Artykuł Filozofia języka

Marek Hetmański: #4. Metafora w granicach poetyckiej wyobraźni

Platońska parabola jaskini wprowadziła do dyskursu filozoficznego temat zmysłowych podstaw pojęć. Chociaż później dominowała Arystotelesowska tradycja retoryczno-lingwistycznych badań metafor, to problem doświadczenia determinującego myślenie metaforyczne co jakiś czas pojawiał się w głównym ich nurcie. Jednym z jego meandrów jest koncepcja Vico.

Zapisz się do naszego newslettera

Tekst uka­zał się w „Filo­zo­fuj!” 2020 nr 5 (35), s. 50–51. W peł­nej wer­sji gra­ficz­nej jest dostęp­ny w pli­ku PDF.


Neapo­li­tań­czyk Giam­bat­ti­sta Vico (1668–1744) w ramach histo­rio­zo­ficz­nych i filo­lo­gicz­nych stu­diów nad cywi­li­za­cją rekon­stru­uje w napi­sa­nej pod koniec życia Nauce nowej (1744) isto­tę i funk­cję meta­for. Upa­tru­je ich gene­zy w tym, co nazy­wa „mądro­ścią poetyc­ką” – doświad­cza­niem świa­ta przez „dzie­ci rodzą­cej się ludz­ko­ści”. Ta spe­cy­ficz­na mądrość jest rodza­jem pier­wot­nej „meta­fi­zy­ki opar­tej na uczu­ciu i wyobraź­ni”, jest świato­poglądem poprze­dza­ją­cym filo­zo­fię i kla­sycz­ną meta­fi­zy­kę. Poetyc­ka meta­fi­zy­ka wyni­ka z nie­zna­jo­mo­ści rze­czy­wi­stych przy­czyn rze­czy i zmie­rza do ich wytłu­ma­cze­nia w kate­go­riach zmy­sło­wo­ści i cie­le­sno­ści. Twór­ca­mi tego spo­so­bu myśle­nia i mówie­nia byli poeci, wśród nich Homer, któ­rych rozu­mie­nie świa­ta róż­ni­ło się od poj­mo­wa­nia rze­czy­wi­sto­ści przez póź­niej­szych filo­zo­fów i chrze­ści­jań­skich myślicieli.

Logika poetyckiej wyobraźni

W poetyc­kiej wyobraź­ni Vico widzi moc i prze­wa­gę nad filo­zo­ficz­nym oraz nauko­wym tłu­ma­cze­niem świa­ta; jej spe­cy­fi­ka jest jej tyleż natu­ral­ną nie­doj­rza­ło­ścią, co zara­zem dosko­na­ło­ścią. Pisze w swo­im dziele:

wyka­za­li­śmy, że wsku­tek sła­bo­ści rozu­mo­wa­nia ludz­kie­go naro­dzi­ła się poezja tak wznio­sła, że ani póź­niej­sze sys­te­my filo­zo­ficz­ne, ani nawet sztu­ki poetyc­kie czy kry­tycz­ne nie zdo­ła­ły jej dorów­nać, a cóż dopie­ro prze­wyż­szyć (G. Vico, Nauka nowa, tłum. S. Krze­mień-Ojak, PWN, War­sza­wa 1966, s. 173).

War­tość poznaw­cza poetyc­kiej meta­fi­zy­ki wyra­ża się w zdol­no­ści pierw­szych ludzi do kate­go­ry­zo­wa­nia rze­czy na rodza­je, gatun­ki i egzem­pla­rze według cech ich cia­ła, dzia­łań i czy­nów; „dzie­ci ludz­ko­ści” świat wyobra­ża­ją sobie, nazy­wa­ją i kla­sy­fi­ku­ją według swo­ich przy­mio­tów cha­rak­te­ru i cech dzia­ła­nia, inny­mi sło­wy, antropo­morfizują go, aby pośred­nio i prze­no­śnie uczy­nić przed­mio­tem wie­dzy ogól­nej i abs­trak­cyj­nej. Doko­nu­jąc takiej kate­go­ry­za­cji, poetyc­ka wyobraź­nia sta­je się swo­istą „poetyc­ką logi­ką”, stwier­dza Vico. Posłu­gu­je się języ­kiem, któ­re­go pier­wot­ną i naj­prost­szą for­mą jest czyn­ność opo­wia­da­nia, a któ­rej wytwo­rem jest baśń – opo­wieść spro­wa­dza­ją­ca to, co dzie­je się w świe­cie, do zda­rzeń i życio­wych losów boha­te­rów, herosów.

Języ­kiem baśni, zauwa­ża Vico, jest mito­lo­gia. Baj­ki, baśnie i legen­dy są, uży­wa­jąc lite­rac­kich kate­go­rii, fan­ta­stycz­ny­mi rodza­ja­mi, w sto­sun­ku do któ­rych mito­lo­gie są wła­ści­wym gatun­kiem; pierw­sze są uni­wer­sal­nym doświad­cze­niem ludz­ko­ści, dru­gie – lite­rac­kim środ­kiem jego wyra­zu. Mito­logie posłu­gu­ją się ale­go­ria­mi i meta­fo­ra­mi. W sto­sun­ku do bogac­twa doświad­czeń i wyobra­żeń, w któ­rych wyra­ża się baśnio­we myśle­nie, mity zapew­nia­ją jed­no­li­te i na ogół zro­zu­mia­łe zna­cze­nie; waż­ną w tym rolę odgry­wa­ją zwłasz­cza meta­fo­ry. Baśnie mito­lo­gicz­ne są cało­ścio­we i dogłęb­ne, opo­wia­da­ny w nich świat spro­wa­dza­ją do zna­czą­cych zda­rzeń. Są opo­wie­ścia­mi zawsze praw­dzi­wy­mi, gdyż świa­do­mość poetyc­ka, któ­ra je rodzi, nie dys­po­nu­je środ­ka­mi do wyra­ża­nia fał­szu czy nie­praw­dy, poja­wią się one dopie­ro w filo­zo­ficz­nym dys­kur­sie. Mito­lo­gicz­no-baśnio­we myśle­nie jest tak pro­ste i tak praw­dzi­we, że nie fał­szu­je pozna­wa­nych i nazy­wa­nych zja­wisk; w jego gra­ni­cach zro­dzić się może co naj­wy­żej iro­nia, nigdy fałsz czy kłamstwo.

Języ­ki baśnio­wo-mito­lo­gicz­ne cha­rak­te­ry­zu­ją się zdol­no­ścią roz­po­zna­wa­nia podo­bieństw mię­dzy róż­ny­mi zja­wi­ska­mi i rze­cza­mi. Posłu­gu­ją się w tym celu meto­ni­mia­mi, ale­go­ria­mi, zwłasz­cza meta­fo­ra­mi, z któ­rych każ­da, porów­nu­jąc rze­czy, zesta­wia ich odmien­ne nazwy, aby powie­dzieć coś nowe­go. Jak stwier­dza Vico:

z logi­ki poetyc­kiej wyni­ka­ją wszyst­kie pod­sta­wo­we tro­py, z któ­rych naj­ja­śniej­szym, a przez to samo naj­bar­dziej potrzeb­nym i naj­czę­ściej uży­wa­nym jest meta­fo­ra; jest rów­nież naj­bar­dziej podzi­wia­na, ponie­waż dzię­ki meta­fi­zy­ce […] uży­cza rze­czom nie­oży­wio­nym uczuć i namięt­no­ści (G. Vico, Nauka nowa, s. 186).

Meta­fo­ra jest naj­star­szym i naj­trwal­szym środ­kiem logi­ki poetyc­kiej. Pole­ga na „oży­wia­niu” rze­czy poprzez przy­pi­sy­wa­nie im ludz­kich cech. Pierw­si poeci przed­sta­wia­li przed­mio­ty i zja­wi­ska jako byty oży­wio­ne, któ­rych wła­sno­ścia­mi były wyab­stra­ho­wa­ne cechy cia­ła, cha­rak­te­ru i umy­słu; postę­po­wa­li zaś tak, opo­wia­da­jąc na ich temat prze­róż­ne histo­rie, snu­jąc suge­styw­ne opo­wie­ści, two­rząc fan­ta­stycz­ne baśnie. „Tak więc każ­dą meta­fo­rę moż­na uwa­żać za krót­ką baj­kę”, stwier­dza wło­ski myśliciel.

Metafora murów jako piersi wojownika

Vico w spra­wie źró­deł meta­for czy­ni nie­zwy­kle waż­ne, wręcz pre­kur­sor­skie spo­strze­że­nia. W meta­fo­rycz­nym języ­ku z cza­sów mitów o świe­cie mówio­no przez odwo­ła­nie się do zwy­kłych rze­czy, nade wszyst­ko do cia­ła i jego codzien­nych, pro­stych czyn­no­ści. Był to „język sym­bo­li boha­ter­skich”, w któ­rym domi­no­wa­ły nie tyl­ko meta­fo­rycz­ne porów­na­nia i zmy­sło­we opi­sy, ale tak­że zna­czą­ce gesty; ich rola była nie mniej waż­na niż ran­ga samych słów. W baj­ko­wo-mitycz­nych opo­wie­ściach, cze­go przy­kła­dem jest wyso­ko cenio­ny przez Vico epos Home­ra, nastę­po­wa­ła per­so­ni­fi­ka­cja takich war­to­ści i ide­ałów jak męstwo (było ono uoso­bio­ne przez Achil­le­sa) czy mądrość i roz­trop­ność (repre­zen­to­wa­ne przez Ody­se­usza). Wło­ski filo­zof zwra­cał uwa­gę, że ten meta­fo­rycz­ny efekt uzy­ski­wa­ny był rów­nież poprzez wymow­ne gesty. Oto bowiem każ­dy rodo­wi­ty Spar­ta­nin, pyta­ny, dla­cze­go jego mia­sto nie ma murów obron­nych, wska­zy­wał zna­czą­co (jak nie­sie prze­kaz baśnio­wo-mitycz­ny) na swo­ją pierś, w któ­rej widział ana­lo­gię do warow­nych miej­skich murów; bez­pie­czeń­stwo i pokój ujmo­wa­ne były meta­fo­rycz­nie przez przy­mio­ty i funk­cje. Ten meta­fo­rycz­ny gest był „boha­ter­ski” w podwój­nym zna­cze­niu – dowo­dził oso­bi­ste­go męstwa Spar­tan, jak rów­nież wyra­żał antro­po­mor­ficz­ny (od-boha­ter­ski) cha­rak­ter myśle­nia poetyc­kie­go ludzi tam­tych czasów.

W baśnio­wo-mitycz­nej wyobraź­ni czło­wie­ka jej „logi­ka poetyc­ka” intu­icyj­nie roz­po­zna­je ana­lo­gię i podo­bień­stwo mię­dzy róż­ny­mi, lecz kon­kret­ny­mi rze­cza­mi, jak mur i cia­ło, ale rów­nież mię­dzy abs­trak­cyj­ny­mi, jak pokój i boha­ter­ski czyn wojow­ni­ka, któ­rych wspól­ne zna­cze­nie uję­te i wyra­żo­ne może być mil­czą­cym i zara­zem wymow­nym gestem owe­go Spar­ta­ni­na. Zda­niem auto­ra Nauki nowej meta­fo­ry u swych począt­ków wywo­dzą się nie tyle z w peł­ni arty­ku­ło­wa­ne­go i gra­ma­tycz­nie popraw­ne­go języ­ka, jak sądzą na ogół filo­zo­fo­wie języ­ka, co raczej z cie­le­sno­ści i naj­prost­szych, jesz­cze nie abs­trak­cyj­nych form myśle­nia. W uję­ciu zapro­po­no­wa­nym przez wło­skie­go myśli­cie­la meta­fo­ry są nie tyle po stro­nie języ­ka, co po stro­nie naj­prost­szych form życia i myślenia.

Poin­tu­jąc powyż­sze uwa­gi, trze­ba zauwa­żyć, że mean­drycz­na reflek­sja Vico nad meta­fo­rycz­no­ścią dopie­ro po dwóch i pół stu­le­ciach znaj­dzie kon­ty­nu­ację w kogni­ty­wi­stycz­nych bada­niach nad cie­le­sno­ścią jako pod­ło­żem ludz­kie­go języ­ka i myśle­nia (o czym będzie w kolej­nych odcin­kach cyklu).


Marek Het­mań­ski – jest filo­zo­fem i kogni­ty­wi­stą. Kie­ru­je Kate­drą Onto­lo­gii i Epi­ste­mo­lo­gii w Insty­tu­cie Filo­zo­fii UMCS. Pro­wa­dzi bada­nia doty­czą­ce epi­ste­mo­lo­gii, teo­rii komu­ni­ka­cji i infor­ma­cji, a tak­że meta­fi­lo­zo­fii. Odwie­dza gale­rie malar­stwa i fil­har­mo­nie, zaś obce mia­sta zwie­dza rowerem.

Tekst jest dostęp­ny na licen­cji: Uzna­nie autor­stwa-Na tych samych warun­kach 3.0 Pol­ska.

< Powrót do spi­su tre­ści numeru.

Ilu­stra­cja: Han­na Bytniewska

 

Najnowszy numer można nabyć od 30 października w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2020 można zamówić > tutaj.

Aby dobrowolnie WESPRZEĆ naszą inicjatywę dowolną kwotą, kliknij „tutaj”.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

1 komentarz

Kliknij, aby skomentować

  • Vico!
    Logi­ka poetyc­kiej wyobraź­ni, meta­fo­ry, porów­na­nia etc.?!
    A może jed­nak na odwrót?!
    I to wów­czas, dla­te­go, powsta­je nie­spo­dzie­wa­ny sens/istota samej prze­no­śni, porów­na­nia, poezji, takie­goż myśle­nia oraz samej ludz­kiej wyobraźni!

    Czy pies krę­ci ogo­nem, czy to ogon krę­ci psem?!”
    “Odpo­wied­nie dać rze­czy słowo”.
    “Przesada/nadmiar jest cechą artystów”
    “Nie­do­sko­na­ły świat, nie­do­sko­na­li ludzie… nie­do­sko­na­łe życie!”

    Nie­praw­daż?!

55 podróży filozoficznych okładka

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy