Filozofia polityki Omówienia i recenzje Publicystyka

Edyta Barańska: Szczęśliwy człowiek kontra dobry obywatel? Zmagania z myślą Hanny Arendt [recenzja]

okładka książki szczęśliwy człowiek kontra dobry obywatel hannah arendt

Zapisz się do naszego newslettera

Książ­ka Szczę­śli­wy czło­wiek kon­tra dobry oby­wa­tel? Zma­ga­nia z myślą Han­ny Arendt autor­stwa Anny Cze­piel doty­czy pro­ble­mu szczę­śli­we­go życia i moż­li­wo­ści osią­gnię­cia takie­go szczę­ścia w swo­iście rozu­mia­nej sfe­rze publicz­nej. Już we wstę­pie autor­ka przed­sta­wia swo­ją głów­ną tezę: odno­sząc się do pod­sta­wo­wej dycho­to­mii Arendt doty­czą­cej podzia­łu na prze­strzeń publicz­ną i pry­wat­ną (socjal­ną), stwier­dza, że gra­ni­ca ta jest dość pro­ble­ma­tycz­na i w rezul­ta­cie pro­wa­dzi do wypa­cze­nia poję­cia poli­ty­ki – w kon­tek­ście teo­rii Arendt autor­ka mówi o „poli­ty­ce bez tre­ści”. W kolej­nych pię­ciu roz­dzia­łach pró­bu­je udo­wod­nić swo­ją tezę, że – wbrew zało­że­niom Arendt – nie jest jed­nak moż­li­wa poli­ty­ka bez tro­ski o dobro (indy­wi­du­al­ne) jed­nost­ki. Taka poli­ty­ka nie daje swym oby­wa­te­lom moż­li­wo­ści osią­gnię­cia szczę­ścia – a wręcz prze­ciw­nie. Poję­cie dobra wspól­ne­go, zapro­po­no­wa­ne przez Arendt, to mit, któ­ry nale­ży porzu­cić. I autor­ka książ­ki, w poszcze­gól­nych jej roz­dzia­łach, zachę­ca nas wła­śnie do porzu­ce­nia tej ide­ali­stycz­nej wizji poli­ty­ki, w myśl któ­rej wszyst­ko, co eko­no­micz­ne, indy­wi­du­al­ne i socjal­ne musi znaj­do­wać się poza jej gra­ni­ca­mi. Aby potwier­dzić swo­ją tezę, autor­ka zapo­zna­je nas z poglą­da­mi nie­miec­kiej filo­zof­ki, z kon­cep­cją nie­po­słu­szeń­stwa oby­wa­tel­skie­go Tho­re­au, z teo­rią poli­ty­ki Ary­sto­te­le­sa, a tak­że z poglą­da­mi Kan­ta. Zaś komen­tu­jąc je chce poka­zać, że poli­ty­ka jest jed­nak uwi­kła­na w kwe­stie dobro­by­tu.

Autor­ka we wstę­pie książ­ki zazna­cza, że piszę ją z dwóch powo­dów: z obu­rze­nia i fascy­na­cji. I rze­czy­wi­ście tak jest – obu­rze­nie to jest obec­ne nie­mal w każ­dym miej­scu książ­ki, a doty­czy ono głów­nie poglą­dów Arendt na tzw. kwe­stię socjal­ną. Autor­ka uwa­ża bowiem, iż spra­wy eko­no­micz­ne i gospo­dar­cze są klu­czo­we dla poli­ty­ki i nie moż­na, jak robi to Arendt, wyklu­czać ich z prze­strze­ni publicz­nej. Aby to potwier­dzić, autor­ka książ­ki odwo­łu­je się do tzw. „spra­wy pol­skiej” (zob. roz­dział III), poka­zu­jąc, że teo­ria Arendt bli­ska jest pol­skiej myśli kon­ser­wa­tyw­nej. Przy­znam jed­nak, że nie do koń­ca rozu­miem celu tej ana­li­zy: dla­cze­go aku­rat pol­scy kon­ser­wa­ty­ści i Arendt. Autor­ka pró­bu­je prze­nieść teo­rię nie­miec­kiej filo­zof­ki na pol­ski grunt i w jakiś spo­sób ją „zasto­so­wać”, tyl­ko nie jest jasne po co. Porów­nu­jąc myśl Arendt z „pol­ską nar­ra­cją kon­ser­wa­tyw­ną” autor­ka chce poka­zać podo­bień­stwa (szcze­gól­nie gdy pisze o kon­cep­cji „dobra wspól­ne­go”) oraz róż­ni­ce w obu sta­no­wi­skach. Bra­ku­je tu jed­nak wyraź­nej kon­klu­zji.

Na więk­szą uwa­gę, moim zda­niem, zasłu­gu­ją tezy autor­ki doty­czą­ce nie tyle pro­ble­mu szczę­śli­we­go czło­wie­ka (tu wie­le innych istot­nych kwe­stii wyma­ga­ło­by wyja­śnie­nia, jak choć­by to, że Ary­sto­te­les swo­iście rozu­mie poli­ty­kę; głęb­szej ana­li­zie nale­ża­ło­by pod­dać tak­że pro­blem zła), ile pró­ba przed­sta­wie­nia Arendt (choć może nie był to głów­ny zamysł autor­ki) jako zwy­czaj­nej kobie­ty. I tu z kolei prze­ja­wia się fascy­na­cja autor­ki oso­bą Arendt – obok tego chłod­ne­go, nie­ludz­kie­go i for­mal­ne­go prag­ma­ty­zmu nie­miec­kiej filo­zof­ki, autor­ka kre­śli obraz kobie­ty peł­nej emo­cji, żalów, tęsk­not i czu­ło­ści. Powra­ca tu do biograficzno–poetyckich wąt­ków jej myśli, do lat mło­do­ści, gdy pisze o jej uczest­nic­twie w wykła­dach Hus­ser­la i o jej „miło­ści do świa­ta”, o tym że, „nie ma w świe­cie żad­nej sfe­ry przez któ­rą nie była­by zaaresz­to­wa­na”, o pro­ble­mie samot­no­ści, miło­ści i ulot­no­ści szczę­ścia (zob. roz­dzia­ły IV i V). Nawią­zu­je rów­nież do arend­tiań­skich inspi­ra­cji św. Augu­sty­nem i jego kon­cep­cji miło­ści: „Kochaj i czyń, co chcesz” (s. 161) oraz do pro­ble­mu „boskiej opie­ki” (s. 129 – 133). W tej peł­nej emo­cji posta­wie Arendt autor­ka dostrze­ga spo­sób na „poko­ny­wa­nie bez­tre­ścio­wej poli­ty­ki”. Nie jestem jed­nak do koń­ca prze­ko­na­na, czy słusz­nie. Arendt raczej nie zale­ży na pod­kre­śla­niu emo­cjo­nal­nej stro­ny jej życia, lecz na jej zakry­wa­niu. Zachę­ca ona do porzu­ce­nia sfe­ry pry­wat­nej na rzecz poli­ty­ki (sfe­ry publicz­nej), do wyj­ścia z domu. „Praw­dzi­wy” czło­wiek jest publicz­ny, powie. Ale, jak słusz­nie zauwa­ża autor­ka, taka ide­ali­stycz­na wizja Arendt jest bar­dzo pro­ble­ma­tycz­na, bo w rezul­ta­cie czy­ni z poli­ty­ki prze­strzeń nie dla ludzi: Arendt nie­mal każ­dy obszar spo­łecz­ne­go życia uzna­je bowiem za nie­istot­ny „poli­tycz­nie”. Podzi­wia rewo­lu­cje i tzw. „nowy począ­tek”, bo to jest, według niej, praw­dzi­we dzia­ła­nie. Ale tu rodzą się wąt­pli­wo­ści: jak ma wyglą­dać ta „praw­dzi­wa” poli­ty­ka w pore­wo­lu­cyj­nej rze­czy­wi­sto­ści spo­łecz­nej, poli­ty­ka dziś?

Teo­ria Arendt wciąż wzbu­dza wie­le kon­tro­wer­sji i pytań, ale też podziw, cze­go przy­kła­dem jest choć­by książ­ka Anny Cze­piel. Myślę też, że moż­na spró­bo­wać, co – wyda­je się – czy­ni sama autor­ka książ­ki, wyba­czyć Arendt ten poli­tycz­ny rady­ka­lizm. Jest on bowiem reak­cją na zło i pró­bą oca­le­nia ludzi przed kolej­nym tota­li­ta­ry­zmem. Na myśl przy­cho­dzi mi tu frag­ment wier­sza Her­ber­ta „Dla­cze­go kla­sy­cy”, któ­re­go autor­ką mogła­by być rów­nie dobrze sama Han­nah Arendt: „jeśli tema­tem sztu­ki będzie dzba­nek rozbity/ mała roz­bi­ta dusza z wiel­kim żalem nad sobą/ to co po nas zosta­nie będzie jak płacz kochanków/ w małym brud­nym hote­lu kie­dy świ­ta­ją tape­ty”. Arendt jest na wskroś nie­tz­sche­ań­ska, bo rozu­mie czło­wie­ka w kate­go­riach odwa­gi i god­no­ści. W poli­ty­ce nie ma i nie powin­no być miej­sca na (małe) żale i tro­ski, powie, bo czło­wiek jest czymś wię­cej. Ta wiel­kość czło­wie­ka prze­ja­wia się wła­śnie w poli­tycz­nym dzia­ła­niu. A – co waż­ne, powie Niem­ka – tyl­ko taka poli­ty­ka i taki czło­wiek może sta­no­wić real­ne zabez­pie­cze­nie przed kolej­nym złem.

Edy­ta Barań­ska


Anna Cze­piel, Szczę­śli­wy czło­wiek kon­tra dobry oby­wa­tel? Zma­ga­nia z myślą Han­ny Arendt, Pia­secz­no: Wydaw­nic­two Nie­oczy­wi­ste 2018, 240 s.


Edy­ta Barań­ska – dok­tor filo­zo­fii, socjo­log. Zaj­mu­je się filo­zo­fią spo­łecz­ną oraz socjo­lo­gią kul­tu­ry. Autor­ka licz­nych publi­ka­cji na ten temat, w tym dwóch mono­gra­fii: Czło­wiek i świat czło­wie­ka. Poli­ty­ka i jej kry­zys w myśli Han­nah Arendt, Toruń 2013, oraz Kul­tu­ra pono­wo­cze­sna w myśli Zyg­mun­ta Bau­ma­na, Toruń 2016. Uczest­nicz­ka Democracy&Diversity Insti­tu­te, orga­ni­zo­wa­ne­go przez nowo­jor­ski The New Scho­ol for Social Rese­arch.

Inte­re­su­ją Cię recen­zje innych ksią­żek filo­zo­ficz­nych? Zaj­rzyj do nasze­go dzia­łu Omó­wie­nia i recen­zje.

Najnowszy numer można nabyć od 2 września w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2020 można zamówić > tutaj.

Aby dobrowolnie WESPRZEĆ naszą inicjatywę dowolną kwotą, kliknij „tutaj”.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

55 podróży filozoficznych okładka

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy