Artykuł Logika Teoria argumentacji

Krzysztof A. Wieczorek: #3: Jak oceniać argumenty z autorytetu

 Z opiniami ekspertów należy się liczyć, ale nie zawsze można ufać osobom, które na opinie te powołują się w argumentach. Aby nie ulegać pochopnie argumentom z autorytetu, dobrze jest wiedzieć, jak można w prosty sposób zbadać ich wartość.

Tekst uka­zał się w „Filo­zo­fuj!” 2016 nr 7, s. 27–28. W peł­nej wer­sji gra­ficz­nej jest dostęp­ny w pli­ku PDF.


Tak zwa­ne argu­men­ty z auto­ry­te­tu, o któ­rych pisa­łem w poprzed­nim nume­rze „Filo­zo­fuj!”, opie­ra­ją się na nastę­pu­ją­cym schemacie:

Prze­słan­ka 1: Oso­ba X twier­dzi, że A.
Prze­słan­ka 2: Oso­ba X jest autorytetem.
Kon­klu­zja: Zatem nale­ży przy­jąć, że A.

Z jed­nej stro­ny argu­men­ty takie mogą być cał­kiem zasad­ne – w wie­lu sytu­acjach pole­ga­nie na tym, co twier­dzi jakiś eks­pert, jest jak naj­bar­dziej roz­sąd­ne. Z dru­giej jed­nak stro­ny czę­sto zda­rza się, że ktoś powo­łu­je się na opi­nię zna­nej oso­bi­sto­ści jedy­nie po to, by wywrzeć w ten spo­sób na swym roz­mów­cy rodzaj psy­chicz­nej pre­sji, aby spra­wić, że odbior­ca argu­men­tu, onie­śmie­lo­ny aurą auto­ry­te­tu, bez głęb­szej ana­li­zy przyj­mie zawar­tą w jego kon­klu­zji wąt­pli­wą tezę.

Jak zatem odróż­nić rze­tel­ne argu­men­ty z auto­ry­te­tu od tych, któ­re zali­czyć nale­ży do gro­na nie­lo­jal­nych chwy­tów ery­stycz­nych (okre­śla­nych cza­sem mia­nem ad vere­cun­diam)? Jed­nym ze spo­so­bów jest prze­te­sto­wa­nie argu­men­tu przy pomo­cy zesta­wu przy­pi­sa­nych do nie­go tzw. kry­tycz­nych pytań.

Krytyczne pytania dla argumentów z autorytetu

1. Czy oso­ba, na któ­rej opi­nię powo­łu­je się argu­men­tu­ją­cy, jest eks­per­tem w dzie­dzi­nie, w któ­rej się wypowiada?
To, że ktoś jest powszech­nie zna­ny, legi­ty­mu­je się nauko­wy­mi tytu­ła­mi bądź osią­gnął wie­le w jakiejś dzie­dzi­nie, nie spra­wia, że sta­je się on auto­ma­tycz­nie auto­ry­te­tem w każ­dej spra­wie. Na przy­kład opi­nia pro­fe­so­ra mate­ma­ty­ki na temat sen­sow­no­ści szcze­pie­nia dzie­ci czy też zda­nie lau­re­ata Nagro­dy Nobla z fizy­ki odno­śnie spo­so­bów radze­nia sobie z bez­ro­bo­ciem nie muszą być war­te wię­cej niż opi­nie przy­pad­ko­wych osób spy­ta­nych o te spra­wy na uli­cy. W więk­szo­ści przy­pad­ków trud­no rów­nież uznać za rze­czy­wi­stych eks­per­tów zna­nych akto­rów, muzy­ków lub spor­tow­ców, wypo­wia­da­ją­cych się na nie­mal wszyst­kie moż­li­we tematy.

2. Czy auto­ry­tet jest w danym przy­pad­ku obiektywny?
Cóż, nawet świa­to­wej sła­wy eks­per­ci są tyl­ko ludź­mi. Zda­rza się, że ule­ga­jąc róż­nym poku­som lub sła­bo­ściom, nagi­na­ją fak­ty (cza­sem nie zda­jąc sobie z tego spra­wy), gdy może im to przy­nieść jakieś korzy­ści. Gdy na przy­kład lekarz gorą­co pole­ca jakiś spe­cy­fik, to nale­ża­ło­by spraw­dzić, czy nie zara­bia on w jakiś spo­sób na jego sprze­da­ży. Opi­nie eks­per­tów mogą być też zakłó­ca­ne przez ich poglą­dy poli­tycz­ne lub reli­gij­ne. Eko­no­mi­sta może nie być do koń­ca obiek­tyw­ny w oce­nie pew­nej stra­te­gii gospo­dar­czej, jeśli jest człon­kiem par­tii, któ­ra stra­te­gię tę ma zapi­sa­ną w swo­im programie.

3. Czy wypo­wiedź eks­per­ta zosta­ła popraw­nie przytoczona?
Zda­rza się, że oso­ba powo­łu­ją­ca się w argu­men­cie na opi­nię auto­ry­te­tu nie­świa­do­mie lub celo­wo znie­kształ­ca to, co eks­pert powie­dział, tak aby moc­niej wes­przeć bro­nio­ną przez sie­bie tezę. Przy­kła­do­wo naukow­cy stwier­dza­ją, że wyciąg z mari­hu­any może być sku­tecz­nym lekiem na nie­któ­re scho­rze­nia, a zwo­len­nik lega­li­za­cji nar­ko­ty­ków obwiesz­cza, że eks­per­ci dowie­dli, iż nar­ko­ty­ki są zdrowe.

4. Czy inni eks­per­ci zga­dza­ją się z opi­nią auto­ry­te­tu przy­to­czo­ną w argumencie?
W przy­pad­ku nie­mal każ­dej, nawet naj­bar­dziej dzi­wacz­nej tezy moż­na zwy­kle zna­leźć jakiś auto­ry­tet, któ­ry ją popie­ra. Wystar­czy tyl­ko dobrze poszu­kać w Inter­ne­cie. Dla­te­go dobrze jest zawsze spraw­dzić, co o danej spra­wie sądzą inni eks­per­ci. Jeśli więk­szość z nich podzie­la przy­to­czo­ną opi­nię, to dobrze. Gdy jed­nak cyto­wa­ny w argu­men­cie eks­pert jest w swo­ich poglą­dach odosob­nio­ny, jego zda­nie wypa­da potrak­to­wać przy­naj­mniej z rezerwą.

Ocena i odpieranie argumentu z autorytetu

Jeśli w przy­pad­ku pew­ne­go argu­men­tu z auto­ry­te­tu odpo­wie­dzi na wszyst­kie powyż­sze pyta­nia brzmią „tak”, to argu­ment taki nale­ży uznać za moc­ny. Nie moż­na go wpraw­dzie trak­to­wać jako abso­lut­ne­go dowo­du na rzecz obec­nej w jego kon­klu­zji tezy (nawet duża gru­pa praw­dzi­wych, obiek­tyw­nych eks­per­tów może się cza­sem mylić), jed­nak roz­sąd­ne jest przy­jąć, że teza ta zosta­ła dobrze uza­sad­nio­na. Jeże­li jed­nak na któ­reś z tych pytań nie moż­na udzie­lić pozy­tyw­nej odpo­wie­dzi, ozna­cza to, że oso­ba argu­men­tu­ją­ca popeł­ni­ła błąd lub dopu­ści­ła się świa­do­me­go nadużycia.

War­to zauwa­żyć, że prze­ana­li­zo­wa­nie argu­men­tu z auto­ry­te­tu za pomo­cą przy­pi­sa­nych do nie­go kry­tycz­nych pytań pozwa­la nie tyl­ko argu­ment ów oce­nić, ale poka­zu­je też moż­li­we spo­so­by odpie­ra­nia go pod­czas dys­ku­sji. Gdy ktoś uży­je wąt­pli­wej jako­ści argu­men­tu z auto­ry­te­tu, moż­na mu natych­miast odpo­wie­dzieć na któ­ryś z poniż­szych sposobów:

– Ale prze­cież oso­ba X, na któ­rej zda­nie się powo­łu­jesz, wca­le nie jest eks­per­tem w dzie­dzi­nie, w któ­rej się wypo­wia­da! Lub: X może i jest auto­ry­te­tem, ale w innej dziedzinie!

– Cóż, oba­wiam się, że X, choć jest eks­per­tem, nie jest w tym przy­pad­ku obiek­tyw­ny (ma inte­res, aby tak twier­dzić; emo­cje zakłó­ca­ją mu jasny osąd itp.).

– Przy­pi­su­jesz X‑owi coś, cze­go nie powie­dział! Tak napraw­dę stwier­dził on tyl­ko, że…

– Zauważ, że eks­pert Y twier­dzi coś zupeł­nie przeciwnego!


Krzysz­tof A. Wie­czo­rek – Adiunkt w Insty­tu­cie Filo­zo­fii Uni­wer­sy­te­tu Ślą­skie­go. Inte­re­su­je go przede wszyst­kim tzw. logi­ka nie­for­mal­na, teo­ria argu­men­ta­cji i per­swa­zji, związ­ki mię­dzy logi­ką a psy­cho­lo­gią. Pry­wat­nie jest miło­śni­kiem zwie­rząt (ale tyl­ko żywych, nie na tale­rzu). Ama­tor­sko upra­wia bie­gi długodystansowe.

Tekst jest dostęp­ny na licen­cji: Uzna­nie autor­stwa-Na tych samych warun­kach 3.0 Pol­skaW peł­nej wer­sji gra­ficz­nej moż­na go prze­czy­tać > tutaj.

< Powrót do spi­su tre­ści nume­ru.

Najnowszy numer można nabyć od 1 lipca w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2021 można zamówić > tutaj.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Skomentuj

Kliknij, aby skomentować

55 podróży filozoficznych okładka

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy