Satyra

Piotr Bartula: PHILOSoffER’S JAZZ Teodycea Blues

saksofon
Inspiracja. Utrwalił mi się w pamięci Zjazd Filozoficzny w Krakowie w 1987 roku. Nie tylko z powodu studenckiej młodości u kresu historii PRL-u. Dobrym pomysłem organizatorów było uczynienie Piwnicy pod Baranami całodobowym klubem zjazdowym, w którym pobrzmiewała muzyka jazzowa. Oryginalny wkład artystów piwnicznych polegał na śpiewaniu kilku referatów ad hoc. Im bardziej branżowym językiem wykład pisano, tym większe salwy śmiech wywoływał. Była to ważna wskazówka, że trzeba tak pisać, aby nie narażać się na śmieszność.

Tekst ukazał się w „Filozofuj!” 2025 nr 5 (65), s. 46–47. W pełnej wersji graficznej jest dostępny w pliku PDF.


Jam session w klubie „Elizjum” na saksofony, trąbki, fortepian, bas, perkusję, skrzypce, głosy i odgłosy. Intro: Obrona sprawiedliwości i miłości Boga przed zarzutami podważającymi istnienie Jego Opatrzności z powodu zła i nieszczęść w świecie. Go! Jazz drummer Art Blakey: szur szur szur szur.

Skąd to się wzięło? I po co to jest?

Czy zło jest? Czy jest?

Niechaj odpowie PHILOSoffER’S JAZZ (odgłosy: hmm, hrrr, brzdęk).

Sax Alt: Charlie „Bird” Parker & melorecytacja poeta i krytyk jazzowy Philip Larkin:

Dobro i zło to rodzaj loterii/ w której każdy bez różnicy może wyciągnąć/biały lub czarny los/ dobro i zło/ które jest nicością więc nie jest stale/ polityka i wojna prowadzi do przestępstw/ to oczywiste jest/ złe środki nie zawsze prowadzą do złych skutków/ do złych skutków/ przecież to wiesz/ przecież to wiesz/ przecież to wiesz/ według Pisma Świętego Bóg używał nawet złych ludzi/ jako narzędzi swego gniewu/ ale przestępstwa tych/którzy są narzędziami gniewu Bożego/ także będą ukarane/ riff: także będą ukarane/ będą ukarane/ ukarane/ane… Oh yeah…

Raper Mani666: Judasz, Mao, Zedong, Pol Pot, „Szakal” Carlos, Osama bin Laden, Klaus Barbie, Adolf Eichmann, Khieu Samph­ana, Charles Manson, A.H. To także stworzenie Boga jest?

Jak to jest? Jakże to jest?

Niechaj odpowie PHILOSoffER’S JAZZ (okrzyk: tin tin deo).

Melorecytacja Aureliusz Augustyn:

Takie pytanie/ moją złość budzi/ bo/ usprawiedliwienie/ Boga/ nie jest usprawiedliwieniem ludzi/ usprawiedliwienie dokonanego faktu/ nie jest usprawiedliwieniem sprawców tego faktu/ Od ściany wymagamy, aby stała prosto: jeżeli stoi prosto, jest dobrą ścianą; do czego służy, to już inna sprawa jest/ jeżeli mamy do czynienia z systemem politycznym i militarnym, który/ aby osiągnąć swoje cele/ wymaga zwyrodnialców/ to nie wynika z tego/ że zostaną zwolnieni z odpowiedzialności/ gdyż aby siebie/ właśnie/ wyznaczyć do tej roli/ trzeba już z góry być łajdakiem i łotrem. Trąbka Miles Davis… pfffssstrataaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa… Głos Immanuela Kanta: Próba rehabilitacji Pana Boga za świat który stworzył daremna jest/ zwie się to obroną Bożej sprawy, a w gruncie rzeczy nie chodzi tutaj o nic innego jak o sprawę rozumu zarozumiałego…

Jazz drummer Art Blakey:

tststs bum tststs bum

Więc jak to jest? Czy wolna wola jest? Czy jest?

Niechaj odpowie PHILOSoffER’S JAZZ ( odgłos: oh yeah… oh yeah)

Sax tenor Janusz Muniak & sax Baryton Jan „Ptaszyn” Wróblewski plus recytatorzy Joseph de Maistre & Tomasz z Akwinu: Zło jest na tej ziemi/niestety, tej prawdy nie trzeba dowodzić/ Co więcej istnienie zła na ziemi jest sprawiedliwe/ a Bóg nie może być jego sprawcą/ Bóg jest sprawcą tego zła/ jakim jest kara/ jakim jest kara/ nie zaś tego zła/ którym jest wina/ którym jest wina/ Bóg wie z góry to/ czego sam jest sprawcą/ ale nie jest sprawcą wszystkiego/ o czym wie z góry/ tego zaś czego nie jest sprawcą/ jest sprawiedliwym mścicielem. (Głos z baru: Take it easy, Tomasz! Keep swinging!).

To on dobry jest? Czy może zły jest? A może dwóch anty-bogów jest? Co na to powie PHILOSoffER’S JAZZ? (odgłosy: ding bing, tra-ta, ta, ta, ta).

Głos z baru: Nie ma marynarki, która jedną tylko stronę ma, ani jednostronnego kapelusza Charlesa Mingusa: „Good­bye Pork Pie Hat” – blues w metrum 4/4, aranżer Barry Tuletta &Chat BAIker, Chet Baker sings: Sło-wa Ewan-ge-lii… o Ju-da-szu…/ Zło… po-wstać… mu-sia-ło… z… ko-niecz-no-ści…/ Czyn… i dzia-ła-nie… to dwu-znacz-ne sądy/ A w zbro-dni… grzech śmier-tel-ny gra…Od tego… włos się je-ży…/ na szpil-ki… gło-wie…I żad-en te-o-log…nic tu… nie po-wie…/ Znać koniec człowieka…/ to Ty masz…/ tę per-spek-ty-wę… / Znać wszyst-kie końce… to wi-zja prze-ra-ża-ją-ca…/ Jesz-cze gdy-byś znał po-cząt-ki…/ przy-bi-li-by-śmy piąt-ki…/ I świat ludz-ki…/ skró-cił-by się o po-ło-wę…/ Więc na miej-scu Bo-ga… strze-lił-bym so-bie w gło-wę…/ Oto Bóg… i Je-go stwo-rze-nie…/ Bóg… jest do-bry…/ I to wszyst-ko… prze-wyż-sza…/ Gdzież więc zło? Skąd się wzię-ło?/ Ja-ki jego korzeń? Jego… na-sie-nie?/ A może…zło… w ogó-le… nie… is-tnie-je?/ Dlacze-go się więc… go lę-ka-my?/ Jeśli strach nasz próż-ny…/ to może on… wła-śnie… jest złem…/ Im bar-dziej nie ma po-wo-du…/ tym bar-dziej się bo-i-my…/ Więc… albo złem… jest to…/ cze-go się lę-ka-my… / Albo też… złem… jest to…/ że się lę-ka-my…

AU-GUS-TIN-US JAZZ

AU-GUS-TIN-US JAZZ

Bóg… jest naj-wyż-szą wła-dzą…/ a jeśli dia-beł ma wła-dzę…/ to ona też… jest boska…/ a je-dy-nie wo-la jego… zła…/ Na-wet wo-la dia-bel-ska…/ nie znie-wa-la wła-dzy…/ Bo wła-dza…/ po-zo-sta-je… bo-ska i do-b-ra…/ Bo-ska… i do-b-ra…

…szur szur, tytitit dzun dzyn, okrzyk barowy: bez gazu nie ma jazzu, Stan Getz: Samba Satana tin tink por tink tint ting.

Wrak alkoholowy: O czym to właściwie jest?

Dlaczego milczy PHILOSoffER’S JAZZ?

(Talking violin Michał Urbaniak: f‑li f‑lii flii li li). Trombone & recytacja Bertolt Brecht: Religia widzi w wojnie sprawiedliwej błogosławieństwo/ monarcha nie odpowiada za winy swoich poddanych/ chyba że prowadzi wojnę niesprawiedliwą/ A rekiny w oceanie mają zębów pełen pysk/ Mackie ma w kieszeni majcher/ Lecz kto widział jego błysk? (tupu tupu).

Czy wolna wola jest? Czy jest?

Niechaj mi odpowie PHILOSoffER’S JAZZ!!!

Body and Soul w metrum 4/4 (wyk. Sax Dexter Gordon, aranżer Barry Tuletta & Chat BAIker, śpiew Billie Holliday): Na-tu-ra ludz-ka… jest ska-żo-na…/ Nie-prze-wi-dy-wal-na… i okrut-na…/ A prze-stęp/ stwo, grzech… to sym-bo-le…/ Lu-dzkiej wol-no-ści… oh yeah…/ Niem-niej… mo-żli-wy jest akt… kon-wer-sji…/ Któ-ry po-twier-dza prze-świad-cze-nie…/ O is-t-nie-niu… wol-nej woli…/ I tej do-brej… też…/ Ten pogląd… pocią-ga… za so-bą…/ W do-bie… so-cjo-bio-lo-gii…/ Złu… od-ma-wia ab-so-lu-tu…/ „Pot-wo-rów”… nie ma, nie…/ Zawie‑ś… na koł-ku… kon-cep-cje…/ Uro-dzo-nych prze-stęp-ców… i ich ofiar…/ Zgod-nie z któ-rą…/ włó-czę-dzy…/ zło-dzie-je… al-ko-ho-li-cy… pro-sty-tut-ki…/ są… umy-sło-wo…/ spo-łecz-nie… i mo-ral-nie… bez-war-to-ścio-wi…/ bio-lo-gicz-nie… zde-ge-ne-ro-wa-ni…/ o złej… che-mii… mó-zgu… Błę-dem… jest… bio-lo-gia… zła…/ I ka-stra-cja… bez-sen-su…/ Me-cha-nicz-na po-ma-rań-cza…/ I elek-tro-nicz-ne… bicz-o-wa-nie móz-gu…/ Nie prze-mie-nią… du-szy…/ A lu-dzie… to coś wię-cej…/ Czy-nisz mo-je życi‑e wr-aki-em/Wiesz, że je-s-tem Twój, ty-lko mn-ie w‑eź/ Z o‑chotą od-daję się T‑o-b-i‑e ciał-em i d u‑s-z‑ą….

PHILOSoffER’S JAZZ: O Yeah: … oh yeah…

Melorecytacja: Papież Grzegorz Wielki: Bóg jest najwyższą władzą/ i najwyższym bytem/ Wszelka władza pochodzi od niego/ i jest/ i pozostaje/ w swej istocie boskaidobra. Jeśli/ diabeł posiada władzę,/ to także ona,/ o ile tylko jest władzą,/ jest boskaidobra./ Jedynie wola diabła jest zła./ Ale nawet mimo/ tej zawsze złej diabelskiej woli władza pozostaje boskaidobra. (Fi fi fi, plum plum bim bim). Dizzy: Bari bari bari Yaga ma Yaga ma be bop be bop

FreeElektronik trębacz Tomasz Stańko: Swrssrrrrrrr… Głospodbaru: Raper Mani666: zło siłą współwieczną i równomierną dobru Yes Wstęgą Möbiusa jest

A może nic ma być nie. A tylko

czarno-biały człowiek

został skazany

na jutro

zawisł na jednej strunie

za co?

A

za żywota

za brak postępów dobra

za manicheizm/

za z(a)bawianie się przez znieprawienie (nienascycenie+1)

…pozostała po nim „i‑no” TeoriaStrun

I tylko

BiałoCzarny człowiek

Na BiałoCzarnym tle

Rip Rig and Panic!

PHILOSoffER’S JAZZ: Graj każdy w swoim rytmie, co każe duch Boży, a całość sama się złoży.

Brawa, aplauz, oklaski, owacja na stojąco. Oh yeah… oh yeah…


Piotr Bartula – dr hab., prof. UJ, pracownik naukowy Zakładu Filozofii Polskiej Uniwersytetu Jagiellońskiego, eseista. Zajmuje się polską i zachodnią filozofią polityki, twórca tzw. testamentowej teorii sprawiedliwości. Autor książek: Kara śmierci – powracający dylemat, August Cieszkowski redivivus, Liberalizm u kresu historii, Dzieła zebrane, Aspołeczne „my”, Dzieła pośmiertne znalezione za życia. Najczęściej odwiedzane miejsca: uniwersytet i jazz club.

Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 4.0.

W pełnej wersji graficznej jest dostępny w pliku PDF.

< Powrót do spisu treści numeru.

Ilustracja: Adobe Stock, autor: thenatchdl


Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury.

Skomentuj

Kliknij, aby skomentować

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy