Fragment z klasyka Historia filozofii nowożytnej

Niccolo Machiavelli: Książę musi nauczyć się nie być dobrym

Zapisz się do naszego newslettera

Źró­dło: ten­że, Ksią­żę, rozdz. 15, przeł. A. Klim­kie­wicz, Kra­ków: Zie­lo­na Sowa 2006, s, 67–68.


1. […] A wie­lu wyobra­ża­ło sobie repu­bli­ki i księ­stwa, któ­rych, tak po praw­dzie, nigdy ani nie widzia­no, ani nie pozna­no; bowiem spo­sób, w jaki się żyje, jest tak bar­dzo odle­gły od tego, w jaki się żyć powin­no, że ten, kto lek­ce sobie waży to, jak się postę­pu­je, i czy­ni tak, jak postę­po­wać się powin­no, zmie­rza do upad­ku raczej, niż do oca­le­nia; bowiem czło­wiek, któ­ry wszę­dzie pra­gnie czy­nić dobro, musi upaść pośród tylu innych, któ­rzy dobrzy nie są. Tak więc jest koniecz­nym, aby ksią­żę, któ­ry pra­gnie się utrzy­mać, nauczył się nie być dobrym i dobro­ci uży­wał lub nie – wedle koniecz­no­ści.

2. – Pomi­ja­jąc zatem te spra­wy, któ­re sta­no­wią o wyobra­że­niu księ­cia, a roz­pa­tru­jąc te, któ­re są praw­dzi­we, powiem, sko­ro o tym mowa, że wszy­scy ludzie, a zwłasz­cza ksią­żę­ta – jako wyżej posta­wie­ni, postrze­ga­ni są powszech­nie poprzez takie cechy, któ­re zasłu­gu­ją na naga­nę lub pochwa­łę. A zna­czy to, że jed­ne­go uwa­ża się za hoj­ne­go, a dru­gie­go za skąp­ca […], jed­ne­go się uwa­ża za szczo­dro­bli­we­go, dru­gie­go za zachłan­ne­go; jed­ne­go za okrut­ne­go, dru­gie­go za pobłaż­li­we­go; jeden jest wia­ro­łom­ny, dru­gi wier­ny; jeden nie­ustra­szo­ny i męż­ny, dru­gi znie­wie­ścia­ły i bojaź­li­wy; jeden ludz­ki, dru­gi wynio­sły; jeden roz­wią­zły, dru­gi nie­ska­la­ny; jeden pra­wy, dru­gi prze­bie­gły; jeden twar­dy, dru­gi ule­gły; jeden poważ­ny, dru­gi lek­ko­duch; jeden poboż­ny, dru­gi nie­do­wia­rek i tym podob­nie.

3. – I wiem, że każ­dy przy­zna, iż było­by rze­czą god­ną naj­wyż­szej pochwa­ły, gdy­by ksią­żę posia­dał te wszyst­kie wyżej opi­sa­ne cechy, któ­re są uwa­ża­ne za dobre, ale sko­ro mieć ich nie podob­na, a natu­ra ludz­ka nie pozwa­la, aby w peł­ni się nimi posłu­żyć, koniecz­ne jest postę­po­wa­nie tak roz­trop­ne, by na wstyd się nie nara­żać poprzez przy­wa­ry, któ­re stra­tę pań­stwa spo­wo­do­wać by mogły, zaś, jeże­li to moż­li­we, nawet takich się wystrze­gać, co utra­ty pań­stwa nie spo­wo­du­ją; lecz, jeże­li to moż­li­we nie jest, nie nale­ży się zbyt­nio nimi zaj­mo­wać. A tak­że niech nie oba­wia się, że te przy­wa­ry, bez któ­rych trud­no ura­to­wać pań­stwo, przy­nio­są mu nie­sła­wę; bowiem, jeśli wszyst­ko się dobrze roz­wa­ży, nie­jed­ną znaj­dzie się rzecz, któ­ra wyda się cno­tą, a do zgu­by pro­wa­dzi i nie­jed­ną, któ­ra wyda się wadą, a bez­pie­czeń­stwo i dobro pań­stwu przy­nie­sie.


Pobierz tekst w PDF.


Najnowszy numer można nabyć od 2 września w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2020 można zamówić > tutaj.

Aby dobrowolnie WESPRZEĆ naszą inicjatywę dowolną kwotą, kliknij „tutaj”.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

2 komentarze

Kliknij, aby skomentować

  • Czy­li wład­ca musi być sku­tecz­ny, ale nie­ko­niecz­nie dzia­łać moral­nie. Kto wie czy więk­szość zła na świe­cie nie bie­rze się z takie­go podej­ścia?

  • Prze­wrot­na moral­nie lek­tu­ra, pora­dy i naka­zy… lecz czy /nie nazbyt/ na czas demo­kra­cji, socy­ali­zmu, UE?!
    Któż to może dziś wie­dzieć…

55 podróży filozoficznych okładka

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy