Artykuł Wywiady

Pełnia naszego jestestwa uobecnia się w najgłębszych emocjach – Wywiad z Johnem F. Crosbym

Tekst uka­zał się w „Filo­zo­fuj!” 2017 nr 4 (16), s. 24–25. W peł­nej wer­sji gra­ficz­nej jest dostęp­ny w pli­ku  PDF.


1. Dlaczego emocje są tak interesujące?

Ponie­waż są powią­za­ne z tym, co naj­bar­dziej intym­ne w ludz­kiej oso­bie. Zda­niem nie­któ­rych to wła­śnie ser­ce, tj. sym­bo­licz­ne cen­trum nasze­go emo­cjo­nal­ne­go i afek­tyw­ne­go życia, sta­no­wi o naszym praw­dzi­wym „ja” oso­bo­wym. Inni auto­rzy wyra­zi­li tę samą myśl, mówiąc, że „peł­nia nasze­go jeste­stwa” uobec­nia się w naszych naj­głęb­szych emo­cjach. Jeśli jedy­nie życzy­my innej oso­bie dobrze, nadal zacho­wu­je­my dystans wobec niej, jeśli jed­nak zaan­ga­żu­je­my się w życie dru­giej oso­by w głę­bo­ki emo­cjo­nal­nie spo­sób, sta­je­my się obec­ni w jej życiu całym sobą.

2. Czym są emocje? Czy istnieje odrębna kategoria takich stanów mentalnych emocjonalnych jak emocje?

Zapy­taj­my raczej tak: czym jest intym­ne życie oso­by, któ­re­go nie da się zre­du­ko­wać do aktyw­no­ści inte­lek­tu­al­nej lub aktów woli? Ten nie­re­du­ko­wal­ny ele­ment to wła­śnie życie afek­tów bądź też emocji.

3. Co jest właściwym przedmiotem emocji?

Myślę, że nie wszyst­kie emo­cje mają swój przed­miot, jed­nak te, któ­re są zwró­co­ne ku cze­muś, zwró­co­ne są ku war­to­ściom. Jeśli coś przed­sta­wia nam się jako aksjo­lo­gicz­nie (tj. pod wzglę­dem war­to­ści) neu­tral­ne, nie wzbu­dza w nas żad­nych emo­cji, dopie­ro coś, co ma pozy­tyw­ny lub nega­tyw­ny dla nas wymiar, może wzbu­dzać w nas emocje.

4. Czy istnieje jakaś istotowa różnica między strachem przed realnie istniejącym przedmiotem a strachem przed czymś, co nie istnieje?

Czy w tym pyta­niu zało­żo­no, że wie­my, iż owo „coś” nie ist­nie­je, czy też mowa jest o błęd­nym uzna­niu cze­goś za ist­nie­ją­ce? Zakła­dam, że cho­dzi o ten dru­gi przy­pa­dek. Jeśli uwa­żasz, że w teatrze, w któ­rym się wła­śnie znaj­du­jesz, wybuchł pożar, to – nawet jeśli jest to błęd­ne prze­ko­na­nie – twój strach będzie praw­do­po­dob­nie taki sam jak w przy­pad­ku, gdy­by rze­czy­wi­ście pożar miał miej­sce. Cóż z tego! W tym, że cza­sa­mi ule­ga­my emo­cjom pod wpły­wem fał­szy­wych prze­ko­nań, nie ma nic, co kom­pro­mi­to­wa­ło­by te pierwsze.

5. Czy emocje, których doświadczamy, odsłaniają przed nami coś realnego, czy też może jedynie „kolorują” świat, w którym żyjemy?

Zda­niem nie­któ­rych naj­pierw pozna­je­my świat bez udzia­łu emo­cji, dopie­ro potem poprzez emo­cje reagu­je­my na to, co pozna­ne. Ja jed­nak sądzę, że tak­że poprzez emo­cje pozna­je­my świat. Jeśli zgo­dzi­my się, że miłość obej­mu­je emo­cję i uczu­cie oraz że pozna­je­my dru­gą oso­bę głę­biej wła­śnie dzię­ki temu, że ją kocha­my, wów­czas musi­my uznać, że pozna­je­my ją wła­śnie w ramach i poprzez emo­cjo­nal­ną więź z nią. Owszem, ist­nie­je powie­dze­nie, że miłość zaśle­pia, ale sta­no­wi ono wyraz powierz­chow­ne­go podej­ścia do miło­ści; tak napraw­dę miłość pozwa­la nam widzieć wię­cej w uko­cha­nej oso­bie, a widze­nie to jest po czę­ści efek­tem dzia­ła­nia serca.

6. Na jakiej podstawie możemy mówić o stosownych (właściwych) i niestosownych (niewłaściwych) emocjach?

Myślę, że tą pod­sta­wą jest to, na co wska­za­łem w odpo­wie­dzi na jed­no z poprzed­nich pytań, mia­no­wi­cie war­tość. Na przy­kład ist­nie­je pewien spo­sób czcze­nia św. Jana Paw­ła II, któ­ry odpo­wia­da jego dobro­ci i świę­to­ści. Może­my zatem powie­dzieć, że czcze­nie go w taki spo­sób jest sto­sow­ne (lub wła­ści­we). Jeśli jed­nak reagu­ję na jego oso­bę pogar­dą lub potę­pie­niem, wów­czas moja reak­cja, któ­ra jest prze­cież emo­cjo­nal­na, będzie nie­sto­sow­na. Tyl­ko wiel­ka anty­war­tość (war­tość nega­tyw­na), na przy­kład bycia bez­względ­nym zło­czyń­cą, mogła­by uczy­nić pogar­dę bądź potę­pie­nie stosownymi.

Nasze reak­cje mogą zatem zacho­wać har­mo­nię albo znaj­do­wać się w dys­har­mo­nii z war­to­ścią (pozy­tyw­ną bądź nega­tyw­ną) dane­go bytu w ana­lo­gicz­ny spo­sób do naszych sądów, któ­re mogą być w zgo­dzie lub nie­zgo­dzie z tym, jaki jest świat. Tak jak nasze twier­dze­nia mogą być praw­dzi­we lub fał­szy­we, tak też nasze emo­cje mogą być wła­ści­we lub nie­wła­ści­we, zhar­mo­ni­zo­wa­ne z war­to­ścią lub anty­war­to­ścią rzeczy.

7. Czy emocje mają pozytywny, czy raczej negatywny wpływ na naszą racjonalność?

I jed­no, i dru­gie. Jeśli nasze emo­cje są wła­ści­we, wzra­sta­my w czymś, co moż­na by okre­ślić mia­nem „emo­tyw­nej racjo­nal­no­ści”. Ist­nie­je jed­nak cała gama nie­wła­ści­wych emo­cji, takich jak zawiść. Emo­cje tego rodza­ju odcią­ga­ją nas od racjo­nal­no­ści. Tak­że emo­cje, któ­re okre­śla­my mia­nem „namięt­no­ści”, mają skłon­ność do czy­nie­nia nas irra­cjo­nal­ny­mi. Musi­my jed­nak trosz­czyć się o to, aby nie utoż­sa­miać emo­cji jako takich z nie­upo­rząd­ko­wa­ny­mi namięt­no­ścia­mi. Ist­nie­ją tak­że „upo­rząd­ko­wa­ne” emo­cje, któ­re mają swo­ją emo­tyw­ną racjonalność.

8. Czy jesteśmy odpowiedzialni za swoje emocje? A może jesteśmy odpowiedzialni jedynie za to, jak reagujemy na ich doświadczanie?

To praw­da, że emo­cji nie moż­na kon­tro­lo­wać tak, jak to robi­my z naszy­mi dzia­ła­nia­mi, kie­ru­jąc nimi za pomo­cą aktów woli. To dla­te­go pew­ne głę­bo­kie emo­cje mają cha­rak­ter daru, cze­goś odmien­ne­go od naszych wol­nych dzia­łań. Nie­mniej jeste­śmy z pew­no­ścią odpo­wie­dzial­ni za nasze emo­cje, jak to już powie­dział Ary­sto­te­les, wyka­zu­jąc, że czło­wiek cno­tli­wy czer­pie radość z tego, co cno­tli­we, i nie doświad­cza sil­nych emo­cji, któ­re odcią­ga­ły­by go od życia cno­tli­we­go. Tak jak czło­wiek cno­tli­wy jest odpo­wie­dzial­ny za bycie cno­tli­wym, tak też jest odpo­wie­dzial­ny za wła­ści­we upo­rząd­ko­wa­nie swo­ich emo­cji, aby były one zgod­ne z cno­tą i ją wyra­ża­ły. Czło­wiek z wada­mi z kolei jest odpo­wie­dzial­ny za swo­je nie­upo­rząd­ko­wa­ne emo­cje. Ten wnio­sek przyj­mie­my, jeśli zgo­dzi­my się z Ary­sto­te­le­sem, że taki czło­wiek stał się zły przez swo­je złe dzia­ła­nia, gdy jesz­cze potra­fił czy­nić dobro, a zatem posia­dał też wła­ści­wie upo­rząd­ko­wa­ne emo­cje. Z tego wyni­ka, że nasza odpo­wie­dzial­ność za nasze emo­cje nie jest ogra­ni­czo­na jedy­nie do tego, jak na nie reagu­je­my, gdy już ich doświad­czy­li­śmy, ale obej­mu­je tak­że ich powsta­wa­nie w nas.

9. Jakie może mieć znaczenie kształtowanie naszych emocji bądź też emocjonalnej dojrzałości dla moralnej edukacji (choć pewnie nie tylko dla niej)?

Ponow­nie, jak sądzę, Ary­sto­te­les oka­zu­je się mieć słusz­ność. Moral­na edu­ka­cja nie jest jedy­nie kwe­stią instruk­ta­żu, ale też habi­tu­acji (budo­wa­nia odpo­wied­nich nawy­ków). Tak więc kształ­to­wa­nie emo­cji jest nie­zmier­nie waż­ne w moral­nym wycho­wa­niu. Z tego wyni­ka, że to, jakie emo­cje są w nas kształ­to­wa­ne już w dzie­ciń­stwie, jest dla nasze­go moral­ne­go roz­wo­ju nie­zwy­kle waż­ne. Pod pew­ny­mi wzglę­da­mi jest to waż­niej­sze niż teo­re­tycz­ne instru­owa­nie, jakie otrzy­mu­je­my póź­niej w życiu.

10. Czy podziela Pan opinię, że popularyzacja filozofii jest ważna?

Waż­ne jest popu­la­ry­zo­wa­nie roz­sąd­nej filo­zo­fii. Popu­la­ry­zo­wa­nie mate­ria­li­zmu pokro­ju tego, jaki gło­si Richard Daw­kins, niko­mu korzy­ści nie przy­no­si. Nato­miast popu­la­ry­zo­wa­nie filo­zo­fii wie­czy­stej, jaką na przy­kład upra­wiał Josef Pie­per, jest ze wszech miar chwalebne.

Tłu­ma­cze­nie Artur Szutta


John F. Cros­by – Pro­fe­sor filo­zo­fii na Fran­ci­scan Uni­ver­si­ty of Steu­be­nvil­le (USA). Zaj­mu­je się pro­ble­ma­ty­ką filo­zo­fii per­so­na­li­stycz­nej, w szcze­gól­no­ści filo­zo­fią miło­ści, ana­li­zą kate­go­rii „oso­by” oraz myślą Joh­na Henry’ego New­ma­na, Maxa Sche­le­ra, Die­tri­cha von Hil­de­bran­da i Karo­la Wojtyły/Jana Paw­ła II.

Tekst jest dostęp­ny na licen­cji: Uzna­nie autor­stwa-Na tych samych warun­kach 3.0 Pol­ska.
W peł­nej wer­sji gra­ficz­nej jest dostęp­ny w pli­ku PDF.

< Powrót do spi­su tre­ści nume­ru.

 

Fot.: © Artem Mykhailichenko

Najnowszy numer można nabyć od 1 marca w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2021 można zamówić > tutaj.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Skomentuj

Kliknij, aby skomentować

55 podróży filozoficznych okładka

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy