Edukacja filozoficzna Filozofia dla dzieci Wywiady

Filozofia z dziećmi (P4C) wtedy, teraz i potem [wywiad]

Krzywoń Gregory filozofia z dziećmi
Po lewej Maughn Rollins Gregory, po prawej Łukasz Krzywoń
Z Maughnem Rollinsem Gregorym, następcą Matthew Lipmana na stanowisku dyrektora w IAPC (Instytutu Postępu Filozofii dla Dzieci) w Montclair, rozmawia nasz korespondent Łukasz Krzywoń.

Zapisz się do naszego newslettera

Powiedz nam w skró­cie, czym się obec­nie zajmujesz.

Jestem pro­fe­so­rem na wydzia­le pod­staw edu­ka­cji na Uni­wer­sy­te­cie Montc­la­ir. Pro­wa­dzę zaję­cia z filo­zo­fii edu­ka­cji, edu­ka­cji ogól­nej, edu­ka­cji i demo­kra­cji, pro­wa­dzę też bada­nia. Jestem też prze­wod­ni­czą­cym IAPC (Insti­tu­te for the Advan­ce­ment of Phi­lo­so­phy for Chil­dren – Insty­tu­tu Roz­wo­ju Filo­zo­fii dla Dzie­ci).

To rola, któ­rą prze­ją­łeś po Mat­thew Lipmanie?

Dokład­nie. Od roku 2001. Pra­cę na uni­wer­sy­te­cie zaczą­łem w roku 1997, ale na począt­ku nie mogłem zaj­mo­wać się filo­zo­fią dla dzie­ci, bo zatrud­nio­no mnie do innych zadań. Dopie­ro tro­chę póź­niej pozwo­lo­no mi się tym zająć. 

Dla­cze­go zain­te­re­so­wa­łeś się wła­śnie filo­zo­fią dla dzieci?

Moja mama była nauczy­ciel­ką i filo­zof­ką. Kie­dy zaczą­łem stu­dio­wać, odkry­łem, że to, co robi­łem z moją mat­ką, kie­dy byłem dziec­kiem, to filo­zo­fia. Zwy­kli­śmy mieć dłu­gie roz­mo­wy o sen­sie życia. Póź­niej bar­dzo entu­zja­stycz­nie pod­sze­dłem do idei stu­dio­wa­nia filo­zo­fii. Po zaję­ciach dzie­li­łem się z nią tym, cze­go się nauczy­łem, co ją bar­dzo eks­cy­to­wa­ło. Moja mat­ka zna­la­zła wte­dy w jakieś gaze­cie arty­kuł o filo­zo­fii dla dzie­ci (P4C), a edu­ka­cja była jed­nym z tema­tów, na któ­re czę­sto roz­ma­wia­li­śmy. Zwró­ci­ła mi na to uwa­gę, mówiąc: zobacz, to jest inte­re­su­ją­ce. Więc kie­dy mia­łem pod­jąć stu­dia magi­ster­skie z filo­zo­fii, posze­dłem na Uni­wer­sy­tet Hawaj­ski, gdzie mogłem stu­dio­wać filo­zo­fię porów­naw­czą myśli Wscho­du i Zacho­du, a to wła­śnie mnie inte­re­so­wa­ło. Mie­li tam też moc­ny pro­gram filo­zo­fii dla dzie­ci, a ja chcia­łem się dowie­dzieć, o co w tym cho­dzi. Uczy­łem się od Tho­ma­sa Jack­so­na. I tak się w tym zako­cha­łem. Potem zło­ży­łem poda­nie o pra­cę na Uni­wer­sy­te­cie Montc­la­ir, ponie­waż wie­dzia­łem, że to tam się tym zaj­mu­ją, a ja chcia­łem być tego częścią.

Na pew­no dobrze pamię­tasz Lip­ma­na. Jak to było być człon­kiem jego zespołu?

To był wiel­ki zaszczyt bli­sko współ­pra­co­wać z nim i z Ann Sharp, kie­dy jesz­cze obo­je byli bar­dzo aktyw­ni. Mat pro­wa­dził jeden kurs rocz­nie, zanim prze­szedł na eme­ry­tu­rę. Ann pra­co­wa­ła peł­ną parą, ucząc i jeż­dżąc po całym świe­cie. Obo­je też wciąż pisa­li. Opra­co­wy­wa­li pod­sta­wy swo­je­go pro­gra­mu i teo­rię. Byli bar­dzo pra­co­wi­ty­mi uczo­ny­mi, atmos­fe­ra obfi­to­wa­ła bogac­twem doświadczeń.

Jaka była dyna­mi­ka pra­cy mię­dzy nimi? Czę­sto bywa, że jed­na stro­na wspo­ma­ga dru­gą w tym, w czym jest moc­niej­sza. Jak to było w ich przypadku?

To cie­ka­we pyta­nie. Nie­daw­no wraz z Megan Laver­ty napi­sa­li­śmy o tym książ­kę. Ann Sharp zmar­ła, nim uda­ło się jej wydać wła­sną książ­kę w opar­ciu o wszyst­kie pra­ce, któ­re pisa­ła. Była bar­dzo hoj­na i dzie­li­ła się swo­imi tek­sta­mi na kon­fe­ren­cjach, by moż­na je było wydru­ko­wać w lokal­nych cza­so­pi­smach. Jej arty­ku­ły były roz­sia­ne po całym świe­cie, w róż­nych języ­kach, cza­sem trud­ne do odna­le­zie­nia, ponie­waż nie zawsze poja­wia­ły się w main­stre­amo­wych filo­zo­ficz­nych maga­zy­nach. Nasza pra­ca pole­ga­ła na odna­le­zie­niu wie­lu z tych tek­stów i ich prze­tłu­ma­cze­niu. Zapro­si­li­śmy też inne oso­by, by doda­ły do nich swo­je komentarze. 

Ale wra­ca­jąc do dyna­mi­ki mię­dzy nią a Lip­ma­nem, Mat dużo publi­ko­wał, dużo wię­cej niż Ann, i to był powód, dla któ­re­go chcie­li­śmy wydać wspo­mnia­ną książ­kę. Ann głów­nie zaj­mo­wa­ła się roz­po­wszech­nia­niem meto­dy, pro­wa­dząc warsz­ta­ty i poma­ga­jąc róż­nym ludziom zaczy­nać wła­sne pro­gra­my. Prze­pro­wa­dzi­ła wie­le tre­nin­gów dla nauczycieli.

Zaj­mo­wa­ła się więc pra­cą „apo­stol­ską”?

Dokład­nie tak. Mat napi­sał swo­je opo­wie­ści sam, ale pod­ręcz­ni­ki do ich wyko­rzy­sta­nia pisa­li inni, głów­nie Ann. Póź­niej napi­sa­ła też swo­je opo­wie­ści. Była bar­dzo aktyw­na. Pod­czas gdy Mat pro­wa­dził kurs raz do roku, ona pro­wa­dzi­ła trzy w cią­gu jed­ne­go seme­stru. Śle­dzi­ła i oce­nia­ła postę­py ponad 100 stu­den­tów rocznie.

Jesteś w śro­do­wi­sku P4C już od dwóch dekad. Spo­ty­ka­my się w Euro­pie, gdzie spra­wy zaczę­ły żyć swo­im życiem. Co zmie­ni­ło się przez te lata? Było to tema­tem wie­lu roz­mów pod­czas tego­rocz­ne­go spo­tka­nia SOPHIA. Jaka jest two­ja refleksja?

To cie­ka­wy temat. Pro­wa­dzę ostat­nio bada­nia na temat histo­rii tego ruchu. Inte­re­su­ją­ce jest, jak rozu­mie­nie meto­dy przez samych jej twór­ców zmie­nia­ło się na prze­strze­ni lat. Na przy­kład ich pierw­sza wspól­na książ­ka nie mówi­ła nic na temat docie­ka­ją­cej wspól­no­ty. Nie doszli jesz­cze wte­dy do tego. Kolej­nym przy­kła­dem może być, jak ewo­lu­owa­ła teo­ria myśle­nia Mata i samo jego ucze­nie. W jego pierw­szym tek­ście było tyl­ko kre­atyw­ne i kry­tycz­ne myśle­nie. Do tego doszło potem myśle­nie wyż­sze­go rzę­du (higher order thin­king), następ­nie wspól­nie z Ann doda­li jesz­cze tro­skę o innych w gru­pie (caring thin­king) – pomysł, któ­ry roz­wi­nę­li razem. Za każ­dym razem, kie­dy poja­wia­ło się coś nowe­go, zmie­niał się pro­gram i pod­ręcz­ni­ki do jego nauczania. 

A co się zmie­ni­ło, gdy zabra­kło już Lip­ma­na i Sharp?

Zwra­ca­my teraz dużą uwa­gę na tzw. arc of inqu­iry (zakres docie­ka­nia). Wyni­ka to z nasze­go prag­ma­ty­stycz­ne­go podej­ścia. Jest to spo­sób, by posu­nąć się od pyta­nia poprzez docie­ka­nia do jakiejś sen­sow­nej odpo­wie­dzi. W ten spo­sób pro­wa­dzi­my teraz nasze zaję­cia i uczy­my, jak pro­wa­dzić zaję­cia w ten spo­sób. Docie­ka­ją­ca wspól­no­ta pró­bu­je zna­leźć naj­bar­dziej sen­sow­ne roz­wią­za­nia, któ­re potem pod­da­je­my testom, aby wyróż­nić te naj­bar­dziej roz­sąd­ne. To nie­zbyt wiel­ka zmia­na, ale jest to swo­je­go rodza­ju ewo­lu­cja metody. 

A w prak­ty­ce zmie­ni­ło się rów­nież funk­cjo­no­wa­nie uni­wer­sy­te­tów w USA, któ­re coraz bar­dziej zbli­żo­ne są do mode­lu kor­po­ra­cyj­ne­go, biz­ne­so­we­go. Rząd coraz mniej wspie­ra wyż­szą edu­ka­cję, w tym i nasz uni­wer­sy­tet, więc pro­gra­my i fakul­te­ty takie jak nasze muszą same zna­leźć pie­nią­dze na utrzy­ma­nie. W prze­szło­ści IAPC mia­ło czte­rech pra­cow­ni­ków na peł­nym eta­cie i trzech sta­łych wykła­dow­ców, któ­rzy mogli część swo­ich godzin pra­cy wyko­rzy­stać na rzecz insty­tu­tu. To już prze­szłość. Kie­dyś mie­li­śmy cały budy­nek, któ­ry potem musie­li­śmy zamie­nić na biu­ro, a teraz mamy tyl­ko swój maga­zyn. Krót­ko mówiąc, nie jest lek­ko. Do tego docho­dzą też zmia­ny w sys­te­mie wyż­szej edu­ka­cji – model wyso­kiej odpo­wie­dzial­no­ści, stan­da­ry­za­cja testów, pro­ble­my z wyna­gro­dze­niem, a tak­że oce­nia­nie szkół na pod­sta­wie wyni­ków testów uczniów spra­wia, że trud­no jest prze­ko­nać szko­ły do zajęć filozofowania.

Brzmi, jak­by spra­wy lek­ko pod­upa­dły. To tro­chę mar­twią­ce. My w Euro­pie rów­nież zabie­ga­my o wię­cej filo­zo­fii w szkol­nic­twie. Wie­le dobrych ini­cja­tyw poja­wia się tu i tam. Jaką zatem widzisz dla nas dro­gę w naj­bliż­szej przy­szło­ści? Co może­my zrobić?

Tak napraw­dę filo­zo­fia w Sta­nach Zjed­no­czo­nych nigdy nie mia­ła łatwe­go zada­nia, nigdy nie była czę­ścią nasze­go dzie­dzic­twa kul­tu­ro­we­go. Każ­de poko­le­nie mia­ło tu swo­je­go filo­zo­fa, ale filo­zo­fia jako przed­miot nigdy nie była czę­ścią pro­gra­mu w żad­nym sta­nie. Więc od same­go począt­ku było to trud­ne zada­nie. Pro­gram IAPC roz­wi­jał się dużo szyb­ciej w innych czę­ściach świa­ta niż lokal­nie w Sta­nach. Dla naj­bliż­szej przy­szło­ści obie­cu­ją­ce wyda­je się to, że roz­wi­nę­ły się róż­no­rod­ne podej­ścia do ucze­nia filo­zo­fii w szko­łach. Zarów­no na świe­cie, jak i w Sta­nach Zjed­no­czo­nych. Nie uwa­ża­my już, że nasze meto­dy są jedy­ne i słusz­ne. Być może Ann i Mat tak myśle­li o swo­jej pra­cy. Sądzi­my, że nasz spo­sób jest dobry i spraw­dzo­ny, ale nie, że jest to jedy­ny spo­sób na filo­zo­fię z dzieć­mi. W tej chwi­li PLATO Phi­lo­so­phy Lear­ning and Teaching Oga­ni­za­tion w Sta­nach Zjed­no­czo­nych dzia­ła jako network, sku­pia­jąc róż­ne meto­dy pra­cy i orga­ni­zu­jąc kon­fe­ren­cje. Ich dzia­ła­nia cha­rak­te­ry­zu­ją się duchem współ­pra­cy i dzie­le­nia się, gdzie ludzie uczą się od sie­bie nawza­jem. To wła­śnie wyda­je się być bar­dzo obiecujące. 

Pod­czas roz­mów z inny­mi uczest­ni­ka­mi SOPHIA usły­sza­łem cie­ka­wą uwa­gę, że w Wiel­kiej Bry­ta­nii naj­bar­dziej inte­re­su­ją­ce i kre­atyw­ne pomy­sły pocho­dzą zwy­kle spo­za głów­nej orga­ni­za­cji SAPERE, któ­ra kon­ty­nu­uje pra­cę Lip­ma­na. Coś takie­go czę­sto zda­rza się usta­no­wio­nym tra­dy­cjom, kie­dy w życie pew­nych idei zaczy­na wkra­dać się rutyna.

Zga­dzam się. Ale chciał­bym coś tu dodać. Oso­bi­ście uwa­żam, że ist­nie­je zwią­zek mię­dzy kre­atyw­no­ścią, potrze­bą prze­my­śle­nia pew­nych spraw na nowo, a się­ga­niem do korze­ni. Kie­dy uczęsz­czam na kon­fe­ren­cje takie jak ta czy jesz­cze więk­sze, ludzie pre­zen­tu­ją swo­je nowa­tor­skie pomy­sły, a ja widzę, że wie­le z nich było już spraw­dza­nych przez innych na prze­strze­ni ostat­nich 40 lat. I to jest ok. Ale gdy­by­śmy zna­leź­li spo­sób, by móc uczyć się zarów­no z prze­szło­ści, jak i z teraz to było­by to nie­zmier­nie waż­ne. Z podob­nych powo­dów wzię­ły się nasze bada­nia nad histo­rią ruchu i pró­ba ich przed­sta­wie­nia. Myślę, że mało kto czy­ta jesz­cze pra­ce Lip­ma­na. Nie wiem, ilu z tych ludzi na kon­fe­ren­cjach czy­ta­ło coś z jego dorob­ku. Nie cho­dzi o to, że koniecz­nie muszą to robić, ale mogło­by to być po pro­stu pouczające. 

Z tego powo­du cie­szy mnie to spo­tka­nie, gdzie mam moż­li­wość poroz­ma­wia­nia z tobą, Cathe­ri­ną McCall czy Joe Oyle­rem – swe­go rodza­ju star­szy­zną w naszej wspól­no­cie. Spo­tka­nie z waszą wie­dzą i doświad­cze­niem. Kie­dy się­ga­my do korze­ni, może­my zoba­czyć, czy pro­ble­my, z któ­ry­mi się bory­ka­my, już wcze­śniej nie były roz­wią­za­ne. Po co popeł­niać błę­dy, któ­re zosta­ły już popeł­nio­ne, a wnio­ski z nich wycią­gnię­te? Kie­dy nie ma wśród nas star­szy­zny i nie się­ga­my w prze­szłość, do tra­dy­cji, by się uczyć, dużo na tym tracimy.

Jest tra­dy­cja i są nowe poko­le­nia. Jest wie­le cie­ka­wych lek­cji w prze­szło­ści, któ­rych być może począt­ku­ją­cy nie są świa­do­mi i dla­te­go chciał­bym uczy­nić je bar­dziej dostęp­ny­mi poprzez swo­ją pracę.

Powiedz nam, pro­szę, jesz­cze o tym, gdzie może­my się cze­goś wię­cej dowie­dzieć o pra­cy IAPC. O tym, co robi­cie obec­nie. Wspo­mnia­łeś wcze­śniej pod­czas kon­fe­ren­cji o waszych dorocz­nych warsztatach.

Co roku w pierw­szym tygo­dniu sierp­nia odby­wa się let­ni kurs w Men­dham, w sta­nie New Jer­sey. Odby­wa się on od same­go począt­ku nasze­go ist­nie­nia. Pod­czas szko­le­nia wpro­wa­dza­my uczest­ni­ków w spo­sób pra­cy IAPC, meto­dą Lip­ma­na i Sharp. Jest to inten­syw­ny, sta­cjo­nar­ny kurs o mię­dzy­na­ro­do­wym cha­rak­te­rze. Panu­je tam wspa­nia­ła atmos­fe­ra i co roku cie­szę się na ten wyjazd. Mamy rów­nież sty­pen­dia nauko­we na Uni­wer­sy­te­cie Montc­la­ir, gdzie co roku przy­jeż­dża­ją dwie albo trzy oso­by, by uczyć się u nas przez kil­ka tygo­dni, mie­się­cy, a nawet cały rok aka­de­mic­ki. No i oczy­wi­ście każ­dy z nas pro­wa­dzi jesz­cze swo­je pra­ce badawcze. 

Wspo­mnia­łeś rów­nież coś o jakiejś inter­ne­to­wej bibliotece…

Tak. Ta idea powsta­ła z pew­nej potrze­by. Z racji swo­jej pozy­cji w IAPC otrzy­mu­ję set­ki maili z pyta­nia­mi w sty­lu: Czy nie znasz kogoś, kto opu­bli­ko­wał pra­cę na temat P4C w szko­le pod­sta­wo­wej, zwią­za­ną z mate­ma­ty­ką czy lite­ra­tu­rą? Uzbie­ra­łem przez lata dużą biblio­gra­fię i kie­dy zało­żo­no PhillPapers.org, pomy­śla­łem, że powin­na się ona tam zna­leźć. Napi­sa­łem wte­dy do nich i po dwóch latach nego­cja­cji zgo­dzi­li się na dodat­ko­wą kate­go­rię Filo­zo­fia dla dzie­ci i róż­ne jej pod­ka­te­go­rie. Zawie­ra ona pra­ce o róż­nych podej­ściach do filo­zo­fo­wa­nia z dzieć­mi, a tak­że filo­zo­fię dzie­ciń­stwa i edukacji.

Jakaś szan­sa na pra­ce w pol­skim języku?

Plat­for­ma jest otwar­ta na wszyst­kie języki.

Wspa­nia­le. Jakie są warun­ki doda­wa­nia prac do tego zbio­ru? W jaki spo­sób jest moni­to­ro­wa­na treść tych prac?

Musi to być pra­ca aka­de­mic­ka, jak­kol­wiek byśmy ją zde­fi­nio­wa­li, raczej niż pod­sta­wa pro­gra­mo­wa czy pro­gram naucza­nia. Nie są przyj­mo­wa­ne też raczej arty­ku­ły z cza­so­pism czy filo­zo­ficz­nych żur­na­li. Głów­nym kry­te­rium jest meto­da wza­jem­nej wery­fi­ka­cji (peer review). Jeśli pra­ca była zwe­ry­fi­ko­wa­na, jest jak naj­bar­dziej mile widzia­na. Jeśli masz do niej pra­wa autor­skie, możesz sam wgrać je na plat­for­mę, jeśli nie, możesz podać lin­ka do two­jej pracy. 

Na pew­no zachę­ci­my pol­skich auto­rów do zaj­rze­nia na tę plat­for­mę. Dzię­ku­ję za inte­re­su­ją­cą rozmowę.

Dzię­ku­ję również.

2 czerw­ca 2019 roku, Gal­way, Irlandia

Wywiad prze­pro­wa­dził i prze­tłu­ma­czył Łukasz Krzy­woń


Maughn Rollins GregoryMau­ghn Rol­lins Gre­go­ry – pro­fe­sor pod­staw edu­ka­cji na Montc­la­ir Sta­te Uni­ver­si­ty (USA), gdzie zastą­pił Mat­thew Lip­ma­na jako dyrek­tor IAPC (Insty­tu­tu Postę­pu Filo­zo­fii dla Dzie­ci) w 2001 r. Uczy i publi­ku­je w dzie­dzi­nie filo­zo­fii edu­ka­cji, filo­zo­fii dzie­ci, prag­ma­ty­zmu, płci, peda­go­gi­ki sokra­tej­skiej i peda­go­gi­ki kon­tem­pla­cyj­nej. Jest współ­re­dak­to­rem Mię­dzy­na­ro­do­we­go Pod­ręcz­ni­ka Filo­zo­fii dla Dzie­ci Routled­ge (Routled­ge 2018) i reda­go­wał sze­reg spe­cja­li­stycz­nych cza­so­pism poświę­co­nych filo­zo­fii dla dzie­ci. Obec­nie pra­cu­je jako inau­gu­ra­cyj­ny koor­dy­na­tor ds. badań w ICPIC (Inter­na­tio­nal Coun­cil of Phi­lo­so­phi­cal Inqu­iry with Chil­dren – Mię­dzy­na­ro­do­wej Radzie Docie­ka­nia Filo­zo­ficz­ne­go z Dziećmi).

Łukasz KrzywońŁukasz Krzy­woń – magi­ster filo­zo­fii, absol­went Uni­wer­sy­te­tu Ślą­skie­go. Autor pod­ręcz­ni­ka do pro­wa­dze­nia filo­zo­ficz­nych docie­kań z dzieć­mi i mło­dzie­żą pt. Filo­zo­fuj z dzieć­mi, któ­ry został wyda­ny w stycz­niu 2019 r. przez Wydaw­nic­two Aca­de­mi­con. Od 2004 r. miesz­ka w Irlan­dii. Od wie­lu lat pra­cu­je tam z dzieć­mi i z mło­dzie­żą, pro­wa­dząc m.in. docie­ka­nia filo­zo­ficz­ne w szko­łach. Spe­cja­li­sta od filo­zo­fii dla dzie­ci z The Phi­lo­so­phy Foun­da­tion w Lon­dy­nie i aktyw­ny czło­nek euro­pej­skie­go sto­wa­rzy­sze­nia SOPHIA, pro­mu­ją­ce­go filo­zo­fo­wa­nie z dzieć­mi. Obec­nie uczy o ochro­nie śro­do­wi­ska w szko­łach dla Gre­en-Scho­ols Ire­land. Orga­ni­zu­je też kół­ka bęb­niar­skie, męskie krę­gi, uczy poli­ne­zyj­skie­go Sasa, chiń­skie­go Tai Chi, malu­je arty­stycz­ne mura­le wraz z róż­ny­mi gru­pa­mi two­rzy arty­stycz­ne man­da­le, uczy prak­ty­ki uważ­no­ści i relak­sa­cji. Jego pra­ca magi­ster­ska Ukry­ty Blask uka­za­ła się dru­kiem w roku 2005.

Najnowszy numer można nabyć od 30 października w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2020 można zamówić > tutaj.

Aby dobrowolnie WESPRZEĆ naszą inicjatywę dowolną kwotą, kliknij „tutaj”.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

55 podróży filozoficznych okładka

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy