Artykuł Satryra

Piotr Bartula: Jądro Jasności (ucieczka z Kalopei)

Pewnego wieczoru, latem około roku 2020, młody kalop dokonał personalnej transformacji, opuścił rodzinną wioskę i wyruszył na poszukiwanie Jądra Jasności.

Najnowszy numer: Jak działa język?

Zapisz się do newslettera:

---

Filozofuj z nami w social media

Najnowszy numer można nabyć od 2 października w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2018 można zamówić > tutaj.

Aby dobrowolnie WESPRZEĆ naszą inicjatywę dowolną kwotą, kliknij „tutaj”.

Tekst ukazał się w „Filo­zo­fuj” 2017 nr 6 (18), s. 37. W pełnej wer­sji graficznej jest dostęp­ny w pliku  PDF.


Było to w cza­sie, kiedy kalope­js­ki rynek był oświ­et­lany wyłącznie niebem gwieździstym, a imper­atyw moral­ny sym­bol­i­zowały patri­o­ty­czne wota. Znużyło go ciągłe spoglą­danie wstecz, wdy­chanie kurzu dawnych bitew i trak­towanie ludzkiego żywo­ta jako nagrob­ne­go napisu: nie cały umarłem.

Na ścian­ie starego koś­cioła umieś­cił mur­al: Kalo­pus obitt, natus Cyberkalo­pus. Po czym ogłosił nową świecką religię: Śmierć zmarłym! Nich żyją wiecznie żywi!

Przes­tał wierzyć, że zgrzeszył myślą, mową, uczynkiem i zanied­ban­iem. Zwąt­pił też w mit, jako­by ludzkość zaw­iniła w praprzod­ku, aby odpoku­tować w Zbaw­icielu. Nie było to łatwe, gdyż w Kalopei dzi­ałały liczne odd­zi­ały kor­po­racji escha­to­log­icznej „Niebo”, której slo­gan reklam­owy głosił: Niebo dla Kalopów!!! Kalopowie dla Nie­ba!!! Ceną tej niebi­ańskiej podróży miała być nieza­w­in­iona wina, wys­sana z mlekiem mat­ki oraz ojca (gdy­by je miał).

Zami­ast iść do Świą­tyni Dobra, skąd dochodz­ił śpiew wyz­naw­ców kalowiary, wybrał wędrówkę szlakiem im. Tumo­ra Móz­gow­icza. Nie przeszkodz­iła mu w tym nawet dziu­ra w drodze, na której się przewró­cił w pędzie ku przyszłoś­ci, będąc pod wpły­wem tablet­ki pro­gresy­wnej. Po jej spoży­ciu dziu­ra ta wydała mu się tylko brakiem dobra. Tak samo jak dzi­u­rawy but, skr­waw­iony palec, rozbity nos. Par­o­di­u­jąc nie­jako św. Augusty­na, stwierdz­ił, że „zło” nie ist­nieje, gdyż wszelkie poję­cia moralne są tylko ludzki­mi arte­fak­ta­mi, na dobitkę zmi­en­ny­mi w cza­sie.

Stał się ban­itą i zbiegiem ze stre­fy religi­jnie admin­istrowanej. Portret pamię­ciowy Kalop­skiego Bract­wa Fun­da­men­tal­isty­cznego wskazy­wał cechy charak­terysty­czne cyberkalopa: scep­ty­cyzm, racjon­al­izm, kry­ty­cyzm, niewiara w cuda i życie po śmier­ci. Propagował za to wiedzę o ludzkim mózgu i ciele, które powin­ny być wciąż udoskon­alane i pro­te­zowane. Człowiek był dlań wyłącznie pro­jek­tem naukowym, nie zaś dom­nie­maną kreacją metafizy­cznego Suw­er­e­na. W cyber­przestrzeni szerzył tedy ideę nieposłuszeńst­wa teo­log­icznego.

Przez wiele dni wędrował, kryjąc się przed kalopolicją myśli w trans­humanistycznych klubach, kaw­iar­ni­ach i piwni­cach. U kre­su wędrów­ki dotarł w końcu do Jądra Jas­noś­ci. Królowały tam trzy boginie: Nan­otech­nolo­gia, Biotech­nolo­gia i Neu­rotech­nolo­gia. Zgroza! Zgroza! Zgroza!

Kus­zony głosem tech­no­log­icznych syren zaprag­nął (podob­nie jak jego kalop­scy przod­kowie) żyć wiecznie. W miejsce Nie­ba zapro­jek­tował więc Kap­sułę Kri­on­iczną, w której ułożył się do snu. Po prze­budze­niu ujrzał nad sobą postać Androg­y­na i jego świecą­cy mózg – jąderko jas­noś­ci. Znalazł się bowiem w państ­wie Tran­shu­manii, w otocze­niu wielu młodych tran­skalopów, niekiedy już post-mózgich. Patronował im znany sofista, który zapro­jek­tował kiedyś mon­u­men­tal­ną Statuę z napisem: „Człowiek jest miarą wszys­t­kich rzeczy”.

Wskutek anam­nezy cyberkalop powró­cił nagle do starych dziecin­nych nawyków i  zmówił przed Statuą trans­mod­l­itwę: Racz nam dać, Androg­y­nie, wieczne trwanie dla Jas­nych Jąder świecą­cych w Ciem­noś­ci. Tako każde­mu kalo-cyber-innemu, jak i mnie samemu. Vik­to­ria!!! Vik­to­ria!!! Vik­to­ria!!! Człowiek!!! Człowiek!!! Człowiek!!! Jądra! Jądra! Jądra!

* Kalop – Polak
Kalope­ja – ojczyz­na Kalopów


Piotr Bar­tu­la – Dok­tor habil­i­towany, pra­cown­ik naukowy Zakładu Filo­zofii Pol­skiej Uni­w­er­syte­tu Jagiel­lońskiego, eseista. Zaj­mu­je się pol­ską i zachod­nią filo­zofią poli­ty­ki, twór­ca tzw. tes­ta­men­towej teorii spraw­iedli­woś­ci. Autor książek: Kara śmier­ci – powraca­ją­cy dylemat, August Cieszkows­ki redi­vivus, Lib­er­al­izm u kre­su his­torii.

Tekst jest dostęp­ny na licencji: Uznanie autorstwa-Na tych samych warunk­ach 3.0 Pol­s­ka.

< Powrót do spisu treś­ci numeru.
Ilus­trac­ja: okalinichenko

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy