Ciekawostki Filozofia języka

Nastazja Stoch: Ciekawostki semiotyczne #6 — 7 mitów o języku migowym

W Polsce językiem migowym jako ojczystym posługuje się ok. 50 tys. osób. Tak mała jego powszechność może być powodem, dla którego często ma się o nim mylne pojęcie. Poniżej prezentujemy związane z nim mity i ich sprostowania.

Zapisz się do naszego newslettera

  1.     Język migo­wy jest jeden na całym świe­cie

Języ­ków migo­wych jest wie­le. Nie jest tak, że język migo­wy jest mię­dzy­na­ro­do­wy i wszy­scy Głu­si są w sta­nie poro­zu­mie­wać się ze sobą. Róż­ni­ce w zna­kach o tym samym zna­cze­niu pomię­dzy języ­ka­mi migo­wy­mi potra­fią być tak duże jak mię­dzy pol­skim „psem” a nie­miec­kim „Hund”. Ponie­waż użyt­kow­ni­cy języ­ków natu­ral­nych (zarów­no migo­wych, jak i fonicz­nych) uczą się w śro­do­wi­sku danej spo­łecz­no­ści, to trud­no było­by sobie wyobra­zić, że język migo­wy miał­by być taki sam dla wszyst­kich. Tak samo jak trud­no było­by sobie wyobra­zić, że na całym świe­cie funk­cjo­no­wał­by ten sam język fonicz­ny.

Co wię­cej, ist­nie­ją tak­że róż­ni­ce w języ­kach migo­wych, wystę­pu­ją­ce na tere­nach kra­jów, dla któ­rych język fonicz­ny jest ten sam, lub bar­dzo zbli­żo­ny. Dla przy­kła­du, ame­ry­kań­ski język migo­wy nie ma nic wspól­ne­go z bry­tyj­skim języ­kiem migo­wym ani austra­lij­skim języ­kiem migo­wym, mimo że spo­łecz­no­ści sły­szą­ce z USA, Anglii i Austra­lii posłu­gu­ją się tym samym języ­kiem fonicz­nym. Tak się skła­da, że ame­ry­kań­ski język migo­wy ma aku­rat wię­cej wspól­ne­go z fran­cu­skim języ­kiem migo­wym, gdyż oba powsta­ły na bazie sta­ro­fran­cu­skie­go języ­ka migo­we­go.

Stąd mamy set­ki języ­ków migo­wych, takich jak pol­ski język migo­wy, kenij­ski język migo­wy czy bra­zy­lij­ski język migo­wy. W nie­któ­rych kra­jach jest nawet kil­ka, np. w Wiet­na­mie wyróż­nia­my język migo­wy mia­sta Ho Chi Minh, język migo­wy Hanoi oraz język migo­wy Haiphong.

  1.     Język migo­wy jest odzwier­cie­dle­niem języ­ka fonicz­ne­go

Języ­ki migo­we nie są miga­ny­mi wer­sja­mi języ­ków fonicz­nych. Pano­wa­ło nie­gdyś prze­ko­na­nie, że języ­ki migo­we są manu­al­ny­mi repre­zen­ta­cja­mi języ­ków fonicz­nych lokal­nej spo­łecz­no­ści — że, przy­kła­do­wo, japoń­ski język migo­wy jest bez­po­śred­nim prze­kła­dem japoń­skie­go. Jed­nak­że gra­ma­ty­ka języ­ka fonicz­ne­go z dane­go obsza­ru jest tak róż­na od gra­ma­ty­ki migo­we­go z podob­ne­go obsza­ru, jak choć­by róż­ni­ca mię­dzy gra­ma­ty­ka­mi każ­dych dwóch języ­ków fonicz­nych.

  1.     Język migo­wy Głu­si zna­ją z domu

Jedy­nie ok. 10% Głu­chych ma szan­sę uczyć się języ­ka migo­we­go w domu, ponie­waż więk­szość Głu­chych dzie­ci rodzi się od sły­szą­cych rodzi­ców. Nato­miast przy­swa­ja­nie języ­ka migo­we­go jako pierw­sze­go języ­ka odby­wa się tak samo, jak w przy­pad­ku języ­ka fonicz­ne­go, czy­li że sto­pień przy­swo­je­nia języ­ka jest taki sam dla rów­no­lat­ków, nie­za­leż­nie od języ­ka.

  1.     Języ­kiem migo­wym posłu­gu­ją się oso­by głu­cho­nie­me

Oso­by głu­cho­nie­me to oso­by, któ­re jed­no­cze­śnie nie posłu­gu­ją się mową oraz mają pro­blem ze słu­chem. War­to zazna­czyć, że „Głu­si” to okre­śle­nie obej­mu­ją­ce swo­im kon­tek­stem kul­tu­ro­wym zbiór, w któ­rym znaj­du­ją się zarów­no oso­by nie­sły­szą­ce, sła­bo­sły­szą­ce oraz głu­cho­nie­me. Ponad­to okre­śle­nie „głu­cho­nie­my” jest uzna­wa­ne za sfor­mu­ło­wa­nie co naj­mniej archa­icz­ne. Dla wie­lu Głu­chych ma ono kono­ta­cje nega­tyw­ne. Głu­si posłu­gu­ją się języ­kiem, np. pol­skim języ­kiem migo­wym, a to, że oso­by sły­szą­ce go nie rozu­mie­ją, nie zna­czy, że Głu­si są nie­mi w sze­ro­kim tego sło­wa zna­cze­niu. Dla­te­go okre­śla­nie osób głu­chych jako „głu­cho­nie­mych” jest nie­wła­ści­we. Nale­ży sto­so­wać ter­mi­ny „Głu­si”, „oso­by głu­che” lub „oso­by nie­sły­szą­ce”.

  1. Języ­kiem migo­wym posłu­gu­ją się tyl­ko Głu­si

Języ­kiem migo­wym posłu­gu­ją się nie tyl­ko oso­by głu­che, ale tak­że te sły­szą­ce, któ­re na przy­kład mają stycz­ność z nie­sły­szą­cy­mi – w pierw­szej kolej­no­ści, jak by wyni­ka­ło z punk­tu 3., są to człon­ko­wie rodzi­ny oso­by głu­chej. Tak więc na spo­łecz­ność miga­ją­cą nie skła­da­ją się jedy­nie oso­by głu­che.

  1.  Język migo­wy to komu­ni­ka­cja tyl­ko za pomo­cą rąk

Zna­ki języ­ka migo­we­go są „wie­lo­ka­na­ło­we”, co ozna­cza, że w języ­kach migo­wych uży­wa się nie tyl­ko rąk, ale tak­że mimi­ki twa­rzy, ruchów gło­wy i cia­ła. Nie­ma­nu­al­ny kanał słu­ży prze­ka­zy­wa­niu takiej infor­ma­cji gra­ma­tycz­nej jak np. nega­cja, któ­rej wyra­ża­niu zwy­kle towa­rzy­szy okre­ślo­ny wyraz twa­rzy przy okre­ślo­nym ruchu gło­wy (w zależ­no­ści od języ­ka). Bywa też tak, że róż­ni­ca mię­dzy dwo­ma zna­ka­mi zale­ży tyl­ko od nie­ma­nu­al­ne­go kana­łu. Waż­ny potra­fi być tak­że zakres wyko­ny­wa­ne­go ruchu.

  1. Język migo­wy nie jest języ­kiem

Cho­ciaż pierw­sza szko­ła dla Głu­chych zosta­ła zało­żo­na w Pary­żu w 1755 roku, to języ­ki migo­we zaczę­ły być przed­mio­tem badań języ­ko­znaw­czych dopie­ro w dru­giej poło­wie XX wie­ku. Sta­ło się tak dla­te­go, że wcze­śniej nie były one trak­to­wa­ne jako języ­ki. Waha­no się przed  nada­niem im peł­ne­go sta­tu­su języ­ka z kil­ku powo­dów:

         - wie­le osób uwa­ża­ło, że język migo­wy to rodzaj pan­to­mi­my, któ­ra w odróż­nie­niu od języ­ka nie ma żad­nej struk­tu­ry ani zasad;

         - oso­by z nie­peł­no­spraw­no­ścia­mi są przez spo­łe­czeń­stwo czę­sto postrze­ga­ne jako nie w peł­ni war­to­ścio­we, posia­da­ją­ce jakiś defekt; w przy­pad­ku Głu­chych jest to np. nie­umie­jęt­ność sły­sze­nia; takie ten­den­cyj­ne prze­ko­na­nia wyni­ka­ją­ce z bra­ku wie­dzy oraz empa­tii prze­kła­da­ły się na postrze­ga­nie języ­ka migo­we­go jako ubyt­ko­wej for­my języ­ka mówio­ne­go;

         - z począt­ku ana­li­zo­wa­no języ­ki migo­we z per­spek­ty­wy języ­ków mówio­nych, co natu­ral­nie koń­czy­ło się nie­po­wo­dze­niem; zamiast uznać, że kate­go­rie języ­ko­we dla języ­ków migo­wych nie są opi­sy­wal­ne poprzez kate­go­rie języ­ków mówio­nych, to wyklu­czo­no moż­li­wość, że języ­ki migo­we są języ­ka­mi w ogó­le.

Obec­nie już nie negu­je się sta­tu­su języ­ków migo­wych jako języ­ków. Bada­nia neu­ro­ana­to­micz­ne wyka­za­ły, że języ­ki migo­we są tak samo jak mówio­ne pro­ce­so­wa­ne w lewej pół­ku­li mózgu, czy­li tej odpo­wie­dzial­nej za język. Poza tym, języ­ko­znaw­com uda­ło się wyka­zać, że języ­ki migo­we tak­że mają ana­lo­gicz­ne do języ­ków mówio­nych zasa­dy orga­ni­za­cyj­ne takie jak słow­nic­two, mor­fo­lo­gię, fono­lo­gię itd. Przed­mio­tem innej ana­li­zy moż­na uczy­nić sta­tus praw­ny tych języ­ków.

 Histo­ria badań nad języ­ka­mi migo­wy­mi wyda­je się być typo­wym przy­kła­dem tego, jak pew­ne dys­cy­pli­ny zmie­nia­ją swo­je zało­że­nia nauko­we po zmia­nie zakre­su swo­je­go przed­mio­tu badań. Zanim uzna­no języ­ki migo­we za peł­no­praw­ne języ­ki, zde­fi­nio­wa­no warun­ki koniecz­ne dla języ­ków, takie jak line­ar­ność i posłu­gi­wa­nie się kana­łem gło­so­wo-słu­cho­wym. Po tym, jak języ­ko­znaw­cy w koń­cu spo­strze­gli, że więk­szość wła­sno­ści języ­ków migo­wych jest zbież­na z wła­sno­ścia­mi innych języ­ków, odrzu­co­no sta­re i przy­ję­to nowe defi­ni­cje dla języ­ka. 


Nasta­zja Stoch – z wykształ­ce­nia filo­zof i języ­ko­znaw­ca, pra­cow­nik Kate­dry Sino­lo­gii KUL, dok­to­rant­ka UW. Zaj­mu­je się semio­ty­ką, zagad­nie­nia­mi filo­zo­fii języ­ka i języ­ko­znaw­stwa kogni­tyw­ne­go. Poza tym już nie­wie­le rze­czy ją inte­re­su­je, bo tyl­ko ze trzy: lite­ra­tu­ra pięk­na, gra w koszy­ków­kę i na pia­ni­nie. Oprócz tego sta­ra się pro­wa­dzić styl życia Less Waste i nie kupo­wać pro­duk­tów szko­dzą­cych śro­do­wi­sku i testo­wa­nych na zwie­rzę­tach.

Korek­ta: Nata­lia Owoc

Ilu­stra­cja: Pixa­bay

Po wię­cej cie­ka­wo­stek semio­tycz­nych zaj­rzyj do nasze­go dzia­łu „Semio­ty­ka”.

Najnowszy numer można nabyć od 2 września w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2020 można zamówić > tutaj.

Aby dobrowolnie WESPRZEĆ naszą inicjatywę dowolną kwotą, kliknij „tutaj”.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

1 komentarz

Kliknij, aby skomentować

  • A jeśli to praw­da?! Resz­ta jest mil­cze­niem… mitem, zabobonem=-O 😉 🙂 :-! :O 😀 O:-)

55 podróży filozoficznych okładka

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy