Artykuł Filozofia w literaturze

Natasza Szutta: Zabić drozda – co z tymi moralnymi intuicjami?

drozd na młotku sędziowskim, nawiązanie do tematyki książki
Harper Lee w swojej powieści Zabić drozda w niezwykle poruszający sposób pokazuje, jak niektórzy ludzie z łatwością dostrzegają pewne prawdy i wartości, które dla innych pozostają całkowicie niewidoczne.

Tekst ukazał się w „Filozofuj!” 2025 nr 3 (63), s. 35–36. W pełnej wersji graficznej jest dostępny w pliku PDF.


Zabić drozda 

Akcja książki toczy się w amerykańskim miasteczku Maycomb w stanie Alabama w czasach głęboko zakorzenionej segregacji rasowej. Czarnoskórzy mieszkańcy żyją na marginesie społeczeństwa, wykonując najcięższe prace, co dobitnie obrazuje nierówności społeczne i uprzedzenia rasowe panujące w Maycomb.

Kluczową postacią powieści jest Atticus Finch – adwokat i ojciec dwójki dzieci, które wychowuje samotnie. Traktuje je w sposób nietypowy jak na swoje czasy: z szacunkiem, łagodnością i zaufaniem. Choć dzieci zwracają się do niego po imieniu, nie ulega wątpliwości, że darzą go ogromną miłością i głębokim szacunkiem. Atticus nie tyle mówi o wartościach, co je uosabia – poprzez codzienne gesty, rozmowy i postawę uczy dzieci empatii, odwagi i sprawiedliwości.

Finch podejmuje się wyjątkowo trudnego zadania – broni czarnoskórego Toma Robinsona niesłusznie oskarżonego o gwałt na białej kobiecie. Od początku wiadomo, że sprawa jest niemal przegrana z powodu rasowych uprzedzeń społeczności Maycomb. Wyrok ma wydać ława przysięgłych złożona wyłącznie z białych mieszkańców. Mimo to Atticus z pełnym zaangażowaniem i wiarą w równość wszystkich ludzi podejmuje się obrony. Podczas procesu skrupulatnie wykazuje fałszywość zarzutów wysuwanych przez Mayellę Ewell i jej ojca Boba. Jego uczciwa i odważna postawa spotyka się jednak z ostracyzmem i niechęcią otoczenia, co zagraża nie tylko jemu, ale i jego rodzinie.

Powieść Harper Lee doskonale ilustruje zagadnienie intuicji moralnej, znanej również jako percepcja moralna.

Percepcja moralna

Percepcja moralna to szczególny rodzaj poznania, swoiste „widzenie” wartości moralnych, takich jak dobro, zło, sprawiedliwość czy krzywda. Nie polega jednak na zmysłowym odbiorze rzeczywistości jak w przypadku dostrzegania koloru czy kształtu. To raczej uchwycenie istoty moralnej sytuacji – poprzez doświadczenie, refleksję i emocjonalne zaangażowanie. Moralna percepcja nie jest irracjonalnym przeczuciem, lecz bezpośrednim uchwyceniem tego, co moralnie istotne. Można powiedzieć, że to „widzenie oczyma sumienia”.

Nie każdy człowiek ma tę zdolność. Nie rodzimy się z pełną moralną wrażliwością, rozwija się ona w nas stopniowo wraz z dojrzewaniem emocjonalnym i poznawczym. Warunkiem jej posiadania jest nie tylko znajomość pojęć moralnych, ale też gotowość do zatrzymania się, refleksji i empatii. Emocje, takie jak współczucie czy niezgoda na krzywdę, są integralną częścią moralnej percepcji. Kluczowe znaczenie ma tu również otwartość – umiejętność dostrzegania prawdy nawet wtedy, gdy burzy ona nasze dotychczasowe przekonania czy stereotypy. Podobnie jak smak czy słuch można doskonalić przez praktykę, tak samo rozwija się percepcję moralną – poprzez doświadczenie, także to literackie i wyobrażeniowe.

Jak widzieli mieszkańcy Maycomb, a jak Atticus i jego dzieci?

Dlaczego biali mieszkańcy Maycomb nie byli w stanie zobaczyć tego, co dla Atticusa i jego dzieci stanowiło oczywistość? Dlaczego nie przyjmowali logicznych i mocnych argumentów? Tom miał od dzieciństwa niesprawną lewą rękę, podczas gdy obrażenia Mayelli wskazywały na to, że sprawca był leworęczny – tak jak jej ojciec. Bob Ewell nie wezwał lekarza ani nie szukał pomocy dla córki. Mayella plątała się w zeznaniach, unikała kontaktu wzrokowego, reagowała nerwowo. Dlaczego mimo to ława przysięgłych orzekła winę? Ponieważ patrzyła przez „okulary uprzedzeń”, które skutecznie zniekształcały jej percepcję moralną.

Pierwszym i najsilniejszym filtrem był rasizm. Białym mieszkańcom nie mie­ściło się w głowie, że czarnoskóry mężczyzna mógł być bardziej wiary­godny niż biała kobieta, nawet jeśli wszystko na to wskazywało. Drugi filtr stanowił społeczny konformizm – łatwiej było udawać moralną ślepotę, niż sprzeciwić się przekonaniom większości i narazić się na wykluczenie. Trzeci filtr to uprzedzenia klasowe – Tom był nie dość, że czarnoskóry, to ponadto biedny i niepełnosprawny, a więc umieszczony na najniższym szczeblu społecznej drabiny. Z ich perspektywy nie zasługiwał na zaufanie.

Atticus i jego dzieci postrzegali tę samą sytuację zupełnie inaczej…

Mieli zdolność rozpoznania człowieczeństwa w Tomie Robinsonie – widzieli w nim spokojnego, grzecznego, uczciwego człowieka, któremu należy się taka sama sprawiedliwość jak każdemu innemu. Ich percepcja moralna pozwalała im również dostrzec samotność i lęk Mayelli oraz nienawiść i agresję Boba Ewella. Widzieli nie tylko fakty, ale i moralny wymiar sytuacji.

Zabić drozda to nie tylko opowieść o procesie sądowym i niesprawiedliwości. To głęboka lekcja o tym, jak różni ludzie postrzegają tę samą sytuację, jak różne „filtry” uniemożliwiają dostrzeżenie moralnych wartości.


Natasza Szutta – dr hab. filozofii, prof. UG. Pracuje w Instytucie Filozofii Uniwersytetu Gdańskiego. Specjalizuje się w etyce, metaetyce i psychologii moralności. Pasje: literatura, muzyka, góry, ogród i nade wszystko własne dzieci.

Tekst jest dostępny na licencji: Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 4.0.

W pełnej wersji graficznej jest dostępny w pliku PDF.

< Powrót do spisu treści numeru.

Ilustracja: Natalia Biesiada-Myszak


Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury.

Skomentuj

Kliknij, aby skomentować

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy