Opracowania

Dobre owoce nauczania filozofii w szkole

Nauczanie filozofii na etapie wczesnoszkolnym przynosi uczniom wiele korzyści – przekonuje w materiale Chrisa Wellera (Tech Insider) – Jana Mohr Lone, która przez 20 lat kierowała University of Washington Center for Philosophy for Children, a obecnie jest prezesem PLATO (Philosophy Learning and Teaching Organization – organizacji pozarządowej zajmującej się wprowadzaniem filozofii do szkół).

Zapisz się do naszego newslettera

Zauwa­ży­ła ona, że nie potrze­ba wie­le, by skło­nić dzie­ci do myślenia:

Nasze ogól­ne podej­ście pole­ga na zna­le­zie­niu jakie­goś bodź­ca. Dla młod­szych dzie­ci czę­sto jest to ilu­stro­wa­na książ­ka lub gra. Dla star­szych może to być opo­wia­da­nie lub dzie­ło sztu­ki. Następ­nie pyta­my je: Co o tym myślisz?

Lone mówi, że nauczy­cie­le czę­sto zaczy­na­ją lek­cje od pyta­nia: jakie pro­ble­my naj­bar­dziej inte­re­su­ją ludzi? Odpo­wiedź, któ­ra zbie­rze naj­wię­cej gło­sów wśród uczniów, sta­je się pod­sta­wą dal­szej dyskusji.

Czę­sto naj­głęb­sze myśli potrze­bu­ją tyl­ko drob­nej zachę­ty” – twier­dzi. W swo­jej książ­ce The Phi­lo­so­phi­cal Child wspo­mi­na o jed­nej poru­sza­ją­cej sytu­acji. Po zapy­ta­niu 5‑klasistów, skąd wie­my, że ist­nie­je­my napraw­dę i nie jeste­śmy tyl­ko czę­ścią symu­la­cji, usły­sza­ła od 10-let­niej dziewczynki:

Może nie mogę mieć pew­no­ści, że nie jestem tyl­ko umy­słem w kom­pu­te­rze lub żyję w jaski­ni i widzę tyl­ko cie­nie, ale wiem, że jeże­li teraz myślę o tym, co mogę wie­dzieć, mogę być pew­na, że przy­naj­mniej jestem i myślę. Nawet jeże­li to jedy­ne, co mogę wie­dzieć o sobie lub czym­kol­wiek innym.

Lone była zdu­mio­na: „Powie­dzia­łam jej, że filo­zof Kar­te­zjusz doszedł do podob­ne­go wnio­sku pra­wie czte­ry­sta lat temu”.

Zarów­no bada­nia, jak i doświad­cze­nie wie­lu osób potwier­dza­ją oczy­wi­ste korzy­ści pły­ną­ce z ucze­nia dzie­ci głów­nych zagad­nień filo­zo­fii: „Daje im to umie­jęt­no­ści, któ­rych chce­my nauczyć” – mówi Lone. Jej ucznio­wie lepiej słu­cha­ją, akcep­tu­ją inne spo­so­by patrze­nia na świat, mówią jasno i potra­fią wygła­szać swo­je zda­nie, co przy­no­si korzy­ści rów­nież na innych przedmiotach.

Głów­ną prze­szko­dą wpro­wa­dze­nia filo­zo­fii do szkół jest to, że nie ma na nią cza­su i pie­nię­dzy. Lone jest jed­nak scep­tycz­na wobec takich argumentów:

Nie musisz uczyć filo­zo­fii, żeby skło­nić dzie­ci do filo­zo­fo­wa­nia. Pro­ble­my filo­zo­ficz­ne poja­wia­ją się na każ­dym przedmiocie.

Opra­co­wa­nie Anto­ni Śmist

Źró­dło: Tech Insi­der: Chris Wel­ler, The case for teaching 5‑y­ear-olds philosophy


Zachę­ca­my do dys­ku­sji pod tek­stem lub na naszym fanpage’u.

Najnowszy numer można nabyć od 30 października w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2020 można zamówić > tutaj.

Aby dobrowolnie WESPRZEĆ naszą inicjatywę dowolną kwotą, kliknij „tutaj”.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

55 podróży filozoficznych okładka

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy