Antropologia Artykuł Filozofia religii

Jacek Wojtysiak: Argumenty za nieśmiertelnością

W dziejach ludzkiej myśli można znaleźć co najmniej sześć argumentów na rzecz indywidualnej nieśmiertelności człowieka. Czy wystarczają one do tego, by rozumnie wierzyć w nieśmiertelność? Przyjrzyjmy się im po kolei: od bardziej pospolitych do bardziej wyrafinowanych.

Zapisz się do naszego newslettera

Tekst ukazał się w „Filo­zo­fuj!” 2019 nr 6 (30), s. 17–19. W pełnej wer­sji graficznej jest dostęp­ny w pliku PDF.


Argument ze zgody powszechnej

Przesłan­ka więk­sza (1): Każde przeko­nanie, co do którego panu­je cza­sowa i przestrzen­na zgo­da więk­szoś­ci ludzi, jest wiary­godne.

Przesłan­ka mniejsza (2): Przeko­nanie o nieśmiertel­noś­ci człowieka jest podzielane przez więk­szość ludzi różnych cza­sów i obszarów.

Wniosek (W): Przeko­nanie o nieśmiertel­noś­ci człowieka jest wiary­godne, czyli może­my je rozum­nie uznać.

Przesłan­ka mniejsza ma silne wspar­cie empiryczne: nau­ki o kul­turze uczą nas, że w różnych cza­sach i na różnych obszarach naszego globu ludzie wierzyli w nieśmiertel­ność, czego prze­jawem są na przykład rytu­ały pogrze­bowe trak­towane jako rytu­ały prze­jś­cia. Z drugiej strony obser­wu­je­my dziś masowe odchodze­nie od tej wiary wśród ludzi Zachodu. Zwolen­nik argu­men­tu może je jed­nak trak­tować jako chwilowe i ogranic­zone przestrzen­nie odchyle­nie od śred­niej statysty­cznej. Z punk­tu widzenia całoś­ci dziejów ludzi wszys­t­kich kon­ty­nen­tów odchyle­nie to jest niewielkie.

Ktoś może zaatakować przesłankę więk­szą, zauważa­jąc, że powszech­na zgo­da nie jest nieza­wod­nym kry­teri­um prawdy. Odpowiadam: fak­tem jest, że więk­szość może się mylić, jed­nak pode­j­mu­jąc decyz­je w warunk­ach niepewnoś­ci, najczęś­ciej kieru­je­my się właśnie głosem więk­szoś­ci. Trud­no prze­cież przyjąć, że aż tak wielu ludzi się pomyliło.

Pozosta­je pytanie, dlaczego właśnie tak wielu ludzi wierzy w nieśmiertel­ność. Być może odpowiedź zna­jdziemy w kole­jnych trzech argu­men­tach.

Argument z religii

1. Każde przeko­nanie, które należy do wspól­nej bazy wiel­kich religii świa­ta, jest wiary­godne.

2. Przeko­nanie o nieśmiertel­noś­ci człowieka należy do wspól­nej bazy wiel­kich religii świa­ta.

W. Przeko­nanie o nieśmiertel­noś­ci człowieka jest wiary­godne, czyli może­my je rozum­nie uznać.

Zaletą tego argu­men­tu jest to, że nie zakła­da on, iż jego adresat wyz­na­je określoną religię. Wystar­czy, że sądzi, iż wielkie religie zaw­ier­a­ją mądrość ludzkoś­ci, a wśród nich przeko­nanie o jakiejś postaci nieśmiertel­noś­ci. Poza dyskusją pozosta­je tu m.in. kwes­t­ia, czy to przeko­nanie opiera się na speku­lacji i trady­cji (jak w hin­duizmie), czy na doświad­cze­niu Zmartwych­w­stałego (jak w chrześ­ci­jańst­wie). Ważne jest to, że wielkie religie stanow­ią pewien auto­ry­tet poz­naw­czy w sprawach, które przekracza­ją wiedzę naukową.

Argument z pragnienia

1. Każde nat­u­ralne prag­nie­nie jest zaspoka­jane.

2. Prag­nie­nie nieśmiertel­noś­ci jest prag­nie­niem nat­u­ral­nym.

W. Prag­nie­nie nieśmiertel­noś­ci jest zaspoka­jane, czyli człowiek jest nieśmiertel­ny.

Argu­men­towi temu zarzu­ca się częs­to błąd myśle­nia życzeniowego, czyli miesza­nia fak­tów z prag­nieni­a­mi. Zauważmy jed­nak, że przesłan­ka więk­sza mówi, że tylko prag­nienia pewnego typu – prag­nienia nat­u­ralne – są zaspoka­jane. Takim prag­nie­niem jest na przykład głód. Pojaw­ia się on jako kon­sek­wenc­ja potrzeb orga­niz­mu, które są zhar­mo­ni­zowane z zasoba­mi środowiska. Nie w każdym miejs­cu i cza­sie głód jest zaspoko­jony. Jed­nak jego ist­nie­nie świad­czy o tym, że w świecie zna­j­du­ją się środ­ki do jego zaspoko­je­nia. Jeśli więc zachodzi wystar­cza­ją­ca analo­gia między gło­dem a prag­nie­niem nieśmiertel­noś­ci, może­my uznać, że to drugie ma charak­ter nat­u­ral­ny, a tym samym jest speł­nialne.

Argument z moralności

1. Jeśli moral­ność ma sens, to człowiek jest nieśmiertel­ny.

2. Moral­ność ma sens.

W. Człowiek jest nieśmiertel­ny.

Przesłan­ka dru­ga opiera się na powszech­nych intu­ic­jach i prak­tykach moral­nych. A co z przesłanką pier­wszą? Najwyrazist­szym jej obrońcą był Immanuel Kant. Wykazał on, że bez życia po śmier­ci bio­log­icznej nasze wysił­ki na rzecz moral­nej dobro­ci spełzły­by na niczym. Życie doczesne jest bowiem zbyt krótkie i zbyt uwikłane w przy­padek, by prze­cięt­ny człowiek (a co dopiero ktoś urod­zony w rodzinie pato­log­icznej) uzyskał wystar­cza­ją­cy poziom cno­ty. Co gorsza, w życiu doczes­nym nie ma żad­nych szans na spraw­iedli­we nagrodze­nie lub ukaranie każdego człowieka za całok­sz­tałt jego postępowa­nia.

Argument z niematerialności

1. Cokol­wiek, co umiera lub podle­ga zniszcze­niu, jest mate­ri­alne.

2. Ludzkie Ja jest nie­ma­te­ri­alne.

W. Ludzkie Ja nie umiera ani nie podle­ga zniszcze­niu.

Argu­ment ten, tak samo jak i następ­ny, ma charak­ter ściśle filo­zoficzny i opiera się na kon­cepcji człowieka opra­cow­anej przez Pla­tona. Mówiąc językiem współczes­nym, kon­cepc­ja ta przyj­mu­je, że człowiek skła­da się z dwóch ele­men­tów: mate­ri­al­nego (danego w doświad­cze­niu zmysłowym) oraz nie­ma­te­ri­al­nego (danego w doświad­cze­niu wewnętrznym). Osią tego drugiego czyn­ni­ka jest ludzkie Ja (dusza), które pozosta­je czymś niezmi­en­nym i prostym, pomi­mo zmi­an w (przy­należnym doń) złożonym życiu psy­chofizy­cznym. Fakt ten świad­czy o tym, że do ludzkiego Ja nie moż­na zas­tosować żad­nego znanego nam ze świa­ta fizy­cznego mod­elu ginię­cia. Proste i niezmi­enne Ja nie może się bowiem ani rozłożyć, ani przek­sz­tał­cić.

Pla­tońskiej kon­cepcji człowieka prze­ci­wd­staw­ia się kon­cepc­je nat­u­ral­isty­czne, wedle których ludzkie Ja bądź jest iden­ty­czne z częś­cią lub funkcją ludzkiego mózgu, bądź jest czymś od niego zależnym. Owa zależność jest twardą daną empiryczną. Pla­tonik jed­nak może odpowiedzieć, że owa zależność ma charak­ter przy­pad­kowy: nie musi być tak, że Ja dzi­ała wyłącznie w pow­iąza­niu z mózgiem. Doświad­cze­nie wewnętrzne ukazu­je moje Ja nie tylko jako różne od mózgu, lecz także jako samodzielne wzglę­dem czegokol­wiek mate­ri­al­nego.

Argument z poznania

1. Ktokol­wiek poz­na­je coś niezniszczal­nego, sam jest niezniszczal­ny.

2. Ludz­ki umysł poz­na­je przed­mio­ty niezniszczalne.

W. Ludz­ki umysł jest niezniszczal­ny, czyli nieśmiertel­ny.

Powyższy argu­ment łat­wo spar­o­di­ować, mówiąc, że tylko czer­wony umysł może poz­nawać przed­mio­ty czer­wone. Zwolen­nikowi tego argu­men­tu chodzi jed­nak o cechy bardziej zasad­nicze niż kolory. Twierdzi on po pros­tu, że tak jak zwierzę­ta – byty wyłącznie mate­ri­alne – mogą poz­nawać jedynie inne byty mate­ri­alne, tak ludzkie umysły – poz­na­jąc przed­mio­ty nie­ma­te­ri­alne – same muszą być nie­ma­te­ri­alne. Tymi przed­mio­ta­mi są obiek­ty abstrak­cyjne, a przede wszys­tkim licz­by. Jakakol­wiek licz­ba, wzię­ta sama w sobie, jest nie­ma­te­ri­al­na i trud­no pojąć, jak mogła­by ulec zniszcze­niu. Trud­no też pojąć, jak mogła­by być poz­nana przez kogoś, kto nie dzieli z nią cechy nie­ma­te­ri­al­noś­ci i niezniszczal­noś­ci. Nasze obcow­anie z przed­mio­ta­mi o tych cechach świad­czy o tym, że nie z tego (lub nie tylko z tego) świa­ta jesteśmy.

Wnioski

Czy powyższe argu­men­ty wystar­cza­ją do przyję­cia rozum­nej wiary w nieśmiertel­ność? Sądzę, że żaden z nich z osob­na nie daje pod­stawy do takiej wiary. Jed­nak wzięte razem – tak. Sądzę też, że powoły­wanie się na naukę nie może obal­ić tej pod­stawy. Nau­ka bowiem sama z siebie nie zaj­mu­je się kwes­t­i­a­mi metafizy­czny­mi. Chy­ba że jest upraw­iana w kon­tekś­cie metafizy­ki nat­u­ral­isty­cznej. Nic jed­nak nie zmusza nas do tego, byśmy ten kon­tekst prefer­owali. Zresztą nat­u­ral­iś­ci przyj­mu­ją najczęś­ciej jakąś for­mę wiecznoś­ci przy­rody, w której mamy jak­iś swój udzi­ał. Dlat­ego każdy filo­zof śmi­ało może powiedzieć: non omnis mori­ar.


Jacek Woj­tysi­ak – Pro­fe­sor filozofii,kierownik Kat­edry­Te­orii Poz­na­nia Katolic­kiego Uni­w­er­syte­tu Lubel­skiego Jana Pawła II. Autor podręczników do filo­zofii: Pochwała cieka­woś­ci oraz Filo­zofia i życie. W pra­cy naukowej tropi dwa słowa: byćdlaczego. Poza tym lubi leni­u­chować na łonie rodziny, czy­tać Bib­lię, słuchać muzy­ki barokowej i kon­tem­plować przy­rodę. Uza­leżniony od słowa drukowanego i od dysku­towa­nia ze wszys­tki­mi o wszys­tkim. Hob­by: zbieranie cza­pek z różnych ­możli­wych światów.

Tekst jest dostęp­ny na licencji: Uznanie autorstwa-Na tych samych warunk­ach 3.0 Pol­s­ka.

< Powrót do spisu treś­ci numeru.

Ilus­trac­ja: Han­na Urbankows­ka

 

 

Najnowszy numer można nabyć od 3 stycznia w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2020 można zamówić > tutaj.

Aby dobrowolnie WESPRZEĆ naszą inicjatywę dowolną kwotą, kliknij „tutaj”.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

10 komentarzy

Kliknij, aby skomentować

  • Mój mózg krawi jak czy­tam te wywody. Wy wszyscy katol­i­cy naprawde jesteś­cie głupowaci jed­nak ‚Inaczej nie moge tego ująć .Weżmy pier­wszy przykład zgody powszech­nej. Teo­re­ty­cznie ludzie sie zgadza­ja co do niesmiertelnosci .tylko no wlas­nie
    1. Są set­ki róznych religii wiec każd­dy zgadza sie troche inaczej
    2 Mnóst­wo jest wąt­pi­a­cych ‚ukry­tych ateistów , cyników i oszustów . Skąd kole­ga wie jakie sa prawdzi­we statysty­ki.
    3. Ana­log­icznie wiek­szosc żydow w Aush­witz mys­lalala ze bedzie brala prysznic , Troche sie rozczarowali .
    4. Wiek­szość ludzi jest nai­w­na i ma małe IQ
    5. Tak zwana psy­holo­gia tłu­mu potrafi zabi­jać np pod­czas pani­ki na imprezach sportowych .Co dowodzi ‚że wiek­szość może być glup­sza od jed­nos­t­ki
    6. Reżimy doskonale kieru­ja setka­mi mil­ionów oby­wa­teli wpa­ja­jąc im debilne ide­olo­gie .Wiec argu­ment ilosci znowu odpa­da.
    7.Argument cza­su i rasy . W społeczeńst­wach rozwini­etych wiara spa­da i dąży do zera. Nau­ka sie rozwi­ja w postepie geom­e­trycznym Za 1000 lat sytu­acje bedzie zupełnie inna . Pow­stana tech­nolo­gie które jeszcze bardziej utrud­nią wiare.
    8 Reli­gia to najpewniejszy biznes .Od pocza­tku pow­sta­nia daja niego­ran­ic­zone wpły­wy i bogact­wo. Sama w sobie jest fałszy­wa i zep­su­ta.

    Kwes­t­ia moralnosci .Moral­ność ma sens w więk­szoś­ci przy­pad­ków i jest względ­na.
    Argu­ment nieśmiertel­noś­ci .Kaz­da mate­ria wszys­tko podle­ga roz­pad­owi . człowiek nic nie poz­na­je takiego. Co najwyżej sobie ura­ja. A licz­by to nie człowiek . Total­ny odlot.

    • Towarzysze! Ale bez chamst­wa! Tylko argu­men­ty, logi­ka i myśle­nie + mała wiara /“człowieku małej wiary”/
      Cha cha
      Z pozdrowieni­a­mi!

      • Właś­ci­wie to miało być jak kiedyś: “Towarzysze /z/ miast i wsi! ” tow. E. Gierek, górnik /j. fran­cus­ki biegle/
        cha cha
        Bez odbioru
        Amen

    • W pewnym sen­sie się zgodzę, co do jed­nego. Więk­szość ludzi ma małe iq. Wystar­czy zobaczyć parę odcinków pop­u­larnego tele­turnieju “Koło For­tuny.” Kobi­eta ma zero kasy na kon­cie, po niej jest goś­ciu co ma parę tysię­cy i ona co robi? Odgadu­je hasło nic kom­plet­nie nie zysku­jąc, a jej ryw­al traci mnóst­wo pieniędzy. 😃Jeszcze się nie spotkałem by ktoś postąpił praw­idłowo w tym względzie a odcinków było już pon­ad pół tysią­ca. A co do innych pod­punk­tów to bym dysku­tow­al 😚

  • Uważam, że WSZYSTKIE przed­staw­ione argu­men­ty są jedynie TEZAMI/ZAŁOŻENIAMI, pozbaw­iony­mi jakichkol­wiek PODSTAW by nazy­wać je ARGUMENTAMI. Mój umysł nie pozwala takiej reto­ry­ki zaak­cep­tować! mimo to że sam pan pro­fe­sor ją prezen­tu­je. Filo­zofia to pięk­na nau­ka, jed­nak nie daje rady objaś­ni­a­nia współczes­nego świa­ta. Wszys­tko ter­az dzieje się tak szy­bko że trud­no nadążyć za zmi­en­noś­cią inter­pre­tacji cza­sów, dziejów, wniosków i poglądów. Znów chaos oga­r­nął świat, dlat­ego że nie nadążamy za jego anal­izą i syn­tezą jak było za dawnych cza­sów. Mimo wszys­tko i tak uważam, że żyje­my w najlep­szych cza­sach jakie ludzkoś­ci doty­chczas przyszło żyć. Pod­piszę się jako Zwykły Kowal­s­ki.

    • Do P. Kowal­skiego: Jak doty­chczas cza­sy są najlep­sze ale patrząc na to co się zaczy­na dzi­ać na bliskim wschodzie nie napawa optymizmem. A co do niedowiarków jeśli chodzi o ist­nie­nie Siły Wyższej to zachę­cam do wpisa­nia w google: Stworze­nie To Bos­ki Holo­gram. Ucz­ta dla spragnionych tego typu naukowego stwierdzenia że świat nie jest dziełem przy­pad­ku. Pole­cam

  • Ciekawe, co na to marx­is­ci, mate­ri­alis­ci, np. pro­fe­sorowie Wolen­s­ki albo Hart­man?!
    Jeszcze jeden życiowy argu­ment za nieśmiertel­noś­cią duszy ludzkiej to np. ist­nie­nie duchów!
    Z pozdrowieni­a­mi!

Sklep

55 podróży filozoficznych okładka

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy