Opracowania

Dlaczego uczę filozofii w szkole podstawowej?

Zachęcając dzieci do badania świata z perspektywy innej niż ich własna, filozofia stwarza pokolenie „dociekliwych umysłów”, które będą dorastać walcząc z założeniami, które nas ograniczają – pisze na łamach portalu „The Guardian” Giacomo Esposito, nauczyciel filozofii w szkole podstawowej, współpracujący z „The Philosophy Foundation” – think tankiem zajmującym się upowszechnianiem filozofii, w tym wprowadzaniem jej do szkół.

Zapisz się do naszego newslettera

Za każ­dym razem, gdy mówię, że jestem nauczy­cie­lem filo­zo­fii w szko­le pod­sta­wo­wej, reak­cja jest zawsze taka sama. Na twa­rzach moich roz­mów­ców malu­je się peł­ne nie­do­wie­rza­nia spoj­rze­nie, kie­dy wyobra­ża­ją sobie mnie wykła­da­ją­ce­go Trak­tat logicz­no-filo­zo­ficz­ny Wit­t­gen­ste­ina w kla­sie skła­da­ją­cej się z osłu­pia­łych siedmiolatków

– wyzna­je Esposito. 

Zapew­nia jed­nak, że nie zasy­pu­je dzie­ci ani nazwi­ska­mi filo­zo­fów, ani facho­wy­mi ter­mi­na­mi filo­zo­ficz­ny­mi. Nie­mniej nie sta­no­wi to wytłu­ma­cze­nia, dla­cze­go war­to nauczać filo­zo­fii dzie­ci, nadal moż­na mieć wątpliwości: 

Czy dzie­ci nie powin­ny uczyć się pisa­nia i czy­ta­nia zamiast zasta­na­wiać się nad tym, czy drze­wa, któ­re upa­da­ją pośrod­ku nie­za­miesz­ka­łe­go lasu, wyda­ją jaki­kol­wiek dźwięk?

Po pierw­sze wyda­je się, że dzie­ci mają natu­ral­ną zdol­ność do filo­zo­fo­wa­nia. Są cie­ka­we świa­ta i nie­wie­le kwe­stii uzna­ją za oczy­wi­ste. Espo­si­to – jak sam mówi – raczej prak­ty­ku­je z ucznia­mi filo­zo­fię niż jej uczy. 

Zawsze też pod­czas zajęć, sta­ram się sia­dać z tyłu kla­sy; jestem tam po to, aby pomóc dzie­ciom w przed­sta­wie­niu swo­ich myśli, jed­nak tak napraw­dę to tyl­ko od nich zale­ży, w któ­rą stro­nę podą­żać będzie dys­ku­sja i same zade­cy­du­ją, o czym będą chcia­ły rozmawiać.

Posta­wa dzie­ci cią­gle zdu­mie­wa Esposito:

Ostat­nio pro­wa­dzi­łem lek­cje doty­czą­cą podró­ży w cza­sie. W odpo­wie­dzi na moje stwier­dze­nie, że „czas jest jedy­nie wra­że­niem”, dzie­się­cio­let­ni chłop­czyk po chwi­lo­wym zasta­no­wie­niu powie­dział: „Czas jest czymś innym dla nas, a czym innym dla Wszech­świa­ta, ponie­waż sto lat upły­wa w nim w bły­ska­wicz­nym tem­pie, nato­miast dla ludzi jest to nie­zwy­kle dłu­gi okres… Dla­te­go czas może być w pew­nej mie­rze wrażeniem”.

Po dru­gie, filo­zo­fia uczy logicz­ne­go i kry­tycz­ne­go myśle­nia, popraw­ne­go argu­men­to­wa­nia, a tak­że dostrze­ga­nia sła­bych punk­tów w cudzej argu­men­ta­cji, co jest kapi­tal­ną kom­pe­ten­cją w plu­ra­li­stycz­nym i demo­kra­tycz­nym społeczeństwie. 

Pomoc­ne oka­zu­ją się w tym dzi­wacz­ne, nie­praw­do­po­dob­ne przy­kła­dy, któ­re zda­ją się być usu­wal­ne z – a przez to zupeł­nie nie­istot­ne dla – nasze­go real­ne­go świa­ta (tak jak w przy­kła­dzie drze­wa w lesie). Jed­nak­że te ćwi­cze­nia są gim­na­sty­ką myślo­wą, tre­nin­giem dla umy­słu, by mógł on funk­cjo­no­wać w spo­sób bar­dziej kla­row­ny i kre­atyw­ny, co może przy­nieść korzyść dla każ­de­go aspek­tu nasze­go życia 

– prze­ko­nu­je Esposito.

Dla­cze­go więc wize­ru­nek filo­zo­fii jest nie­ade­kwat­ny do jej fak­tycz­nej przy­dat­no­ści? Espo­si­to tłu­ma­czy, że ludzie czę­sto mylą fakt, że kom­pe­ten­cje uzy­ska­ne dzię­ki filo­zo­fii są przy­dat­ne w bar­dzo wie­lu zawo­dach i sfe­rach życia spo­łecz­ne­go czy kul­tu­ral­ne­go, z tym, że filo­zo­fia jako taka nie przy­go­to­wu­je wprost do kon­kret­ne­go zawo­du, aktyw­no­ści spo­łecz­nej czy kul­tu­ral­nej, przez co uwa­ża­na je za nieużyteczną.

Jed­nak Espo­sio widzi w kształ­ce­niu filo­zo­ficz­nym per­spek­ty­wicz­ne korzyści:

Im wię­cej uczę, tym bar­dziej jestem prze­ko­na­ny, że nauka kwe­stio­no­wa­nia swo­ich wła­snych poglą­dów jest naj­więk­szą korzy­ścią, jaka pły­nie z upra­wia­nia filo­zo­fii. Zachę­ca­jąc dzie­ci do bada­nia świa­ta z per­spek­ty­wy innej niż ich wła­sna, filo­zo­fia stwa­rza poko­le­nie „docie­kli­wych umy­słów”, któ­re będą dora­stać wal­cząc z zało­że­nia­mi, któ­re nas ogra­ni­cza­ją. Moż­li­we, że któ­ryś z nich w koń­cu roz­strzy­gnie: czy wspo­mi­na­ne wyżej drze­wo jest w sta­nie wydać jaki­kol­wiek dźwięk?

Prze­tłu­ma­czył Jakub Bugaj­ski, przej­rzał i popra­wił tłu­ma­cze­nie Jacek Jarocki

Źró­dło: The Guar­dian


 Zachę­ca­my do dys­ku­sji pod tek­stem lub na naszym fanpage’u.

 

Najnowszy numer można nabyć od 30 października w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2020 można zamówić > tutaj.

Aby dobrowolnie WESPRZEĆ naszą inicjatywę dowolną kwotą, kliknij „tutaj”.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

55 podróży filozoficznych okładka

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy