Artykuł Felieton

Jan Woleński: Współcześnie odpowiedzi na pytanie o tożsamość trzeba szukać w neuronaukach

Co decyduje o tym, że jesteśmy tą samą osobą pomimo zmian i upływu czasu? Co mogłoby w znaczący sposób pomóc w rozwikłaniu zagadki tożsamości?

Tekst uka­zał się w „Filo­zo­fuj!” 2017 nr 1 (13), s. 43. W peł­nej wer­sji gra­ficz­nej jest dostęp­ny w pli­ku PDF.


Oba pyta­nia zacho­dzą na sie­bie w tym sen­sie, że jakaś mery­to­rycz­na odpo­wiedź (a nie np. powie­dze­nie, że cała kwe­stia jest bez­sen­sow­na) na pierw­sze przy­no­si tak­że odpo­wiedź na dru­gie. Dla­te­go od razu odpo­wia­dam na oba.

Pyta­nie pierw­sze wyda­je mi się sfor­mu­ło­wa­ne w spo­sób nie­ja­sny i jed­no­stron­ny. Mamy bowiem poczu­cie wła­snej toż­sa­mo­ści mimo upły­wu cza­su, ale i poczu­cie tego, że się zmie­nia­my. Wsze­la­ko sfor­mu­ło­wa­nie dru­giej czę­ści powyż­szej kon­sta­ta­cji przez „mamy poczu­cie zmia­ny wła­snej toż­sa­mo­ści” jest trud­ne do przy­ję­cia, chy­ba że zgo­dzi­my się, że ter­min „toż­sa­mość” ma nie­stan­dar­do­we zna­cze­nie. W samej rze­czy, uwa­żam, że ma nawet w czę­ści pierw­szej, a naj­le­piej było­by go w ogó­le uni­kać (będę mówił o tę-samo­ści), podob­nie jak poję­cia oso­by. Mój sprze­ciw wobec tej dru­giej kate­go­rii bie­rze się stąd, że bycie oso­bą wyma­ga speł­nie­nia całe­go sze­re­gu warun­ków, np. posia­da­nia jakie­goś stop­nia samo­świa­do­mo­ści. Jed­na z kon­cep­cji owej tę-samo­ści gło­si, że bycie tą sama oso­bą (w tym kon­tek­ście ten spo­sób mówie­nia jest zasad­ny) pole­ga na tym, iż jest w nas jakiś czyn­nik, któ­ry tę iden­tycz­ność zapewnia.

Teo­lo­go­wie powia­da­ją, że tym ele­men­tem jest dusza. Ma być więc tak, że dusza jest sta­ła, a cia­ło się zmie­nia. Wsze­la­ko to chy­ba nie odpo­wia­da naszym intu­icjom, ponie­waż tę-samość wią­że­my nie tyl­ko z duszą, ale i cia­łem. Myśli­my np., że śmierć nie­odwo­łal­nie koń­czy naszą ziem­ską „tę-samość”, nawet jeśli ktoś wie­rzy, że dusza jest nie­śmier­tel­na. Jeśli tak, to wyja­śnie­nie teo­lo­gicz­ne jest niewłaściwe.

Nie wyda­je mi się, aby odpo­wiedź wska­zu­ją­ca na tzw. iden­tycz­ność gene­tycz­ną była wła­ści­wa, ponie­waż nie bar­dzo wia­do­mo, jak zde­fi­nio­wać tę kate­go­rię. Wąt­pię rów­nież w traf­ność świec­kich kon­cep­cji duali­stycz­nych, o ile o tę-samo­ści miał­by decy­do­wać czy­sto men­tal­ny ele­ment naszej jednostkowości.

Moim zda­niem współ­cze­snej odpo­wie­dzi nale­ży szu­kać w neu­ro­nau­kach (w przy­szło­ści może poja­wi się coś nowe­go jako pod­sta­wa teo­re­tycz­na). Potrak­tuj­my tę-samość jako coś ucie­le­śnio­ne­go, acz­kol­wiek nie­ko­niecz­nie cie­le­sne­go w tra­dy­cyj­nym sen­sie. Ina­czej mówiąc, wszyst­ko jest w cie­le. Jasne, że w takim bycie, w któ­rym wszyst­ko jest ucie­le­śnio­ne, lecz z dru­giej stro­ny to coś zmie­nia się w cza­sie, są ele­men­ty sta­łe i zmien­ne (ter­mi­no­lo­gia ta nie­wie­le ma wspól­ne­go z ide­ami Ingar­de­na). Otóż tę-samość wyzna­cza­ją te pierw­sze. Nie jest rze­czą filo­zo­fa poda­nie listy owych sta­łych ele­men­tów. Nie jest przy tym wyklu­czo­ne, że nie są sta­łe abso­lut­nie, że są roz­my­te. Zapew­ne jest tak, że ele­men­ty sta­łe są w więk­szo­ści filo­ge­ne­tycz­ne, ale być może są jakoś mody­fi­ko­wa­ne przez ele­men­ty zmien­ne. Waga tej kwe­stii wypły­wa m.in. dla­te­go, że wedle powszech­ne­go i chy­ba traf­ne­go poglą­du indy­wi­du­al­nie odpo­wia­da­my za to, co kie­dyś uczy­ni­li­śmy. A to wyma­ga zało­że­nia tę-samo­ści indy­wi­du­um poprzez czas, acz­kol­wiek bywa, że ta wła­sność jest utra­co­na i to z powo­du tego, co jest ucie­le­śnio­ne. Moja odpo­wiedź jest zde­cy­do­wa­nie naturalistyczna.


Jan Woleń­ski – Eme­ry­to­wa­ny pro­fe­sor Uni­wer­sy­te­tu Jagiel­loń­skie­go, pro­fe­sor Wyż­szej Szko­ły Infor­ma­ty­ki i Zarzą­dza­nia w Rze­szo­wie. Czło­nek PAN, PAU i Mię­dzy­na­ro­do­we­go Insty­tu­tu Filo­zo­fii. Inte­re­su­je się wszyst­ki­mi dzia­ła­mi filo­zo­fii, jego hob­by to ope­ra i pił­ka nożna.

Tekst jest dostęp­ny na licen­cji: Uzna­nie autor­stwa-Na tych samych warun­kach 3.0 Pol­ska.
W peł­nej wer­sji gra­ficz­nej moż­na go prze­czy­tać > tutaj.

< Powrót do spi­su tre­ści nume­ru.

Najnowszy numer można nabyć od 1 września w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2021 można zamówić > tutaj.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Skomentuj

Kliknij, aby skomentować

55 podróży filozoficznych okładka

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy