Artykuł Filozofia umysłu Kognitywistyka

Robert Poczobut: Czy istnieje przyczynowość umysłowa?

przyczynowość umysłowa
Przekonanie, że umysł ma zdolność przyczynowego oddziaływania na stany naszego ciała, stanowi główne założenie psychologii potocznej. Powstaje pytanie, czy założenie to jest prawdziwe. A jeśli tak, to na gruncie jakich teorii umysłu?

Zapisz się do naszego newslettera

Tekst uka­zał się w „Filo­zo­fuj!” 2019 nr 3 (27), s. 22–24. W peł­nej wer­sji gra­ficz­nej jest dostęp­ny w pli­ku PDF.


Perspektywa psychologii potocznej

Na grun­cie pozna­nia potocz­ne­go spon­ta­nicz­nie przy­pi­su­je­my sta­nom umy­sło­wym moce przy­czy­no­we. Myśl o tym, by pójść do teatru, ini­cju­je reali­za­cję nasze­go zamia­ru. Dzię­ki świa­do­mej kon­tro­li zacho­wa­nia mamy poczu­cie, że jeste­śmy spraw­ca­mi tego, co mówi­my i czy­ni­my. Nasze decy­zje i dzia­ła­nia są wyzna­czo­ne przez nasze prze­ko­na­nia. Prze­ży­wa­ne emo­cje spra­wia­ją, że rumie­ni­my się, ucie­ka­my lub się śmie­je­my. Twier­dze­nie, że sta­ny umy­sło­we wywo­łu­ją skut­ki cie­le­sne i powo­du­ją okre­ślo­ne zacho­wa­nie, jest skład­ni­kiem zdro­wo­roz­sąd­ko­wej psy­cho­lo­gii i meta­fi­zy­ki umy­słu.

Psy­cho­lo­gia potocz­na nie daje odpo­wie­dzi na wie­le pod­sta­wo­wych pytań. Czym są sta­ny umy­sło­we? Jakie mecha­ni­zmy spra­wia­ją, że wywo­łu­ją one zmia­ny w naszym cie­le i w zacho­wa­niu? Dla­cze­go, gdy jeste­śmy spa­ra­li­żo­wa­ni lub w sta­nie para­li­żu przy­sen­ne­go, nasze myśli i pra­gnie­nia tra­cą moce spraw­cze – nie może­my poru­szyć ręką, cho­ciaż inten­syw­nie o tym myśli­my i chcie­li­by­śmy ten ruch wyko­nać? Pyta­nia o natu­rę sta­nów umy­sło­wych nale­żą do filo­zo­fii. Pyta­nia o mecha­ni­zmy, za pomo­cą któ­rych sta­ny umy­sło­we wpły­wa­ją na nasze cia­ło i na nasze zacho­wa­nie, nale­żą do nauki. O ile filo­zo­fia pro­ble­ma­ty­zu­je zdro­wo­roz­sąd­ko­we kon­sta­ta­cje, nauka poszu­ku­je wyja­śnia­ją­cych je mecha­ni­zmów.

Perspektywa dualistyczna

Kla­sycz­ny pro­blem filo­zo­fii doty­czy moż­li­wo­ści oddzia­ły­wa­nia sta­nów umy­sło­wych na sta­ny cia­ła. Jego źró­dłem jest prze­ko­na­nie, że umysł w odróż­nie­niu od cia­ła jest nie­fi­zycz­ny. Jeśli to praw­da, sta­je się wyso­ce nie­ja­sne, w jaki spo­sób – i czy w ogó­le – coś nie­fi­zycz­ne­go może oddzia­ły­wać na sta­ny fizycz­ne (tj. powo­do­wać real­ne zmia­ny). Przed tym pro­ble­mem sta­ją zwo­len­ni­cy duali­zmu psy­cho­fi­zycz­ne­go – sta­no­wi­ska, zgod­nie z któ­rym umysł jest nie­fi­zycz­ną sub­stan­cją (zdol­ną do samo­dziel­ne­go ist­nie­nia poza cia­łem) lub też ukła­dem nie­fi­zycz­nych wła­sno­ści i sta­nów (nie­zdol­nych do samo­dziel­ne­go ist­nie­nia poza cia­łem). Dla duali­sty pro­blem przy­czy­no­wo­ści umy­sło­wej pole­ga na wyja­śnie­niu, czy nie­fi­zycz­ny umysł może oddzia­ły­wać na fizycz­ny mózg, cia­ło i zacho­wa­nie czło­wie­ka, a jeże­li tak, to w jaki spo­sób.

Histo­ria filo­zo­fii zna wie­le odpo­wie­dzi na powyż­sze pyta­nia. Dualizm inte­rak­cyj­ny (kar­te­zjań­ski) zakła­da, że takie oddzia­ły­wa­nie jest moż­li­we, ponie­waż w naszych mózgach ist­nie­ją struk­tu­ry zmie­nia­ją­ce swo­je sta­ny pod wpły­wem nie­fi­zycz­ne­go umy­słu. Gdy­by to była praw­da, ist­nia­ły­by skut­ki fizycz­ne mają­ce nie­fi­zycz­ne przy­czy­ny –
świat fizycz­ny nie był­by przy­czy­no­wo domknię­ty. Pod­sta­wo­wy pro­blem tego sta­no­wi­ska pole­ga na tym, że nikt nie odkrył w mózgu postu­lo­wa­nej przez duali­stów struk­tu­ry ani nie opi­sał mecha­ni­zmu tego oddzia­ły­wa­nia. Pogląd Kar­te­zju­sza, że tą struk­tu­rą jest szy­szyn­ka, nie został (jak dotąd) potwier­dzo­ny.

Z kolei para­le­lizm psy­cho­fi­zycz­ny zakła­da, że kate­go­ria przy­czy­no­wo­ści ma zasto­so­wa­nie tyl­ko do świa­ta fizycz­ne­go i nie moż­na za jej pomo­cą opi­sy­wać rela­cji mię­dzy nie­fi­zycz­nym umy­słem a mózgiem i cia­łem. Pro­ce­sy fizycz­ne i umy­sło­we zacho­dzą rów­no­le­gle w spo­sób wza­jem­nie zsyn­chro­ni­zo­wa­ny. Każ­dej zmia­nie sta­nu umy­sło­we­go towa­rzy­szy zmia­na fizycz­ne­go sta­nu mózgu i cia­ła, ale nie ma mię­dzy nimi zależ­no­ści przy­czy­no­wo-skut­ko­wej. Ule­ga­my ilu­zji, że nasze myśli powo­du­ją ruchy nasze­go cia­ła. W rze­czy­wi­sto­ści mamy tu do czy­nie­nia wyłącz­nie z kore­la­cją. Sta­no­wi­sko to zacho­wu­je zasa­dę przy­czy­no­we­go domknię­cia świa­ta fizycz­ne­go, ale odrzu­ca zdro­wo­roz­sąd­ko­we prze­ko­na­nie, iż sta­ny umy­sło­we mogą powo­do­wać skut­ki fizycz­ne. Jego pod­sta­wo­wy pro­blem pole­ga na tym, że nikt nie odkrył takie­go mecha­ni­zmu kore­la­cji. W związ­ku z tym nie­któ­rzy ­postu­lo­wa­li, by za czyn­nik spraw­czy czy też kore­lu­ją­cy zmia­ny umy­sło­we ze zmia­na­mi fizycz­ny­mi uznać same­go Boga (teo­ria har­mo­nii przed­ustaw­nej Got­t­frie­da Wil­hel­ma Leib­ni­za, oka­zjo­na­lizm Nico­la­sa Malebranche’a).

Teo­lo­gicz­ne roz­wią­za­nie pro­ble­mu przy­czy­no­wo­ści umy­sło­wej nie zna­la­zło jed­nak wie­lu zwo­len­ni­ków.

Inne roz­wią­za­nie pro­ble­mu przy­czy­no­wo­ści umy­sło­wej przyj­mu­ją zwo­len­ni­cy epi­fe­no­me­na­li­zmu. Ich zda­niem sta­ny umy­sło­we są epi­fe­no­me­na­mi, tj. nie­fi­zycz­ny­mi skut­ka­mi aktyw­no­ści mózgu, nie­zdol­ny­mi do wywo­ły­wa­nia jakich­kol­wiek skut­ków fizycz­nych. Roz­wią­za­nie to zacho­wu­je zasa­dę przy­czy­no­we­go domknię­cia świa­ta fizycz­ne­go, ale odma­wia sta­nom umy­sło­wym mocy spraw­czych. Jego pod­sta­wo­wy pro­blem pole­ga na tym, że jeśli coś nie powo­du­je żad­nych skut­ków, nie ma spo­so­bu, by wykryć jego ist­nie­nie. Nie wia­do­mo rów­nież, czy poję­cie epi­fe­no­me­nu (skut­ku, któ­ry nie może być przy­czy­ną) jest wewnętrz­nie spój­ne.

Cza­sa­mi duali­ści obok fizy­kal­nej kate­go­rii przy­czy­no­wo­ści wpro­wa­dza­ją inne kate­go­rie, takie jak pro­gra­mo­wa­nie lub deter­mi­na­cja. W takim uję­ciu sta­ny umy­sło­we pro­gra­mu­ją (deter­mi­nu­ją) fizycz­ne sta­ny nasze­go mózgu i cia­ła, lecz nie jest to żad­ne ze zna­nych nam oddzia­ły­wań fizycz­nych. Pro­blem jed­nak pozo­sta­je: mamy zmia­nę fizycz­ną spo­wo­do­wa­ną przez coś, co nie nale­ży do świa­ta fizycz­ne­go. Jeśli coś nie­fi­zycz­ne­go deter­mi­nu­je (pro­gra­mu­je) pro­ce­sy fizycz­ne, real­nie je zmie­nia­jąc, to ist­nie­ją zmia­ny fizycz­ne, któ­rych nie da się wyja­śnić za pomo­cą przy­czyn fizycz­nych. Wszyst­kie pro­ble­my duali­zmu inte­rak­cyj­ne­go powra­ca­ją. Zmia­na ter­mi­no­lo­gii nie roz­wią­zu­je pro­ble­mu.

Perspektywa fizykalistyczna

Na grun­cie fizy­ka­li­zmu albo odrzu­ca się ist­nie­nie sta­nów umy­sło­wych (eli­mi­na­cjo­nizm), albo utoż­sa­mia je z okre­ślo­ny­mi sta­na­mi mózgu-cia­ła (teo­ria iden­tycz­no­ści psy­cho­fi­zycz­nej). Ceną eli­mi­na­cjo­ni­zmu jest uzna­nie myśli, pamię­ci, świa­do­mo­ści i emo­cji za obiek­ty fik­cyj­ne, nie­ist­nie­ją­ce. Tym samym eli­mi­na­cji ule­ga przy­czy­no­wość umy­sło­wa.

Zwo­len­ni­cy teo­rii iden­tycz­no­ści psy­cho­fi­zycz­nej odrzu­ca­ją ist­nie­nie nie­fi­zycz­nych sta­nów umy­sło­wych. Myśli, świa­do­mość, prze­ko­na­nia, emo­cje utoż­sa­mia­ją zaś ze wzor­ca­mi aktyw­no­ści sie­ci neu­ro­no­wej mózgu, pozo­sta­ją­cy­mi w obu­stron­nych zależ­no­ściach przy­czy­no­wo-skut­ko­wych z inny­mi sta­na­mi fizycz­ny­mi. Nie muszą to być kla­sycz­ne oddzia­ły­wa­nia fizycz­ne (gra­wi­ta­cyj­ne, jądro­we, elek­tro­ma­gne­tycz­ne), lecz zależ­no­ści przy­czy­no­wo-skut­ko­we wyż­sze­go rzę­du. Na przy­kład postu­lo­wa­ne rela­cje deter­mi­na­cji (pro­gra­mo­wa­nia) lub przy­czy­no­wo­ści sys­te­mo­wej moż­na inter­pre­to­wać jako szcze­gól­ne odmia­ny przy­czy­no­wo­ści fizycz­nej.

Fizy­ka­li­ści zwra­ca­ją uwa­gę, że jeśli coś ma zdol­ność do zmie­nia­nia fizycz­nych sta­nów mózgu i cia­ła, to powin­no zostać uzna­ne za obiekt fizycz­ny. W kon­se­kwen­cji nale­ży roz­sze­rzyć zakres poję­cia świa­ta fizycz­ne­go tak, by obej­mo­wa­ło ono rów­nież sta­ny i pro­ce­sy umy­sło­we. Ceną przy­ję­cia tego sta­no­wi­ska jest uzna­nie umy­słu za obiekt fizycz­ny. Jego zale­tą jest moż­li­wość bada­nia przy­czy­no­wo­ści umy­sło­wej meto­da­mi nauko­wy­mi za pomo­cą obser­wa­cji, eks­pe­ry­men­tów i mode­li odkry­wa­ją­cych mecha­ni­zmy przy­czy­no­wo­ści umy­sło­wej.

Zgod­nie z tą wer­sją fizy­ka­li­zmu umysł jest fizycz­ny. Co wię­cej, na pew­nym pozio­mie orga­ni­za­cji część świa­ta fizycz­ne­go jest umy­sło­wa. Fizycz­ne w wąskim sen­sie jest to, co bada fizy­ka. Fizycz­ne w sen­sie sze­ro­kim są pro­ce­sy che­micz­ne, bio­lo­gicz­ne, psy­cho­lo­gicz­ne i spo­łecz­no-kul­tu­ro­we. Cho­ciaż umy­słu być może nie da się opi­sać ani wyja­śnić w jed­no­li­tym języ­ku fizy­ki, nie ozna­cza to, że jest on nie­fi­zycz­ny w sen­sie sze­ro­kim (fizy­ka­lizm nie­re­duk­cyj­ny). W ramach per­spek­ty­wy fizy­ka­li­stycz­nej sta­ny umy­sło­we są inte­gral­nym skład­ni­kiem świa­ta fizycz­ne­go.

Filo­zo­fo­wie opi­su­ją przy­czy­no­wość umy­sło­wą za pomo­cą bar­dzo abs­trak­cyj­nych kate­go­rii, przez co cza­sa­mi wikła­ją się w para­dok­sy. Naukow­cy poszu­ku­ją szcze­gó­ło­wych mode­li opi­su­ją­cych mecha­ni­zmy, za pomo­cą któ­rych sta­ny umy­sło­we wywo­łu­ją skut­ki fizycz­ne. Obec­nie psy­cho­so­ma­ty­ka i psy­cho­neu­ro­im­mu­no­lo­gia dostar­cza­ją szcze­gó­ło­wych mode­li mecha­ni­zmów wyja­śnia­ją­cych psy­cho­fi­zycz­ne związ­ki przy­czy­no­wo-skut­ko­we. Sta­ny umy­sło­we są węzła­mi w zło­żo­nych sie­ciach przy­czy­no­wo-skut­ko­wych obej­mu­ją­cych nasze mózgi, cia­ła i ele­men­ty oto­cze­nia.


Robert Poczo­but – Pro­fe­sor UwB, kie­row­nik Zakła­du Epi­ste­mo­lo­gii i Kogni­ty­wi­sty­ki w Insty­tu­cie Socjo­lo­gii i Kogni­ty­wi­sty­ki UwB. Redak­tor kogni­ty­wi­stycz­nych nume­rów cza­so­pi­sma „Stu­dies in Logic, Gram­mar and Rhe­to­ric”. Inte­re­su­je się m.in. natu­rą jaź­ni, rela­cją mię­dzy świa­do­my­mi i nie­świa­do­my­mi pro­ce­sa­mi poznaw­czy­mi i neu­ro­ety­ką. Hob­by: podró­że, muzy­ka, malar­stwo, gry logicz­ne.

Tekst jest dostęp­ny na licen­cji: Uzna­nie autor­stwa-Na tych samych warun­kach 3.0 Pol­ska.

< Powrót do spi­su tre­ści nume­ru.

Ilu­stra­cja: Mał­go­rza­ta Uglik

Najnowszy numer można nabyć od 2 września w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2020 można zamówić > tutaj.

Aby dobrowolnie WESPRZEĆ naszą inicjatywę dowolną kwotą, kliknij „tutaj”.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

55 podróży filozoficznych okładka

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy