Artykuł

Marta Soniewicka: Granice rozumu, granice wyobraźni: eksperymenty myślowe a prawo

„Rappaport, jako doktor filozofii ze znakomitą dysertacją logiczną, która przyniosła mu stopień naukowy, nie potrzebował przecież całego aparatu sylogizmów, aby pojąć, że jeśli nie wystąpi nikt, zginą wszyscy, więc ten, kto teraz wyjdzie przed szereg, właściwie już niczego nie ryzykuje. Było to proste, jasne i pewne. Ponowił wysiłek, co prawda już bez wiary – i znów ani drgnął” (S. Lem, Głos Pana).

Tekst ukazał się w „Filozofuj!” 2022 nr 3 (45), s. 44–45. W pełnej wersji graficznej jest dostępny w pliku PDF.


Eksperymenty myślowe, które Daniel Dennett nazywa „dźwigniami wyobraźni”, są narzędziem stosowanym przez filozofów do badania argumentacji. Polega to na testowaniu hipotezy za pomocą symulacji myślowej. Frances Myrna Kamm, autorka niezliczonych wariantów dylematu z wagonikiem oraz dylematu ze skrzypkiem, przyrównuje filozofów do naukowców, którzy używają eksperymentów, by testować jakieś rozwiązanie za pomocą różnych zmiennych i w ten sposób ustalić, które czynniki są konieczne, a które nie do wyjaśnienia danego zjawiska.

W prawie dogmatycznym rolę testowania różnych reguł czy rozwiązań normatywnych odgrywa zazwyczaj rozwiązywanie kazusów. Kazus to innymi słowy przypadek, czyli określone zdarzenie prawne, które jest przedmiotem rozstrzygnięcia przez sąd lub inny organ egzekwujący prawo, np. organ administracyjny. Eksperymenty myślowe różnią się od kazusów tym, że opierają się na kontrfaktycznych scenariuszach, niezależnych od możliwości ich urzeczywistnienia. Są używane przez filozofów prawa do testowania aksjologicznych założeń różnych teorii normatywnych bądź granic prawa, czego przykładem są m.in.: dylemat wagonika (zob. art. Ch. Daly’ego Problem eksperymentów myślowych na s. 6–8 tego numeru) w kontekście ustalania algorytmów dotyczących kolizji pojazdów autonomicznych czy dronów; eksperyment ze skrzypkiem (zob. Netoteka) w kontekście dyskusji o prawie do przerywania ciąży; eksperyment z zasło­ną niewiedzy (zob. art. T. Kubali­cy Czy można eksperymentować na ludziach? na s. 45–46 tego numeru) do ustalenia zasad sprawiedliwości społecznej; szereg eksperymentów dotyczących różnicy między czynem (zabiciem) a zaniechaniem (pozwoleniem na śmierć) oraz przypisania odpowiedzialności za czyn; eksperymenty dotyczące różnicy między sprawstwem a usiłowaniem sprawstwa czy usiłowania nieudolnego (eksperymenty myślowe H.L.A. Harta z kulą wystrzeloną w kierunku ofiary, która zmienia swój tor na skutek działania wiatru) itp.

Niewątpliwie eksperymenty myślowe mają wiele zalet – są wdzięcznym tematem dyskusji akademickiej, rozwijają wyobraźnię, niekiedy pomagają uporządkować nasze myślenie i lepiej zrozumieć nasze intuicje moralne czy przemawiające za naszym stanowiskiem racje. Niemniej trzeba pamiętać, że eksperymenty myślowe w kontekście normatywnym nie prowadzą do konkluzywnych wniosków – nie są dowodem rozstrzygającym spór, ale jednym ze sposobów przedstawienia argumentów, którym można przeciwstawić inne argumenty. Scenariusz eksperymentu ma charakter arbitralny – naświetla pewne aspekty dylematu, pozostawiając pozostałe w cieniu (efekt wypierania „poza kadr”), i sprowadza się często do nieuprawnionych uogólnień bądź nie w pełni uzasadnionych analogii. Testowanie naszych sądów w „moralnym laboratorium” za pomocą eksperymentów myślowych raczej wyjaśnia to, jak podejmujemy decyzje, niż je uzasadnia. Nadmierne wykorzystywanie kontrfaktycznych eksperymentów myślowych w filozofii moralności określa się mianem trolejologii (od nazwy wspomnianego słynnego dylematu wagonika – the trolley problem). Prowadzi to do złudzenia, że dylematy moralne są jak gra w szachy, gdzie szuka się najlepszej strategii rozwiązywania problemu. Eksperymenty myślowe sprowadzają bowiem dylematy do abstrakcyjnych kwestii, które bardziej przypominają zagadkę do rozwiązania niż odzwierciedlają złożoność naszego życia moralnego.

Trolejologia może też być niebezpieczna w prawie, gdy eksperymenty myślowe opuszczają sale wykładowe, by stać się środkiem perswazji w debatach polityczno-prawnych, czego przykładem może być wykorzystywanie scenariusza tykającej bomby, do prób uzasadnienia legalizacji bądź autoryzacji tortur po atakach terrorystycznych z 11 września 2001 r. w USA. Jak mawiał Oliver Wendell Holmes – filozof prawa i zarazem sędzia Sądu Najwyższego – trudne przypadki tworzą złe prawo. Podobnie dzieje się z eksperymentami myślowymi, które mogą być podstawą do rozwijania błyskotliwych argumentów i jednocześnie niewłaściwych rozwiązań prawnych.


Netoteka

filozofuj.eu/judith-jarvis-thomson-towarzystwo-milosnikow-muzyki/


Marta Soniewicka – dr hab., prof. UJ; pracuje w Katedrze Filozofii Prawa i Etyki Prawniczej na Wydziale Prawa i Administracji UJ, jej zainteresowania obejmują filozofię prawa, filozofię polityczną, etykę, w tym bioetykę, ostatnio pracuje nad projektem dotyczącym prawa i emocji.

Tekst jest dostępny na licencji: Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 Polska.
W pełnej wersji graficznej jest dostępny w pliku  PDF.

< Powrót do spisu treści numeru.

Ilustracja: Zuzanna Bołtryk

Najnowszy numer można nabyć od 1 lipca w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2022 można zamówić > tutaj.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Skomentuj

Kliknij, aby skomentować

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy