Artykuł Epistemologia Filozofia umysłu Kognitywistyka Wywiady

O powstawaniu świadomości i jej empirycznych przybliżeniach

Rozmowa z dr. hab. Michałem Wierzchoniem, specjalistą z dziedziny badań nad świadomością

Tekst uka­zał się w „Filo­zo­fuj!” 2021 nr 1 (37), s. 25–27. W peł­nej wer­sji gra­ficz­nej jest dostęp­ny w pli­ku PDF.


Na czym pole­ga zna­cze­nie pro­ble­mu świa­do­mo­ści dla filo­zo­fii i psychologii?

Pyta­nia o natu­rę i mecha­nizm świa­do­mo­ści są istot­ne, bo doty­czą szcze­gól­ne­go przed­mio­tu badań – nas samych. Chce­my wie­dzieć, co spra­wia, że czu­je­my się tak wyjąt­ko­wi. Pro­blem świa­do­mo­ści doty­czy naszej uni­kal­no­ści gatun­ko­wej (antro­po­cen­tryzm każe nam wie­rzyć, że świa­do­mość jest powo­dem suk­ce­su ewo­lu­cyj­ne­go nasze­go gatun­ku) oraz osob­ni­czej (każ­dy z nas odbie­ra świat i sie­bie w tym świe­cie ina­czej, subiek­tyw­nie, z per­spek­ty­wy pierwszoosobowej).

Z per­spek­ty­wy teo­re­tycz­nej ana­li­zy doty­czą­ce świa­do­mo­ści są cie­ka­we, bo pozwa­la­ją zmie­rzyć się z wie­lo­ma fun­da­men­tal­ny­mi dla filo­zo­fii umy­słu zagad­nie­nia­mi – pro­ble­mem psy­cho­fi­zycz­nym, natu­rą qualiów czy samo­świa­do­mo­ści. Z per­spek­ty­wy empi­rycz­nej bada­nia świa­do­mo­ści są waż­ne, bo pozwa­la­ją poka­zać i wyja­śnić warun­ki koniecz­ne i wystar­cza­ją­ce naszej świa­do­mej egzy­sten­cji. Są fascy­nu­ją­ce, bo poka­zu­ją, jak bar­dzo się róż­ni­my w odbio­rze i inter­pre­ta­cji nawet naj­bar­dziej pod­sta­wo­wych i pozor­nie obiek­tyw­nych zja­wisk. Są wresz­cie wyma­ga­ją­ce, bo wyma­ga­ją zmie­rze­nia się z wie­lo­ma pro­ble­ma­mi meto­do­lo­gicz­ny­mi – trud­no badać wła­sną świa­do­mość, bo samo­ob­ser­wa­cja zmie­nia nasze doświad­cze­nie, a trze­cio­oso­bo­wy pomiar doświad­cze­nia jest trud­ny, jeże­li nie niemożliwy.

Czy świa­do­mość moż­na badać naukowo?

Trud­no ocze­ki­wać innej niż twier­dzą­ca odpo­wie­dzi od oso­by, któ­ra poświę­ci­ła więk­szość swej karie­ry nauko­wej bada­niu tego zja­wi­ska. Choć oczy­wi­ście zawsze się zasta­na­wiam, na ile nasze bada­nia opi­su­ją ogól­ne regu­ły for­mo­wa­nia się świa­do­me­go doświad­cze­nia, a na ile odno­szą się do wąskiej kla­sy bodź­ców i metod, któ­re sto­su­je­my w danym bada­niu. Wła­śnie dla­te­go w Labo­ra­to­rium Badań Świa­do­mo­ści (c‑lab.pl), któ­re pro­wa­dzę, sta­ra­my się zaj­mo­wać pro­ble­ma­ty­ką świa­do­mo­ści z wie­lu róż­nych per­spek­tyw jednocześnie.

Na czym pole­ga­ją bada­nia, któ­re pro­wa­dzi­cie w C LAB na UJ?

Pro­wa­dzi­my wie­le pro­jek­tów badaw­czych doty­czą­cych róż­nych aspek­tów świa­do­mo­ści. Nad­rzęd­nym celem naszych badań jest okre­śle­nie mecha­ni­zmów powsta­wa­nia świa­do­me­go doświad­cze­nia, jego warun­ków koniecz­nych i wystar­cza­ją­cych. Takie uję­cie wyma­ga sto­so­wa­nia wie­lu metod badaw­czych pozwa­la­ją­cych uchwy­cić róż­ne pozio­my inte­re­su­ją­ce­go nas zja­wi­ska. Sto­su­je­my więc kom­bi­na­cję metod eks­pe­ry­men­tal­nych i neu­ro­bio­lo­gicz­nych, uzu­peł­nia­jąc je o ana­li­zy teo­re­tycz­ne i bada­nia jako­ścio­we. Pró­bu­jąc dotrzeć do uni­wer­sal­nych cha­rak­te­ry­styk świa­do­mo­ści, sta­ra­my się nie ogra­ni­czać do okre­ślo­ne­go typu tre­ści świa­do­me­go doświad­cze­nia. Bada­my świa­do­mą per­cep­cję (wzro­ko­wą, słu­cho­wą, dotyk, ból), pamięć, roz­wią­zy­wa­nie pro­ble­mów, ale też samo­świa­do­mość. To podej­ście dobrze obra­zu­ją zało­że­nia pro­jek­tu, któ­ry reali­zu­je­my obec­nie we współ­pra­cy z Kris­tianem Sand­ber­giem z Aar­hus Uni­ver­si­ty w Danii. Pro­jekt poświę­co­ny jest neu­ro­nal­nej archi­tek­tu­rze świa­do­mo­ści. Będzie­my w nim pró­bo­wać opi­sać funk­cjo­nal­ną i struk­tu­ral­ną orga­ni­za­cję mózgu sto­ją­cą u pod­sta­wy róż­nic indy­wi­du­al­nych w sze­ro­kiej bate­rii zadań mie­rzą­cych subiek­tyw­ne zróż­ni­co­wa­nie tre­ści świa­do­mo­ści – np. zada­nia ilu­zji per­cep­cyj­nych, per­cep­cji bista­bil­nej czy też per­cep­cji okołoprogowej.

Bada­nia świa­do­mo­ści pro­wa­dzi­my przede wszyst­kim w obsza­rze badań pod­sta­wo­wych, a więc więk­szość naszych ana­liz nie ma bez­po­śred­nie­go zna­cze­nia dla prak­ty­ki. Sta­ra­my się jed­nak reali­zo­wać rów­nież pro­jek­ty, któ­re poka­zu­ją zasto­so­wa­nia naszych usta­leń. Przy­kła­dem mogą być bada­nia nad sub­sty­tu­cją sen­so­rycz­ną. Zja­wi­sko to obser­wu­je­my przy zasto­so­wa­niu urzą­dzeń, któ­re pozwa­la­ją zastę­po­wać infor­ma­cję dostęp­ną typo­wo za pomo­cą jed­ne­go zmy­słu (np. wzro­ku) za pomo­cą inne­go (np. słu­chu). Urzą­dze­nia tego typu roz­wi­ja­ne są dla celów reha­bi­li­ta­cji osób z nie­peł­no­spraw­no­ścia­mi. Jed­nak w naszych bada­niach poka­zu­je­my, jak użyt­ko­wa­nie takie­go sys­te­mu może pro­wa­dzić do wykształ­ce­nia się nowej for­my doświad­cze­nia zmy­sło­we­go. Przy oka­zji roz­wi­ja­my same urzą­dze­nia, współ­pra­cu­jąc w tym zakre­sie z Domi­ni­kiem Osiń­skim z Nor­we­gian Uni­ver­si­ty of Scien­ce and Tech­no­lo­gy, któ­ry roz­wi­ja nowy sys­tem sub­sty­tu­cji sen­so­rycz­nej: Colorophone.

Czym są subiek­tyw­ność i jako­ścio­wy wymiar świadomości?

Bada­nia świa­do­mo­ści mogą ogra­ni­czać się do ana­li­zy sta­nu ­świa­do­mo­ści, a więc badań sta­nu orga­ni­zmu, któ­ry pozwa­la na poja­wie­nie się świa­do­me­go doświad­cze­nia. Może­my dla uprosz­cze­nia powią­zać go z przy­tom­no­ścią, choć to jedy­nie przy­bli­że­nie, bo stan świa­do­mo­ści jest z przy­tom­no­ścią sko­re­lo­wa­ny, ale nie toż­sa­my (np. pacjen­ci śpiącz­ko­wi mają zacho­wa­ny rytm snu i czu­wa­nia, ale nie są świa­do­mi). Co do zasa­dy sta­no­wi świa­do­mo­ści nie­od­łącz­nie towa­rzy­szy świa­do­me doświad­cze­nie. Świa­do­mość ma zawsze (może z jed­nym wyjąt­kiem, o któ­rym za chwi­lę) jakąś treść. Treść świa­do­mo­ści ma cha­rak­ter subiek­tyw­ny i jakościowy.

Oba ter­mi­ny, o któ­re Pan pyta, moż­na rozu­mieć bar­dzo róż­nie, ale dla celów naszych badań zazwy­czaj przyj­mu­je­my w pew­nym uprosz­cze­niu, że inte­re­su­ją nas sytu­acje, w któ­rych nasze doświad­cze­nie jest zróż­ni­co­wa­ne inter- i intra­in­dy­wi­du­al­nie w wię­cej niż jed­nym wymia­rze. Szu­ka­my czę­sto sytu­acji, w któ­rych doświad­cze­nia są odmien­ne od obiek­tyw­ne­go sta­nu świa­ta, któ­ry może­my okre­ślić za pomo­cą apa­ra­tu­ry pomia­ro­wej. Wte­dy może­my powie­dzieć, że zmia­ny, któ­re obser­wu­je­my, są wyni­kiem zmian świa­do­mo­ści, a nie śro­do­wi­ska zewnętrz­ne­go. Na przy­kład w przy­pad­ku per­cep­cji bista­bil­nej (np. ilu­zja twarz-waza) pre­zen­tu­je­my oso­bom bada­nym bodziec, któ­ry obiek­tyw­nie pozo­sta­je nie­zmien­ny, nato­miast nam wyda­je się przyj­mo­wać raz jed­ną, a raz dru­gą for­mę. To zróż­ni­co­wa­nie jest subiek­tyw­ne, bo każ­dy postrze­ga je ina­czej, i jako­ścio­we, bo nie doty­czy jedy­nie zmia­ny ilo­ścio­wej w per­cep­cji bodź­ca (np. wyra­zi­sto­ści), ale rów­nież innych wymiarów.

Czy moż­na zmie­rzyć sto­pień czy­jejś świa­do­mo­ści i w jaki sposób?

Wie­le badań nasze­go zespo­łu poświę­co­nych było tej tema­ty­ce, choć trze­ba przy­znać, że żad­na meto­da nie speł­nia w peł­ni naszych ocze­ki­wań. Zresz­tą zanim zacznie­my w ogó­le mie­rzyć sto­pień czy­jejś świa­do­mo­ści, musi­my się zgo­dzić, że świa­do­mość jest stop­nio­wal­na, tj. że są jakieś eta­py pośred­nie mię­dzy peł­nym uświa­do­mie­niem a bra­kiem świa­do­mo­ści. Wie­le wpły­wo­wych teo­rii świa­do­mo­ści nie zga­dza się z taką tezą. Jeże­li już przyj­mie­my, że świa­do­mość jest stop­nio­wal­na, to musi­my okre­ślić, w jakim sen­sie. Tu też moż­na zapro­po­no­wać kil­ka pro­po­zy­cji, któ­re szcze­gó­ło­wo omó­wi­li­śmy w publi­ka­cji z Jaku­bem Jon­ki­szem, opie­ra­jąc się na jego wie­lo­wy­mia­ro­wej kla­sy­fi­ka­cji świa­do­mo­ści. Ogra­ni­cza­jąc się do stop­nio­wal­no­ści feno­me­no­lo­gicz­nej, a więc tej odno­szą­cej się do nasze­go subiek­tyw­ne­go doświad­cze­nia pozio­mu uświa­do­mie­nia danej tre­ści, mie­rzy­my ją zazwy­czaj za pomo­cą róż­nych skal pozwa­la­ją­cych inter­su­biek­tyw­nie zapy­tać o ten aspekt zróż­ni­co­wa­nia subiek­tyw­ne­go i jako­ścio­we­go tre­ści świa­do­mo­ści, któ­ry nas inte­re­su­je (np. odwo­łu­jąc się do wyra­zi­sto­ści per­cep­cji, pew­no­ści doty­czą­cej dostę­pu do danej informacji).

Czy zwie­rzę­ta posia­da­ją jakieś for­my świadomości?

Z pew­no­ścią zwie­rzę­ta są świa­do­me w sen­sie sta­nu, a w wie­lu przy­pad­kach ich sys­tem prze­twa­rza­nia infor­ma­cji pozwa­la na odbiór infor­ma­cji per­cep­cyj­nych speł­nia­ją­cych kry­te­ria subiek­tyw­no­ści i posia­da­ją­cych jako­ścio­wy cha­rak­ter. Mniej oczy­wi­ste są dowo­dy posia­da­nia przez zwie­rzę­ta wewnętrz­nych tre­ści subiek­tyw­nych nie­po­wią­za­nych z per­cep­cją, choć oczy­wi­ście i w tym przy­pad­ku bada­nia na czę­ści gatun­ków nie pozo­sta­wia­ją żad­nych wąt­pli­wo­ści, że tako­wych doświad­cza­ją (np. bada­nia naczel­nych). W pozo­sta­łych przy­pad­kach brak dowo­dów może być zwią­za­ny rów­nież z tym, że trud­no nam te wewnętrz­ne tre­ści subiek­tyw­ne badać – zapy­tać nie­ste­ty nie może­my. Nie mam jed­nak wąt­pli­wo­ści, że wie­le zwie­rząt jest świa­do­mych nie tyl­ko swe­go oto­cze­nia, ale też sta­nów wewnętrz­nych, a nawet posia­da jakąś for­mę samo­świa­do­mo­ści (por. np. bada­nia z wyko­rzy­sta­niem testu lustra). Naj­bar­dziej fascy­nu­ją­ce są oczy­wi­ście przy­pad­ki gatun­ków odle­głych ewo­lu­cyj­nie od nas samych, któ­re speł­nia­ją wszyst­kie wymie­nio­ne kry­te­ria – pole­cam w tym kon­tek­ście uwa­dze czy­tel­ni­ków przy­kład ośmior­nic przed­sta­wio­ny w książ­ce Inne umy­sły Pete­ra Godfreya-Smitha.

Czy powsta­ną kie­dyś świa­do­me maszyny?

Jak na więk­szość pytań ogól­nych powią­za­nych z tą tema­ty­ką odpo­wiedź zale­ży od defi­ni­cji świa­do­mo­ści, któ­rą przyj­mie­my. Odpo­wiem zatem: to zale­ży. W bar­dzo wąskim sen­sie maszy­ny są już świa­do­me. W szer­szym będą z pew­no­ścią nie­ba­wem. Na zagro­że­nia z tym powią­za­ne zwra­ca zresz­tą uwa­gę Tho­mas Met­zin­ger, któ­ry pisał o tym m.in. w ana­li­zie Sho­uld we fear arti­fi­cial intel­li­gen­ce przy­go­to­wa­nej przez zespół naukow­ców na zamó­wie­nie Par­la­men­tu Unii Euro­pej­skiej. W rapor­cie tym postu­lu­je on wpro­wa­dze­nie mora­to­rium na roz­wój sys­te­mów „syn­te­tycz­nej feno­me­no­lo­gii”. Zauwa­ża, że sys­te­my sztucz­ne są z pew­no­ścią wystar­cza­ją­co zło­żo­ne, aby do pomy­śle­nia było, że posia­da­ją wewnętrz­ne sta­ny. Nie­ste­ty nie wie­my, jak zmie­rzyć, czy tak się rze­czy­wi­ście dzieje.

Jakie są naj­bar­dziej oso­bli­we i nie­zwy­kłe zabu­rze­nia świadomości?

Trud­no wska­zać jakieś jed­no zja­wi­sko. Bada­nia nad świa­do­mo­ścią przy­no­szą wie­le nie­oczy­wi­stych wyni­ków i zaska­ku­ją­cych obser­wa­cji. Wie­le przy­kła­dów per­cep­cji bista­bil­nej wciąż mnie zaska­ku­je. Jeże­li miał­bym wybrać oso­bli­wo­ści, któ­re szcze­gól­nie mnie intry­gu­ją, to wska­zał­bym bada­nia doty­czą­ce dra­stycz­nych zmian świa­do­mo­ści wymy­ka­ją­ce się naszym dotych­cza­so­wym pró­bom teo­re­tycz­ne­go uję­cia świa­do­mo­ści. Przy­kła­dem niech będą bada­nia nad medy­ta­cją, gdzie postu­lu­je się, że świa­do­mość może nie mieć tre­ści (cho­dzi o tak zwa­ny stan czy­stej świa­do­mo­ści). Innym mogą być bada­nia nad sub­stan­cja­mi psy­cho­de­licz­ny­mi. W oby­dwu przy­pad­kach mode­le neu­ro­bio­lo­gicz­ne i poznaw­cze świa­do­mo­ści w pew­nym stop­niu zawo­dzą, a poważ­ne bada­nia dopie­ro się roz­po­czy­na­ją. To jed­no­cze­śnie naj­więk­sza zale­ta badań nad świa­do­mo­ścią – trud­no się nimi znu­dzić, bo wciąż sta­je­my przed nowy­mi pyta­nia­mi, na któ­re nie mamy nawet wstęp­nej odpowiedzi.


Michał Wierz­choń – dr hab., prof. Uni­wer­sy­te­tu Jagiel­loń­skie­go, psy­cho­log poznaw­czy, kogni­ty­wi­sta, lider zespo­łu badaw­cze­go Labo­ra­to­rium Badań Świa­do­mo­ści, dyrek­tor Cen­trum Badań Mózgu UJ, pro­dzie­kan ds. nauko­wych Wydzia­łu Filo­zo­ficz­ne­go UJ, kie­row­nik Mię­dzy­dzie­dzi­no­we­go pro­gra­mu dok­tor­skie­go z zakre­su neu­ro­nau­ki poznaw­czej CogNeS. Jego zain­te­re­so­wa­nia badaw­cze obej­mu­ją tema­ty­kę świa­do­mo­ści w uję­ciu poznaw­czym; pro­wa­dzi bada­nia doty­czą­ce świa­do­mej per­cep­cji, pamię­ci i samo­świa­do­mo­ści; sto­su­je róż­no­rod­ne meto­dy pomia­ru świa­do­mo­ści, łącząc meto­do­lo­gię badań beha­wio­ral­nych, neu­ro­bio­lo­gicz­nych, jako­ścio­wych i symu­la­cji komputerowych.

Tekst jest dostęp­ny na licen­cji: Uzna­nie autor­stwa-Na tych samych warun­kach 3.0 Pol­ska.
W peł­nej wer­sji gra­ficz­nej jest dostęp­ny w pli­ku PDF.

< Powrót do spi­su tre­ści numeru.

Ilu­stra­cja: Zuzan­na Bołtryk

Najnowszy numer można nabyć od 1 marca w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2021 można zamówić > tutaj.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

55 podróży filozoficznych okładka

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy