Myślenie krytyczne

Jakub Pruś KM #15. Co ma zegarek do Stwórcy, a skrzypek do aborcji, czyli o argumentach z analogii

Idziesz przez wrzosowisko i znajdujesz zegarek – skomplikowany mechanizm, który służy pomiarowi czasu. Naturalnie założysz, że zegarek ma swojego twórcę, prawda? A czy obserwując dzieła natury, zauważając ich złożoność oraz domyślając się celowości również dojdziesz do podobnego wniosku? Oto klasyczny analogia – spróbujmy przyjrzeć się takim argumentom!

Pozwól, Drogi Czytelniku, że zaczniemy od przykładu zamiast rozpoczynać od definicji, schematu czy kryteriów oceny argumentów z analogii. Przykład ten to jeden z najbardziej znanych argumentów teleologicznych (z celowości) za istnieniem Stwórcy i polega on właśnie na porównaniu do… zegarka. Argument został ogłoszony w pracy Williama Paleya w 1802 r., choć był znany wśród filozofów dużo wcześniej:

Załóżmy, że przechodząc przez wrzosowisko […] znalazłem zegarek na ziemi – należałoby zapytać, w jaki sposób zegarek znalazł się w tym miejscu […] W pewnym momencie i w takim czy innym miejscu musiał istnieć zegarmistrz lub zegarmistrzowie, którzy utworzyli zegarek w celu, któremu faktycznie odpowiada; [zegarmistrz] który zrozumiał jego budowę i zaprojektował jego zastosowanie. […] Każda oznaka pomysłowości, każdy przejaw projektu, który istniał w zegarku, istnieje w dziełach natury; z tą różnicą, że po stronie natury jest ona większa i to w stopniu przekraczającym wszelkie obliczenia (Paley 1867, s. 1; tłum. J.P.).

Argumenty z analogii pojawiają się właściwie co rusz w codziennych rozumowaniach czy sporach politycznych, ale są również potężnym narzędziem w rozumowaniach filozoficznych czy prawniczych. Ten tutaj to ważki argument filozoficzny, który doczekał się obszernej liczby komentarzy, zarzutów i rozwinięć – do tej lub podobnej analogii odnosili się Jean J. Rousseau, David Hume czy Richard Dawkins.

Schemat argumentu z analogii

Skąd jednak wiemy, że to właśnie argument z analogii? Są oczywiście takie wyrażenia, które sygnalizują, że mamy do czynienia z analogią („tak samo”, „podobnie”, „równie dobrze”, „to tak, jakby”), ale kluczowy jest schemat argumentu, tzw. schemat argumentacyjny. Jeśli po standaryzacji (ułożeniu przesłanek i wniosku w listę) dany argument pasuje do poniższego schematu argumentacyjnego, możemy uznać go za argument z analogii:

P1. X ma własności p, q, r, … z.
P2. Y ma własności p, q, r,
W. Zatem Y ma własność z.

Schemat argumentacyjny to układ przesłanek i wniosku, w którym występują zmienne nazwowe, za które możemy podstawić nazwy konkretnego argumentu (więcej o schematach argumentacyjnych można przeczytać > tutaj). Douglas Walton, który jest autorem tego pojęcia, zauważył, że wiele argumentacji (zarówno codziennych, jak i tych akademickich) przebiega wedle powtarzalnych schematów (wedle których możemy stworzyć „typy argumentów”). Rozważmy więc powyższy argument wedle tego schematu argumentu z analogii:

P1. Znaleziony na pustkowiu zegarek ma bardzo skomplikowany mechanizm, jego budowa została dobrze przemyślana, działa celowo oraz (a przez to) został przez kogoś, tj. zegarmistrza, zaprojektowany i skonstruowany.
P2. Świat natury również posiada bardzo skomplikowane mechanizmy, jego budowa zdradza przemyślne struktury, które działają celowo. 
W. Zatem świat natury również został przez kogoś zaprojektowany i skonstruowany.

Mając tak ustandaryzowany argument, znacznie łatwiej jest go przeanalizować i ocenić (więcej o standaryzacji można usłyszeć > tutaj). Rzecz jasna, jak każdy argument, tak i argumenty z analogii można ocenić, zadając dwa pytania: „Czy przesłanki są akceptowalne?” (prawdziwość materialna) oraz „Czy wniosek wynika z przesłanek?” (poprawność formalna). Ale – i tu pomysł Waltona urzeka prostotą – jeśli rozpoznamy dany typ argumentu, możemy od razu przypomnieć sobie tzw. pytania krytyczne do tego typu (pytania krytyczne to po prostu kryteria oceny poprawności sformułowane w postaci pytań). Zadajemy te pytania po kolei, a jeśli odpowiedź na któreś z nich będzie negatywna, możemy wówczas sformułować krytykę wobec tego argumentu.

Jak ocenić argument z analogii?

Dla argumentu z analogii podaje się następujące pytania krytyczne – spróbujmy od razu je „przetestować” na analogii zegarmistrza:

1. Czy porównywane obiekty posiadają przypisywane własności, a w szczególności, czy X posiada tę cechę, którą chce się przypisać obiektowi Y?

Tutaj więc należałoby zapytać, czy rzeczywiście znaleziony zegarek posiada cechę bycia zbudowanym przez zegarmistrza – czy może jesteśmy w stanie sobie wyobrazić zegarek, którego nie stworzył zegarmistrz? Podobnie należy zapytać o każdą inną cechę, bo być może jest tak, że któraś z nich jest pochopnie przypisana obiektowi X lub Y, np. czy na pewno zegarek działa celowo, czy na pewno struktury i mechanizmy w naturze (zarówno ożywionej jak i nieożywionej) działają w sposób wysoko skomplikowany, czy działają one w sposób celowy. Załóżmy, że możemy odpowiedzieć pozytywnie na te pytania (zauważmy jednak, że nie jest to do końca takie oczywiste, ponieważ wielu filozofów zgłasza zastrzeżenia co do istnienia celowości w przyrodzie).

2. Czy podobieństwo między X i Y jest relewantne dla przypisywanej cechy z

Zadając to pytanie, chcemy dociec, czy wysoki poziom złożoności oraz celowe działanie są znaczące dla cechy przypisywanej. Nierzadko jest nawet tak, że ta przypisywana cecha jest niejako wywnioskowana z tych pozostałych cech (wskazuje na to wyrażenie „a przez to” umieszczone w nawiasie). Zatem spójrzmy na to, jak na wnioskowanie – czy możemy sobie wyobrazić struktury bardzo złożone (jak choćby nasze tęczówki oczu lub kod DNA) oraz działające celowo (w jakimkolwiek znaczeniu tego słowa, choćmy np. działające dla zdobywania pożywienia lub rozpoznawania niebezpieczeństw), które powstały przypadkiem, tj. bez jakiegoś „planu”? To pytanie zdaje się podchwytliwe, bo na cokolwiek nie wskażemy, będzie to de facto element świata natury, o którym właśnie we wniosku stwierdza się, że został zaprojektowany. Wygląda więc na to, że kwestia jest przesądzona w założeniu, ale zostawmy to na razie. 

3. Czy pomiędzy X i Y występują jakieś istotne (istotne dla przypisywanej cechy z) różnice?

Trzecie kryterium dotyczy tego, czy Y posiada inną własność w, która wyklucza własność (ewentualnie czy Y nie posiada jakiejś własności w, która przysługuje X, a która jest konieczna dla z). Wydaje się, że to pytanie jest kluczowe dla naszego argumentu. Zwykle wskazuje się, że jest różnica między zegarkiem a światem natury, a mianowicie taka, że zegar jest sztuczny (posiada cechę sztuczności), a natura nie – mówiąc precyzyjniej chodziłoby tutaj o to, że do wyrobu zegarka konieczne są czynności i procesy, których samoczynnego przebiegu nie obserwujemy w naturze. Ta cecha „sztuczności” zdaje się być tym, co jest konieczne dla cechy bycia skonstruowanym przez kogoś, podczas gdy cechy tej światu natury przypisać nie możemy (aczkolwiek dla wielu specjalistów to jest dopiero początek dociekań nad pojęciami „naturalności” i „sztuczności”). W ten sposób możemy wskazać na istotną różnicę i podważyć analogię zegarmistrza. Rzecz jasna, argument teleologiczny doczekał się wielu modyfikacji i nie jest to rozstrzygnięcie całego argumentu. 

Skrzypek i aborcja – argument Judith Thomson

Znając schemat argumentacyjny oraz mając sprecyzowane kryteria oceny, możemy teraz spojrzeć na jeden z równie popularnych argumentów z analogii. W 1971 r. amerykańska filozofka Judith Thomson w artykule A Defense of Abortion sformułowała jeden z najbardziej znanych tego typu argumentów – również i ten argument doczekał się wielu komentarzy krytycznych oraz rozwinięć. Spójrzmy na jego oryginalne sformułowanie:

Budzisz się rano i odkrywasz, że leżysz w łóżku plecy w plecy z nieprzytomnym skrzypkiem. Sławnym nieprzytomnym skrzypkiem. Wykryto u niego zagrażającą życiu wadę nerek, po czym Towarzystwo Miłośników Muzyki przebadało wszystkie dostępne rejestry medyczne i odkryło, że tylko ty masz odpowiednią grupę krwi, by mu pomóc. Zdecydowali się więc cię uprowadzić i poprzedniej nocy podłączyli twój system krążenia do jego systemu, tak by twoje nerki mogły filtrować krew zarówno twoją, jak i jego. Dyrektor szpitala mówi „Proszę posłuchać, bardzo nam przykro, że Towarzystwo Miłośników Muzyki to Panu zrobiło – nigdy byśmy na to nie pozwolili, gdybyśmy wiedzieli. A jednak zrobili to i skrzypek jest teraz do Pana podłączony. Odłączenie go oznaczałoby jego zabicie. Proszę się jednak nie niepokoić, to potrwa tylko dziewięć miesięcy. W tym czasie skrzypek wyzdrowieje i będzie go można bezpiecznie od Pana odłączyć”. Czy jest twoim moralnym obowiązkiem się na to zgodzić? Bez wątpienia byłoby to czymś bardzo miłym z twojej strony, wielką uprzejmością. Ale czy musisz się zgodzić? (Thomson 1971, s. 48–49; tłum. J.P.).

Spróbuj teraz, Drogi Czytelniku, metodycznie przeanalizować ten argument – na początek trzeba ustalić, jakie przedmioty są porównywane, jakie cechy mają wspólne, a jaką cechę próbuje się przenieść z jednego na drugi. Wówczas będzie można sformułować i zadać pytania krytyczne:

  1. Czy w przypadku bycia porwanym przez TMM rzeczywiście ma się moralne prawo odmówić podtrzymywania skrzypka przy życiu?
  2. Czy bycie porwanym przez TMM i bycie w ciąży są podobne w wystarczającej ilości relewantnych cech ze względu na możliwość odmowy opieki nad skrzypkiem/dzieckiem?
  3. Czy nie ma istotnych różnic między byciem porwanym przez TMM i byciem w ciąży?

Odpowiedź na te pytania zostawiam Tobie, Drogi Czytelniku – niech to będzie forma pracy własnej. Mam również nadzieję, że od teraz będziesz bardziej wyczulony/wyczulona na używanie analogii w dyskusji, a gdy jakąś dostrzeżesz, to przypomnisz sobie o trzech kryteriach oceny argumentu z analogii, sformułujesz pytania krytyczne i rozstrzygniesz, czy jest to argument mocny, czy słaby.


Warto doczytać: 

L. Groarke, Ch. Tindale, Good Reasoning Matters!, Canada 2013.
W. Paley, Natural Theology, Or, Evidences of the Existence and Attributes of the Deity. Collected from the Appearances of Nature, Boston 1867.
K. Szymanek, Argumenty z podobieństwa, Katowice 2008.
K. Szymanek, K. Wieczorek, Sztuka argumentacji. Rozszerzone ćwiczenia w badaniu argumentów, Warszawa 2020.
J.J. Thomson, A Defense of Abortion, „Philosophy and Public Affairs” 1971, nr 1.
K. Thomson, The Watch on the Heath: Science and Religion before Darwin, London 2005.


Jakub Pruś – pracuje w Instytucie Filozofii Akademii Ignatianum w Krakowie. Redaktor czasopisma „Forum Philosophicum”. Zajmuje się teorią argumentacji i logiką prawniczą. Miłośnik szachów, zapasów i śpiewania kołysanek.

Najnowszy numer można nabyć od 2 stycznia w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2023 można zamówić > tutaj.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy