Artykuł

Natasza Szutta: Prawiek i inne czasy oraz pytanie o sens

Przychodzimy na świat, żyjemy i umieramy. W czym tkwi „tajemnica życia”? O co w tym wszystkim chodzi? Czy życie ma jakikolwiek sens? Doświadczamy w nim wielu radości i smutków, tak jak bohaterowie powieści Olgi Tokarczuk Prawiek i inne czasy. Czy to dzieje się z jakiegoś powodu? Czy ma jakiś cel? Czy można temu przypisać jakąś wartość? Próba odpowiedzi na te pytania to kwintesencja filozofowania.

Zapisz się do naszego newslettera

Tekst ukazał się w „Filo­zo­fuj!” 2020 nr 2 (32), s. 36–37. W pełnej wer­sji graficznej jest dostęp­ny w pliku PDF.


Powieść Olgi Tokar­czuk nie nas­tra­ja optymisty­cznie. Opisu­je skom­p­likowane losy dwóch rodzin – Niebies­kich i Bos­kich, które zamieszku­ją w tytułowym Praw­ieku. Akc­ja książ­ki rozpoczy­na się przed I wojną świa­tową i kończy w lat­ach 70. ubiegłego stule­cia. W tym cza­sie w Polsce dokonu­ją się his­to­ryczne przemi­any – nasz kraj odzysku­je niepodległość, którą zaraz traci i na powrót odzysku­je, cho­ci­aż już nie taką, jaką Pola­cy sobie wymarzyli. Woj­na i jej nieszczęś­cia nie są jed­nak jedynym powo­dem przygnę­bi­enia, jakie wywołu­je zapoz­nanie się z opisany­mi his­to­ri­a­mi. Czy­ta­jąc o losach bohaterów, moż­na mieć poczu­cie jakiegoś total­nego bezsen­su ludzkiego życia. Bezsen­su zma­gania się z ciężarem codzi­en­noś­ci, nieprzewidy­wal­noś­ci ludzkiego losu, nieuchron­noś­ci pro­cesów starzenia się oraz śmier­ci. Po przeczy­ta­niu powieś­ci czytel­nik pozosta­je z doświad­cze­niem koń­ca świa­ta, w którym toczyła się akc­ja powieś­ci. Jej bohaterowie albo umier­a­ją, albo odchodzą w inny, niez­nany czytel­nikowi świat.

Pośród mieszkańców Praw­ieku trud­no szukać wiel­kich intelek­tu­al­istów, którzy zada­ją sobie pyta­nia egzys­tenc­jalne doty­czące sen­su ist­nienia. No, może poza upośled­zonym intelek­tu­al­nie Izy­dorem, który koniecznie chce wiedzieć i rozu­mieć, jak jest zbu­dowany świat i co zna­j­du­je się poza grani­ca­mi Praw­ieku. Czy ist­nieje Bóg, który nada­je światu i jego mieszkań­com sens? To ciekawe, że właśnie Izy­dor staw­ia sobie takie filo­zoficzne pyta­nia, które nieszczegól­nie obchodzą pełnosprawnych bohaterów powieś­ci. Ci zda­ją się zupełnie zanurzeni w codzi­en­noś­ci, w wypeł­ni­a­n­iu powszed­nich obow­iązków – zdoby­wa­niu poży­wienia, urządza­niu się, zara­bi­a­n­iu na lep­szą przyszłość. Tak jak obec­nie czyni to więk­szość ludzi. Jeszcze tylko dziedz­ic Popiel­s­ki – niespoko­j­na dusza – szu­ka spełnienia w nauce, sztuce, sza­lonej miłoś­ci i – na końcu – w mag­icznej grze, która całkowicie go pochła­nia.

Czy jed­nak sen­su życia trze­ba koniecznie szukać w tran­scen­dencji albo rzeczach niezwykłych? Czy zwykły człowiek nie może sen­sown­ie żyć?

Sens życia jako „wypływanie na głębię”

Współcześni filo­zo­fowie w bard­zo różny sposób rozpraw­ia­ją o sen­sie życia. Thad­deus Metz, po lat­ach rozmyślań, przekonu­je, że już samo poszuki­wanie odpowiedzi na pytanie o sens życia – nieza­leżnie od tego, czy się ją zna­jdzie – czyni życie sen­sownym. Jego zdaniem w życiu chodzi o „wypły­wanie na głębię”, przez co rozu­mie sen­sowne uży­wanie swo­jej rozum­noś­ci. Może ono mieć charak­ter teo­re­ty­czny – jak zdoby­wanie wiedzy; prak­ty­czny – niesie­nie pomo­cy innym; este­ty­czny – różne formy kreaty­wnoś­ci, emocjon­al­ny – zdol­ność do prawdzi­wej miłoś­ci. „Wypły­wanie na głębię” oznacza także reflek­sję nad przemi­janiem, kon­flik­ta­mi moral­ny­mi, pięknem, spraw­iedli­woś­cią, mądroś­cią itd. – nad tym, co najbardziej cen­imy.

Tak rozu­mi­ane „wypły­wanie na głębię” było udzi­ałem bohaterów powieś­ci Olgi Tokar­czuk. Wszyscy oni wielo­krotnie jej doświad­cza­li w swoim życiu. Paweł i Misia Boscy ukry­wali ucieka­ją­cych przed zagładą Żydów. Nie bez lęku, bo groz­iła im za to śmierć. Obo­je jed­nak wiedzieli, że po pros­tu tak trze­ba. Genowe­fa dotknęła „głębi”, gdy stanęła przed wyborem pozosta­nia z mężem albo uciecz­ki z młodym kochankiem. Musi­ała też nauczyć się kochać niepełnosprawne dziecko, choć gdzieś w głębi czuła, że nie jest jej bio­log­icznym synem. I pokochała.

W powieś­ci moż­na znaleźć wiele innych przykładów prawdzi­wej miłoś­ci. Bez­granicz­na ojcows­ka miłość Michała do cór­ki Misi czy matczy­na – Kłos­ki do Ruty. Jest też szcz­era miłość pomiędzy rodzeńst­wem: Mis­ią i Izy­dorem. Zawsze sobie bard­zo blis­cy, cieszą się swoi­mi radoś­ci­a­mi i współczu­ją w smutku. Jest także dobry przykład miłoś­ci małżeńskiej – Michała, który z czułoś­cią opieku­je się spar­al­iżowaną Genowe­fą do koń­ca jej dni. I miłość Flo­ren­tyn­ki do swoich psów, które trak­tu­je jak prawdzi­wych przy­jaciół. W swoim zwykłym życiu mieszkań­cy Praw­ieku codzi­en­nie i na wiele sposobów „wypły­wa­ją na głębię”, co nada­je ich życiu sens.

Sens życia a wartości

O sen­sie życia moż­na też rozmyślać nieco inaczej. Zas­tanow­ić się, co w życiu cen­imy najbardziej i czemu poświę­camy swój czas, albo inaczej, co jest warte tego, by mu czas poświę­cić. Filo­zofowie od wieków odróż­ni­a­ją wartoś­ci same w sobie od wartoś­ci jedynie instru­men­tal­nych. Dobra instru­men­talne ceni się tylko dlat­ego, że pozwala­ją osią­gać inne dobra, nato­mi­ast dobra autoteliczne (cele same w sobie) są cenione ze wzglę­du na nie same. Najlep­szym przykła­dem dobra instru­men­tal­nego są pieniądze, które tracą swo­ją wartość, gdy nie moż­na nic za nie kupić. Nato­mi­ast przy­jaźń i miłość należą do dóbr autotelicznych – same w sobie posi­ada­ją wartość. Bezsen­sowne życie wiodą ci, którzy trak­tu­ją dobra instru­men­talne jako dobra auto­teliczne albo dobra autoteliczne jako dobra instru­men­talne. Całe życie poświę­ca­ją czemuś, co ze swo­jej isto­ty ma jedynie wartość instru­men­tal­ną, i lekce­ważą albo instru­men­tal­izu­ją dobra same w sobie.

Przykładów takiego zachowa­nia albo nawet życiowych postaw nie brak w powieś­ci Tokar­czuk. Wiele zachowań Pawła Boskiego świad­czyło o przed­kłada­niu dóbr instru­men­tal­nych, takich jak awans społeczny, konek­sje, pieniądze, nad dobra autoteliczne – miłoś­ci do swoich najbliższych. Chy­ba dopiero po śmier­ci Misi zrozu­mi­ał, ile prawdzi­wego dobra wnosiła w jego życie. Goniąc za sukce­sem zawodowym, nie potrafił naw­iązać ciepłych relacji ze swoi­mi dzieć­mi. Bały się ojca. Na starość został sam. Neu­roty­cznie pil­nował swo­jego, nie tak znowu wielkiego majątku. Naj­gorsze jed­nak, że nic nie wskazy­wało na to, by kiedykol­wiek miał zrozu­mieć, dlaczego tak smut­no wyglą­dała jego starość.

Jeszcze gorzej w kon­tekś­cie aksjo­log­icznego ujmowa­nia sen­su życia jawi się postać Ukle­ji. W jego życiu najważniejsza była władza. Piękną Rutę, gotową, by go prawdzi­wie pokochać, trak­tował jak kole­jną włas­ność. Więz­ił w domu, wyko­rzysty­wał i upokarzał. Po ucieczce Ruty, gdy już nie miał nad nią żad­nej władzy, okrut­nie zemś­cił się na Izy­dorze, jej wiernym przy­ja­cielu.

Rozważa­nia nad sensem ludzkiego życia są obec­ne w filo­zofii od zawsze. Sen­su ludzkiego ist­nienia moż­na szukać poza światem – w Bogu, który świat podtrzy­mu­je w ist­nie­niu, lub w życiu po śmier­ci, jak to czynią ludzie wierzą­cy. Moż­na go także szukać w świecie, w naszej ludzkiej codzi­en­noś­ci, w tym, co pod­nosi jej jakość.


Natasza Szut­ta – Filo­zof, pra­cown­ik Uni­w­er­syte­tu Gdańskiego, spec­jal­izu­je się w etyce, metae­tyce i psy­chologii moral­noś­ci. Pas­je: lit­er­atu­ra, muzy­ka, góry i nade wszys­tko swo­je dzieci.

Tekst jest dostęp­ny na licencji: Uznanie autorstwa-Na tych samych warunk­ach 3.0 Pol­s­ka.

< Powrót do spisu treś­ci numeru.

Ilus­trac­ja: Zuzan­na Bołtryk

Najnowszy numer można nabyć od 2 lipca w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2020 można zamówić > tutaj.

Aby dobrowolnie WESPRZEĆ naszą inicjatywę dowolną kwotą, kliknij „tutaj”.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Sklep

55 podróży filozoficznych okładka

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy