Erazm z Rotterdamu nie przestrzegał Wielkiego Postu. Upomniany przez papieża Klemensa VII, usprawiedliwił się:
– Cóż chcesz, Ojcze Święty? Moja dusza jest katolicka, ale żołądek luterański.
Erazm z Rotterdamu i Wielki Post

Erazm z Rotterdamu nie przestrzegał Wielkiego Postu. Upomniany przez papieża Klemensa VII, usprawiedliwił się:
– Cóż chcesz, Ojcze Święty? Moja dusza jest katolicka, ale żołądek luterański.
Do PI Grembowicz: Już dawno temu Budda Siakjamuni stwierdził że odmawianie sobie jedzenia negatywnie wpływało na jego duchowość, więc z tego zrezygnował i było lepiej. Więc Erazm miał trochę racji a Klemens mimo iż był papieżem mógł się w tym mylić. Kościół na przestrzeni dziejów przeginał wielokrotnie w zbytnim radykalizmie, np. “święta” inkwizycja i nic z tego dobrego nie wychodziło. Więc nie polecam. Poza tym “gdybym ciało swoje wydał na spalenie a miłości bym nie miał byłbym jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący” więc złoty środek zawsze the best.
Przecie ten budda to diabeł wcielony.
cha cha oki, ale:
1) Czy na Sądzie Ostatecznym powtórzyłby to Jahwe, twarzą w twarz?!
2) Rozdwojenie?!
3) Ograniczenie mądrości?!