Artykuł Logika Teoria argumentacji

Krzysztof A. Wieczorek: #15. Jeden obraz wart więcej niż tysiąc słów – porównania i metafory w argumentacji

Dyskusja jest jak pojedynek bokserski. Podobnie jak walkę nie zawsze wygrywa pięściarz potrafiący silniej uderzyć, tak w dyskusji nie zawsze górą jest ten, kto dysponuje mocniejszymi argumentami. Na ringu kluczowy dla zwycięstwa może okazać się spryt, w dyskusji – umiejętność przemówienia do wyobraźni słuchaczy.

Zapisz się do naszego newslettera

Tekst uka­zał się w „Filo­zo­fuj!” 2018 nr 1 (19), s. 28–29. W peł­nej wer­sji gra­ficz­nej jest dostęp­ny w pli­ku  PDF.


Aby nasze argu­men­ty były prze­ko­nu­ją­ce dla osób, któ­rym je przed­sta­wia­my, powin­ny być one dla tych osób moż­li­wie naj­bar­dziej zro­zu­mia­łe. Dobrze rów­nież, aby głę­bo­ko zapa­da­ły im w pamięć i jed­no­cze­śnie łatwo dawa­ły się z tej pamię­ci wydo­być (moż­na powie­dzieć: aby same przy­cho­dzi­ły do gło­wy), gdy oso­by te będą póź­niej same o danej spra­wie myśla­ły. W two­rze­niu takich argu­men­tów bar­dzo pomoc­ne są obra­zo­we porów­na­nia i meta­fo­ry. Wypo­wie­dzi, któ­re są w sta­nie wywo­łać w umy­śle odbior­cy żywe, pla­stycz­ne obra­zy, bywa­ją czę­sto bar­dzo sku­tecz­ne per­swa­zyj­nie, nawet gdy mery­to­rycz­na war­tość towa­rzy­szą­cych im argu­men­tów pozo­sta­wia wie­le do życze­nia.

Problem staje się zrozumiały

Dzię­ki uży­ciu traf­ne­go porów­na­nia moż­na przy­bli­żyć odbior­cy pro­blem, spra­wić, że coś, co było dla nie­go obce, nie­zna­ne albo abs­trak­cyj­ne, trud­ne do poję­cia, nagle wyda mu się pro­ste i zro­zu­mia­łe. Dwaj psy­cho­lo­go­wie A. Prat­ka­nis i E. Aron­son w książ­ce Wiek pro­pa­gan­dy, poświę­co­nej róż­nym tech­ni­kom per­swa­zji, opi­su­ją cie­ka­wą histo­rię, jaka mia­ła miej­sce w USA w latach 70. XX w. Ame­ry­kań­skie wła­dze pró­bo­wa­ły wów­czas nakło­nić jak naj­więk­szą licz­bę oby­wa­te­li do oszczę­dza­nia ener­gii, m.in. poprzez uczy­nie­nie ich miesz­kań bar­dziej ener­go­osz­częd­ny­mi. W tym celu wyspe­cja­li­zo­wa­ni inspek­to­rzy odwie­dza­li wła­ści­cie­li domów i po prze­pro­wa­dze­niu facho­wej kon­tro­li radzi­li, co nale­ży zro­bić, aby wyeli­mi­no­wać nie­po­trzeb­ne stra­ty ener­gii. Efek­ty sta­rań inspek­to­rów były jed­nak dość mar­ne – jedy­nie ok. 15% osób sto­so­wa­ło się do zale­ceń, dzię­ki któ­rym mogli prze­cież zaosz­czę­dzić spo­ro pie­nię­dzy. Psy­cho­lo­go­wie pora­dzi­li wów­czas inspek­to­rom, aby zmie­ni­li tech­nicz­ny język, jakie­go dotych­czas uży­wa­li w roz­mo­wach z wła­ści­cie­la­mi domów, na bar­dziej obra­zo­wy – aby zamiast wyli­czać, ile moż­na zyskać, uszczel­nia­jąc okna i drzwi, mówi­li coś w rodza­ju: Te wszyst­kie małe szpa­ry wokół drzwi mogą wyda­wać się panu nie­istot­ne, ale gdy­by je wszyst­kie połą­czyć razem, były­by one rów­no­waż­ne dziu­rze o śred­ni­cy pił­ki do koszy­ków­ki. Pro­szę pomy­śleć, ile cie­pła ucie­ka­ło­by przez taką dziu­rę. Gdy­by ktoś wybił panu w ścia­nie salo­nu dziu­rę wiel­ko­ści pił­ki do koszy­ków­ki, to na pew­no chciał­by pan taką dziu­rę jak naj­szyb­ciej zała­tać, praw­da? Pana strych, któ­ry jest zupeł­nie bez izo­la­cji, my – fachow­cy – nazy­wa­my „gołym stry­chem”. To jest tak, jak­by pań­ski dom pozo­stał na zimę nie tyl­ko bez płasz­cza, ale zupeł­nie bez ubra­nia! Nie pozwo­lił­by pan na pew­no, aby pań­skie małe dzie­ci bie­ga­ły zimą po dwo­rze bez ubra­nia, praw­da?

Oka­za­ło się, że po takiej zmia­nie języ­ka sku­tecz­ność inspek­to­rów wzro­sła czte­ro­krot­nie – ponad 60% odwie­dzo­nych przez nich wła­ści­cie­li domów wpro­wa­dza­ło w życie ich zale­ce­nia. Obra­zo­we porów­na­nia oka­za­ły się o wie­le efek­tyw­niej­sze od rze­czo­wych argu­men­tów. Sta­ło się tak zapew­ne dla­te­go, że dziu­rę wiel­ko­ści pił­ki łatwiej sobie wyobra­zić niż pro­cen­ty cie­pła, jakie dom tra­ci przez trud­ne do zauwa­że­nia szpa­ry przy drzwiach, a obraz dziec­ka bawią­ce­go się bez ubra­nia na mro­zie jest w sta­nie nie­mal każ­de­go poru­szyć i skło­nić do dzia­ła­nia.

Metafory kierunkują nasze myśli

Uży­cie odpo­wied­nie­go porów­na­nia może spra­wić, że będzie­my o danej spra­wie myśleć w taki spo­sób, jaki to porów­na­nie nam narzu­ca. Prze­ko­nu­je o tym cie­ka­wy eks­pe­ry­ment opi­sa­ny przez inne­go znaw­cę per­swa­zji – Rober­ta Cial­di­nie­go. W eks­pe­ry­men­cie tym bada­ni zapo­zna­wa­li się z infor­ma­cja­mi o prze­stęp­czo­ści będą­cej utra­pie­niem miesz­kań­ców pew­ne­go mia­sta. Ich zada­niem było zade­cy­do­wa­nie, czy z opi­sa­ny­mi pro­ble­ma­mi lepiej jest wal­czyć poprzez suro­we kara­nie prze­stęp­ców (meto­da „łapać i zamknąć”), czy też poprzez zli­kwi­do­wa­nie spo­łecz­nych przy­czyn spro­wa­dza­ją­cych ludzi na złą dro­gę, takich jak bez­ro­bo­cie, brak edu­ka­cji itp. (meto­da „wyeli­mi­no­wać nie­zdro­we warun­ki”). Klu­czo­we dla eks­pe­ry­men­tu było to, że opi­sy prze­stęp­czo­ści, jakie dosta­wa­li podzie­le­ni na dwie gru­py bada­ni, róż­ni­ły się jed­nym małym szcze­gó­łem – w jed­nej gru­pie prze­stęp­czość była porów­na­na do sza­le­ją­cej po uli­cach mia­sta dzi­kiej bestii, a w dru­giej do wiru­sa roz­prze­strze­nia­ją­ce­go się w orga­ni­zmie. Oka­za­ło się, że to, jaka meta­fo­ra zosta­ła uży­ta, było naj­waż­niej­szym czyn­ni­kiem wpły­wa­ją­cym na wybór stra­te­gii, któ­rą bada­ni uzna­wa­li za wła­ści­wą do radze­nia sobie z pro­ble­mem prze­stęp­czo­ści. Ci, któ­rzy prze­czy­ta­li o sza­le­ją­cej bestii, o wie­le czę­ściej wybie­ra­li meto­dę „łapać i zamknąć”, nato­miast ci, któ­rym pod­su­nię­to obraz toczą­ce­go orga­nizm wiru­sa, czę­ściej decy­do­wa­li się na „eli­mi­no­wa­nie nie­zdro­wych warun­ków”.

Nie­trud­no się domy­ślić, jak wnio­ski z powyż­sze­go eks­pe­ry­men­tu moż­na wyko­rzy­stać w prak­ty­ce. Gdy ktoś chce, aby­śmy pewien pro­blem widzie­li w taki, a nie inny spo­sób, może pod­su­wać nam takie porów­na­nia, jakie są dla nie­go wygod­ne. Gdy w naszych umy­słach powsta­ną wywo­ła­ne przez daną meta­fo­rę obra­zy, trud­no nam będzie o danej spra­wie myśleć w innych kate­go­riach.

O czym powinniśmy pamiętać

Z opi­sa­nych tu zja­wisk pły­ną waż­ne lek­cje zarów­no dla tych, któ­rzy pra­gną sku­tecz­nie prze­ko­ny­wać innych, jak i tych, któ­rzy nie chcą bez­re­flek­syj­nie ule­gać nie­chcia­ne­mu wpły­wo­wi. Ci pierw­si powin­ni pamię­tać, że w wie­lu sytu­acjach klu­czem do sku­tecz­nej per­swa­zji jest uży­wa­nie żywe­go języ­ka, sto­so­wa­nie obra­zo­wych porów­nań, w szcze­gól­no­ści takich, w któ­rych coś, co jest dla odbior­cy nie­zna­ne albo trud­ne do zro­zu­mie­nia, porów­ny­wa­ne jest do cze­goś dla nie­go zna­jo­me­go i łatwe­go do wyobra­że­nia. Z kolei oso­by, do któ­rych ktoś inny skie­ro­wał komu­ni­kat zawie­ra­ją­cy żywą, prze­ma­wia­ją­cą do wyobraź­ni ana­lo­gię, powin­ny zasta­no­wić się nad dwie­ma spra­wa­mi. Po pierw­sze – czy uży­te porów­na­nie jest upraw­nio­ne? Czy fak­tycz­nie pozwa­la ono lepiej zro­zu­mieć pro­blem, czy też może słu­ży ono tyl­ko przy­kry­ciu sła­bo­ści innych argu­men­tów? Po dru­gie – czy uży­wa­jąc dane­go porów­na­nia, nadaw­ca komu­ni­ka­tu nie pró­bu­je ukie­run­ko­wać nasze­go myśle­nia, aby­śmy widzie­li daną spra­wę w taki spo­sób, któ­ry jest dla nie­go wygod­ny? Czy pro­ble­mu, któ­re­go porów­na­nie doty­czy, nie moż­na sko­ja­rzyć rów­nież z czymś innym, co pozwo­li spoj­rzeć na nie­go z innej per­spek­ty­wy?


Krzysz­tof A. Wie­czo­rek – Adiunkt w Insty­tu­cie Filo­zo­fii Uni­wer­sy­te­tu Ślą­skie­go. Inte­re­su­je go przede wszyst­kim tzw. logi­ka nie­for­mal­na, teo­ria argu­men­ta­cji i per­swa­zji, związ­ki mię­dzy logi­ką a psy­cho­lo­gią. Pry­wat­nie jest miło­śni­kiem zwie­rząt (ale tyl­ko żywych, nie na tale­rzu). Ama­tor­sko upra­wia bie­gi dłu­go­dy­stan­so­we.

 

Tekst jest dostęp­ny na licen­cji: Uzna­nie autor­stwa-Na tych samych warun­kach 3.0 Pol­ska.

< Powrót do spi­su tre­ści nume­ru.
Ilu­stra­cja: Ezio Gut­zem­berg

Najnowszy numer można nabyć od 2 września w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2020 można zamówić > tutaj.

Aby dobrowolnie WESPRZEĆ naszą inicjatywę dowolną kwotą, kliknij „tutaj”.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

1 komentarz

Kliknij, aby skomentować

  • Bar­dzo cie­ka­wy arty­kuł. Szu­ka­łem coś wię­cej na temat okre­śle­nia “Jeden obraz jest wart wię­cej niż tysiąc słów”, a tu tra­fi­ła mi się taka pereł­ka 🙂
    Pozdra­wiam ser­decz­nie

55 podróży filozoficznych okładka

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy