Fragment z klasyka Historia filozofii starożytnej Popularyzacja

Cyceron: Wolność ludzka a determinizm

Cyceron
Źródło: O przeznaczeniu 40–43, przeł. W. Kornatowski, w: Cyceron, Pisma filozoficzne, t. 1, Warszawa 1960, s. 426–429.

Albowiem owi dawni filo­zo­fowie, których zdaniem wszys­tko dzieje się z przez­naczenia, utrzymy­wali, że nie­u­niknione i konieczne są także przyz­wole­nia. Nato­mi­ast ci, którzy byli prze­ci­wnego zda­nia, uwal­niali przyz­wole­nia z przez­naczenia i dowodzili, że gdy­by przyz­wole­nia pod­porząd­kować przez­nacze­niu, to nie dało­by się odd­zielić ich od koniecznoś­ci. Rozu­mowali oni tak: „Jeśli wszys­tko dzieje się z przez­naczenia, to wszys­tko jest skutkiem uprzed­nich przy­czyn. A jeśli doty­czy to także prag­nień ludz­kich, to roz­cią­ga się i na to, co jest następst­wem prag­nień, a więc na przyz­wole­nia. Ale jeśli przy­czy­na prag­nień nie zależy od nas, to i prag­nienia nie są w naszej mocy. Jeżeli tak, to również i skut­ki tych prag­nień nie zależą od naszej woli. Prze­to ani przyz­wole­nia, ani czyny nasze nie są w naszej mocy. Stąd zaś wyni­ka, że ani pochwały i nagany, ani nagrody i kary nie są uza­sad­nione. Ponieważ pogląd ten jest błęd­ny, sądzą oni, że zasługu­je na przyję­cie wniosek, że nie wszys­tko, co się dzieje, dzieje się z woli przez­naczenia.

Chryzyp zaś, który z jed­nej strony odrzu­cał konieczność, a z drugiej strony twierdz­ił, że nic nie dzieje się bez uprzed­niej przy­czyny, dla uniknię­cia koniecznoś­ci, a utrzy­ma­nia przez­naczenia rozróż­ni­ał roz­maite rodza­je przy­czyn. „Jedne z przy­czyn – wywodz­ił – są zasad­nicze i początkowe, inne pomoc­nicze i bard­zo bliskie. Dlat­ego mówiąc, że wszys­tko dzieje się z przez­naczenia na mocy przy­czyn uprzed­nich, nie chce­my byna­jm­niej rozu­mieć, iż spraw­ia­ją to przy­czyny zasad­nicze i początkowe, lecz mamy na myśli uprzed­nie przy­czyny pomoc­nicze i bard­zo bliskie”. Na rozu­mowanie zaś, którem dopiero co przed­staw­ił, odpowia­da tak: jeśli wszys­tko dzieje się z przez­naczenia, to wprawdzie wyni­ka stąd, że wszys­tko jest skutkiem uprzed­nich przy­czyn, lecz byna­jm­niej nie chodzi tu o przy­czyny zasad­nicze i początkowe, ale o przy­czyny pomoc­nicze i bard­zo bliskie. Jeśli nawet i one nie są w naszej mocy, nie znaczy to, aby także prag­nienia nie były w naszej mocy. Wynikało­by to jedynie wtedy, gdy­byśmy twierdzili, że wszys­tko dzieje się przez przy­czyny zasad­nicze i początkowe; ponieważ bowiem przy­czyny te nie są w naszej mocy, nie mielibyśmy mocy również nad naszy­mi prag­nieni­a­mi. Toteż wniosek niniejszy godzi w tych, którzy przyj­mu­ją przez­nacze­nie i łączą z nim konieczność; wcale nie godzi zaś w tych, którzy przez uprzed­nie przy­czyny nie rozu­mieją przy­czyn zasad­niczych i początkowych. To, że przyz­wole­nia uważane są za wynika­jące z uprzed­nich przy­czyn, da się – jego zdaniem – łat­wo wyjaśnić. Bo cho­ci­aż przyz­wole­nie może dojść do skutku tylko pod wpły­wem rzeczy oglą­danych, to jed­nak takie wraże­nia wzrokowe stanow­ią przy­czynę bard­zo bliską, a nie początkową. Jak powiedzieliśmy poprzed­nio, sprawa z przyz­wole­niem przed­staw­ia się wedle Chryzy­pa tak, iż nie może ono wprawdzie dojść do skutku bez bodź­ca zewnętrznego (takim bodźcem muszą być wraże­nia wzrokowe), lecz podob­ne jest do owego Chryzy­powego wał­ka czy bąka: nie mogą one zacząć obra­cać się bez uzyska­nia jakiegoś napę­du, ale gdy go otrzy­ma­ją, to i wałek toczy się potem z włas­nych przy­rod­zonych cech, i bąk krę­ci się z włas­nej natu­ry. „Jak więc – powia­da – ten, kto popch­nął wałek, zapoc­zątkował wprawdzie jego ruch, lecz nie dał wałkowi zdol­noś­ci toczenia się, tak też ode­brane wraże­nie odciśnie się wprawdzie i jak­by wyry­je w duszy swój obraz, lecz przyz­wole­nie pozostanie w naszej mocy; tak jak to zostało powiedziane o wałku, otrzy­mu­je ono bodziec z zewnątrz, lecz w dal­szym ciągu będzie dzi­ałało z włas­nej siły i włas­nej natu­ry. I gdy­by coś stało się bez uprzed­niej przy­czyny, było­by fałszem, że wszys­tko dzieje się z wyroku przez­naczenia. Jeśli zaś uzna­je­my za praw­dopodob­ne, że wszys­tko, co się dzieje, ma swo­ją uprzed­nią przy­czynę, to jak­iż moż­na by przy­toczyć dowód, który by zmusił do przyz­na­nia, że nie wszys­tko jest dziełem przez­naczenia? Chodzi tylko o to, by zdawać sobie sprawę z różnic zachodzą­cych między przy­czy­na­mi”. Tak przed­staw­ił to Chryzyp.


Pobierz plik w PDF.

Najnowszy numer można nabyć od 3 września w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2020 można zamówić > tutaj.

Aby dobrowolnie WESPRZEĆ naszą inicjatywę dowolną kwotą, kliknij „tutaj”.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Skomentuj

Kliknij, aby skomentować

55 podróży filozoficznych okładka

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy