Filozofia dla dzieci Filozofia w szkole Wywiady

Czy dzieci w Polsce będą filozofować?

Wywiad Sylwia Ewelina
Na tegorocznym spotkaniu członków SOPHIA Łukasz Krzywoń rozmawiał z Sylwią Falińską i Eweliną Grądzką o ich doświadczeniach w filozofowaniu z dziećmi w Polsce i w Holandii. Co możemy zrobić, by filozofowanie z dziećmi znalazło w Polsce swoje miejsce na stałe oraz jakie korzyści płyną z prowadzenia dociekań filozoficznych z dziećmi?

Sylwio, jak zetknęłaś się z filozofowaniem z dziećmi?

Sylwia Falińska: Po raz pierwszy spotkałam się z filozofią dla dzieci, kiedy studiowałam filozofię. Moim profesorem był Robert Piłat, który we wczesnych latach 90., wraz ze swoimi współpracownikami, był jednym z pionierów filozofowania z dziećmi w Polsce.

Niedługo potem dostałam od prof. Piłata ogromny plecak pełen książek, autorstwa Matthew Lipmana i Phillipa Cama, prac Ann Margaret Sharp i Catherine McCall oraz materiałów dydaktycznych ze studium „Filozofia w szkole”.

Pan profesor powiedział mi wtedy „Sylwia, teraz ty coś z tym zrób”, więc wzięłam te wszystkie książki i materiały. Ponieważ byłam w tym czasie nauczycielką angielskiego, zapytałam dyrektorkę szkoły, czy mogłabym raz w tygodniu poprowadzić lekcję filozofii dla klas 4–6. Pani dyrektor się zgodziła. Wiedziała co to są dociekania filozoficzne dla dzieci, ponieważ jej syn brał udział w zajęciach P4C (Philosophy For Children), czyli prowadzonych metodą Lipmana, w Stanach Zjednoczonych.

Bez żadnego szkolenia, metodą eksperymentów, bazując na materiałach od profesora Piłata, uczyłam się, jak prowadzić dociekania filozoficzne z dziećmi. Bardzo pomocne były dla mnie w tamtym czasie książki Philipa Cama, który zaadoptował metodę Lipmana do potrzeb nauczycieli w formie różnorodnych ćwiczeń i tzw. narzędzi myślenia. Takie zajęcia prowadziłam przez 4 lata, a równolegle prowadziłam lekcje z filozofii w liceum, gdzie stworzyłam swój własny program. Tam zajęcia zaczynały się od wspólnych filozoficznych dociekań, potem wnioski do których dochodziliśmy analizowaliśmy i porównywaliśmy z rozwiązaniami istniejącymi już wcześniej w filozofii. Uczniom bardzo podobała się ta forma lekcji, bo nikt przedtem nie zaangażował ich w taki sposób w naukę. Było to dla mnie też nie lada wyzwanie, bo sama pisałam konspekty na wszystkie zajęcia.

Teraz takie konspekty są coraz bardziej dostępne również w języku polskim, m.in. na portalu filozofuj.eu. Jak potem potoczyła się twoja przygoda z filozofią dla dzieci?

SF: Potem przeprowadziłam się do Holandii z powodów miłosnych i podjąłam tam pracę jako nauczycielka angielskiego. Przez parę lat nie odważyłam się na filozofowanie z dziećmi, ze względu na barierę języka niderlandzkiego. Gdy jednak w 2013 r. dowiedziałam się, że Phillip Cam przyjedzie do Holandii na swoje ostatnie przed emeryturą tournée po Europie, postanowiłam, że muszę tam być. Okazało się, że nie było wielu chętnych na jego warsztaty i prezes Centrum Kinderfilosofie Nederland (Centrum Filozofowania z Dziećmi w Holandii) zorganizował te zajęcia u siebie w domu. W ten sposób, na jednym spotkaniu, poznałam zarazem swojego „guru”, Phillipa Cama, oraz środowisko ludzi zajmujących się filozofowaniem z dziećmi w Holandii. Potem zostałam poproszona, by filozofować z grupą dorosłych w Arnhem, pod patronatem Towarzystwa Humanistycznego. Pani prezes zauważyła wówczas, że na spotkania humanistów przychodzą zazwyczaj tylko ludzie starsi, a bardzo jej zależało, aby pojawiły się też osoby w średnim wieku. Niestety, wiele takich osób nie mogło dołączyć, ponieważ nie miało w tym czasie co zrobić ze swoimi dziećmi. Tak też powstał pomysł, że pani prezes będzie prowadzić swoją grupę humanistyczną z dorosłymi, a ja poprowadzę grupę z dziećmi. Obie równocześnie podejmowałyśmy ten sam temat ze swoją grupą, ona rozmawiała z dorosłymi, a ja filozofowałam z dziećmi. Prowadzimy te zajęcia już czwarty sezon, ale w nadchodzącym chcemy nieco zmienić ich formę. W nowym roku szkolnym mam też zamiar poprowadzić kursy filozofowania z młodzieżą i dorosłymi, na których będziemy nie tylko dociekać, ale również ćwiczyć, jak wykorzystywać różne narzędzia myślenia.

Czy rozważasz możliwość, by poprowadzić taki kurs w Polsce?

SF: Byłoby to dla mnie nowe wyzwanie. Tydzień po naszym spotkaniu będę prowadzić warsztaty dla nauczycieli w Holandii o filozofowaniu z dziećmi metoda Philipa Cama. W Polsce brakowało mi dotychczas kontaktów, ale w tym roku po raz pierwszy na spotkaniu SOPHIA są też Polacy, z którymi można podjąć współpracę, więc miejmy nadzieję, że coś uda się w końcu razem zorganizować. To fantastyczna perspektywa.

Ewelino, a jak zaczęła się twoja przygoda z filozofią dla dzieci?

Eweliną Grądzka: Zaczęła się całkiem niedawno i była związana ze poczuciem zwątpienia podczas studiów doktoranckich z filozofii. Taka sytuacja niestety pojawia się u wielu ludzi, którzy mają kontakt z filozofią akademicką. W pewnym momencie miałam wrażenie, że dla mnie taka filozofia straciła swój pierwotny sens, gdyż zbytnio zajęła się stroną formalną, cytatami, przypisami, artykułami, konferencjami. Zastanawiałam się, czy ja nadal chcę się filozofią zajmować, zwłaszcza że prócz teoretycznych zainteresowań mam praktyczne podejście do wielu spraw. Prowadzę stowarzyszenie i organizuję różne projekty edukacyjne.

Jak nazywa się twoja organizacja?

EG: Stowarzyszenie „Pod wspólnym niebem”. Zajmujemy się astronomią, poprzez którą próbujemy zainteresować dzieci i młodzież naukami ścisłymi. Astronomia budzi entuzjazm dzieci, łatwo przyciąga uwagę, jest atrakcyjna. W tej chwili prowadzimy projekty w takich miejscach jak Kirgistan, Armenia i oczywiście Polska. Realizując te projekty, zauważyłam, że czegoś tam brakuje. A mianowicie krytycznego i filozoficznego myślenia. Te dwa przemyślenia dotyczące studiów filozoficznych oraz treści projektów zbiegły się w czasie. Na szczęście wkrótce natrafiłam na artykuł Petera Worleya w „The Guardian” i zrozumiałam, co będzie odpowiedzią na moje potrzeby. Postanowiłam dać jeszcze szansę filozofii i pojechałam na szkolenie organizowane przez The Philosophy Foundation w Londynie, prowadzone przez Worleya. Szkolenie miało bardzo praktyczny charakter i oferowało szeroki wachlarz narzędzi, użytecznych w różnych sytuacjach powstających w trakcie filozofowania z dziećmi. Metoda tam prezentowana nadaje się też świetnie na typową 45-minutową lekcję, gdzie nauczyciel zmaga się zarówno z szybkim upływem czasu, jak i zachowaniem dzieci. Trzy miesiące później wróciłam do Londynu, by odbyć tam praktykę w szkole podstawowej, co było częścią akredytacji przy „The Philosophy Foundation”.

Widziałem też twoją ulotkę z Akademii Małego Filozofa. Co to za zajęcia?

EG: Po powrocie zaproponowałam jednej z lokalnych szkół podstawowych przeprowadzenie darmowych zajęć. Chciałam sprawdzić się w języku polskim, ponieważ jak na razie doświadczenie miałam tylko w języku angielskim. Zajęcia bardzo się spodobały dyrekcji i uczestnikom. Szkoła Podstawowa nr 21 w Gdyni poprosiła Radę Dzielnicy Śródmieście o wsparcie i uzyskała środki na dalsze zajęcia z filozofowania z dziećmi. Niedaleko znajdowała się księgarnia Fundacji Vademecum, gdzie prowadzone są zajęcia podobnego typu dla dorosłych. Korzystając z tego zbiegu okoliczności, weszłam i zapytałam, czy nie są zainteresowani zajęciami również dla dzieci. Okazało się, że taki projekt już wcześniej był realizowany i że jest zainteresowanie, ale Fundacja straciła prowadzącego. Razem z Emilią Smentek napisałyśmy projekt i otrzymałyśmy dofinansowanie z Miasta Gdyni na realizację Akademii Małego Filozofa. Zajęcia odbywają się regularnie dla starszaków i maluchów.

Co jest potrzebne w Polsce, żeby filozofowanie z dziećmi stało się bardziej popularne, zwłaszcza że filozofia znalazła się w nowej Podstawie programowej 2018/2019. Czego brakuje w Polsce i co moglibyśmy z tym zrobić?

EG: Myślę, że brakuje przede wszystkim wiedzy na temat filozofowania z dziećmi (P4C). Nadal jest niewiele osób, które się tym zajmują, zwłaszcza pracą dziećmi z przedszkoli i szkół podstawowych. Kiedy rozmawiam na ten temat z różnymi ludźmi – rodzicami, pedagogami, dyrektorami szkół – to wielu z nich wyraża duże zainteresowanie taką formą zajęć. Brakuje jednak kadry. Należałoby też zastanowić się, kto powinien prowadzić takie zajęcia. Czy mają to być absolwenci filozofii, czy lokalni nauczyciele? Kto będzie lepiej realizować to zadanie? Osobiście myślę, że to absolwenci filozofii powinni być grupą docelową, ponieważ ważna jest przede wszystkim wiedza filozoficzna i jej specyfika. Dodatkowo, obecność osoby z zewnątrz, która by prowadziła zajęcia filozoficzne z dziećmi, pozwoliłaby na wytworzenie się nowych relacji w grupie (innych od tych, które zostały utrwalone już wcześniej). Na początek należy stworzyć kadrę ludzi przygotowanych do filozofowania z dziećmi, którzy potem szkoliliby nauczycieli. Niewiele jest też podręczników metodycznych do dociekań filozoficznych z dziećmi w języku polskim (np. w języku angielskim powstała już pokaźna oferta rzetelnych materiałów dydaktycznych). Metoda, którą proponuje m.in. Peter Worley czy inni praktycy z Wielkiej Brytanii, pozwala bardzo łatwo zacząć tego typu pracę. Przydałoby się coś takiego w języku polskim. Zastanawiam się nad przetłumaczeniem niektórych z jego publikacji. Wiem też, że i ty, Łukaszu, przygotowujesz publikację na polski rynek. Czekam z zainteresowaniem na twoją książkę Filozofuj z dziećmi (ukaże się w grudniu 2018 – przyp. red.) i myślę, że przyczyni się ona w jakimś stopniu do spopularyzowania P4C w Polsce.

SF: Metody, o jakich wspomniała Ewelina, powinny ułatwić nauczycielom zadanie wprowadzenia filozofowania do szkół. Myślę, że to, czego jeszcze brakuje w Polsce, to jakieś zrzeszenie skupiające ludzi zajmujących się filozofowaniem z dziećmi. W Holandii na przykład istnieje Centrum Filozofowania z Dziećmi. Potrzebna jest jakaś aktywna instytucja, która może np. wysyłać biuletyny, organizować szkolenia, być platformą dla wymiany doświadczeń, nawiązywania nowych kontaktów i prowadzenia public relations na rzecz filozofowania z dziećmi. (W Polsce istnieje od 2002 Stowarzyszenie Edukacji Filozoficznej „Phronesis”, zajmujące się m.in. szkoleniem nauczycieli z P4C – przyp. red.).

EG: Działania wspierające nauczycieli w prowadzeniu przez nich zajęć z dociekań filozoficznych pojawiły się już w latach 90. Powstała podstawa programowa, z której też obecnie korzystam: „Filozoficzne dociekania z dziećmi i młodzieżą”, przygotowana przez zespół filozofów współpracujących z Fundacją Edukacja dla Demokracji. Sformułowano w niej cele dociekań i przewidywane rezultaty. Ta podstawa jest bardzo pomocna w prezentowaniu korzyści edukacyjnych, jakie osiągną nauczyciele i uczniowie pracujący według programu P4C. Kiedy wybieram się na pierwsze spotkanie z dyrekcją danej szkoły, powołuję się właśnie na ten dokument. Potrzebna jest też grupa aktywnych ludzi i jakiś zjazd, na którym osoby zainteresowane P4C mogłyby się spotkać, wymienić doświadczeniami i szukać wspólnie nowych rozwiązań. O corocznej konferencji w Gdańsku „Jak uczyć filozofii i etyki w szkole”, o której mi wspomniałeś, dowiedziałam się po fakcie. Jest to ogólny problem przepływu informacji i komunikacji w środowisku. Jak można dotrzeć do społeczeństwa z ideą filozofowania? Nawet to spotkanie SOPHIA w Odense bardzo mnie zainspirowało otwartością i wyrozumiałym, wspierającym podejściem uczestników. SOPHIA co roku odbywa się w innym kraju i właśnie postanowiłam, że postaramy się zorganizować je w którymś roku również w Polsce – w Trójmieście, skąd pochodzę. Z informacji, jakie uzyskałam od Rady SOPHIA, należy przygotować propozycję logistyczną i komisja wybierze najatrakcyjniejszą ofertę. Miejmy nadzieję, że nam się uda! Z pewnością SOPHIA przyciągnie wielu uczestników.

Czy jest jeszcze jakiś inny wymiar, który może stwarzać trudności w popularyzowaniu edukacji filozoficznej wśród dzieci?

EG: Na koniec chciałam jeszcze dodać, że próbując zachęcać do takich zajęć, spotkałam się z krytyką, że zajmujemy się rozwojem soft skills, zamiast konkretów. Trzeba czasem przekonywać np. urzędników, że dzieci powinny przede wszystkim nauczyć się po prostu myśleć. Należy jednak wsłuchać się w krytykę tych ludzi, bo to oni decydują o środkach na takie projekty. Kwestie finansowania takich przedsięwzięć to też ważny temat, z którym trzeba się zmierzyć. Jakich argumentów wtedy używać? Należy być przygotowanym do odpowiedzi na różne wątpliwości.

SF: Są też inne opcje. W Holandii też spotykam się z problemami w stylu: nie ma środków, czasu albo miejsca na filozofowanie w programie szkolnym. W dwóch szkołach zorganizowaliśmy po prostu zajęcia dodatkowe, w ramach różnych zajęć pozalekcyjnych. Na takie zajęcia przychodzą bardziej zmotywowane dzieci, ponieważ same sobie wybrały tę aktywność. Drugi sposób to korzystanie z programów socjalnych dla grup zagrożonych wykluczeniem. Te programy często zakładają łącznie takich dziedzin jak kultura, sztuka, natura. Zostałam poproszona, aby poprowadzić zajęcia filozoficzne dla dzieci z takiej grupy, w ramach programu przeciwdziałania wykluczeniu. Filozofowanie w takich przypadkach staje się jednym z elementów programowych i tym samym łatwiej jest do niej przekonać.

EG: W Polsce pojawia się już przesyt wieloma podobnymi do siebie zajęciami i rodzice szukają dla swoich dzieci czegoś nowego. Widzimy to na przykładzie naszego projektu Akademia Małego Filozofa, zgłaszają to sami opiekunowie. Jest jednak różnica w pracy z dziećmi w ramach zajęć dodatkowych a pracą z całą klasą w ramach zajęć szkolnych. W drugim przypadku budują się wzajemne relacje, dzieci uczą się siebie szanować, bez względu na to, co o sobie już wiedzą i myślą. Na zajęcia dodatkowe może przyjść niewielu uczniów, a podczas lekcji w ramach obowiązkowego czasu zajęć mają szansę skorzystać wszyscy. Obserwowałam, jak zmieniają się relacje w klasie podczas trwania zajęć. Problemy wewnętrzne danej klasy często wychodzą podczas filozofowania i mieliśmy okazję porozmawiać o nich właśnie w sposób filozoficzny, bardziej abstrakcyjny i to zmieniło atmosferę na lepszą w tej grupie. Dodatkowo, nauczycielki po moich zajęciach zgłaszały, że były zdumione, jak ciekawie i kreatywnie wypowiadali się uczniowie, którzy zazwyczaj na innych zajęciach tego nie robili. To są właśnie walory prowadzenia dociekań filozoficznych z dziećmi w szkole.

SF: Takie było również moje doświadczenie, kiedy prowadziłam regularne zajęcia w szkole. Taka aktywność rozwija dodatkowo kompetencje społeczne uczniów, a nie tylko umiejętność krytycznego myślenia. Filozofowanie wspomaga także rozwój językowy i rozwija umiejętności myślenia, potrzebne do nauki przedmiotów ścisłych. Niestety, wciąż trudno do tego przekonać dyrektorów i sponsorów, dla których jak mówiłaś, filozofowanie brzmi zbyt soft.

To była bardzo owocna rozmowa i niesamowite spotkanie tutaj, w Danii. Dziękuję serdecznie w imieniu redakcji „Filozofuj!” i wszystkich, którzy szukają inspiracji w tym temacie. Miejmy nadzieję, że Polska będzie coraz bardziej otwarta na filozofowanie z dziećmi.

SOPHIA Network Meeting odbyło się w maju 2018 roku w Odense, Dania.

Relacja z wydarzenia dostępna jest > tutaj.

Wywiad przeprowadził Łukasz Krzywoń


Ewelina Grądzka – edukatorka, popularyzatorka nauki i metody naukowej poprzez zajęcia z astronomii i filozofii. Prezes Stowarzyszenia „Pod wspólnym niebem”, którego misją jest zaangażowanie w budowanie społeczeństwa opartego na wiedzy i promowanie idei pokoju oraz współpracy. Prowadzi projekty w Polsce i zagranicą, w krajach rozwijających się np. Kirgistan, Armenia. Wierzy, za Arystotelesem, że „wszystkim ludziom wrodzone jest pragnienie poznania”. Przeszła szkolenie z facylitacji zajęć z filozofii dla dzieci przy „The Philosophy Fundation”, przy której pozostaje akredytowanym specjalistom oraz jest członkiem SOPHIA- European Fundation for the Advancement of Doing Philosophy with Children. Prowadzi zajęcia w ramach projektu „Akademia małego filozofa” finansowanego ze środków Miasta Gdynii we współpracy z Fundacją Vademecum.


Sylwia Falińska – edukatorka filozofii dla dzieci, zainspirowana do tego w latach 9o. przez prof. Roberta Piłata. Ukończyła filozofię, psychologię społeczną i NKJA w Warszawie. Filozofowała z dziećmi w szkole podstawowej i liceum w Polsce. Od 2013 filozofuje z dziećmi, młodzieżą i dorosłymi w regionie Arnhem w Holandii. Wspólpracuje z Centrum Kinderfilosofie Nederland i Humanistisch Vebond Arnhem. Jest członkiem SOPHIA – European Fundation for the Advancement of Doing Philosophy with Children. W swoich zajęciach wykorzystuje elementy psychologicznego treningu twórczości. Pracuje również jako nauczycielka języka angielskiego w holenderskim liceum.


Łukasz Krzywoń – magister filozofii, absolwent Uniwersytetu Śląskiego, od 14 lat żyjący w Irlandii. Jego praca magisterska Ukryty Blask, W świecie Carlosa Castanedy ukazała się drukiem w 2005 roku. Artysta, muzyk. Od wielu lat pracuje z dziećmi i młodzieżą, prowadząc m.in. dociekania filozoficzne w szkołach. Specjalista ds. filozofii dla dzieci z The Philosophy Foundation w Londynie. Uczy o ochronie środowiska w szkołach dla Green-Schools Ireland. Organizuje kółka bębniarskie, męskie kręgi, uczy polinezyjskiego Sasa, chińskiego tai chi, maluje artystyczne murale, z różnymi grupami tworzy artystyczne mandale, uczy praktyki uważności i relaksacji. Lubi podróżować i uwielbia kinematografię. Autor książki Filozofuj z dziećmi. Poradnik do prowadzenia filozoficznych dociekań z dziećmi i młodzieżą.,której premiera przewidziana jest na grudzień 2018.


Najnowszy numer można nabyć od 1 lipca w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2022 można zamówić > tutaj.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy