Aktualności Jednodniówka

Filozofuj! na temat imigrantów #1 – Peter Singer: Jak uniknąć kryzysu wywołanego napływem uchodźców?

W lipcu liczba migrantów przekraczających granice Unii Europejskiej wyniosła ponad sto tysięcy – był to trzeci kolejny miesiąc, w którym został ustanowiony nowy rekord. W jednym tygodniu sierpnia 21 000 migrantów przybyło do Grecji. Turyści skarżyli się, że planowane przez nich na greckiej wyspie wakacje zaczęły przypominać pobyt w obozie uchodźców.

Zapisz się do naszego newslettera

Klik­nij, aby pobrać plik pdf nume­ru:

 Zachę­ca­my do dys­ku­sji na temat nume­ru pod tek­stem tego wpi­su lub na naszym fanpage’u.


Pyta­nia do dys­ku­sji:

  1. Czy zga­dzasz się z przy­ję­tym w tek­ście zało­że­niem, że boga­te kra­je mają obo­wią­zek poma­gać uchodź­com? Jeśli tak, to w jaki spo­sób roz­ło­żyć ów obo­wią­zek mię­dzy poszcze­gól­ne kra­je?
  2. Czy spo­łe­czeń­stwo demo­kra­tycz­ne powin­no być otwar­te na wie­lo­kul­tu­ro­wość? Dla­cze­go i w jakim stop­niu?
  3. Czy mamy pra­wo wyma­gać od imi­gran­tów (w tym uchodź­ców) asy­mi­la­cji? Jakiej asy­mi­la­cji (co mia­ła­by ona obej­mo­wać)?
  4. Jakie mamy (jako spo­łe­czeń­stwa, ale i jako oso­by indy­wi­du­al­ne) obo­wiąz­ki wobec innych spo­łe­czeństw?

 

Oczy­wi­ście kry­zys uchodź­czy ma znacz­nie poważ­niej­sze kon­se­kwen­cje. Pod koniec sierp­nia wła­dze austriac­kie odkry­ły mar­twe cia­ła 71 migran­tów w węgier­skiej cię­ża­rów­ce porzu­co­nej w oko­li­cach Wied­nia, a ponad 2500 nie­do­szłych migran­tów uto­nę­ło w Morzu Śród­ziem­nym tego roku, więk­szość z nich pod­czas pró­by prze­do­sta­nia się z Afry­ki Pół­noc­nej do Włoch.

Migran­ci, któ­rym uda­ło się dotrzeć aż do Fran­cji, zamiesz­ka­li w namio­tach w pobli­żu Cala­is, cze­ka­jąc na szan­sę prze­do­sta­nia się do Anglii w pocią­gu kur­su­ją­cym w Euro­tu­ne­lu. Nie­któ­rzy z nich wypa­dli z tych pocią­gów i zgi­nę­li pod ich koła­mi.

Mimo to licz­ba uchodź­ców pozo­sta­je w Euro­pie nie­wiel­ka w porów­na­niu z inny­mi kra­ja­mi. Do Nie­miec wpły­nę­ło wię­cej podań o azyl niż do innych państw euro­pej­skich, ale 6 uchodź­ców na tysiąc miesz­kań­ców to mniej niż jed­na trze­cia 21 uchodź­ców na tysiąc miesz­kań­ców w Tur­cji, a tym bar­dziej 232 w Liba­nie.
Pod koniec roku 2014 UNHCR, organ ONZ do spraw uchodź­ców, osza­co­wał, że ist­nie­je 59,9 milio­nów przy­mu­so­wo prze­sie­dlo­nych ludzi na świe­cie, co sta­no­wi naj­wyż­szy odno­to­way w histo­rii poziom. Spo­śród nich 1,8 milio­nów ocze­ku­je na decy­zję w spra­wie ich poda­nia o azyl, 19,5 milio­nów to uchodź­cy, a resz­ta to oso­by prze­sie­dlo­ne w obrę­bie ich wła­sne­go kra­ju.

Syria, Afga­ni­stan i Soma­lia są naj­więk­szy­mi źró­dła­mi uchodź­ców, ale wie­lu innych pocho­dzi z Libii, Ery­trei, Repu­bli­ki Środ­ko­wo­afry­kań­skiej, Suda­nu Połu­dnio­we­go, Nige­rii i Demo­kra­tycz­nej Repu­bli­ki Kon­go. W Azji prze­śla­do­wa­nie muzuł­mań­skiej mniej­szo­ści Rohin­gja w Myan­ma­rze dopro­wa­dzi­ło do nie­daw­ne­go wzro­stu licz­by uchodź­ców.

Nie może­my winić ludzi za to, że pra­gną opu­ścić roz­dar­te kon­flik­ta­mi, zubo­ża­łe kra­je i roz­po­cząć lep­sze życie gdzie indziej. W ich sytu­acji postą­pi­li­by­śmy podob­nie. Musi jed­nak ist­nieć lep­szy spo­sób odpo­wie­dzi na ich potrze­by.

Kil­ku śmia­łych myśli­cie­li opo­wia­da się za świa­tem z otwar­ty­mi gra­ni­ca­mi, argu­men­tu­jąc, że zna­czą­co powięk­szy­ło­by to glo­bal­ny PKB oraz śred­ni glo­bal­ny poziom szczę­ścia (zob. np. http://openborders.info). Takie argu­men­ty cał­ko­wi­cie pomi­ja­ją poża­ło­wa­nia god­ną skłon­ność nasze­go gatun­ku do kse­no­fo­bii, któ­rej wyraź­nym dowo­dem jest znacz­ny wzrost popu­lar­no­ści w Euro­pie skraj­nie pra­wi­co­wych par­tii poli­tycz­nych.

W naj­bliż­szej przy­szło­ści żaden rząd nie otwo­rzy gra­nic swo­je­go pań­stwa dla wszyst­kich, któ­rzy chcie­li­by je prze­kro­czyć. W isto­cie podej­mu­je się dzia­ła­nia idą­ce w prze­ciw­nym kie­run­ku: Ser­bia i Węgry budu­ją mury, aby zatrzy­mać migran­tów, mówi się rów­nież o przy­wró­ce­niu kon­tro­li gra­nicz­nej w Stre­fie Schen­gen, któ­ra obec­nie gwa­ran­tu­je wol­ność poru­sza­nia się mię­dzy 26 kra­ja­mi
euro­pej­ski­mi.

Zamiast po pro­stu zamy­kać się w ten spo­sób boga­te pań­stwa powin­ny w znacz­nie więk­szym stop­niu wspie­rać mniej zamoż­ne pań­stwa, któ­re udzie­la­ją schro­nie­nia znacz­nie więk­szej licz­bie uchodź­ców: Libia, Jor­da­nia, Etio­pia i Paki­stan są tu oczy­wi­sty­mi przy­kła­da­mi. Jest znacz­nie mniej praw­do­po­dob­ne, że uchodź­cy żyją­cy bez­piecz­nie w pań­stwach swo­ich sąsia­dów podej­mą ryzy­kow­ną podróż do odle­głych rejo­nów świa­ta, a tak­że znacz­nie bar­dziej praw­do­po­dob­ne, że wró­cą do domu po zakoń­cze­niu kon­flik­tu. Mię­dzy­na­ro­do­we wspar­cie dla państw pono­szą­cych naj­więk­szy cią­żar zwią­za­ny z uchodź­ca­mi ma rów­nież sens eko­no­micz­ny: w Jor­da­nii utrzy­ma­nie jed­ne­go uchodź­ca przez rok kosz­tu­je oko­ło 3000 euro (12 600 zł), nato­miast w Niem­czech co naj­mniej 12 000 euro
(50 400 zł).

Przede wszyst­kim jed­nak na nowo prze­my­śleć tekst, któ­ry dla wie­lu jest świę­ty i nie­ty­kal­ny: Kon­wen­cję ONZ doty­czą­cą sta­tu­su uchodź­ców oraz Pro­to­kół doty­czą­cy sta­tu­su uchodź­ców. Pod­pi­sa­na w 1951 roku Kon­wen­cja była począt­ko­wo ogra­ni­czo­na do osób w obrę­bie Euro­py ucie­ka­ją­cych przed zda­rze­nia­mi poprze­dza­ją­cy­mi tę datę. Wyma­ga­ła ona od sygnu­ją­cych ją państw, aby pozwo­li­ły uchodź­com, któ­rzy dotar­li do ich gra­nic, na pozo­sta­nie w ich obrę­bie, bez dys­kry­mi­na­cji czy kary za zła­ma­nie praw imi­gra­cyj­nych. Uchodź­cy zosta­li zde­fi­nio­wa­ni jako ci, któ­rzy nie mogą lub nie chcą powró­cić do swo­je­go kra­ju ze wzglę­du na dobrze uza­sad­nio­ną oba­wę przed prze­śla­do­wa­niem z powo­du „rasy, reli­gii, naro­do­wo­ści, przy­na­leż­no­ści do okre­ślo­nej gru­py spo­łecz­nej lub z powo­du prze­ko­nań poli­tycz­nych”. W 1967 znie­sio­no restryk­cje doty­czą­ce cza­su i miej­sca geo­gra­ficz­ne­go, tak że zasięg Kon­wen­cji stał się uni­wer­sal­ny. Było to szla­chet­ne posu­nię­cie, nie zada­no jed­nak nigdy klu­czo­we­go pyta­nia: dla­cze­go ktoś, kto jest w sta­nie podró­żo­wać do inne­go kra­ju, ma mieć pierw­szeń­stwo przed tymi, któ­rzy znaj­du­ją się w obo­zach uchodź­ców i nie mają takiej moż­li­wo­ści?

Na boga­tych kra­jach spo­czy­wa odpo­wie­dzial­ność za przyj­mo­wa­nie uchodź­ców i wie­le z nich jest w sta­nie i powin­no przyj­mo­wać ich wię­cej. Ale odkąd licz­ba osób ubie­ga­ją­cych się o azyl zaczę­ła rosnąć, try­bu­na­łom i sądom trud­no jest usta­lić, kto, zgod­nie z defi­ni­cją Kon­wen­cji, jest uchodź­cą, a kto tyl­ko dobrze poin­stru­owa­nym migran­tem szu­ka­ją­cym lep­sze­go życia w bogat­szym kra­ju.

Kon­wen­cja dała rów­nież począ­tek nowe­mu – czę­sto pozba­wio­ne­mu skru­pu­łów, a nie­kie­dy nio­są­ce­mu śmier­tel­ne zagro­że­nie – prze­my­sło­wi prze­my­tu ludzi. Gdy­by ci, któ­rzy sta­ra­ją się o azyl w sąsied­nim kra­ju, zosta­li skie­ro­wa­ni do obo­zu uchodź­ców i dzię­ki pomo­cy z boga­tych kra­jów byli wol­ni od groź­by prze­śla­do­wań i kło­po­tów finan­so­wych, to prze­myt­ni­cy zosta­li­by wyeli­mi­no­wa­ni – a wraz z nimi śmierć w trak­cie prze­wo­zu. Migran­ci eko­no­micz­ni mie­li­by rów­nież mniej powo­dów, aby sta­rać się o azyl, nato­miast boga­te kra­je mogły­by wywią­zać się ze swo­je­go obo­wiąz­ku i przy­jąć więk­szą licz­bę uchodź­ców z obo­zów, a jed­no­cze­śnie zacho­wać kon­tro­lę swo­ich gra­nic.

Zapew­ne nie jest to ide­al­ne roz­wią­za­nie, ale może ono być naj­bar­dziej reali­stycz­ne. Wyda­je się znacz­nie lep­sze niż cha­os i tra­ge­dia, któ­re są obec­nie udzia­łem wie­lu uchodź­ców. Zawra­ca­nie ludzi, któ­rzy zdo­ła­li już dotrzeć do dane­go kra­ju, jest emo­cjo­nal­nie trud­ne, nawet jeśli zosta­ją oni skie­ro­wa­ni do stre­fy bez­pie­czeń­stwa.

Powin­ni­śmy jed­nak oka­zać współ­czu­cie rów­nież dla milio­nów ludzi cze­ka­ją­cych w obo­zach uchodź­ców. Oni tak­że zasłu­gu­ją na to, byśmy dali im nadzie­ję.

Prze­ło­żył Mar­cin Iwa­nic­ki

Tytuł ory­gi­na­łu: Esca­ping the Refu­gee Cri­sis, project-syndicate.org, 1 wrze­śnia 2015. Prze­kład za zgo­dą Wydaw­cy.


Peter Sin­ger – wykła­dow­ca ety­ki w Uni­wer­sy­te­cie Prin­ce­ton oraz w Uni­wer­sy­te­cie Mel­bo­ur­ne. Autor ksią­żek: Wyzwo­le­nie zwie­rząt, Ety­ka prak­tycz­na, O życiu i śmier­ci oraz (wspól­nie z Kata­rzy­ną de Laza­ri-Radek) The Point of View of the Uni­ver­se. WWW: http://www.princeton.edu/~psinger/.

Tekst w wer­sji pdf moż­na pobrać tutaj. Tekst jest dostęp­ny na licen­cji: Uzna­nie autor­stwa-Na tych samych warun­kach 3.0 Pol­ska.


Czy­taj tak­że na ten temat:

#2 Woj­ciech Żeła­niec: Przy­ję­cie uchodź­ców:  mia­ra i racja

#3 Jacek Hołów­ka: Wię­cej roz­trop­no­ści w spra­wie imi­gran­tów!


Zachę­ca­my do dys­ku­sji na temat nume­ru pod tek­stem tego wpi­su lub na naszym fanpage’u.


Pyta­nia do dys­ku­sji:

  1. Czy zga­dzasz się z przy­ję­tym w tek­ście zało­że­niem, że boga­te kra­je mają obo­wią­zek poma­gać uchodź­com? Jeśli tak, to w jaki spo­sób roz­ło­żyć ów obo­wią­zek mię­dzy poszcze­gól­ne kra­je?
  2. Czy spo­łe­czeń­stwo demo­kra­tycz­ne powin­no być otwar­te na wie­lo­kul­tu­ro­wość? Dla­cze­go i w jakim stop­niu?
  3. Czy mamy pra­wo wyma­gać od imi­gran­tów (w tym uchodź­ców) asy­mi­la­cji? Jakiej asy­mi­la­cji (co mia­ła­by ona obej­mo­wać)?
  4. Jakie mamy (jako spo­łe­czeń­stwa, ale i jako oso­by indy­wi­du­al­ne) obo­wiąz­ki wobec innych spo­łe­czeństw?

Najnowszy numer można nabyć od 30 października w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2020 można zamówić > tutaj.

Aby dobrowolnie WESPRZEĆ naszą inicjatywę dowolną kwotą, kliknij „tutaj”.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

55 podróży filozoficznych okładka

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy