Artykuł Filozofia w literaturze

Natasza Szutta: Formy niesprawie­dli­wości w Orwellowskiej antyutopii

Filozofowie zawsze mieli problem z odpowiedzią na pytanie, czym jest sprawiedliwość. Choć w debacie publicznej często słychać odwołania do sprawiedliwego ustroju politycznego, sprawiedliwego dostępu do różnych świadczeń socjalnych czy sprawiedliwej płacy, trudno podać konkretne, pozytywne odpowiedzi, jak wszystkie te kategorie należy definiować. Znacznie łatwiej identyfikować przypadki ewidentnego łamania zasady sprawiedliwości. Folwark zwierzęcy George’a Orwella świetnie je ilustruje.

Tekst ukazał się w „Filo­zo­fuj” 2018 nr 3 (21), s. 35–37. W pełnej wer­sji graficznej jest dostęp­ny w pliku   PDF.


Fol­wark Zwierzę­cy George’a Orwella to z jed­nej strony satyra na konkretne państ­wo, z wyraźnym naw­iązaniem do rewolucyjnego początku radzieck­iej Rosji i jej poli­ty­cznego ustro­ju, z drugiej kole­j­na lit­er­ac­ka antyu­topia, ilus­tru­ją­ca różne pro­cesy psy­cho­log­iczne i społeczne prowadzące do demor­al­iza­cji władzy.

Rewolucja

His­to­ria Fol­warku zwierzęcego rozpoczy­na się od bun­tu zwierząt na farmie, której właś­ci­cielem jest pan Jones, kiep­s­ki gospo­darz – leń i pijaczy­na, nie­stron­ią­cy od okrut­nych metod wymusza­nia posłuszeńst­wa. Major – najs­tarszy knur, cieszą­cy się poważaniem wśród wszys­t­kich zwierząt – zwołu­je zebranie, w trak­cie którego przekonu­je, że przy­czyną ich wszelkiego cier­pi­enia – gło­du, wyzysku, a na końcu także okrut­nej śmier­ci – jest człowiek. To najwięk­szy wróg zwierząt, dlat­ego koniecznie trze­ba się go pozbyć. Myśl o rewolucji podsy­ca­ją dwa młode knury – Napoleon i Snow­ball – oraz szczegól­nie biegły w sztuce przekony­wa­nia ­Squeal­er. Świnie całkowicie prze­j­mu­ją inic­jaty­wę zmi­any losu zwierząt.

Gdy tylko nadarza się okaz­ja, zwierzę­ta pode­j­mu­ją udaną próbę prze­go­nienia właś­ci­ciela i jego parobków. Wal­ka trwa niedłu­go, ludzie – obaw­ia­jąc się rozjus­zonych zwierząt – w poś­piechu ucieka­ją z farmy. Radoś­ci nie ma koń­ca. Zaprowad­zone zosta­ją nowe rządy – wszys­tkie zwierzę­ta należy­cie wypoczy­wa­ją, otrzy­mu­ją syte rac­je żywnoś­ciowe, nazwa farmy zosta­je zmieniona, miejsce „Fol­warku Dworskiego” zaj­mu­je „Fol­wark Zwierzę­cy”. Zwierzę­ta wspól­nie usta­la­ją nowe zasady współży­cia: wszys­tko, co chodzi na dwóch nogach, jest wro­giem, a to, co na czterech lub ma skrzy­dła – przy­ja­cielem; żadne zwierzę nie nosi ubra­nia, nie śpi w łóżku, nie pije alko­holu, nie zabi­ja innych zwierząt. I najważniejsze – wszys­tkie zwierzę­ta są sobie równe. Świnie, najbardziej wye­dukowane, prze­j­mu­ją funkcję zarządza­nia fol­warkiem, resz­ta zwierząt z entuz­jazmem, jako nowi gospo­darze, bierze się do pra­cy.

Folwark zwierzęcy

Choć pra­ca jest bard­zo cięż­ka, ponieważ narzędzia nie są dos­tosowane do potrzeb i możli­woś­ci zwierząt, to świado­mość, że pracu­ją dla siebie, na swoim i wespół z równy­mi sobie doda­je sił. Naj­cięższe prace biorą na siebie konie pocią­gowe – Box­er i Clover – resz­ta zwierząt pracu­je pro­por­cjon­al­nie do swoich fizy­cznych możli­woś­ci. W niedzielę odpoczy­wa­ją, uczą się czy­ta­nia i pisa­nia oraz dysku­tu­ją różne pomysły na tem­at funkcjonowa­nia fol­warku –
najczęś­ciej pro­ponowane przez świnie, między który­mi powoli zaczy­na­ją naras­tać spory kom­pe­ten­cyjne, szczegól­nie między Napoleonem i Snow­ballem.

Niemal od początku ujaw­nia się skłon­ność świń do przyz­nawa­nia sobie pewnych przy­wile­jów, najpierw są to jedynie dro­bi­az­gi, jak ­zawłaszcze­nie mle­ka czy jabłek, jed­nak z cza­sem dochodzi do łama­nia wszys­t­kich ­ustalonych zasad. Świnie przenoszą się do domu Jone­sa, śpią w łóżku i piją alko­hol. Naw­iązu­ją kon­tak­ty z ludź­mi, najpierw jedynie hand­lowe, później nawet towarzyskie. Zaczy­na­ją ubier­ać się jak ludzie, a nawet chodz­ić na dwóch nogach. Władzę prze­j­mu­je Napoleon, który po wyg­na­niu Snow­bal­la sta­je się wład­cą abso­lut­nym, otoc­zonym odpowied­nio wyszkolony­mi i wierny­mi psa­mi. Wszys­tkie jego decyz­je w odpowied­ni sposób tłu­maczy pozostałym zwierzę­tom Squeal­er, który nauczył się świet­nie nimi manip­u­lować, narzu­ca­jąc jedynie słuszny sposób inter­pre­towa­nia ustanowionych na początku zasad. Wkrótce przes­ta­je obow­iązy­wać nawet zasa­da niez­abi­ja­nia zwierząt. Mieszkań­cy fol­warku sta­ją się niewol­nika­mi rządzącej kasty świń. Zasa­da spraw­iedli­woś­ci w ich gospo­darst­wie nie jest real­i­zowana w najm­niejszym stop­niu.

Różne rodzaje sprawiedliwości społecznej

Spraw­iedli­wość najogól­niej moż­na defin­iować jako „odd­awanie komuś tego, co mu się słusznie należy”. Wiele moż­na by pisać na tem­at tego, co komu i od kogo się należy. I już w tym miejs­cu rozpocząć długą i niekończącą się dyskusję. Filo­zo­fowie od wieków odróż­ni­a­ją różne typy spraw­iedli­woś­ci społecznej, głównie spraw­iedli­wość wymi­en­ną, współdziel­czą i rozdziel­czą. Nieza­leżnie od tego podzi­ału spraw­iedli­wość jest także rozu­mi­ana jako bezstron­ność. Wszys­tkie te typy spraw­iedli­woś­ci moż­na zilus­trować, odwołu­jąc się do niespraw­iedli­woś­ci Orwel­lowskiej antyu­topii.

Sprawiedliwość wymienna

Spraw­iedli­wość wymi­en­ną moż­na najproś­ciej defin­iować jako ucz­ci­wość w relac­jach między­ludz­kich. Co praw­da nie jest łat­wo określić właś­ci­wej zapłaty za określoną usługę czy rzecz, trze­ba zawsze odnosić się do wielu ważnych zmi­en­nych, jak choć­by nieza­leżne od wysiłku popyt i podaż, jed­nak to, w jaki sposób Napoleon potrak­tował Snow­bal­la, z całą pewnoś­cią moż­na uznać za niespraw­iedli­we. Obaj od początku ze sobą rywal­i­zowali, próbu­jąc prze­ciągnąć popar­cie więk­szoś­ci zwierząt na swo­ją stronę. Gdy te entuz­jasty­cznie zareagowały na propozy­cję Snow­bal­la, jaką była budowa wia­tra­ka, mającego w przyszłoś­ci stanow­ić źródło energii i poprawę warunk­ów życia wszys­t­kich zwierząt, Napoleon prze­mocą wyrzu­cił swego rywala z fol­warku. Użył do tego pota­jem­nie wyszkolonych przez siebie psów, które odtąd siały pos­tra­ch wśród wszys­t­kich zwierząt. Na domi­ar złego prze­jął pro­jekt Snow­bal­la i zaczął go real­i­zować, przekonu­jąc, że to on – Napoleon – był pier­wot­nym autorem wszel­kich innowa­cyjnych pomysłów. Spry­t­nie deza­wuował pamięć o Snow­bal­lu, pozbaw­ia­jąc go wszel­kich uznanych wcześniej zasług, nazy­wał szpiegiem i zdra­jcą.

Sprawiedliwość współdzielcza

Spraw­iedli­wość współdziel­cza określa powin­noś­ci, jakie jed­nos­t­ki mają wobec wspól­no­ty. Moż­na oczy­wiś­cie dysku­tować na tem­at samych tych powin­noś­ci wobec wspól­no­ty i ich rozmi­arów, jed­nak ewident­ną ilus­tracją niespraw­iedli­woś­ci w tym zakre­sie jest nierówność wkładu pra­cy i przy­wile­jów świń w sto­sunku do pra­cy pozostałych zwierząt. Nie dość, że ilość zadań do wyko­na­nia nieustan­nie rosła, to ode­bra­no im wszelkie przyz­nane wcześniej prawa, jak pra­wo do decy­dowa­nia o losach farmy, do sytego poży­wienia i odpoczynku. Ostate­cznie świnie, a właś­ci­wie sam Napoleon czuł się pra­wow­itym właś­ci­cielem całej farmy i jej mieszkańców. Trud­no w tym okre­sie w ogóle mówić o jakiejkol­wiek równowadze praw i obow­iązków w „Fol­warku Zwierzę­cym”.

Przy okazji spraw­iedli­woś­ci współdziel­czej warto jeszcze wspom­nieć o tzw. oby­wa­telach na gapę, czyli takich jed­nos­tkach, które cały­mi garś­ci­a­mi korzys­ta­ją z praw, niczego w zami­an nie wnosząc do wspól­no­ty. Orwell znalazł także dla nich miejsce w swo­jej powieś­ci w postaci kota, który nigdy nie pra­cow­ał i nie brał udzi­ału w żad­nej walce – ani na początku, gdy prze­ga­ni­ano Jone­sa, ani później, gdy odpier­a­no próbę odbi­cia fol­warku. Spry­t­nie znikał w sytu­ac­jach jakiegokol­wiek zagroże­nia i pojaw­iał się dopiero, gdy niebez­pieczeńst­wo zostało
zażeg­nane.

Sprawiedliwość rozdzielcza

W ramach współpra­cy zwierzę­ta wypra­cowywały określone dobra, które w spraw­iedli­wych społeczeńst­wach powin­ny być odpowied­nio dzielone. Znowu moż­na zapy­tać – odpowied­nio, czyli jak? Równo czy według zasług? Jak te zasłu­gi należy rozu­mieć – według wysiłku (jakiego – siły mięśni czy intelek­tu) czy efek­tów? Odpowiedź nie jest pros­ta. W „Fol­warku Zwierzę­cym” podzi­ał dóbr nie uwzględ­ni­ał żad­nej zasady równomier­noś­ci czy pro­por­cjon­al­noś­ci – wszys­tkie wypra­cow­ane dobra pozostawały w dys­pozy­cji świń. O ile na początku jego funkcjonowa­nia zwierzę­ta były syte i wypoczęte, to z cza­sem stały się jedynie bez umi­aru wyko­rzysty­waną, niewol­niczą siłą roboczą. Naj­jaskrawszym przykła­dem takiego niespraw­iedli­wego trak­towa­nia był Box­er – najbardziej pra­cow­ity i odd­any koń, który z włas­nej inic­jaty­wy pode­j­mował się naj­cięższych zadań. Gdy przy pra­cy pon­ad swo­je siły został ran­ny, świnie, zami­ast zapewnić mu zasłużoną, spoko­jną i oczeki­waną emery­turę, odd­ały go na rzeź, pod pozorem odwiezienia do szpi­ta­la.

Sprawiedliwość jako bezstronność

Zasady funkcjonowa­nia „Fol­warku Zwierzęcego” nie miały także nic wspól­nego z bezstron­noś­cią. Świnie ewident­nie zajęły uprzy­wile­jowaną pozy­cję. Z cza­sem ich sta­do coraz bardziej się pow­ięk­sza­ło, a ich młode były odsep­a­rowywane od innych zwierząt i wychowywane w poczu­ciu wyżs­zoś­ci. Wypra­cow­any zysk przez­nac­zono na budowę szkół­ki dla prosiąt, którą miały wybu­dować i tak już do granic obciążone pracą pozostałe zwierzę­ta.

Moż­na bez koń­ca dysku­tować nad tym, czym jest spraw­iedli­wość, jaka jej for­muła jest najbardziej traf­na. I wielu filo­zofów rzeczy­wiś­cie się spiera o jej naturę. Jed­nak gdy­by z tego powodu ktoś stanął przed pokusą scep­ty­cyz­mu co do możli­woś­ci poz­na­nia zasad spraw­iedli­woś­ci, warto zajrzeć do lek­tur takich jak Fol­wark zwierzę­cy Orwella. Zawarte w niej przykłady bezdyskusyjnej niespraw­iedli­woś­ci, które miały i nadal mają swo­je odpowied­ni­ki w świecie real­nym, powin­ny każdego poruszyć i zmo­ty­wować do kon­struk­ty­wnych rozważań nad naturą spraw­iedli­woś­ci.


Natasza Szut­ta – Filo­zof, pra­cown­ik Uni­w­er­syte­tu Gdańskiego, spec­jal­izu­je się w etyce, metae­tyce i psy­chologii moral­noś­ci. Pas­je: lit­er­atu­ra, muzy­ka, góry i nade wszys­tko swo­je dzieci.

Tekst jest dostęp­ny na licencji: Uznanie autorstwa-Na tych samych warunk­ach 3.0 Pol­s­ka.

< Powrót do spisu treś­ci numeru.

Fotografia: Some right reserved by Joan­ban­jo, CC BY-SA 4.0 Inter­na­tion­al

Najnowszy numer można nabyć od 3 września w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2020 można zamówić > tutaj.

Aby dobrowolnie WESPRZEĆ naszą inicjatywę dowolną kwotą, kliknij „tutaj”.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

55 podróży filozoficznych okładka

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy