Artykuł Filozofia prawa

Marta Soniewicka: Sprawiedliwość na świecie

W dzisiejszych czasach szerokość geograficzna jest najbardziej znaczącym czynnikiem określającym poziom naszego życia i wyznaczającym granice naszych możliwości. Jeśli mieszkasz w takim kraju jak Polska, jesteś wybrańcem losu. Kraj ten na początku XXI wieku dołączył do elitarnej grupy najbardziej rozwiniętych krajów świata według raportu ONZ utworzonego na bazie współczynnika rozwoju społecznego.

Tekst ukazał się w „Filo­zo­fuj” 2018 nr 3 (21), s. 20–22. W pełnej wer­sji graficznej jest dostęp­ny w pliku  PDF.


Krzyczące niesprawiedliwości

Człowiek urod­zony w Burk­i­na Faso musi się liczyć z tym, że będzie żył o 35 lat krócej niż ktoś urod­zony w Japonii. W Mozam­biku moż­na się spodziewać około 4 lat edukacji pub­licznej, gdy tym­cza­sem we Francji trwa ona 15 lat (nie wspom­nę o przepaś­ci, jaka dzieli poziom wyk­sz­tałce­nia w obu kra­jach). Według raportów ONZ z powodów związanych z ubóst­wem co trzy sekundy umiera na świecie jed­no dziecko. Oso­by żyjące w biedzie stanow­ią 40% pop­u­lacji świa­ta i czer­pią zaled­wie 5% dochodu glob­al­nego, a najbo­gat­sze 10% pop­u­lacji czer­pie aż 54% dochodu glob­al­nego. Wobec tych „krzy­czą­cych niespraw­iedli­woś­ci”, uży­wa­jąc określe­nia Ryszar­da Kapuś­cińskiego, rodzi się pytanie, czy mieszkań­cy kra­jów wysoko rozwinię­tych mają obow­iązek pomo­cy naj­bied­niejszym mieszkań­com świa­ta?

Usprawiedliwione oczekiwania

Stwierdze­nie, że świat jest niespraw­iedli­wy, zawsze będzie try­wialne. Pos­tu­lat, by dążyć do spraw­iedli­woś­ci na świecie, try­wial­ny nie jest, ale wyda­je się tak nie­jas­ny, że całkowicie pozbaw­iony znaczenia. Prob­lem wiąże się nie tylko z trud­noś­cią we wprowadze­niu tego pos­tu­latu w życie, ale głównie z trud­noś­cią w zrozu­mie­niu, co przez spraw­iedli­wość w odniesie­niu do świa­ta należy rozu­mieć. Od Arys­tote­le­sa po Johna Stu­ar­ta Mil­la filo­zo­fowie pod­kreślali, że spraw­iedli­wość, podob­nie jak wiele pojęć moral­nych, najlepiej daje się uch­wycić poprzez swo­je zaprzecze­nie. Tym tropem podąża Judith Shk­lar, zauważa­jąc, że o wiele częś­ciej moż­na spotkać okrzyk: „cóż za niespraw­iedli­wość!” niż stwierdze­nie, że coś jest spraw­iedli­we. Choć trud­no poczu­cie niespraw­iedli­woś­ci zdefin­iować, każdy jest w stanie je rozpoz­nać. To według autor­ki specy­ficzne uczu­cie złoś­ci i rozczarowa­nia w związku z naszy­mi niespełniony­mi oczeki­wa­ni­a­mi w sytu­acji, w której się znaleźliśmy przez czy­jeś dzi­ałanie, zaniechanie lub w wyniku pewnej struk­tu­ry społecznej, która deter­min­u­je nasze wybo­ry i uniemożli­wia kon­trolę nad włas­nym życiem. Nasze spory co do spraw­iedli­woś­ci wiążą się w dużej mierze z niez­godą wobec tego, co należy uznać za uza­sad­nione oczeki­wa­nia – są one defin­iowane w prak­tykach społecznych danej wspól­no­ty i mogą wraz z jej roz­wo­jem się zmieni­ać. Gdy rozważamy prob­lem spraw­iedli­woś­ci na świecie, kluc­zowym pytaniem jest to, czy może­my mówić w jakimkol­wiek sen­sie o wspól­no­cie glob­al­nej, która rodzi zobow­iąza­nia oraz uza­sad­nia oczeki­wa­nia jej członków.

Zakres zobowiązań moralnych i arbitralność granic państwowych

Prob­lem odpowiedzial­noś­ci wzglę­dem mieszkańców świa­ta i wspól­no­ty między­nar­o­dowej zaprzą­tał wielu myśli­cieli, był też przed­miotem społecznej nau­ki Koś­cioła katolick­iego. Do debaty współczes­nej filo­zofii poli­ty­cznej głównego nur­tu przeniknął sto­sunkowo późno – w drugiej połowie XX wieku. Przy­czynkiem do debaty był opub­likowany w 1972 roku artykuł Petera Singera pt. Famine, Afflu­ence, and Moral­i­ty, w którym autor nie mógł się nadzi­wić, że najbardziej wpły­wowa książ­ka XX wieku na tem­at spraw­iedli­woś­ci – Teo­ria spraw­iedli­woś­ci Johna Rawl­sa – poświę­ca zaled­wie kil­ka z kilkuset stron zagad­nieniom między­nar­o­dowym. Granice państ­wowe wyz­nacza­ły granice spraw­iedli­woś­ci, a dyskus­je nad spraw­iedli­woś­cią kon­cen­trowały się praw­ie wyłącznie na spo­rach wokół jej treś­ci, całkowicie pomi­ja­jąc kwest­ię zakre­su. Singer zak­wes­t­ionował zawęże­nie poję­cia spraw­iedli­woś­ci do granic wewnątrz­państ­wowych, uzna­jąc je za moral­nie arbi­tralne. Artykuł Singera doty­czył prob­le­mu dziewię­ciu mil­ionów ben­gal­s­kich uchodźców z ówczes­nego wschod­niego Pak­istanu, którzy żyli w niezwyk­le cięż­kich warunk­ach, ucieka­jąc przed prześlad­owa­ni­a­mi i cier­piąc z braku poży­wienia, wody i opie­ki san­i­tarnej. Singer postaw­ił w artykule tezę o ist­nie­niu moral­nego obow­iązku pomo­cy uchodź­com, uza­sad­ni­a­jąc to prostym rozu­mowaniem: jeśli zgodz­imy się, że a) cier­pi­e­nie i śmierć są czymś złym, oraz b) jeśli jest w naszej mocy zapo­biec, by coś złego się wydarzyło bez potrze­by poświę­ca­nia czegokol­wiek o porówny­wal­nej wartoś­ci moral­nej, c) mamy obow­iązek moral­ny to zro­bić.

Różne wizje sprawiedliwej dystrybucji dóbr na świecie

Artykuł sprowokował filo­zofów poli­ty­cznych do postaw­ienia pyta­nia, czy pomoc obcym, osobom nien­ależą­cym do naszego państ­wa, jest obow­iązkiem czys­to moral­nym, czy też obow­iązkiem wynika­ją­cym z zasad spraw­iedli­woś­ci. Niek­tórzy twierdzą, że sko­ro nie ist­nieje państ­wo glob­alne ani żad­na glob­al­na wspól­no­ta poli­ty­cz­na, pomoc obcym pozosta­je kwest­ią human­i­tarną. Inni zaś będą dowodz­ić, że w dobie glob­al­iza­cji ist­nieje przepływ osób, usług i kap­i­tału w poprzek granic i pon­ad nimi, przez co tworzą się nowe sieci zależnoś­ci i odd­zi­ały­wań. Inny­mi słowy ist­nieje struk­tu­ra społeczno-eko­nom­iczno-poli­ty­cz­na świa­ta, która deter­min­u­je rozdzi­ał dóbr na świecie, dlat­ego pod­mio­ty najm­niej uprzy­wile­jowane w tej dys­try­bucji mają roszcze­nie wobec pod­miotów najbardziej uprzy­wile­jowanych, wynika­jące właśnie z zasad spraw­iedli­woś­ci. Jeszcze inni będą zgadzać się, iż ist­nieje pew­na struk­tu­ra glob­al­nych zależnoś­ci, ale że najlep­szym gwaran­tem spraw­iedli­wej dys­try­bucji dóbr będzie pozostaw­ie­nie jej niewidzial­nej ręce wol­nego rynku i czekanie aż „wyso­ka fala uniesie wszys­tkie łodzie” (nawet gdy­by część z nich miała się zatopić). Moż­na zatem powiedzieć, że wyk­sz­tał­ciły się trzy wiz­je spraw­iedli­woś­ci na świecie: 1) wiz­ja świa­ta jako glob­al­nego wol­nego rynku, który ma być syn­on­imem powszech­nego dobroby­tu i szczęś­cia (ekono­mia neok­lasy­cz­na, lib­er­tar­i­an­izm); 2) wiz­ja świa­ta podzielonego na auto­nom­iczne wspól­no­ty, ksz­tał­tu­jące w pełni prawa swoich członków oraz ponoszące główny ciężar zaspoka­ja­nia ich potrzeb (nar­o­dowy lib­er­al­izm, statyzm); 3) wiz­ja spraw­iedli­wego świa­ta jed­nos­tek, które mają mieć takie same pod­sta­wowe wol­noś­ci, prawa i obow­iąz­ki, nieza­leżnie od swych przy­należnoś­ci państ­wowych, nar­o­dowych czy kul­tur­owych (kos­mopoli­tyzm).

Kosmopolityzm

Thomas Pogge, zwolen­nik kos­mopoli­tyz­mu poli­ty­cznego, twierdzi, że real­iza­c­ja praw wyprowadzanych z założe­nia moral­nej równoś­ci wszys­t­kich ludzi może zostać osiąg­nię­ta tylko wtedy, gdy każdy podle­ga temu samemu auto­ry­te­towi posi­ada­jące­mu władzę egzek­wowa­nia praw. Kos­mopoli­ci nie pro­ponu­ją zniesienia granic państ­wowych, ale zakłada­ją, iż mogą one ist­nieć tylko o tyle, o ile służą real­iza­cji spraw­iedli­woś­ci na świecie, np. gwaran­tu­jąc efek­ty­wną dys­try­bucję dóbr. Pogge uza­sad­nia swo­ją kon­cepcję, odwołu­jąc się do poję­cia spraw­iedli­woś­ci jako bezstron­noś­ci (kon­cepc­ja Rawl­sa – zob. artykuł W. Ciszewskiego, s. 12–13) i sto­su­jąc je do świa­ta jako całoś­ci. Pogge argu­men­tu­je, że w glob­al­nej sytu­acji pier­wot­nej za zasłoną niewiedzy (nie mając żad­nych infor­ma­cji o sobie, w tym także o pochodze­niu nar­o­dowym) przed­staw­iciele wszys­t­kich mieszkańców świa­ta nie mieli­by żad­nych racji, by przyjąć inne zasady spraw­iedli­woś­ci niż te, jakie były­by najbardziej rozsądne w sytu­acji konkret­nego społeczeńst­wa. Glob­alne zas­tosowanie dwóch zasad spraw­iedli­woś­ci (zob. ram­ka „Dwie zasady spraw­iedli­woś­ci Rawl­sa” przy artykule W. Ciszewskiego, s. 13) ma gwaran­tować pod­sta­wowe prawa człowieka na całym świecie oraz uza­sad­ni­ać tylko takie nierównoś­ci, które mogły­by popraw­ić sytu­ację osób glob­al­nie najm­niej uprzy­wile­jowanych. Rawls nie zgodz­ił się z taką inter­pre­tacją i zapro­ponował znacznie bardziej zachowaw­czą kon­cepcję spraw­iedli­woś­ci między­nar­o­dowej (pra­wo ludów), która ma gwaran­tować tylko pod­sta­wowe prawa na poziomie glob­al­nym, pozostaw­ia­jąc ich szczegółową real­iza­cję i dal­sze rozwinię­cie państ­wom.

Narodowy liberalizm

Naj­ciekawszą odpowiedz­ią na ideę kos­mopoli­tyz­mu poli­ty­cznego jest naw­iązu­ją­ca do komu­ni­taryz­mu kon­cepc­ja nar­o­dowego lib­er­al­iz­mu Yael Tamir oraz Davi­da Millera. Ich zdaniem zarówno nasza tożsamość, jak i dobrostan zależą od przy­należnoś­ci wspól­no­towej i nie mogą być w oder­wa­niu od niej rozważane. Nar­o­dy są wspól­no­ta­mi zobow­iązań, a ich członkowie dzielą wartoś­ci i trady­c­je, co budu­je poczu­cie sol­i­darnoś­ci i wza­jem­nego zau­fa­nia. Uzna­jąc tożsamość nar­o­dową, uzna­je się również pewne spec­jalne zobow­iąza­nia w sto­sunku do członków swego nar­o­du, których nie ma się w sto­sunku do innych ludzi. Kry­teri­um nar­o­dowoś­ci nie wyk­lucza wszel­kich obow­iązków moral­nych wzglę­dem obcych, ale jedynie wprowadza podzi­ał na obow­iąz­ki spec­jalne wzglę­dem osób tej samej nar­o­dowoś­ci i obow­iąz­ki ogólne wzglę­dem wszys­t­kich istot ludz­kich.


Mar­ta Soniewic­ka – Dok­tor nauk prawnych (2007), dok­tor filo­zofii (2016), adi­unkt w Kat­e­drze Filo­zofii Prawa i Ety­ki Prawniczej na Wydziale Prawa i Admin­is­tracji Uni­w­er­syte­tu Jagiel­lońskiego. Zain­tere­sowa­nia naukowe: filo­zofia prawa, filo­zofia poli­ty­cz­na, ety­ka, bioe­ty­ka. Pasjonat­ka życia kul­tur­al­nego i sztu­ki, a także fan­ka pił­ki nożnej.

Tekst jest dostęp­ny na licencji: Uznanie autorstwa-Na tych samych warunk­ach 3.0 Pol­s­ka.

< Powrót do spisu treś­ci numeru.

Ilus­trac­ja: © by truek­it

Najnowszy numer można nabyć od 3 września w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2020 można zamówić > tutaj.

Aby dobrowolnie WESPRZEĆ naszą inicjatywę dowolną kwotą, kliknij „tutaj”.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

55 podróży filozoficznych okładka

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy