym filo­zo­fom musi kojarzyć się z neo­pla­toński­mi schemata­mi, w których świat składał się z następu­ją­cych po sobie coraz doskon­al­szych metafizy­cznych „pięter”. Zarzutem wobec tezy o hier­ar­chicznej struk­turze rzeczy­wis­toś­ci jest spostrzeże­nie, że nie dys­ponu­je­my uni­w­er­sal­nym, obiek­ty­wnym i nieza­wod­nym kry­teri­um, które poz­woliło­by nam porów­nać jakiekol­wiek dwa byty pod wzglę­dem doskon­ałoś­ci. Jak stwierdza jeden ze współczes­nych filo­zofów: „Jak moż­na porówny­wać ze sobą windę i mrówni­ka afrykańskiego?”.

Yujin Naga­sawa w odpowiedzi na ten zarzut sugeru­je, że ist­nieją przy­na­jm­niej dwa mod­ele hier­ar­chii doskon­ałoś­ci. Pier­wszy z nich to mod­el lin­iowy, w którym każdy możli­wy byt zaj­mu­je określony szczebel tej samej metafizy­cznej dra­biny, a Bóg, jako byt naj­doskon­al­szy z możli­wych, zna­j­du­je się na jej szczy­cie. Byty usz­ere­gowane są od najm­niej do najbardziej doskon­ałego. Dru­gi zaś określany jest mianem mod­elu promienis­tego, w którym każdy rodzaj bytu ma swój odręb­ny łańcuch hier­ar­chii, ale na końcu każdego z nich jest Bóg. Bóg jest więc doskon­al­szy od każdego możli­wego zwierzę­cia, każdej możli­wej maszyny i każdego możli­wego przed­mio­tu jakiegokol­wiek rodza­ju. Moż­na zatem przyjąć, że częsty opór wobec tezy o ist­nie­niu hier­ar­chii doskon­ałoś­ci wyni­ka stąd, że automaty­cznie łączymy ją z jej lin­iowym mod­elem, który wyda­je się nam nie do utrzy­ma­nia. Jed­nak przyję­cie mod­elu promienis­tego pozwala zachować intu­icję hier­ar­chicznoś­ci bytu i trak­tować kwest­ię poprawnoś­ci dowodu onto­log­icznego jako wciąż otwartą. Być może współczesne bada­nia nad poprawnoś­cią dowodu onto­log­icznego, mając już właś­ci­wie za sobą fazę anal­iz ściśle log­icznych, wkracza­ją właśnie w etap badań skon­cen­trowanych na metafizy­czno-aksjo­log­icznych aspek­tach teiz­mu bytu doskon­ałego. Nic w tym zresztą dzi­wnego, bo chy­ba nie ma w filo­zofii rozu­mowa­nia bardziej intrygu­jącego niż unum argu­men­tum.


Błażej Gębu­ra – Dok­tor filo­zofii. Uczy w jed­nym z lubel­s­kich liceów. Zaj­mu­je się metafilo­zofią i filo­zofią religii. W wol­nych chwilach rąbie drewno, czy­ta powieś­ci szpiegowskie i oglą­da filmy o samu­ra­jach. Hob­by: jazz i naślad­owanie głosów innych ludzi.

Tekst jest dostęp­ny na licencji: Uznanie autorstwa-Na tych samych warunk­ach 3.0 Pol­s­ka.

< Powrót do spisu treś­ci numeru.

Ilus­trac­ja: Mał­gorza­ta Uglik

Najnowszy numer można nabyć od 17 maja w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2019 można zamówić > tutaj.

Aby dobrowolnie WESPRZEĆ naszą inicjatywę dowolną kwotą, kliknij „tutaj”.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy