Artykuł

Jacek Wawer: Czy w świecie jest miejsce na wolność?

Ilustracja: Malwina Adaszek
Jaką rolę odgrywa wolna wola w podejmowaniu racjonalnych decyzji? Czy decyzje podjęte pod wpływem substancji odurzających są wolne? Czy wychowanie ogranicza spektrum wolnych wyborów? Jak wiążą się ze sobą wolność i odpowiedzialność? To zaledwie kilka pytań sygnalizujących trudne i złożone zagadnienia. By nie musieć ich rozstrzygać, wystarczy wykazać, że wolnych decyzji po prostu nie ma. A więc do dzieła!

Zapisz się do naszego newslettera

Tekst ukazał się w „Filo­zo­fuj” 2016 nr 2 (8), s. 6–8. W pełnej wer­sji graficznej jest dostęp­ny w pliku PDF.


Wypadało­by najpierw ustal­ić, na czym konkret­nie wol­na decyz­ja pole­ga. Wszak dobrze wiedzieć, o czym się mówi, zan­im zacznie się twierdz­ić, że tego nie ma. Postaw­ie­nie pre­cyzyjnej definicji to jed­nak złożona kwes­t­ia, szczegól­nie gdy mamy do czynienia z poję­ciem tak zni­uan­sowanym jak wol­ność. Dla potrzeb wywodu zad­owolę się dwoma min­i­mal­ny­mi warunk­a­mi. Po pier­wsze, przyj­mu­ję, że pod­miot zde­cy­dował w sposób wol­ny tylko wtedy, gdy mógł zde­cy­dować inaczej, niż to rzeczy­wiś­cie zro­bił. Po drugie, pod­miot zde­cy­dował w sposób wol­ny, o ile tylko moż­na wyjaśnić, dlaczego zde­cy­dował tak, a nie inaczej. Żaden z tych dwóch warunk­ów nie wyda­je się prze­sad­nie wyma­ga­ją­cy. Łącznie są jed­nak wystar­cza­jące, by stworzyć argu­ment, że nikt nigdy nie jest wol­ny w swoich decyz­jach!

Determinizm i indeterminizm

Pomoc­ne w tym okazu­ją się rozważa­nia z zakre­su filo­zofii przy­rody doty­czące deter­miniz­mu. W najwięk­szym skró­cie (i przy pewnym uproszcze­niu) pewne zdarze­nie jest deter­min­isty­czne, jeśli ma tylko jed­ną możli­wą kon­tynu­ację.

Jeśli mamy do czynienia ze zdarze­niem deter­min­isty­cznym, przesąd­zone jest z góry, jaki będzie jego dal­szy ciąg. Wszys­tko, co dalej nastąpi, jest konieczne i nieod­wracalne. Gdy jest prze­ci­wnie, tzn. gdy pewne zdarze­nie może być kon­tyn­uowane na wiele możli­wych sposobów, uzna­je­my, że jest ono inde­ter­min­isty­czne.
Mówimy szerzej, że świat jest deter­min­isty­czny, jeśli skła­da się z samych deter­min­isty­cznych zdarzeń, a że jest inde­ter­min­isty­czny, jeśli ma w nim miejsce choć jed­no zdarze­nie inde­ter­min­isty­czne (świat może być mniej lub bardziej deter­min­isty­czny, zależnie od tego, jak dużo inde­ter­min­isty­cznych zdarzeń ma w nim miejsce).

Kwes­t­ia deter­miniz­mu (szczegól­nie tzw. deter­miniz­mu log­icznego) rozważana była w filo­zofii od starożyt­noś­ci. Istot­ny wkład w tę debatę wnieśli polscy filo­zo­fowie i log­i­cy, z Janem Łukasiewiczem na czele. Nowy impuls do badań nad deter­minizmem dał również rozwój nauk szczegółowych. Wraz z odkry­waniem coraz to nowych praw rządzą­cych przy­rodą, takich jak prawa newtonowskiej mechani­ki, naukow­cy i filo­zo­fowie zaczęli zas­tanaw­iać się, czy czynią one świat deter­min­isty­cznym. Do dzisi­aj jest to przed­miotem żywej debaty. Nieza­leżnie jed­nak od tego, jaki będzie ostate­czny werdykt, wol­ność decyzji sta­je pod znakiem zapy­ta­nia.

Czy Głowacki mógł nie zostać bohaterem?

Załóżmy najpierw, że świat jest deter­min­isty­czny, a więc skła­da się z samych deter­min­isty­cznych zdarzeń. Rozważmy ter­az przy­padek Woj­ciecha Głowack­iego, który pod­czas bitwy pod Racławica­mi zde­cy­dował się zgasić lont armat­ni czap­ką. Czy jego decyz­ja była wol­na? Sko­ro świat jest deter­min­isty­czny, to od początku bitwy nie­u­niknione było, że tak zde­cy­du­je. Nie było możli­woś­ci, aby tak nie zde­cy­dował. Przyjąłem we wstępie, że pod­miot decy­du­je w sposób wol­ny, o ile tylko może zde­cy­dować inaczej. W deter­min­isty­cznym świecie Głowac­ki nie mógł zde­cy­dować inaczej, a co za tym idzie, jego czyn nie był wol­ny. To samo rozu­mowanie moż­na zas­tosować do wszelkiej innej decyzji. W deter­min­isty­cznym świecie zatem nie ma wol­nych decyzji.

Część filo­zofów nie zgadza się z tą tezą. Tzw. kom­paty­bil­iś­ci uważa­ją, że nawet w deter­min­isty­cznym świecie jest miejsce na wol­ność. Pro­ponu­ją następu­jącą lin­ię obrony: nawet jeśli Głowac­ki musi­ał zakryć lont czap­ką, to był to przy­mus „wewnętrzny”, a nie „zewnętrzny”. Nikt go prze­cież nie ciągnął za rękę, nikt go nie szan­tażował, nikt mu nawet nie wydał takiego rozkazu. Była to bohater­s­ka decyz­ja i akt wielkiej odwa­gi, podyk­towane wyłącznie charak­terem, przeko­na­ni­a­mi i prag­nieni­a­mi Głowack­iego. Kom­paty­bil­iś­ci twierdzą, że jeśli Głowac­ki był „przy­mus­zony” jedynie przez czyn­ni­ki wewnętrzne, to jego decyz­ja była wol­na, nawet jeśli była nie­u­nikniona.

Na pier­wszy rzut oka jest to całkiem rozsąd­na ripos­ta. Moż­na dostrzec jed­nak jej słabe strony. Wyobraźmy sobie klep­tomana, który po wejś­ciu do sklepu odczuwa niepo­hamowaną potrze­bę kradzieży, a następ­nie decy­du­je, by ukraść wartą 5 zło­tych samo­chodową choinkę zapa­chową (mimo że nie ma samo­chodu). Niewąt­pli­wie został on zmus­zony do swo­jej decyzji przez czyn­ni­ki wewnętrzne, ale czy naprawdę chce­my powiedzieć – jak sugeru­je nam kom­paty­bilista – że jego decyz­ja była wol­na? Raczej nie. Być może kom­paty­bil­iś­ci chcieli­by potrak­tować jed­nos­t­ki chorobowe w szczegól­ny sposób, wróćmy więc do Głowack­iego, który zapewne nie cier­pi­ał na kom­pul­sy­wną brawurę. Decyz­ja o nakryciu lon­tu czap­ką wynikała z jego niez­abur­zonego charak­teru, więc była wol­na. Teza kom­paty­bilisty stanie się dosyć kon­trow­er­syj­na, gdy zdamy sobie sprawę, że Głowac­ki nie mógł mieć innego charak­teru. Wszak świat jest deter­min­isty­czny, a zatem od dnia nar­o­dzin Głowack­iego było nie­u­niknione, że wyrośnie on na bohat­era, który się kulom nie kła­nia. W deter­min­isty­cznym świecie Głowac­ki mógł­by mieć inny charak­ter i nie nakryć lon­tu czap­ką, o ile tylko jego przeszłość (a co za tym idzie – przeszłość całego wszechświa­ta) była­by inna. Na przykład, gdy­by był inaczej wychowany, gdy­by Koś­ciuszko zro­bił na nim mniejsze wraże­nie, gdy­by pan­icznie bał się armat itp. Zatem w deter­min­isty­cznym świecie czyn­ni­ki „wewnętrzne” deter­min­u­jące zachowanie jed­noz­nacznie zależą od poprzedza­ją­cych je czyn­ników „zewnętrznych”. Argu­men­ty te pod­kop­u­ją tezę kom­paty­bilisty i wskazu­ją, że w deter­min­isty­cznym świecie nie ma jed­nak miejs­ca na wol­ność.

Dylemat Waltera White’a

Rozważmy zatem alter­naty­wną hipotezę i załóżmy, że świat nie jest deter­min­isty­czny i że przy­na­jm­niej w niek­tórych przy­pad­kach pod­miot może pod­jąć więcej niż jed­ną decyzję. Weźmy konkret­ny przykład nauczy­ciela chemii imie­niem Wal­ter. Wyobraźmy sobie, iż Wal­ter dowiadu­je się, że cier­pi na raka płuc i jedyną szan­są ratunku jest nowa­tors­ka, ale bard­zo kosz­tow­na ter­apia. Ter­apia nie jest finan­sowana przez Nar­o­dowy Fun­dusz Zdrowia. Wal­ter nie ma jed­nak oszczęd­noś­ci. Pon­ad­to spła­ca kredyt na mieszkanie, w którym miesz­ka z niepracu­jącą żoną i dwo­jgiem dzieci. Niespodziewanie Wal­ter otrzy­mu­je bard­zo niety­pową propozy­cję. Może zaro­bić pieniądze potrzeb­ne na ter­apię, a nawet coś odłożyć, jeśli rozpocznie pracę w niele­gal­nym lab­o­ra­to­ri­um pro­duku­ją­cym metam­fe­t­a­m­inę. Wal­ter sta­je przed trud­nym wyborem. Z jed­nej strony może zaan­gażować się w nieety­czną i niebez­pieczną dzi­ałal­ność przestępczą, a z drugiej pogodz­ić się z rychłą śmier­cią i zostaw­ić rodz­inę z długiem. Dla naszego przykładu istotne jest, że świat nie jest deter­min­isty­czny i w sytu­acji, w jakiej zna­j­du­je się Wal­ter, oba rozwiąza­nia są możli­we. W szczegól­noś­ci – cechy charak­teru Wal­tera, jego przeko­na­nia i prag­nienia nie przesądza­ją żad­nej z dwóch opcji. Ostate­cznie Wal­ter decy­du­je się na pod­ję­cie pra­cy w fab­ryce metam­fe­t­a­miny. Czy jego decyz­ja była wol­na?

Pieniądze albo życie? Trudno powiedzieć…

Pier­wszy warunek wol­noś­ci został spełniony – Wal­ter mógł postąpić inaczej, niż rzeczy­wiś­cie postąpił. Co ważne, alter­naty­wny wybór nie wyma­gał zmi­any przeszłoś­ci Wal­tera, mógł on postąpić inaczej, będąc dokład­nie takim człowiekiem, jakim fak­ty­cznie był (obie możli­woś­ci przed­staw­ia rysunek). Pamię­ta­jmy jed­nak, że od wol­nej decyzji wymagamy czegoś więcej. Pod­miot decy­du­je w sposób wol­ny, o ile tylko moż­na wyjaśnić, dlaczego zde­cy­dował tak, a nie inaczej. Zas­tanówmy się, czy moż­na wyjaśnić, dlaczego Wal­ter wybrał pracę w lab­o­ra­to­ri­um metam­fe­t­a­miny zami­ast ucz­ci­wego, choć krótkiego życia. Na pier­wszy rzut oka wyda­je się, że nie ma nic prost­szego. Wal­ter zde­cy­dował się na dzi­ałal­ność przestępczą, ponieważ przed pod­ję­ciem decyzji, w momen­cie t, odczuł silne prag­nie­nie, by szy­bko i dużo zaro­bić. To jed­nak nie jest wystar­cza­jące wyjaśnie­nie. Pamię­ta­jmy, że – będąc w dokład­nie takim stanie ducha, w jakim był – Wal­ter mógł zde­cy­dować inaczej. W alter­naty­wnej sytu­acji, w której Wal­ter nie wchodzi w biznes narko­tykowy, odczuwa on w chwili t takie samo prag­nie­nie zarobku. Prag­nie­nie towarzyszy mu zarówno wtedy, gdy wybiera „lewą” możli­wość, jak i wtedy, gdy wybiera „prawą”. Nie moż­na się zatem na nie powołać, by wyjaśnić, dlaczego Wal­ter postąpił, jak postąpił. Takie samo rozu­mowanie moż­na zas­tosować do każdego innego potenc­jal­nego wyjaśnienia. Widać zatem, że jeśli czyn Wal­tera nie był zde­ter­mi­nowany, to nie uda mu się (ani komukol­wiek innemu, łącznie z wszech­wiedzą­cym Bogiem) wskazać niczego, co wystar­czyło­by do wyjaśnienia, dlaczego wybrał tak, a nie inaczej.

Zauważmy, że jeśli świat jest deter­min­isty­czny, to może­my wyjaśnić, dlaczego Wal­ter przedłożył pieniądze nad ucz­ci­we życie. W deter­min­isty­cznym świecie wystar­czy, że wskaże­my na charak­ter, prag­nienia i przeko­na­nia Wal­tera oraz na warun­ki życiowe, w jakich się znalazł. Wszys­tkie te czyn­ni­ki łącznie gwaran­tu­ją, że Wal­ter wybierze pracę przy pro­dukcji metam­fe­t­a­miny, więc są wystar­cza­ją­cym wyjaśnie­niem jego wyboru. Jeśli jed­nak wybór Wal­tera nie był zde­ter­mi­nowany, to na pytanie, dlaczego dokon­ał takiego, a nie innego wyboru, może on jedynie wzruszyć ramion­a­mi (człowiek mniejszej niż Wal­ter kul­tu­ry mógł­by odwarknąć: „Bo tak!”). To samo moż­na powiedzieć o każdym innym wyborze. Zatem w istot­nym sen­sie w inde­ter­min­isty­cznym świecie dzi­ałamy „na śle­po”. Po pros­tu decy­du­je­my się na to lub tam­to, nie mogąc uza­sad­nić, dlaczego na to raczej niż na tam­to się zde­cy­dowal­iśmy. Jeśli zaś tak się rzeczy mają, to moż­na mieć zasad­ną wąt­pli­wość, czy nasze decyz­je rzeczy­wiś­cie są wolne. Nasze postępowanie zda­je się raczej dziełem przy­pad­ku. Moż­na powiedzieć, że w pewnym sen­sie to, czy przeży­je­my dobre, czy złe życie, jest raczej kwest­ią tra­fu niż odpowiedzial­nych wyborów.

Zagadka wolności

Rea­sumu­jąc, w deter­min­isty­cznym świecie nie może­my wybier­ać inaczej, niż rzeczy­wiś­cie wybier­amy, co znaczy, że nasze decyz­je nie są wolne. W inde­ter­min­isty­cznym świecie nie moż­na wyjaśnić, dlaczego wybier­amy tak, jak wybier­amy, a nie prze­ci­wnie, co również znaczy, że nasze decyz­je nie są wolne. Świat jest jed­nak albo deter­min­isty­czny, albo inde­ter­min­isty­czny. Zatem tak czy owak nasze decyz­je nie są wolne. Jeśli powyższe argu­men­ty są poprawne, to w świecie nie ma wol­nych decyzji, a wszel­ka wiara, że jesteśmy wol­ny­mi pod­mio­ta­mi, jest po pros­tu (być może przy­dat­nym) złudze­niem.

Wyglą­da na to, że zaoszczędz­iłem filo­zo­fom (a może także psy­chol­o­gom, socjol­o­gom, teol­o­gom czy moral­is­tom) dużo niepotrzeb­nej pra­cy nad teorią wol­noś­ci. Jed­nak filo­zofia ma to do siebie (raczej na szczęś­cie niż nieste­ty), że każ­da teza jest pod­ważana, więc i powyższe argu­men­ty były, są i będą kwes­t­ionowane. Warto jed­nak pamię­tać, że każdy zwolen­nik wol­noś­ci powinien się z nimi zmierzyć, a samo poję­cie wol­noś­ci jest dużo bardziej prob­lematy­czne, niż mogło­by się na pier­wszy rzut oka wydawać.

Pyta­nia do tek­stu:

1. Jakie warun­ki zdaniem auto­ra muszą zostać spełnione, aby moż­na było mówić o wol­noś­ci woli? Czy zgadza­sz się z takim określe­niem wol­nej woli?
2. Zdaniem kom­paty­bilistów wol­na wola jest do pogodzenia z deter­minizmem. W jaki sposób? Dlaczego autor nie przyz­na­je racji kom­paty­bilis­tom?
3. Autor uważa, że sko­ro zarówno deter­minizm, jak i inde­ter­minizm wyk­lucza­ją wol­ną wolę, to jest ona złudze­niem. Czy zgadza­sz się z tym stanowiskiem? Dlaczego?
4. Autor twierdzi, że praw­dopodob­nie ani on, ani ty nie macie wol­nej woli. Jeżeli tak, to czy autor miał jak­iś wpływ na to, jakie zajmie stanowisko w filo­zoficznym sporze o wol­ną wolę? I czy ty masz wpływ na to, czy zgadza­sz się, czy odrzu­casz jego argu­men­tację?


Jacek Waw­er – Dok­torant w Insty­tu­cie Filo­zofii Uni­w­er­syte­tu Jagiel­lońskiego. W pra­cy bada możli­we his­to­rie. Po pra­cy tańczy Lindy Hop. Do pra­cy jeździ row­erem.

Tekst jest dostęp­ny na licencji: Uznanie autorstwa-Na tych samych warunk­ach 3.0 Pol­s­ka. W pełnej wer­sji graficznej moż­na go przeczy­tać > tutaj.

< Powrót do spisu treś­ci numeru.

Najnowszy numer można nabyć od 10 lipca w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2019 można zamówić > tutaj.

Aby dobrowolnie WESPRZEĆ naszą inicjatywę dowolną kwotą, kliknij „tutaj”.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy