Felieton Niepotrzebne skreślić

Błażej Gębura: Wyjście awaryjne

Ludzie nie ewakuują się z beznadziejnych sytuacji, kiedy mają jeszcze na to szansę, a potem jest już po prostu za późno. Utrzymując raczej pesymistyczny pogląd na naturę ludzką, specjalnie mnie to nie dziwi. Jednak choćby ze względu na instynkt samozachowawczy dobrze jest mieć plan B i uniknąć rozczarowań.

Zapisz się do naszego newslettera

Podob­no wśród „poważnych” ludzi, którzy zaj­mu­ją się życiem intelek­tu­al­nym (czymkol­wiek ono jest), nie ma poważniejszej zbrod­ni niż eskapizm. Muszę przyz­nać, że widzę to zupełnie inaczej. Na potwierdze­nie mojego domysłu odwołam się do aneg­do­ty, w której rolę główną ode­grał mój dawny zna­jomy ze studiów. Zawsze, gdy miał przy­go­tować wys­tąpi­e­nie na kon­fer­encję albo refer­at na sem­i­nar­i­um, to decy­dował się na turysty­czny unik i udawał się w długą egzo­ty­czną podróż, żeby odpocząć na które­jś z niekończą­cych się plaż. Rzecz jas­na niko­go o tym nie infor­mował. Zmus­zony przez nas do wyjaśnienia swo­jej kole­jnej absencji, rzu­cił tylko: „Musi­ałem pojechać na Bahamy. Inaczej nie dałbym rady”. Gdy wracał, to planował już następ­ną podróż, choć na hory­zon­cie nie pojaw­ił się żaden nowy refer­at. W każdym razie nigdy nie mieliśmy mu tego za złe, a gdy­byśmy mieli jeszcze w tej kwestii jak­iś wybór, to szcz­erze mówiąc, chęt­nie zamie­nilibyśmy się z nim miejs­ca­mi. Człowiek nie jest samot­ną wyspą, ale cza­sem dobrze sobie przy­pom­nieć jak smaku­je splen­did iso­la­tion.

À pro­pos wysp. Z pewnoś­cią jed­nym z najlep­szych zakończeń w his­torii całej lit­er­atu­ry jest to, po które Pla­ton sięgnął w Kri­ti­asie, dia­logu trak­tu­ją­cym o potędze i moral­nym upad­ku Atlanty­dy. Widząc hanieb­ne zachowanie jej mieszkańców, Zeus postanaw­ia zgro­madz­ić „wszys­t­kich Bogów w ich najcz­cigod­niejszym mieszka­niu, które zna­j­du­je się w samym środ­ku całego świa­ta”. Jest to bowiem miejsce, z którego widać „wszys­tko, co bierze udzi­ał w pow­stawa­niu”. Twór­ca Akademii ury­wa jed­nak nar­rację i decy­du­je się na cliffhang­er. Wiemy tylko, że Zeus zabrał wtedy głos, ale z tek­stu nie wyni­ka jed­nak, co dokład­nie powiedzi­ał temu olimpi­jskiemu audy­to­ri­um. Atlanty­da oczy­wiś­cie nie skończyła najlepiej, ale było­by miło poz­nać przekonu­jące uza­sad­nie­nie jej losu. Pla­ton najwyraźniej uznał, że decyzję w tej kwestii lep­iej pode­j­mować na wyższym szczeblu, a śmiertel­ni­cy nie powin­ni się do niej mieszać. Prob­lem tylko w tym, że zazwyczaj, gdy decyzję pode­j­mu­je jakieś odgórne gremi­um, to moż­na spodziewać się tylko dwóch następstw: sta­gnacji lub destrukcji.

Być może uciecz­ka jest po pros­tu syn­on­imem kul­tu­ry, którą stworzyliśmy prze­cież po to, żeby znaleźć się jak naj­dalej od przy­rody i śmier­ci; udowod­nić nie tylko, że jesteśmy czymś zupełnie innym, ale umiemy też radz­ić sobie o włas­nych siłach. I trze­ba przyz­nać, że na pier­wszy rzut oka udało nam się zapro­jek­tować bard­zo przy­jemne ekstery­to­ri­um. Są w nim muzea, fil­har­monie, klu­by jaz­zowe, uni­w­er­syte­ty, restau­rac­je i base­ny olimpi­jskie. Spędza­jąc czas w tego typu przy­bytkach, powoli zaczy­namy zdawać sobie sprawę z tego, że żyje­my w świecie, w którym już chy­ba tylko o herba­cie moż­na powiedzieć, że jest ety­cz­na. Szukamy wtedy dro­gi do ponownego zjed­noczenia się z naturą, ale moim zdaniem powodu­je nami jedynie prag­nie­nie odnalezie­nie lep­szego społeczeńst­wa, którego nie nęka­ją przestępc­zość zor­ga­ni­zowana i choro­by cywiliza­cyjne. Rozczarowani próbu­je­my innej dro­gi ewakua­cyjnej, ale każdy z nas lekce­waży szkole­nia prze­ci­w­pożarowe. Gdy więc jest już naprawdę bard­zo źle, to jest tak naprawdę jeszcze gorzej, bo każdy bieg­nie w innym kierunku.


Błażej Gębu­ra – Dok­tor filo­zofii. Zaj­mu­je się filo­zofią religii, metafilo­zofią i epis­te­mologią. W wol­nych chwilach rąbie drewno i nało­gowo czy­ta powieś­ci szpiegowskie. Hob­by: pisanie i kolekcjonowanie płyt jaz­zowych.

Kole­jny feli­eton z cyk­lu „Niepotrzeb­ne skreślić” ukaże się za dwa tygod­nie.

Najnowszy numer można nabyć od 3 stycznia w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2020 można zamówić > tutaj.

Aby dobrowolnie WESPRZEĆ naszą inicjatywę dowolną kwotą, kliknij „tutaj”.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Sklep

55 podróży filozoficznych okładka

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy