Artykuł Ontologia

Marek Binder: Trzydzieści lat zdumiewającej hipotezy

Czy istnieje postęp w nauce o świadomości?

Tekst uka­zał się w „Filo­zo­fuj!” 2021 nr 1 (37), s. 12–14. W peł­nej wer­sji gra­ficz­nej jest dostęp­ny w pli­ku PDF.


Noblista na odsiecz świadomości

Opu­bli­ko­wa­nie w 1994 roku książ­ki pod tytu­łem Zdu­mie­wa­ją­ca hipo­te­za przez Fran­ci­sa Cric­ka było jed­nym ze zwia­stu­nów zmia­ny kli­ma­tu nauko­we­go dla badań nad świa­do­mo­ścią. Zdu­mie­wa­ją­ca hipo­te­za doty­czy­ła wła­śnie świa­do­mo­ści i brzmia­ła: „Ty – two­je rado­ści i two­je smut­ki, two­je wspo­mnie­nia i pla­ny, two­je poczu­cie toż­sa­mo­ści i wol­nej woli – to nic wię­cej niż dzia­ła­nie wiel­kie­go zbio­ru komó­rek ner­wo­wych i powią­za­nych z nimi cząsteczek”.

Od lat 20. ubie­głe­go wie­ku, a więc od cza­su trium­fu beha­wio­ry­zmu w psy­cho­lo­gii, świa­do­mość, któ­ra była cen­tral­nym przed­mio­tem zain­te­re­so­wa­nia psy­cho­lo­gii nauko­wej u jej począt­ków, na dłu­gie dzie­się­cio­le­cia zosta­ła zepchnię­ta na margines.

Odsiecz” przy­szła ze stro­ny uzna­ne­go nobli­sty, odkryw­cy struk­tu­ry kwa­su dez­ok­sy­ry­bo­nu­kle­ino­we­go. Fran­cis Crick ostat­ni etap swo­jej karie­ry nauko­wej posta­no­wił prze­zna­czyć na „nauko­we poszu­ki­wa­nie duszy” (jak brzmiał pod­ty­tuł wspo­mnia­nej książ­ki). To m.in. dzię­ki jego nie­pod­wa­żal­ne­mu auto­ry­te­to­wi w świe­cie nauki nastą­pił powol­ny powrót świa­do­mo­ści do nauko­we­go mainstreamu.

Jed­nym z klu­czo­wych pojęć, któ­re do obie­gu badań nad świa­do­mo­ścią wpro­wa­dził Fran­cis Crick, a któ­re umoż­li­wi­ło ponow­ny roz­wój tej dzie­dzi­ny, było poję­cie „neu­ro­nal­ne­go kore­la­tu świa­do­mo­ści”. Co ono ozna­cza? Świa­do­mość wyda­je się poję­ciem, któ­re jest dobrze zna­ne, prze­cież każ­dy z nas doświad­cza świa­do­mo­ści po prze­bu­dze­niu, wyda­je się, że mamy do niej bez­po­śred­ni dostęp, doświad­cza­jąc zapa­chów, kolo­rów czy dźwię­ków. I wła­śnie ta „bli­skość” świa­do­mo­ści jest pro­ble­mem, któ­ry ponie­kąd przy­czy­nił się do zaha­mo­wa­nia prób nauko­we­go jej zba­da­nia. Wspo­mnia­na cecha „bli­sko­ści” w języ­ku filo­zo­fii nazy­wa się subiek­tyw­no­ścią. Filo­zo­fo­wie umy­słu w latach 70. i 80. wska­zy­wa­li na trud­no­ści tkwią­ce w pró­bie nauko­we­go wyja­śnie­nia świa­do­mo­ści, a subiek­tyw­ność sta­no­wi­ła naj­więk­szą prze­szko­dę. Ten pro­blem został nawet nazwa­ny póź­niej przez filo­zo­fa Davi­da Chal­mer­sa „trud­nym pro­ble­mem świadomości”.

Czasami problem lepiej obejść, niż rozwiązać

Nowa­tor­ski pomysł pole­gał na zapro­po­no­wa­niu tym­cza­so­we­go „obej­ścia” pro­ble­mu subiek­tyw­no­ści. Crick wraz ze swo­im wie­lo­let­nim współ­pra­cow­ni­kiem Chri­sto­fem Kochem zapro­po­no­wał, aby nie badać nauko­wo świa­do­mo­ści jako takiej, ale jej neu­ro­nal­ny kore­lat – a więc wszel­kie mie­rzal­ne zja­wi­ska neu­ro­nal­ne czy powią­za­ne z nimi zacho­wa­nia, któ­re kore­lu­ją, czy­li współ­wy­stę­pu­ją, z prze­ży­cia­mi świa­do­my­mi. A zatem celem nauko­we­go bada­nia świa­do­mo­ści nie jest wyja­śnie­nie subiek­tyw­no­ści, ale pre­cy­zyj­ne ziden­ty­fi­ko­wa­nie tych pro­ce­sów i zda­rzeń neu­ro­nal­nych, któ­re w spo­sób sys­te­ma­tycz­ny współ­wy­stę­pu­ją z prze­ży­cia­mi świa­do­my­mi. Wspo­mnia­ny wcze­śniej David Chal­mers okre­ślił go jako „łatwy” pro­blem świa­do­mo­ści – łatwy, pod­kreśl­my, wyłącz­nie dla filozofa!

Taka pro­po­zy­cja spo­so­bu myśle­nia o nauko­wym bada­niu świa­do­mo­ści spo­tka­ła się z żywym oddźwię­kiem wśród naukow­ców i począw­szy od lat 90. moż­na mówić o praw­dzi­wym roz­kwi­cie eks­pe­ry­men­tal­nych badań nad neu­ro­nal­ny­mi kore­la­ta­mi świa­do­mo­ści, pro­wa­dzo­nych na zwie­rzę­tach, oso­bach zdro­wych czy pacjen­tach z uszko­dze­nia­mi mózgo­wia. Jed­no­cze­śnie w latach 90. ubie­głe­go wie­ku towa­rzy­szył temu inten­syw­ny roz­wój tech­nik „neu­ro­obra­zo­wa­nia” – czy­li pod­glą­da­nia na żywo, w spo­sób nie­in­wa­zyj­ny, aktyw­no­ści ośrod­ko­we­go ukła­du nerwowego.

Jed­ną z naj­sze­rzej sto­so­wa­nych metod eks­pe­ry­men­tal­nych do bada­nia neu­ro­nal­ne­go kore­la­tu świa­do­mo­ści jest tak zwa­na meto­da kon­tra­sto­wa. Pole­ga ona na tym, że reje­stru­je­my aktyw­ność mózgu, na przy­kład za pomo­cą EEG i/lub fMRI (funk­cjo­nal­ne­go rezo­nan­su magne­tycz­ne­go), a jed­no­cze­śnie poka­zu­je­my oso­bie bada­nej bodziec – daj­my na to, wzro­ko­wy – kon­tro­lu­jąc jego dostęp do świa­do­mo­ści. W jed­nym przy­pad­ku oso­ba widzi ów bodziec wyraź­nie, a w innym wsku­tek naszych zabie­gów, na przy­kład masko­wa­nia wstecz­ne­go, ten sam bodziec prze­sta­je być widzial­ny. Następ­nie porów­nu­je­my ze sobą aktyw­ność mózgu w obu sytu­acjach, a róż­ni­ca w tej aktyw­no­ści repre­zen­tu­je tę aktyw­ność mózgu, któ­ra była spe­cy­ficz­nie sko­re­lo­wa­na z hipo­te­tycz­nym mecha­ni­zmem wytwo­rze­nia się tre­ści świa­do­mej, czy­li neu­ro­nal­ny kore­lat świa­do­mo­ści. Wzro­ko­we masko­wa­nie wstecz­ne – a więc meto­da pole­ga­ją­ca na umiesz­cze­niu za bodź­cem głów­nym tak zwa­nej maski, któ­ra „zatrzy­mu­je” jego prze­twa­rza­nie przez mózg – to tyl­ko jed­na z metod.

Od publi­ka­cji Cric­ka i Kocha minę­ło już pra­wie trzy­dzie­ści lat. W jakim punk­cie roz­wo­ju badań nad świa­do­mo­ścią aktu­al­nie się znaj­du­je­my, w 2020 roku? Czy wie­my już wystar­cza­ją­co dużo, aby przejść na poziom wyż­szy i zająć się roz­strzy­gnię­ciem pro­ble­mu subiek­tyw­no­ści świa­do­mo­ści, czy­li „trud­nym pro­ble­mem świa­do­mo­ści”? Raczej nie, ale w ostat­nich latach poja­wi­ły się pro­po­zy­cje teo­re­tycz­ne, któ­re pró­bu­ją wyjść poza zwy­kłe gro­ma­dze­nie obser­wa­cji opar­tych na meto­dzie kon­tra­sto­wej i zde­fi­nio­wać pod­ło­że świa­do­mo­ści w kate­go­riach pro­ce­sów fizycznych.

W stronę naukowej teorii świadomości

Do naj­bar­dziej zna­nych pro­po­zy­cji nale­żą: teo­ria glo­bal­nej neu­ro­nal­nej prze­strze­ni robo­czej oraz teo­ria zin­te­gro­wa­nej infor­ma­cji. Auto­rem teo­rii glo­bal­nej neu­ro­nal­nej prze­strze­ni robo­czej jest Fran­cuz Sta­ni­slas Deha­ene z Col­lège de Fran­ce. Pod­sta­wo­wym twier­dze­niem tej teo­rii jest uzna­nie rady­kal­nie odmien­ne­go spo­so­bu prze­twa­rza­nia infor­ma­cji przez mózg w sytu­acji, gdy bodź­ce są uświa­da­mia­ne, oraz w sytua­cji, gdy nie są uświa­da­mia­ne. W tym dru­gim przy­pad­ku ich obrób­ką zaj­mu­ją się wyspe­cja­li­zo­wa­ne „modu­ły” w korze mózgo­wej. Klu­czem zaś do zro­zu­mie­nia prze­twa­rza­nia świa­do­me­go jest ter­min „roz­gła­sza­nie”: prze­twa­rza­nie tych bodź­ców, któ­re zosta­ły uświa­do­mio­ne, pole­ga na ich publicz­nej dostęp­no­ści w mózgu. Nie są one dostęp­ne dla jed­ne­go wybra­ne­go modu­łu, ale dla całe­go zbio­ru modu­łów o zróż­ni­co­wa­nych funk­cjach. Przy­kła­do­wo bodziec wzro­ko­wy – sło­wo – w sytu­acji, gdy nie jest uświa­da­mia­ny, jest ana­li­zo­wa­ny przez obsza­ry wzro­ko­we zaj­mu­ją­ce się ana­li­zą gra­ficz­nej for­my sło­wa w lewych oko­li­cach poty­licz­no-skro­nio­wych. Nato­miast w sytu­acji, gdy ule­ga uświa­do­mie­niu, ta repre­zen­ta­cja mózgo­wa sło­wa ule­ga „roz­gło­sze­niu” i jest dostęp­na modu­łom zaj­mu­ją­cym się na przy­kład pamię­cią krót­ko­trwa­łą, długo­trwałą, emo­cja­mi itd. „Prze­strze­nią”, w któ­rej to roz­gła­sza­nie nastę­pu­je, jest tak zwa­na glo­bal­na neu­ro­nal­na prze­strzeń robo­cza. Wg Dehaene’a obej­mu­je ona bocz­ne obsza­ry przed­czo­ło­we oraz tyl­ne oko­li­ce cie­mie­nio­we (jest to tak zwa­na sieć czo­ło­wo-cie­mie­nio­wa). Teo­ria ta ma jed­no istot­ne zało­że­nie, któ­re aktu­al­nie jest przed­mio­tem wie­lu kon­tro­wer­sji – uświa­do­mie­nie bodź­ca prze­bie­ga na zasa­dzie „wszyst­ko-albo-nic”: albo bodziec jest uświa­da­mia­ny w cało­ści, albo znaj­du­je się zupeł­nie poza świadomością.

Teo­ria zin­te­gro­wa­nej infor­ma­cji Giu­lio Tono­nie­go z Uni­wer­sy­te­tu Wiscon­sin wycho­dzi zaś od dość szcze­gól­ne­go spo­so­bu ujmo­wa­nia nauko­we­go pro­ble­mu świa­do­mo­ści: od pró­by uchwy­ce­nia naj­waż­niej­szych, naj­bar­dziej ogól­nych feno­me­no­lo­gicz­nych wła­ści­wo­ści świa­do­me­go doświad­cze­nia, a następ­nie pró­by zde­fi­nio­wa­nia wła­ści­wo­ści czy mecha­ni­zmów o cha­rak­te­rze fizycz­nym, któ­re były­by w sta­nie reali­zo­wać te cechy.

W pierw­szej wer­sji teo­rii wymie­nio­no dwie takie wła­ści­wo­ści – infor­ma­cyj­ność i inte­gra­cję. W now­szych wer­sjach tych wła­ści­wo­ści przy­by­wa. Jed­nak­że te dwie pozwa­la­ją zro­zu­mieć pomysł Tono­nie­go na fizycz­ne pod­ło­że świa­do­mo­ści. Pierw­sza z tych cech odno­si się do prak­tycz­nie nie­skoń­czo­nej licz­by moż­li­wych prze­żyć świa­do­mych, któ­rych może­my doświad­czać, nato­miast dru­ga do fak­tu, że owe prze­ży­cia świa­do­me są doświad­cza­ne w spo­sób cało­ścio­wy, zin­te­gro­wa­ny (np. cechą cha­rak­te­ry­stycz­ną prze­żyć świa­do­mych jest inte­gra­cja mię­dzy­mo­dal­na). Zda­niem Tono­nie­go na pozio­mie fizycz­nym te dwie fun­da­men­tal­ne cechy świa­do­mo­ści mogły­by być reali­zo­wa­ne przez sys­te­my, któ­re są zdol­ne do wyge­ne­ro­wa­nia dużej licz­by moż­li­wych kon­fi­gu­ra­cji (mózg jest tutaj ide­al­nym kan­dy­da­tem z licz­bą neu­ro­nów się­ga­ją­cą 86 miliar­dów i licz­bą połą­czeń dorów­nu­ją­cą licz­bie gwiazd we wszech­świe­cie). Jed­no­cze­śnie taki sys­tem musi być zdol­ny do efek­tyw­ne­go inte­gro­wa­nia tych infor­ma­cji przez efek­tyw­nie dzia­ła­ją­cą struk­tu­rę połą­czeń. Zda­niem Tono­nie­go w ludz­kim mózgu takie wła­ści­wo­ści posia­da sieć ner­wo­wa obej­mu­ją­ca korę mózgo­wą oraz wzgó­rze, ale już struk­tu­ra taka jak móż­dżek, choć posia­da pra­wie pięć razy wię­cej neu­ro­nów niż pół­ku­le mózgu, nie posia­da takiej struk­tu­ry i dla­te­go nie mogą tam powsta­wać prze­ży­cia świadome.

Waż­nym aspek­tem teo­rii Tono­nie­go jest to, że prze­ciw­sta­wia się ona „szo­wi­ni­zmo­wi neu­ro­no­we­mu”. Jego zda­niem każ­dy sys­tem fizycz­ny zdol­ny do efek­tyw­ne­go inte­gro­wa­nia infor­ma­cji może być opi­sy­wa­ny jako gene­ru­ją­cy prze­ży­cia świa­do­me: od kamie­ni przez muchy aż po super­kom­pu­te­ry. Kon­se­kwen­cją jest panp­sy­chizm, czy­li zało­że­nie, że świa­do­mość jest stop­nio­wal­na i jest czymś, co w natu­rze może wystę­po­wać powszech­nie. Rzecz jasna jest to teza bar­dzo kon­tro­wer­syj­na. Wspo­mnia­ny wcze­śniej Chri­stof Koch, któ­ry jest wiel­kim zwo­len­ni­kiem teo­rii Tono­nie­go, uwa­ża, że powin­ni­śmy zaak­cep­to­wać taki pogląd, jako jesz­cze jed­no twier­dze­nie nauko­we, któ­re jest praw­dzi­we, a jed­no­cze­śnie wyda­je się sprzecz­ne ze zdro­wym roz­sąd­kiem – podob­nie jak na przy­kład twier­dze­nia teo­rii względ­no­ści o tym, że masa jest ener­gią czy że prze­strzeń i czas są połą­czo­ne ze sobą.

Świadomość w przededniu osobliwości

Pod­su­mo­wu­jąc, moż­na powie­dzieć, że trzy­dzie­ści lat inten­syw­ne­go roz­wo­ju nauki o świa­do­mo­ści przy­nio­sło wyni­ki i teo­rie, któ­re w taki czy inny spo­sób pozwo­li­ły nam zro­zu­mieć lepiej to, w jaki spo­sób ludz­ki mózg może wytwa­rzać świa­do­mość. Roz­wią­za­nie trud­ne­go pro­ble­mu świa­do­mo­ści jesz­cze nie nastą­pi­ło, ale przed nami rysu­je się nowe wyzwa­nie, któ­re naj­praw­do­po­dob­niej będzie wyma­ga­ło poda­nia jed­no­znacz­ne­go kry­te­rium odróż­nia­nia sys­te­mów świa­do­mych od nie­świa­do­mych. To wyzwa­nie to roz­wój tech­nik sztucz­nej inte­li­gen­cji i feno­men „oso­bli­wo­ści” – ale to już jed­nak temat na zupeł­nie inny artykuł.


Marek Bin­der – pro­fe­sor w Insty­tu­cie Psy­cho­lo­gii Uni­wer­sy­te­tu Jagiel­loń­skie­go. W swo­jej pra­cy nauko­wej zaj­mu­je się wyko­rzy­sta­niem tech­nik reje­stra­cji aktyw­no­ści mózgu takich jak EEG czy fMRI do oce­ny pozio­mu świa­do­mo­ści pacjen­tów z cięż­ki­mi uszko­dze­nia­mi mózgu. W cza­sie wol­nym eks­plo­ru­je kra­jo­bra­zy z wyso­ko­ści sio­deł­ka roweru.

Tekst jest dostęp­ny na licen­cji: Uzna­nie autor­stwa-Na tych samych warun­kach 3.0 Pol­ska.
W peł­nej wer­sji gra­ficz­nej jest dostęp­ny w pli­ku PDF.

< Powrót do spi­su tre­ści numeru.

Ilu­stra­cja: Flo­ria­nen vinsi’Siegereith

Najnowszy numer można nabyć od 1 września w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2021 można zamówić > tutaj.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Skomentuj

Kliknij, aby skomentować

55 podróży filozoficznych okładka

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy