Cztery definicje wolności
Zacznijmy od wprowadzenia czterech definicji wolności. Trzy pierwsze stosuje się zarówno do ludzi, jak do Boga, natomiast czwarta dotyczy wyłącznie Boga.
- Najbardziej naturalna, intuicyjna koncepcja wolności głosi, że aby w sposób wolny wybrać X w chwili T musisz mieć możliwość zrobić coś innego niż X w chwili T. I tak na przykład, aby w sposób wolny wybrać, że o drugiej po południu będziesz się gimnastykować, musisz być w stanie zrobić coś innego niż gimnastykować się o drugiej po południu – na przykład, usiąść na kanapie i obejrzeć film na Netfliksie.
- Kolejna definicja wolności głosi, że na zewnątrz ciebie nie może istnieć nic, co uniemożliwiałoby ci zrobienie tego, co chcesz zrobić. Więźnia, na przykład, krępują kajdany i cela – a ponieważ są one na zewnątrz niego i ograniczają go, nie może w sposób wolny opuścić celi.
- Zgodnie z trzecim ujęciem wolności, jesteś wolny tylko wtedy, gdy stanowisz ostateczne źródło czy przyczynę twoich działań. W myśl tego poglądu, gdy w sposób wolny podnosisz rękę, to ty jesteś sprawcą jej podniesienia – ty je powodujesz; jesteś ostatecznym źródłem czy przyczyną tego działania.
- Ostatnią definicję wolności stosuje się zazwyczaj tylko w odniesieniu do Boga i głosi ona, że działania Boga są doskonale wolne, ponieważ są doskonale racjonalne. Nie trzeba dodawać, że my ludzie nie zawsze działamy racjonalnie! Co innego Bóg, który jest wszechwiedzący, a zatem zna wszystkie racje przemawiające za tym, by postąpić w ten czy inny sposób. Bóg jest również wszechmocny, przez co jest w stanie działać zawsze na podstawie takich racji, które są słuszne czy najlepsze. A ponieważ Bóg jest doskonale dobry, nigdy nie postąpi inaczej.
Mimo różnic w rozkładzie akcentów, pierwsze trzy definicje wolności dają się ze sobą uzgodnić. Czwarta wydaje się do pogodzenia z trzecią, ale może się kłócić z drugą. (Jeżeli racje zaliczają się do zewnętrznych ograniczeń, a Bóg im podlega, to nie byłby wolny w tym drugim sensie, nawet jeśli zawsze działa w sposób doskonale racjonalny). Jest również całkiem jasne, że czwartej definicji nie sposób uzgodnić z pierwszą: jeśli działania Boga są w pełni podporządkowane rozumowi, to Bóg nie jest w stanie działać inaczej (tj. nieracjonalnie), a to znaczy, że nie jest wolny w tym pierwszym sensie.
Przed dalszą lekturą, zastanów się, którą definicję wolności uważasz za najlepszą i dlaczego.
Przyjrzymy się teraz, jak te różne ujęcia boskiej wolności mają się do decyzji Boga, czy (i co) stworzyć.
Wybór świata
Niech rzeczywisty świat obejmuje wszystko to, co zaszło w przeszłości, wszystko to, co dzieje się teraz, i wszystko to, co zdarzy się w przyszłości. Każdy z tych elementów – przeszłość, teraźniejszość i przyszłość – mógłby być inny. W przeszłości Hitler mógł wygrać II Wojnę Światową. Obecnie ten esej ukazuje się na łamach „Filozofuj!” – ale mógłby się ukazać w innym terminie lub w ogóle nie trafić do publikacji. Gdy chodzi o przyszłość, wydaje się, że mogłaby ona potoczyć się na wiele różnych sposobów. Filozofowie nazywają każdy z tych „alternatywnych scenariuszy” (dotyczących przeszłości, teraźniejszości, przyszłości lub ich połączenia) światem możliwym. Ponieważ istnieje nieskończenie wiele tych scenariuszy, filozofowie mówią, że istnieje nieskończenie wiele możliwych światów.
Przyjmuje się zwykle, że te scenariusze – te światy – są porównywalne pod względem wartości: jedne są lepsze lub gorsze od innych. (Na przykład, można sensownie pomyśleć, że sprawy przybrałyby dużo gorszy obrót, gdyby Hitler wygrał II Wojnę Światową; łatwo też sobie wyobrazić lepsze lub gorsze sposoby, w jakie mogłaby się potoczyć przyszłość). Bóg, jako istota wszechwiedząca, znałby dokładną wartość każdego z tych możliwych światów. Decyzję Boga na temat tego, czy cokolwiek stworzyć (a jeśli tak, to co), można potraktować jako wybór spośród nieskończonej liczby możliwych światów. Bóg, by tak rzec, przegląda wszystkie te światy, a następnie wybiera dokładnie jeden i urzeczywistnia go.
Zatrzymajmy się na chwilę. Jak wygląda układ tych możliwych światów? Oto trzy opcje. Po pierwsze, być może istnieje dokładnie jeden najlepszy możliwy świat: dokładnie jeden, który jest lepszy od wszystkich pozostałych. Po drugie, być może na szczycie hierarchii światów mamy remis: inaczej mówiąc, istnieje wiele światów, które są równie dobre i lepsze niż wszystkie inne. Po trzecie, być może w ogóle nie istnieje najlepszy możliwy świat. Tak jak liczby rosną w nieskończoność, tak światy są coraz lepsze i lepsze, nigdy nie dochodząc do najlepszego. Te trzy opcje, rzecz jasna, wzajemnie się wykluczają.
Zanim przystąpisz do dalszej lektury, rozważ: która z tych propozycji wydaje ci się najlepsza i dlaczego?
Niezależnie od tego, którą opcję wybierzesz, staniesz przed trudnymi problemami dotyczącymi wolności Boga. Zacznijmy od następującego pytania: jeżeli istnieje dokładnie jeden najlepszy możliwy świat, czy nie należałoby oczekiwać, że Bóg go wybierze? A jeśli tak, to czy nie wynika z tego, że Bóg nie jest wolny? Gdyby Bóg nie mógł, w sensie dosłownym, zrobić nic innego, niż wybrać najlepszy możliwy świat, to nie byłby wolny w świetle pierwszej definicji, zgodnie z którą wolność zakłada zdolność postąpienia inaczej. Rozważmy teraz trzy pozostałe definicje boskiej wolności. Jak można sądzić, nic zewnętrznego nie zmusza Boga, aby wybrał najlepszy możliwy świat. To Bóg jest ostatecznym źródłem czy przyczyną tego wyboru. Ponadto, ponieważ wydaje się, że wybór najlepszego świata jest najbardziej racjonalny, możemy powiedzieć, że Bóg działa w sposób doskonale racjonalny. Wydaje się zatem, że Bóg jest wolny zgodnie z tymi trzeba definicjami wolności – nawet jeśli nie mógł postąpić inaczej.
Muszę w tym miejscu poczynić dwie uwagi. Po pierwsze, pytanie, czy Bóg mógł w sposób wolny wybrać najlepszy możliwy świat, różni się zasadniczo od empirycznego pytania, czy ten świat – świat, który zamieszkujemy; rzeczywisty świat – jest faktycznie najlepszy z możliwych. Jeśli sądzisz, że Bóg musi wybrać najlepszy możliwy świat, i zarazem uważasz, że ten świat dałoby się ulepszyć (a zatem nie jest on najlepszy), to możesz połączyć ze sobą te dwa wątki i uzyskać argument za ateizmem: ponieważ nasz świat mógłby być lepszy oraz ponieważ Bóg wybrałby najlepszy świat, Bóg nie istnieje! (Ten argument, podobnie jak wszystkie argumenty filozoficzne, jest wielce kontrowersyjny).
Po drugie, niektórzy filozofowie uważają, że nawet jeśli istnieje dokładnie jeden najlepszy możliwy świat, Bóg miałby prawo wybrać mniej doskonały świat – na przykład taki, który jest „wystarczająco dobry”. Przypuśćmy, że mają rację. W takim razie wspomniany argument za ateizmem jest nieudany. W opisanej sytuacji nie byłoby bowiem racjonalnie oczekiwać, że Bóg wybierze najlepszy świat. Poza tym, jeśli mają rację – tj. jeśli Bóg może zasadnie wybrać „wystarczająco dobry” świat zamiast najlepszego – to Bóg spełnia pierwszą definicję wolności. Albowiem niezależnie od tego, czy Bóg wybiera najlepszy świat czy nie, mógłby w rzeczy samej dokonać innego wyboru.
Przejdźmy teraz do drugiej koncepcji układu możliwych światów: wyobraźmy sobie, że zamiast jednego najlepszego możliwego świata, na szczycie hierarchii światów mamy remis. Może wręcz istnieje nieskończenie wiele światów w równej mierze zasługujących na miano „najlepszego”. Co zrozumiałe, światy te różniłyby się od siebie mniej lub bardziej, ale każdy z nich byłby na swój sposób niedościgły. Przyjmijmy, że Bóg nie mógłby wybrać żadnego z pozostałych światów – że nie miałby innego wyjścia jak wybrać jeden z najlepszych. Czy Bóg byłby wolny? I w tym wypadku odpowiedź zależy od tego, jak rozumie się „wolność”. Bóg ma do wyboru nieskończenie wiele niedościgłych światów, a zatem zawsze mógłby wybrać inaczej. Jeśli więc wybierzesz pierwszą definicję wolności, to Bóg jest wolny. Podobnie, nic zewnętrznego nie zmusza Boga do wyboru i to Bóg jest ostatecznym źródłem czy przyczyną swojego wyboru. A zatem wydaje się wolny również zgodnie z drugą i trzecią definicją. Czy jednak działa w sposób doskonale racjonalny? W tej kwestii opinie są rozbieżne. Niektórzy filozofowie uważają, że ponieważ Bóg nie mógłby mieć wystarczającej racji, aby wybrać ten, a nie inny, niedościgły świat, to nie mógłby być wolny w myśl czwartej definicji. Z kolei inni sądzą, że byłoby czymś całkowicie racjonalnym, gdyby Bóg wybrał jeden z najlepszych światów w sposób arbitralny czy nawet zdając się na przypadek– a w takim razie Bóg byłby wolny również w tym znaczeniu.
Przejdźmy do trzeciej opcji: przypuśćmy, że zamiast najlepszego świata (czy najlepszych światów), mamy hierarchię coraz lepszych światów, która ciągnie się w nieskończoność. Czy w tej sytuacji Bóg byłby wolny? Zgodnie z ważnym argumentem za ateizmem, w tym przypadku Bóg nie mógłby nawet istnieć! Dlaczego? Otóż niezależnie od tego, który świat Bóg by wybrał, mógł wybrać lepszy – a nawet nieskończenie lepszy. To z kolei znaczy, że i sam Bóg mógłby być lepszy – a nawet nieskończenie lepszy! A przecież, co oczywiste, Bóg, jako doskonale dobry, nie mógłby być lepszy. Skoro Bóg nie może istnieć, to nie może też być wolny. Jak można było oczekiwać, inni filozofowie odrzucili ten argument. Podają oni rozmaite racje za tym, że Bóg miałby prawo wybrać dowolny „wystarczająco dobry” świat, nawet jeśli zawsze mógłby wybrać jeszcze lepszy. Jeśli racja leży po ich stronie, to Bóg mógłby istnieć i cieszyć się wolnością w pierwszym znaczeniu, czyli mieć dostęp do alternatywnych możliwości. Co więcej, jeśli ci filozofowie się nie mylą, to Bóg byłby wolny również w dwóch pozostałych znaczeniach: nic nie ograniczałoby Boga z zewnątrz i Bóg byłby ostatecznym źródłem czy przyczyną działania. A co z doskonałą racjonalnością? Czy można powiedzieć, że wybranie przez Boga „wystarczająco dobrego” świata jest doskonale racjonalne, skoro istnieje nieskończenie wiele lepszych światów, które mógłby wybrać w zamian? Część filozofów uważa, że w takim wypadku wybór żadnego świata przez Boga nigdy nie mógłby być doskonale racjonalny, właśnie dlatego, że wybór innego, jeszcze lepszego świata byłby zawsze bardziej racjonalny. Inni są zdania, że Bóg mógłby być w tym wypadku doskonale racjonalny. Jak twierdzą, w takich okolicznościach Bóg mógłby całkowicie racjonalnie wybrać jeden z „wystarczająco dobrych” światów arbitralnie czy zdając się na przypadek.
Łatwo zadać pytanie „Czy Bóg jest wolny?”. Podobnie jednak jak w wypadku innych filozoficznych pytań, bardzo trudno na nie odpowiedzieć!
Przełożył Marcin Iwanicki
Autor wyraża wdzięczność Polin Institute w Åbo Akademi University w Turku za staż badawczy w sierpniu 2025, w czasie którego powstał ten esej.
Warto doczytać
- K. Kraay, Divine Freedom, https://plato.stanford.edu/entries/divine-freedom/, [dostęp: 11.08.2025]
- R. M. Adams, Czy Bóg musi stwarzać to, co najlepsze, w: P. Gutowski i M. Iwanicki i (red.), Teizm, ateizm i religia, Lublin: TN KUL 2019, s. 511–524.
- W. Rowe, Boska wolność, P. Gutowski i M. Iwanicki i (red.), Teizm, ateizm i religia, Lublin: TN KUL 2019, s. 525–556.
- D. F. Howard-Snyder, Czy najdoskonalsza istota może stworzyć nie najdoskonalszy świat, w: P. Gutowski i M. Iwanicki i (red.), Teizm, ateizm i religia, Lublin: TN KUL 2019, s. 557–566.
Klaas J. Kraay – profesor filozofii w Toronto Metropolitan University, w sierpniu 2025 przebywający na stażu badawczym w Polin Intitutee w Åbo Akademi University w Turku. Gdy nie rozmyśla nad wolnością Boga i innymi tematami z filozofii religii, spędza czas z żoną, dwójką dzieci i dwoma kotami. Zdarza mu się też biegać, jeździć na rowerze i pływać kajakiem po jeziorze Ontario. Strona internetowa: https://www.torontomu.ca/philosophy/kraay/
Grafika: WikiArt
Prowadzenie portalu filozofuj.eu – finansowanie
Projekt dofinansowany ze środków budżetu państwa, przyznanych przez Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego w ramach Programu „Społeczna Odpowiedzialność Nauki II”.















Ps. Ciekawe jak przymiot ludzki próbuje się dopasować do Najwyższego…
Po co — dlaczego — w jakim celu!?
“God is God”
Zob.: ST/Biblia/NT etc.
Real Life AD 2025