Artykuł Satyra

Piotr Bartula: Jądro Jasności (ucieczka z Kalopei)

Pewnego wieczoru, latem około roku 2020, młody kalop dokonał personalnej transformacji, opuścił rodzinną wioskę i wyruszył na poszukiwanie Jądra Jasności.

Zapisz się do naszego newslettera

Tekst uka­zał się w „Filo­zo­fuj!” 2017 nr 6 (18), s. 37. W peł­nej wer­sji gra­ficz­nej jest dostęp­ny w pli­ku  PDF.


Było to w cza­sie, kie­dy kalo­pej­ski rynek był oświe­tla­ny wyłącz­nie nie­bem gwieź­dzi­stym, a impe­ra­tyw moral­ny sym­bo­li­zo­wa­ły patrio­tycz­ne wota. Znu­ży­ło go cią­głe spo­glą­da­nie wstecz, wdy­cha­nie kurzu daw­nych bitew i trak­to­wa­nie ludz­kie­go żywo­ta jako nagrob­ne­go napi­su: nie cały umar­łem.

Na ścia­nie sta­re­go kościo­ła umie­ścił mural: Kalo­pus obitt, natus Cyber­ka­lo­pus. Po czym ogło­sił nową świec­ką reli­gię: Śmierć zmar­łym! Nich żyją wiecz­nie żywi!

Prze­stał wie­rzyć, że zgrze­szył myślą, mową, uczyn­kiem i zanie­dba­niem. Zwąt­pił też w mit, jako­by ludz­kość zawi­ni­ła w pra­przod­ku, aby odpo­ku­to­wać w Zba­wi­cie­lu. Nie było to łatwe, gdyż w Kalo­pei dzia­ła­ły licz­ne oddzia­ły kor­po­ra­cji escha­to­lo­gicz­nej „Nie­bo”, któ­rej slo­gan rekla­mo­wy gło­sił: Nie­bo dla Kalo­pów!!! Kalo­po­wie dla Nie­ba!!! Ceną tej nie­biań­skiej podró­ży mia­ła być nie­za­wi­nio­na wina, wyssa­na z mle­kiem mat­ki oraz ojca (gdy­by je miał).

Zamiast iść do Świą­ty­ni Dobra, skąd docho­dził śpiew wyznaw­ców kalo­wia­ry, wybrał wędrów­kę szla­kiem im. Tumo­ra Mózgo­wi­cza. Nie prze­szko­dzi­ła mu w tym nawet dziu­ra w dro­dze, na któ­rej się prze­wró­cił w pędzie ku przy­szło­ści, będąc pod wpły­wem tablet­ki pro­gre­syw­nej. Po jej spo­ży­ciu dziu­ra ta wyda­ła mu się tyl­ko bra­kiem dobra. Tak samo jak dziu­ra­wy but, skrwa­wio­ny palec, roz­bi­ty nos. Paro­diu­jąc nie­ja­ko św. Augu­sty­na, stwier­dził, że „zło” nie ist­nie­je, gdyż wszel­kie poję­cia moral­ne są tyl­ko ludz­ki­mi arte­fak­ta­mi, na dobit­kę zmien­ny­mi w cza­sie.

Stał się bani­tą i zbie­giem ze stre­fy reli­gij­nie admi­ni­stro­wa­nej. Por­tret pamię­cio­wy Kalop­skie­go Brac­twa Fun­da­men­ta­li­stycz­ne­go wska­zy­wał cechy cha­rak­te­ry­stycz­ne cyber­ka­lo­pa: scep­ty­cyzm, racjo­na­lizm, kry­ty­cyzm, nie­wia­ra w cuda i życie po śmier­ci. Pro­pa­go­wał za to wie­dzę o ludz­kim mózgu i cie­le, któ­re powin­ny być wciąż udo­sko­na­la­ne i pro­te­zo­wa­ne. Czło­wiek był dlań wyłącz­nie pro­jek­tem nauko­wym, nie zaś domnie­ma­ną kre­acją meta­fi­zycz­ne­go Suwe­re­na. W cyber­prze­strze­ni sze­rzył tedy ideę nie­po­słu­szeń­stwa teo­lo­gicz­ne­go.

Przez wie­le dni wędro­wał, kry­jąc się przed kalo­po­li­cją myśli w trans­humanistycznych klu­bach, kawiar­niach i piw­ni­cach. U kre­su wędrów­ki dotarł w koń­cu do Jądra Jasno­ści. Kró­lo­wa­ły tam trzy bogi­nie: Nano­tech­no­lo­gia, Bio­tech­no­lo­gia i Neu­ro­tech­no­lo­gia. Zgro­za! Zgro­za! Zgro­za!

Kuszo­ny gło­sem tech­no­lo­gicz­nych syren zapra­gnął (podob­nie jak jego kalop­scy przod­ko­wie) żyć wiecz­nie. W miej­sce Nie­ba zapro­jek­to­wał więc Kap­su­łę Krio­nicz­ną, w któ­rej uło­żył się do snu. Po prze­bu­dze­niu ujrzał nad sobą postać Andro­gy­na i jego świe­cą­cy mózg – jąder­ko jasno­ści. Zna­lazł się bowiem w pań­stwie Trans­hu­ma­nii, w oto­cze­niu wie­lu mło­dych trans­ka­lo­pów, nie­kie­dy już post-mózgich. Patro­no­wał im zna­ny sofi­sta, któ­ry zapro­jek­to­wał kie­dyś monu­men­tal­ną Sta­tuę z napi­sem: „Czło­wiek jest mia­rą wszyst­kich rze­czy”.

Wsku­tek anam­ne­zy cyber­ka­lop powró­cił nagle do sta­rych dzie­cin­nych nawy­ków i  zmó­wił przed Sta­tuą trans­mo­dli­twę: Racz nam dać, Andro­gy­nie, wiecz­ne trwa­nie dla Jasnych Jąder świe­cą­cych w Ciem­no­ści. Tako każ­de­mu kalo-cyber-inne­mu, jak i mnie same­mu. Vik­to­ria!!! Vik­to­ria!!! Vik­to­ria!!! Czło­wiek!!! Czło­wiek!!! Czło­wiek!!! Jądra! Jądra! Jądra!

* Kalop – Polak
Kalo­pe­ja – ojczy­zna Kalo­pów


Piotr Bar­tu­la – Dok­tor habi­li­to­wa­ny, pra­cow­nik nauko­wy Zakła­du Filo­zo­fii Pol­skiej Uni­wer­sy­te­tu Jagiel­loń­skie­go, ese­ista. Zaj­mu­je się pol­ską i zachod­nią filo­zo­fią poli­ty­ki, twór­ca tzw. testa­men­to­wej teo­rii spra­wie­dli­wo­ści. Autor ksią­żek: Kara śmier­ci – powra­ca­ją­cy dyle­mat, August Ciesz­kow­ski redi­vi­vus, Libe­ra­lizm u kre­su histo­rii.

Tekst jest dostęp­ny na licen­cji: Uzna­nie autor­stwa-Na tych samych warun­kach 3.0 Pol­ska.

< Powrót do spi­su tre­ści nume­ru.
Ilu­stra­cja: oka­li­ni­chen­ko

Najnowszy numer można nabyć od 2 września w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2020 można zamówić > tutaj.

Aby dobrowolnie WESPRZEĆ naszą inicjatywę dowolną kwotą, kliknij „tutaj”.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

55 podróży filozoficznych okładka

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy