Artykuł Filozofia współczesna

Rafał Lewandowski: Roman Ingarden – biografia

Roman Ingarden urodził się w roku 1893 w Krakowie. Jego rodzina była typowo mieszczańska. Wśród jego przodków znajdowało się wielu lekarzy, artystów i architektów.

Tekst uka­zał się w „Filo­zo­fuj!” 2020 nr 3 (33), s. 76–77. W peł­nej wer­sji gra­ficz­nej jest dostęp­ny w pli­ku PDF.


Jako nasto­la­tek kon­cen­tro­wał swo­je zain­te­re­so­wa­nia głów­nie na lite­ra­tu­rze i poezji. Był też aktyw­ny spor­to­wo. Grał w pił­kę (na bram­ce), bie­gał, upra­wiał lek­ką atle­ty­kę. W zimie jeź­dził na łyż­wach i sanecz­kach. Nale­żał do klu­bu spor­to­we­go Pogoń we Lwo­wie. Roz­wi­jał tak­że swój talent muzycz­ny, koń­cząc kla­sę skrzy­piec w Kon­ser­wa­to­rium Pol­skie­go Towa­rzy­stwa Muzycz­ne­go. Ze wzglę­du na towa­rzy­skość i weso­łość był bar­dzo lubia­ny przez rówie­śni­ków. Nato­miast według mat­ki i nauczy­cie­li miał natu­rę zło­śli­wą, gbu­ro­wa­tą, gwał­tow­ną, uczu­cio­wą, ale i bar­dzo zdol­ną oraz obda­rzo­ną pew­nym polo­tem arty­stycz­nym. W wie­ku 16 lat zaczął pisać pamięt­nik, w któ­rym jak­by prze­czu­wał swo­ją przy­szłą sła­wę. Nacho­dzi­ły go myśli, że zawar­te tam reflek­sje będą czy­ta­ne przez przy­szłe poko­le­nia. W jego wyzna­niach dostrzec moż­na było pew­ne napię­cie pomię­dzy dąże­niem do sła­wy a auto­kry­ty­cy­zmem. Pra­gnął być zna­nym poetą i pró­bo­wał swo­ich sił w pisa­niu wier­szy. Roz­cza­ro­wa­ny jed­nak rezul­ta­ta­mi swo­ich prób poetyc­kich, zde­cy­do­wał się po matu­rze skie­ro­wać kro­ki w stro­nę nauki i filozofii.

Czas studiów

Reali­za­cję tych pla­nów roz­po­czął w 1911 r. od stu­diów na Uni­wer­sy­te­cie Lwow­skim. Nie był jed­nak nimi usa­tys­fak­cjo­no­wa­ny, zwłasz­cza spo­so­bem wykła­da­nia mate­ma­ty­ki, więc ojciec pozwo­lił mu kon­ty­nu­ować edu­ka­cję za gra­ni­cą. Za namo­wą Kazi­mie­rza Twar­dow­skie­go wybrał Getyn­gę w Niem­czech. Pobyt tam wpły­nął na całe jego życie inte­lek­tu­al­ne, kie­ru­jąc zain­te­re­so­wa­nia w stro­nę feno­me­no­lo­gii. Stu­diu­jąc filo­zo­fię, fizy­kę i mate­ma­ty­kę, wszedł w śro­do­wi­sko nowo powsta­ją­ce­go ruchu feno­me­no­lo­gicz­ne­go sku­pia­ją­ce­go się wokół Edmun­da Hus­ser­la. W cza­sie poby­tu w Niem­czech poznał m. in. Adol­fa Reina­cha, Edy­tę Ste­in, Leon­har­da Nel­so­na, Davi­da Hil­ber­ta, Maxa Sche­le­ra, Alek­san­dra Koy­réa, Pau­la Herza i Han­sa Lip­p­sa. Zachwy­cał się tam pozio­mem kształ­ce­nia uni­wer­sy­tec­kie­go i jego inter­dy­scy­pli­nar­no­ścią, tzn. obec­no­ścią spe­cja­li­stów od nauk ści­słych stu­diu­ją­cych filo­zo­fię i filo­zo­fów stu­diu­ją­cych nauki ści­słe. Stu­dio­wał też w Wied­niu i Fry­bur­gu Badeń­skim, gdzie pod kie­row­nic­twem Hus­ser­la obro­nił pra­cę dok­tor­ską pt. Intu­icja i inte­lekt u Hen­rie­go Berg­so­na. Potem wró­cił do Pol­ski. Utrzy­my­wał jed­nak sta­łe kon­takt z nie­miec­kim śro­do­wi­skiem naukowym.

Akademik i nauczyciel

Po powro­cie do Pol­ski uczył mate­ma­ty­ki, pro­pe­deu­ty­ki filo­zo­fii, logi­ki oraz teo­rii pozna­nia w róż­nych szko­łach, naj­pierw w Lubli­nie, potem w War­sza­wie, Toru­niu i Lwo­wie. Ucznio­wie w toruń­skim liceum nazy­wa­li go „Mefi­sto”. Miał bowiem pocią­głą twarz, ciem­ne oczy i wło­sy oraz bród­kę. Po prze­pro­wadz­ce z Lubli­na do War­sza­wy wziął ślub z oku­list­ką Marią Pol. Był to dla nie­go trud­ny czas, gdyż cięż­ko było mu połą­czyć pra­cę nauczy­cie­la z dzia­łal­no­ścią nauko­wą. Pra­gnął poświę­cić się nauce, ale tyl­ko sta­ła posa­da nauczy­ciel­ska zapew­nia­ła jemu i jego rodzi­nie koniecz­ne środ­ki do życia. Uda­ło mu się jed­nak napi­sać roz­pra­wę habi­li­ta­cyj­ną pt. O pyta­niach esen­cjal­nych, któ­rą wydał w Niem­czech, gdyż w Pol­sce nie było takiej moż­li­wo­ści. Dzie­ło to zosta­ło zauwa­żo­ne w krę­gach filo­zo­fii anglo­sa­skiej i zre­cen­zo­wa­ne dwa razy w cza­so­pi­śmie „Mind”, naj­pierw przez Alfre­da C. Ewin­ga, a potem przez Gil­ber­ta Ryle’a. Kolej­na pra­ca Ingar­de­na, O dzie­le lite­rac­kim, uczy­ni­ła go zna­nym wśród teo­re­ty­ków lite­ra­tu­ry i filo­zo­fów zaj­mu­ją­cych się este­ty­ką. Inspi­ro­wa­li się nią m.in. Joseph Mar­go­lis, Nel­son Good­man czy Jer­rold Levin­son. Wpły­nę­ła też mię­dzy inny­mi na tzw. szko­łę nowej kry­ty­ki i teo­rię odpo­wie­dzi czy­tel­ni­ka (Reader Respon­se The­ory), któ­rych przed­sta­wi­cie­la­mi byli odpo­wied­nio René Wel­lek i Wol­fgang Iser. Ingar­den docze­kał się więc uzna­nia na are­nie między­­narodowej. W 1933 r. dostał kate­drę na Wydzia­le Huma­ni­stycz­nym Uni­wer­sy­te­tu Lwow­skie­go. Mógł zatem poświę­cić się już tyl­ko pra­cy nauko­wej. Roz­wój jego karie­ry prze­rwa­ła II woj­na świa­to­wa. Nie zanie­chał jed­nak dzia­łal­no­ści nauko­wej. W tym cza­sie napi­sał dzie­ło Spór o ist­nie­nie świa­ta, któ­re trak­to­wał jako for­mę wal­ki o oca­le­nie pol­skiej nauki. Sta­ło się ono inspi­ra­cją dla wie­lu polskich
filozofów.

Okres powojenny

Po woj­nie Ingar­den dostał posa­dę na Uni­wer­sy­te­cie Jagiel­loń­skim, gdzie pra­co­wał aż do eme­ry­tu­ry. W tym cza­sie spo­tka­ły go repre­sje ze stro­ny komu­ni­stycz­nych władz. Przez sześć lat prze­by­wał na przy­mu­so­wym urlo­pie, miał zakaz pro­wa­dze­nia pra­cy dydak­tycz­nej i wyda­wa­nia dzieł o cha­rak­te­rze feno­me­no­lo­gicz­nym. Komu­ni­ści uzna­wa­li go za ide­ali­stę, co ozna­cza­ło dla nich bycie wro­giem mate­ria­li­zmu dia­lek­tycz­ne­go. Filo­zof wyko­rzy­stał ten czas do prze­tłu­ma­cze­nia na język pol­ski Kry­ty­ki czy­ste­go rozu­mu Imma­nu­ela Kan­ta. Po powro­cie na uni­wer­sy­tet Ingar­den brał udział w wie­lu mię­dzy­na­ro­do­wych kon­gre­sach filo­zo­ficz­nych, a tak­że wykła­dał gościn­nie na zachod­nich uni­wer­sy­te­tach, m.in. w Ber­ke­ley, Prin­ce­ton, Harvar­dzie, Oxfor­dzie i Oslo. Wygła­szał refe­ra­ty w zagra­nicz­nych i pol­skich towa­rzy­stwach nauko­wych. Wykształ­cił licz­ną kadrę pol­skich naukow­ców. Jego ucznia­mi byli m.in. Anna Tere­sa Tymie­niec­ka (któ­ra opu­bli­ko­wa­ła pierw­szą na Zacho­dzie książ­kę poświę­co­ną filo­zo­fii Ingar­de­na), Andrzej Pół­taw­ski, Danu­ta Gie­ru­lan­ka, Józef Tisch­ner, Maria Goła­szew­ska, Wła­dy­sław Stró­żew­ski, Adam Węgrzec­ki czy Anto­ni B. Stę­pień. Zmarł dość nagle w 1970 r., gdy był jesz­cze w peł­ni sił umysłowych.

Ingar­den do koń­ca życia był bar­dzo aktyw­ny nauko­wo, a jego myśl z bie­giem cza­su nie prze­sta­ła być twór­cza i inspi­ru­ją­ca. Moż­na powie­dzieć, iż głów­ną osią jego zain­te­re­so­wań teo­re­tycz­nych był spór reali­zmu z ide­ali­zmem w teo­rii pozna­nia. Świat ist­nie­je real­nie, czy tyl­ko jako inten­cjo­nal­ny kore­lat świa­do­mo­ści? Z tą pro­ble­ma­ty­ką wią­za­ło się pod­ję­cie zagad­nie­nia onto­lo­gii przed­mio­tu inten­cjo­nal­ne­go w dzie­le lite­rac­kim. Wyda­je się, że roz­strzy­gnię­cie tego spo­ru nie było dla Ingar­de­na tyl­ko kwe­stią okre­ślo­ne­go sta­no­wi­ska teo­re­tycz­ne­go, ale mia­ło zna­cze­nie egzy­sten­cjal­no-moral­ne. Spo­sób ist­nie­nia świa­ta nie był obo­jęt­ny wzglę­dem tego, jaką posta­wę w sto­sun­ku do nie­go nale­ża­ło przyjąć.


Rafał Lewan­dow­ski – Dok­to­rant na I roku kie­run­ku filo­zo­fia w Szko­le Dok­tor­skiej Nauk Huma­ni­stycz­nych i Spo­łecz­nych Uni­wer­sy­te­tu Gdań­skie­go. Inte­re­su­je się feno­me­no­lo­gią, epi­ste­mo­lo­gią, a w szcze­gól­no­ści zagad­nie­niem moż­li­wo­ści natu­ra­li­za­cji epi­ste­mo­lo­gii ana­li­zo­wa­nym z per­spek­ty­wy filo­zo­fii Roma­na Ingar­de­na. W wol­nym cza­sie bie­ga, jeź­dzi na rowe­rze, a w zimę na snowboardzie.

Tekst jest dostęp­ny na licen­cji: Uzna­nie autor­stwa-Na tych samych warun­kach 3.0 Pol­ska.

< Powrót do spi­su tre­ści numeru.

Ilu­stra­cja: Por­tret R. Ingar­de­na, Sta­ni­sław Igna­cy Wit­kie­wicz (www.roman-ingarden.phils.uj.edu.pl)


Dzię­ku­je­my wszyst­kim naszym Hoj­nym Wspie­ra­ją­cym poma­ga­ją­cym nam za pośred­nic­twem por­ta­lu zrzutka.pl w wyda­niu Dodat­ku spe­cjal­ne­go o Roma­nie Ingar­de­nie. Szcze­gól­ne podzię­ko­wa­nia nale­żą się: Józe­fo­wi Luba­czo­wi, Jano­wi Rycher­to­wi i Bar­tło­mie­jo­wi Skowronowi.

Najnowszy numer można nabyć od 1 września w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2021 można zamówić > tutaj.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

6 komentarzy

Kliknij, aby skomentować

  • To mógł mieć zapew­ne oso­bo­wość anan­ka­stycz­ną, albo jakiś moduł roz­po­zna­ją­cy koin­cy­den­cje w umy­śle, sko­ro prze­czu­wał, że zosta­nie świa­to­wej sła­wy epistemologiem.

  • Feno­me­no­lo­gia RI jako nowa formuła/forma filozoficznego/intelektualnego okultyzmu?!”
    =-O 😉 🙂 :-! :O 😀 O:-)

  • … oraz wie­le wyja­śnia, czym jest i jaką rolę mia­ła speł­niać /polska/ hus­ser­low­ska w swej odmia­nie tzw. fenomenologia!
    =-O 😉 🙂 🙂 :O 😀 O:-)

  • RI: m.in. ślub z okul­tyst­ką wie­le tłu­ma­czy i zna­czy w jego bio­gra­fii intelektualnej!
    =-O 😉 🙂 :-! :O 😀 O:-)

55 podróży filozoficznych okładka

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy