Artykuł Filozofia nauki Historia filozofii starożytnej

Przemysław Gut: Jak błędy Arystotelesa hamowały powstanie nauki

Arystoteles powszechnie uważany jest za pierwszego systematycznego badacza przyrody. Jego dzieła z zakresu kosmologii, fizyki czy botaniki przez setki lat oddziaływały na całą kulturę umysłową. Jednakże narodziny nowożytnej nauki w XVI wieku inspirowane były między innymi sprzeciwem wobec jego myśli. Na czym zatem polegał błąd greckiego uczonego?

Tekst ukazał się w „Filozofuj!” 2016 nr 4 (10), s. 40–41. W pełnej wersji graficznej jest dostępny w pliku PDF.


Arystoteles – filozofujący przyrodnik

Nie ma żadnych wątpliwości, że Arystoteles był genialnym myślicielem i dokonał nadzwyczajnych odkryć, które legły u podstaw nieomal wszystkich dyscyplin filozoficznych. To on w dużej mierze wyznaczył sposób, w jaki do dziś stawia się problemy dotyczące substancji, różnych form przyczynowości, natury umysłu czy istoty dobra. Być może największym osiągnięciem Arystotelesa jest jego logika. Jednym z jej spektakularnych zastosowań są komputery, które z powodzeniem wykorzystują kod binarny oparty na zasadzie dwuwartościowości będącej fundamentem jego logiki.

Niestety, Arystoteles popełnił także poważne błędy, które – z racji jego późniejszego wpływu na dzieje filozofii – zaważyły na losach nauki. Pierwszy z nich opierał się na fałszywym przeświadczeniu, że wszechświat ma dwa fizycznie odrębne obszary: podksiężycowy i nadksiężycowy, W tym pierwszym wszystko składa się z czterech żywiołów – ognia, powietrza, wody i ziemi – oraz podlega zmianom. W tym drugim – nadksiężycowym – wszystko składa się z eteru („piąty żywioł”, łac. quinta essentia, stąd kwintesencja), specjalnego rodzaju substancji, i podlega jedynie ruchowi kolistemu.

Inny błąd Arystotelesa wyrażał się w przekonaniu, że żywioły będące budulcem świata podksiężycowego – na wzór organizmów żywych – posiadają naturalne skłonności, ku którym same z siebie dążą. Kamień upada, ogień się unosi, woda stygnie, ponieważ taka jest ich wewnętrzna skłonność. Była to organiczna wizja przyrody, bliska biologowi, którym był Stagiryta. Według niej organizm żywy jest wzorcem dla wszelkich ciał.

Nowa wizja przyrody i matematyczność

Właśnie te dwa przeświadczenia przyczyniły się do szeroko rozpowszechnionego poglądu o niemożliwości stosowania matematyki do obszaru „podksiężycowego”, co w konsekwencji okazało się główną przeszkodą w nadaniu rozważaniom nad naturą wszechświata fizycznego postaci, jaką reprezentują dzisiaj nauki ścisłe. Tylko świat nadksiężycowy, ze względu na występujący w nim wieczny i niezmienny ruch kołowy, wydawał się podatny na opis w kategoriach wiecznych i niezmiennych formuł matematycznych. Świat podksiężycowy zaś, w którym przyczyna ruchu ciał (zarówno żywych, jak i nieożywionych) tkwiła częściowo w nich samych i przez to był on postrzegany jako przypadkowy, wydawał się nieopisywalny matematycznie.

Patrząc z tej perspektywy, nie jest niczym zaskakującym, że rozwój nauki nowożytnej zaczął się od batalii z poglądami Arystotelesa. Dla wszystkich ówczesnych myślicieli, poczynając od Kopernika, a na Newtonie kończąc, było jasne, że błędów Arystotelesa nie da się usunąć przez poprawienie tego czy innego elementu. Radykalnej reformy wymagały wizja świata fizycznego i sposób jego badania. Nie mogła być to wizja organiczna, gdyż ta umożliwiała tylko jakościowy, nieścisły sposób badania. Przyjęto więc wizję mechanicystyczną, według której każde ciało to mechanizm, a ten jest bardzo podatny na opis matematyczny. Nie chodziło zresztą jedynie o opis. Sam mechanizm uznano za matematyczny. Najbardziej widocznym potwierdzeniem tej zmiany w podejściu do badania przyrody jest oczywiście tytuł najważniejszego naukowego dzieła ery nowożytnej: Philosophiae Naturalis Principia Mathematica – „Matematyczne zasady filozofii przyrody”, wydanego w Londynie w 1687 roku.

Nie tylko matematyzacja

Ktoś mógłby powiedzieć, że podany opis narodzin nowożytnej nauki jest nazbyt uproszczony. Mogłoby się wydawać mało prawdopodobne, aby jedna myśl, według której „księga przyrody” napisana jest językiem matematyki, miała być odpowiedzialna za największy przełom, jaki dokonał się w sposobie badania przyrody. Ta wątpliwość byłaby rzeczywiście uzasadniona, gdyby chodziło tu wyłącznie o tę jedną myśl. Tak jednak nie jest. Akceptacja twierdzenia, że matematyka jest alfabetem przyrody, była de facto impulsem, który uruchomił cały proces głębokich zmian w sposobie myślenia o przyrodzie. Przede wszystkim odtąd wszechświat postrzegano jako jednorodny zarówno w warstwie tego, co istnieje, jak i praw, które nim rządzą, a wszystkie zjawiska naturalne, bez względu na ich wielkość lub skomplikowanie, podlegają tym samym zasadom, które – jak pisze Michał Heller – „każą planetom krążyć po ich orbitach i jabłku spadać na Ziemię”.

Matematyzacja nie była na pewno jedynym czynnikiem prowadzącym do powstania nowożytnej nauki. Innym, równie ważnym bodźcem, który należy uwzględnić, był nacisk położony przez myślicieli wieku XVIXVII na obserwację i eksperyment. Śledząc jednak rozwój nauk ścisłych mamy prawo, jak sądzę, przyjąć, że decydującą rolę w całym procesie kształtowania się idei nauki nowożytnej odegrało przekonanie, że matematyka podpowiada najtrafniej, jakie informacje uznać, a jakie odrzucić w badaniu zależności fizycznych. Stwierdzenie, że trafność naszego poznania przyrody zależy od narzędzi matematycznych, oczywiście nie załatwia całej sprawy – nadal otwarte pozostaje pytanie, dlaczego przyroda jest w ogóle matematyczna, a umysł ludzki jest zdolny ten fakt rozpoznać.


gutPrzemysław Gut – profesor KUL, pracownik Katedry Historii Filozofii Nowożytnej i Współczesnej. Interesuje się filozofią XVIIXVIII wieku. Autor monografii o Leibnizu i Spinozie. Uwielbia pracować w ogrodzie oraz grać w piłkę nożną.

Tekst jest dostępny na licencji: Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 PolskaW pełnej wersji graficznej można go przeczytać > tutaj.

< Powrót do spisu treści numeru.


Akcja: Popularyzujemy Arystotelesa! Zachęcamy do przesyłania wszelkich materiałów związanych z życiem i twórczością Arystotelesa: tekstów, ilustracji, cytatów, memów, komiksów, anegdot, linków do audycrok-arysototelesaji i filmów, relacji z wydarzeń, a nawet prywatnych objawień intelektualnych. 😉 Można je przesyłać na adres: redakcja@filozofuj.eu.

 

 

Najnowszy numer można nabyć od 4 maja w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2022 można zamówić > tutaj.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Skomentuj

Kliknij, aby skomentować