Artykuł Filozofia umysłu Kognitywistyka

Michał Marzec-Remiszewski: Standardowy argument przeciwko wolnej woli

Dla większości z nas posiadanie wolnej woli jest sprawą całkowicie oczywistą i niepodważalną. Wśród części filozofów (a ostatnio także naukowców) panuje jednak przekonanie, że czegoś takiego nie ma. Można przytoczyć wiele argumentów wspierających to stanowisko, a najsilniejszym z nich jest standardowy argument przeciwko wolnej woli (SAPWW). Przyjrzyjmy się mu, by uzmysłowić sobie, w jaki sposób prowadzi on do tak zaskakującego wniosku.

Tekst sta­no­wi doda­tek do „Filo­zo­fuj!” 2016 nr 2 (8).


Na począt­ku naszych roz­wa­żań war­to sfor­mu­ło­wać zwię­złą i pro­stą defi­ni­cję wol­nej woli, któ­rą będzie­my ope­ro­wać przy rekon­stru­owa­niu SAPWW: wol­na wola to moż­li­wość świa­do­me­go wybo­ru, nie­za­leż­ne­go od czyn­ni­ków i przy­czyn zewnętrz­nych, któ­re wpły­wa­ją na czło­wie­ka. Załóż­my, że sto­imy przed wybo­rem mię­dzy dro­gą pro­wa­dzą­cą w lewo a dro­gą pro­wa­dzą­cą w pra­wo i kie­ru­jąc się wol­ną wolą wybie­ra­my tę pierw­szą. Zgod­nie z defi­ni­cją, gdy­by­śmy teraz cof­nę­li czas do momen­tu wybo­ru i sytu­acja, w któ­rej po raz kolej­ny byśmy się zna­leź­li wyglą­da­ła­by iden­tycz­nie (dzia­ła­ły­by na nas dokład­nie te same czyn­ni­ki i przy­czy­ny), to mogli­by­śmy wybrać dro­gę w pra­wo. Inny­mi sło­wy, wedle przy­to­czo­nej defi­ni­cji, w takich samych warun­kach mogli­by­śmy wybie­rać ina­czej, niż wybie­ra­li­śmy w prze­szło­ści. Podej­ście to, jak wska­zu­ją bada­nia z zakre­su filo­zo­fii eks­pe­ry­men­tal­nej, jest bar­dzo intu­icyj­ne, a ponad­to jest naj­bar­dziej kla­sycz­nym i naj­częst­szym spo­so­bem rozu­mie­nia wol­nej woli w filo­zo­fii i nauce.

Determinizm i indeterminizm

Aby lepiej zro­zu­mieć SAPWW potrze­bu­je­my jesz­cze defi­ni­cji dwóch pojęć: deter­mi­ni­zmu i inde­ter­mi­ni­zmu. Deter­mi­nizm to sta­no­wi­sko gło­szą­ce, że każ­de wyda­rze­nie ma swo­je przy­czy­ny, przez któ­re jest cał­ko­wi­cie okre­ślo­ne. W kla­sycz­nym przy­kła­dzie zapre­zen­to­wa­nym przez Pierre’a Simo­na de Laplace’a, gdy­by ist­niał demon, któ­ry znał­by poło­że­nie wszyst­kich czą­stek we wszech­świe­cie i siły dzia­ła­ją­ce na nie, mógł­by obli­czyć przy­szłe wyda­rze­nia korzy­sta­jąc z praw fizy­ki. Inny­mi sło­wy, jeśli wszyst­ko ma swo­ją przy­czy­nę, to ist­nie­je tyl­ko jeden moż­li­wy spo­sób ewo­lu­cji wszech­świa­ta – każ­de zda­rze­nie jest bowiem zde­ter­mi­no­wa­ne przez zda­rze­nia wcze­śniej­sze. By zilu­stro­wać ten pro­blem, roz­waż­my sytu­ację, w któ­rej Micha­el Jor­dan rzu­ca pił­ką do kosza. Pew­ne przy­czy­ny, m.in. siła rzu­tu, pozy­cja czy kie­ru­nek, spra­wia­ją, że koszy­karz zdo­by­wa dwa punk­ty. Gdy­by­śmy cof­nę­li czas i Jor­dan wyko­nał­by rzut w iden­tycz­ny spo­sób, z dokład­nie taki­mi samy­mi para­me­tra­mi, bez wąt­pie­nia ponow­nie zdo­był­by dwa punk­ty. Jeśli wszyst­kie przy­czy­ny wpły­wa­ją­ce na zda­rze­nie będą iden­tycz­ne, to rezul­tat zda­rze­nia rów­nież będzie iden­tycz­ny. Z tego powo­du w deter­mi­ni­stycz­nym świe­cie nie mogło się zda­rzyć nic inne­go, niż to, co się w nim stało.

Sytu­acja wyglą­da ina­czej, jeże­li świat jest z natu­ry inde­ter­mi­ni­stycz­ny. Według inde­ter­mi­ni­zmu zda­rze­nia są efek­tem nie tyl­ko przy­czyn, ale tak­że przy­pad­ków (loso­wo­ści), któ­re nie mają przy­czy­ny. Jeśli jakieś zda­rze­nie jest efek­tem przy­pad­ku, to może ono zajść bądź nie – przy­pa­dek nie jest bowiem warun­ko­wa­ny przez wcze­śniej­sze wyda­rze­nia. Ist­nie­je nie­skoń­cze­nie wie­le spo­so­bów ewo­lu­cji inde­ter­mi­ni­stycz­ne­go wszech­świa­ta. W naszym przy­kła­dzie z rzu­tem do kosza, Micha­el Jor­dan za dru­gim razem mógł­by nie tra­fić, ponie­waż przy­pad­ko­we fluk­tu­acje powie­trza mogły­by zmie­nić pod­krę­ce­nie pił­ki i tor jej lotu.

Od przesłanek do wniosku

Załóż­my na chwi­lę, że świat jest cał­ko­wi­cie deter­mi­ni­stycz­ny i ist­nie­je tyl­ko jeden moż­li­wy prze­bieg wyda­rzeń. Jeśli więc sta­li­śmy przed wybo­rem, czy pójść w lewo, czy pra­wo i osta­tecz­nie wybra­li­śmy lewo, to gdy­by­śmy cof­nę­li czas i ponow­nie sta­nę­li przed tym samym wybo­rem w takich samych warun­kach, rów­nież wybra­li­by­śmy dro­gę w lewo. Jeśli decy­zję tę uwa­run­ko­wa­ła wizja skle­pu ze sło­dy­cza­mi, któ­ry stoi przy dro­dze w lewo, to wizja ta poja­wi­ła­by się ponow­nie, sko­ro wszyst­ko wyglą­da­ło­by tak samo. Nie ma moż­li­wo­ści, by po cof­nię­ciu cza­su przy­szło nam do gło­wy coś inne­go – w prze­ciw­nym razie nie mie­li­by­śmy do czy­nie­nia z deter­mi­ni­stycz­nym świa­tem. Wnio­sek jest pro­sty: jeśli świat jest deter­mi­ni­stycz­ny, wol­na wola nie ist­nie­je – w takim wypad­ku bowiem nie ma moż­li­wo­ści, by wybrać ina­czej niż się wybra­ło. W pew­nym sen­sie, przy­szłość jest już w nim usta­lo­na (zna ją hipo­te­tycz­ny demon) – nie ma tu zatem miej­sca na wol­ny wybór.

A co, jeśli świat jest inde­ter­mi­ni­stycz­ny i pew­ne inde­ter­mi­ni­stycz­ne pro­ce­sy (przy­pad­ki) wpły­wa­ją na nasze decy­zje? Jeśli wybra­li­śmy dro­gę w lewo, ponie­waż w naszym mózgu zaszło jakieś loso­we wyda­rze­nie, to gdy­by­śmy cof­nę­li czas i zacho­wa­li iden­tycz­ne warun­ki, decy­zja mogła­by być inna – loso­we wyda­rze­nia nie są prze­cież uwa­run­ko­wa­ne przy­czy­na­mi, a moż­li­wo­ści ewo­lu­cji inde­ter­mi­ni­stycz­ne­go świa­ta jest nie­skoń­cze­nie wie­le. Jed­nak­że, sko­ro nasza decy­zja była dzie­łem przy­pad­ku, nie mogła być świa­do­mie kon­tro­lo­wa­na – w koń­cu przy­pa­dek to zda­rze­nie nie­uwa­run­ko­wa­ne. Jeśli nie mogli­śmy kon­tro­lo­wać decy­zji, to tym bar­dziej nie może­my tu mówić o wol­nej woli (nie pocho­dzi ona bowiem od nas, a od przy­pad­ku). Zatem w świe­cie inde­ter­mi­ni­stycz­nym rów­nież nie ma miej­sca dla wol­nej woli.

Czy jest jakieś inne, trze­cie sta­no­wi­sko, któ­re opi­sy­wa­ło­by cze­go efek­tem są zda­rze­nia? Odpo­wiedź brzmi: nie, świat jest deter­mi­ni­stycz­ny lub inde­ter­mi­ni­stycz­ny i trze­ciej moż­li­wo­ści nie ma. Zda­rze­nie może być albo efek­tem przy­czy­ny, albo nie (i wów­czas jest po pro­stu przy­pad­ko­we), przez co podział na deter­mi­nizm i inde­ter­mi­nizm jest wyczer­pu­ją­cy. Jak powie­dzie­li­śmy wcze­śniej, w obu wer­sjach świa­ta nie ma miej­sca dla wol­nej woli. Zatem wol­na wola nie tyl­ko nie ist­nie­je, a wręcz nie może ist­nieć, nie­za­leż­nie od tego, jaki osta­tecz­nie jest świat.

SAPWW może przy­jąć for­mę pro­ste­go logicz­ne­go rozu­mo­wa­nia, któ­re skła­da się z trzech prze­sła­nek (zda­nia 1–3) i wnio­sku (zda­nie 4):
1. Jeśli świat jest deter­mi­ni­stycz­ny, to wol­na wola nie istnieje.
2. Jeśli świat jest inde­ter­mi­ni­stycz­ny, to wol­na wola nie istnieje.
3. Świat jest deter­mi­ni­stycz­ny lub indeterministyczny.
4. Zatem wol­na wola nie istnieje.

Poszukiwania luki w SAPWW

Czy ist­nie­je spo­sób na oba­le­nie SAPWW? Jedy­ną moż­li­wo­ścią jest pod­wa­że­nie któ­rejś z trzech prze­sła­nek. Nega­cja pierw­szej z nich będzie ozna­cza­ła, że wol­na wola jest zgod­na z deter­mi­ni­zmem. Sta­no­wi­sko takie nazy­wa się kom­pa­ty­bi­li­zmem i gło­si (w naj­ogól­niej­szej wer­sji), że wol­ną wolę ma taki czło­wiek, któ­ry może robić to, co chce (inny­mi sło­wy, nie jest zaku­ty w kaj­da­ny). „Chce­nia” mogą być zde­ter­mi­no­wa­ne i nie stoi to w żad­nej sprzecz­no­ści z wol­ną wolą. Zwo­len­ni­cy SAPWW mogą jed­nak odpo­wie­dzieć, że zmie­nia­my tu defi­ni­cję wol­nej woli – wol­na wola nie jest już moż­li­wo­ścią wybra­nia A lub B w iden­tycz­nych warun­kach. W kom­pa­ty­bi­li­zmie jest ona defi­nio­wa­na zupeł­nie ina­czej, zaś SAPWW nie odno­si się do dowol­nej defi­ni­cji wol­nej woli, ale jedy­nie do defi­ni­cji kla­sycz­nej, intu­icyj­nej – przed­sta­wio­nej na począt­ku. Z tego powo­du kom­pa­ty­bi­lizm nie może oba­lić pierw­szej przesłanki.

Dru­gim spo­so­bem jest pró­ba odrzu­ce­nia dru­giej prze­słan­ki. Nie­któ­rzy bada­cze suge­ru­ją, że wol­ną wolę moż­na zde­fi­nio­wać jako przy­pad­ko­wość i brak kon­tro­li, a zatem, jeśli nasze decy­zje pod­le­ga­ją pro­ce­som inde­ter­mi­ni­stycz­nym, to z pew­no­ścią w tym uję­ciu są wol­ne. Meto­da ta, jak zauwa­ża­ją zwo­len­ni­cy SAPWW, wca­le nie oba­la jed­nak dru­giej prze­słan­ki – w koń­cu po raz kolej­ny mówi­my tu o innej wol­nej woli niż ta, do któ­rej odno­si się nasz argument.

Wresz­cie, spo­so­bem odrzu­ce­nia SAPWW może być oba­le­nie trze­ciej prze­słan­ki. Moż­na zaprze­czyć tezie, że podział na deter­mi­nizm i inde­ter­mi­nizm jest wyczer­pu­ją­cy i stwier­dzić, że decy­zje mogą być efek­tem cze­goś jesz­cze – wła­śnie wol­nej woli. Zwo­len­ni­cy SAPWW szyb­ko zwró­cą jed­nak uwa­gę, że taka argu­men­ta­cja wca­le nie usu­wa trze­ciej prze­słan­ki – moż­na bowiem zapy­tać, cze­go z kolei efek­tem jest wol­na wola. Jeśli nie jest efek­tem nicze­go wię­cej poza sobą samą, to nie ma przy­czy­ny i jest przy­pad­ko­wa – nie jest niczym uwa­run­ko­wa­na i nie wpły­wa­ją na nią żad­ne czyn­ni­ki, takie jak rozu­mo­wa­nie czy ana­li­za sytu­acji, przez co decy­zja sta­je się zda­rze­niem loso­wym (zatem, zgod­nie z dru­gą prze­słan­ką, wol­na wola nie jest wol­na). Jeśli z kolei decy­zja mia­ła­by być efek­tem przy­czyn, to była­by zde­ter­mi­no­wa­na i ponow­nie, zgod­nie z pierw­szą prze­słan­ką, nie była­by wol­na. Podział na przy­czy­nę i przy­pa­dek jako źró­dło decy­zji jest więc wyczer­pu­ją­cy – nie ma trze­ciej możliwości.

Matematyczne piękno

Jak widać, pra­wi­dło­wo sfor­mu­ło­wa­ny SAPWW, z uwa­gi na ści­słe zde­fi­nio­wa­nie uży­wa­nych w nim ter­mi­nów, jest prak­tycz­nie nie­pod­wa­żal­ny. Przede wszyst­kim, jeśli pró­bu­jąc go oba­lić, uży­wa się inne­go poję­cia wol­nej woli, to odcho­dzi się od jego ory­gi­nal­nej for­my. W ten spo­sób kry­ty­ka prze­sta­je doty­czyć SAPWW, a zaczy­na odno­sić się do jego zmo­dy­fi­ko­wa­nej wer­sji. Pamię­taj­my jed­nak, że kon­klu­zja pły­ną­ca z nasze­go argu­men­tu doty­czy stan­dar­do­wej, kla­sycz­nej i intu­icyj­nej defi­ni­cji wol­nej woli. Tak rozu­mia­na wol­na wola nie ist­nie­je, ponad­to logicz­ną koniecz­no­ścią jest fakt, że nie może ist­nieć. Dla nie­któ­rych wnio­sek ten jest szo­ku­ją­cy, innych jed­nak fascy­nu­je – w koń­cu wyni­ka z logicz­ne­go rozu­mo­wa­nia przy­po­mi­na­ją­ce­go dowo­dy mate­ma­tycz­ne. Te zaś, jak twier­dzi­li już sta­ro­żyt­ni, są prze­cież pięk­ne. Nie­po­cie­sze­ni wiel­bi­cie­le wol­no­ści mogą za to skie­ro­wać swo­ją uwa­gę na poglą­dy rede­fi­niu­ją­ce wol­ną wolę, takie jak wspo­mnia­ny wcze­śniej kompatybilizm.


Michał Marzec-Remi­szew­ski – Uro­dzo­ny w 1991 roku, stu­dio­wał filo­zo­fię i kogni­ty­wi­sty­kę na Uni­wer­sy­te­cie Jagiel­loń­skim. Jego zain­te­re­so­wa­nia sku­pia­ją się na teo­riach świa­do­mo­ści, pro­ble­mie wol­nej woli, ewo­lu­cji czło­wie­ka (w szcze­gól­no­ści ewo­lu­cji inte­li­gen­cji i świa­do­mo­ści), filo­zo­fii umy­słu oraz filo­zo­fii i meto­do­lo­gii nauki. Jest uza­leż­nio­ny od ucze­nia się, w wol­nych chwi­lach pisze opo­wia­da­nia scien­ce-fic­tion, w któ­rych przed­sta­wia fascy­nu­ją­ce go idee nauko­we i filo­zo­ficz­ne. Kon­takt: michal.marzec-remiszewski@student.uj.edu.pl.

Tekst jest dostęp­ny na licen­cji: Uzna­nie autor­stwa-Na tych samych warun­kach 3.0 Pol­ska. W peł­nej wer­sji gra­ficz­nej moż­na go prze­czy­tać > tutaj.

< Powrót do spi­su tre­ści nume­ru.

Najnowszy numer można nabyć od 1 marca w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2021 można zamówić > tutaj.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

10 komentarzy

Kliknij, aby skomentować

  • SAPWW jest mani­pu­la­cją okołofilozoficzną!
    Jak wybio­rę tą samą dro­gę to nie mam wol­nej woli, jak wybio­rę inną to nie mam wol­nej woli.
    Czyżby?
    W iden­tycz­nych warun­kach doko­na się iden­tycz­ny wybór. Iden­tycz­ne warun­ki zewnętrz­ne i iden­tycz­ny stan umy­słu. (mam na myśli zarów­no świa­do­mość, instynk­ty, emo­cje itp.)
    Więc po cof­nię­ciu cza­su zawsze zosta­nie wybra­na ta sama droga.
    Ponie­waż wybór jest zgod­ny z aktu­al­nym sta­nem umysłu.
    (zmia­na wybo­ru wyma­ga­ła­by zmia­ny warun­ków zewnętrz­nych lub zmia­nę sta­nu umysłu).
    Wol­ny Wola to wybór zgod­ny z aktu­al­nym sta­nem umysłu.
    Dzi­wacz­ne jest ocze­ki­wać świa­do­me­go wybo­ru na rów­ni zgod­ne­go i nie­zgod­ne­go ze sta­nem umysłu!
    Wybór nie­zgod­ny ze sta­nem umy­słu ma cha­rak­ter ode­bra­nia wol­nej woli.

    Deter­mi­nizm i indeterminizm:
    Deter­mi­nizm — Napraw­dę czu­ję się zaszczy­co­ny, że Wszech­świat od miliar­dów lat pla­no­wał, że napi­szę tego posta. Wszyst­kie ruchy czą­stek tyl­ko po to, żeby powstał ten post. Jaki zaszczyt!
    Inde­ter­mi­nizm — )&^%@(*)*()^&@&JIYD*&)yyoi87%#(786ie9207yfjs98^*&905*873yt84
    — tak powi­nien wyglą­dać post w świe­cie losowym.

    Kur­czę, tak trud­no zauwa­żyć, że świa­tem rzą­dzi przy­pa­dek kon­tro­lo­wa­ny regułami?
    Wór róż­no­rod­nych kule­czek wysy­pa­nych na nie­rów­ną powierzch­nię — nie da się obli­czyć koń­cow­go poło­że­nia każ­dej z kulek. Ale moż­na się poku­sić o przy­bli­żo­ne okre­śle­nie rozkładu.
    Isto­ta świa­ta skła­da się z przy­pad­ku i reguł.
    Jak te kul­ki toczy­my się tam gdzie nas cią­gnie natu­ra. Kul­ki się nie zmie­nia­ją, my tak.
    Pod­le­ga­my oddzia­ły­wa­niu zewnętrz­ne­mu i nie cał­kiem zale­ży od nas gdzie w koń­cu wylą­du­je­my, ale po dro­dze doko­nu­je­my wybo­rów — zgod­nych z aktu­al­nym sta­nem umy­słu w zasta­nej sytuacji.
    Teraz wła­ści­we pyta­nie: czy w swo­ich wybo­rach jeste­śmy zbio­rem przy­pad­ków czy ucie­le­śnio­ny­mi regułami?
    Sta­wiam na to drugie.

    • Chcia­łeś rzu­cić pił­ką w nie­skoń­cze­nie wiel­ką ścia­nę znaj­du­ją­cą się pół metra przed Tobą i nie tra­fi­łeś. Tak mniej wię­cej widzę twój post i myśli w nim zawarte.
      Po pierw­sze — ina­czej zde­fi­nio­wa­łeś wol­ną wolę. Jako wybór zgod­ny z aktu­al­nym sta­nem umy­słu. Tyl­ko od cze­go ten stan umy­słu zale­ży? No wła­śnie, jest on zde­ter­mi­no­wa­ny wie­lo­ma rze­cza­mi i przez to wca­le nie jest wol­ny. Znie­wo­lo­ny stan umy­słu nie może zagwa­ran­to­wać ist­nie­nia wol­no­ści woli. Czy stan umy­słu mógł­by być wol­ny? Nie sądzę, bo w jaki spo­sób? Nie wyobra­żam sobie for­my życia ziem­skie­go, któ­ra posia­da­ła­by wol­ną wolę/stan umy­słu wol­ny od bio­lo­gicz­nych ogra­ni­czeń (czy­li żeby była w sta­nie podej­mo­wać decy­zje wła­śnie w ode­rwa­niu od sta­nu swo­je­go umy­słu, któ­ry nas ogra­ni­cza czy też wpły­wać swo­ją wolą na stan umysłu).
      Po dru­gie — sko­ro wybór sprzecz­ny ze sta­nem umy­słu był­by zaprze­cze­niem wol­nej woli to gdzie tutaj niby wol­ność? Defi­niu­jesz wol­ność jako zgod­ność z postę­po­wa­niem w taki spo­sób jaki suge­ru­je stan umy­słu? Cze­mu nazy­wać to wol­no­ścią? Cze­mu tego nie nazwać po pro­stu dąże­niem do osią­gnię­cia opty­mal­ne­go sta­nu, gdzie wol­ność ani świa­do­mość nie jest potrzeb­na? Gdzie wystar­czy­ła­by wręcz intuicja?
      Co do tego “prze­śmiew­cze­go” poka­za­nia bez­sen­su deter­mi­ni­zmu i inde­ter­mi­ni­zmu… Ech. Prze­śmiew­czo odpo­wiem — to co, wol­na wola spra­wi­ła, że piszesz ten jak­że waż­ny post albo bez­sen­sow­ne szlacz­ki? Zresz­tą co to ma w ogó­le do rze­czy. Deter­mi­nizm czy inkom­pa­ty­bi­lizm nie mówią nic o sen­sow­no­ści czy istot­no­ści robie­nia jakichś rze­czy. Wszech­świat nie pla­no­wał żebyś napi­sał tego posta — tak po pro­stu wyszło, zmie­rza­ły do tego wszyst­kie wcze­śniej­sze wydarzenia.
      Przy­pa­dek kon­tro­lo­wa­ny regułami?…
      A co do kule­czek. Demon Lapla­cea był­by w sta­nie okre­ślić koń­co­we poło­że­nie wszyst­kich kule­czek, bo posia­dał­by wszyst­kie dane fizycz­ne jakie by nimi kie­ro­wa­ły (roz­kład sił ich wiel­kość itd.). My jako ludzie nie jeste­śmy w sta­nie tego okre­ślić, bo nie posia­da­my takiej wie­dzy i nie jeste­śmy w sta­nie jej posiąść! Obser­wa­cja wpły­wa na pomiar, głów­nie dla­te­go, bo pod­czas obser­wa­cji wyko­rzy­stu­je­my świa­tło, któ­re jest nośni­kiem ener­gii przez co zabu­rza­my struk­tu­rę obser­wo­wa­ne­go ukła­du (bo dostar­cza­my do nie­go ener­gię) i tym samym wpły­wa­my na koń­co­wy wynik pomia­ru (szcze­gól­nie odno­szę się tutaj do mikroświata).
      Two­je “wła­ści­we pyta­nie” jest dziw­ne. Oso­bi­ście nie zawra­ca­ła­bym sobie nim głowy.

      • Cytu­ję z powyż­sze­go komentarza:“Po pierw­sze — ina­czej zde­fi­nio­wa­łeś wol­ną wolę. Jako wybór zgod­ny z aktu­al­nym sta­nem umy­słu. Tyl­ko od cze­go ten stan umy­słu zależy?”
        Mi się wyda­je że wol­ną wolę (wybra­ni) mają, doko­ny­wa­nie wybo­rów doko­nu­je się na zasa­dzie przy­czy­na sku­tek — jeśli cho­dzi o war­to­ści moral­ne. Nato­miast to co jest napi­sa­ne powy­żej to w ten spo­sób sko­men­tu­ję: nie jeste­śmy w kasy­nie, żeby mówić czy i jakie czyn­ni­ki zade­cy­do­wa­ły o naszym zwy­cię­stwie w nim bądź klę­sce. Gdy­by życie było takim kasy­nem, miał­byś rację co do bra­ku wol­nej woli a tak, jeśli jesteś wybra­nym przez Boga, możesz w życiu wybierać.

  • Filo­zo­fia i meto­do­lo­gia nauki?! Iście wyra­fi­no­wa­na i per­wer­syj­na, dia­bel­ska idea. Cha cha.
    Albo, albo.

  • Wła­śnie, tzw. wol­na wola, vide przede wszyst­kim: ST/NT Biblia, KKK, Ojco­wie Kościo­ła Wscho­du i Zacho­du, Bre­via­rium Fidei, Dan­te, Bosch, Man­ni, Bole­sła­wiusz, Tyl­kow­ski itd.;
    Oczy­wi­ście, wia­do­mo, naj­więk­si: Ary­sto­te­les, Sokra­tes etc.
    Amen.

  • Według mnie inną spra­wą jest wybór pomię­dzy powiedz­my ser­ni­kiem a szar­lot­ką nato­miast czymś zupeł­nie innym jest wybór pomię­dzy war­to­ścia­mi moral­ny­mi. Wia­do­mym jest że jed­na trze­cia gwiazd zosta­ła strą­co­na z nie­ba i rzu­co­na na zie­mie. Jest to cytat z Biblii i mówi on o tym że doszło do prze­mo­cy wobec nie­win­nych istot tj. ludzi. I tu mowa że ktoś ma wybór, po takim fak­cie, jest bru­tal­nym kłam­stwem. Natu­ra czło­wie­ka to jest coś na co on sam nie ma naj­mniej­sze­go wpły­wu. Kla­syk mówi: każ­dy żyje jak umie. Nie­spra­wie­dli­we jest sądze­nie że i wybra­ni przez Boga i ci któ­rzy przez Nie­go nie zosta­li wybra­ni mają bądź mie­li ten sam wol­ny wybór. “Bo wie­lu zosta­ło wezwa­nych ale nie­wie­lu wybra­nych”. To są pro­ste wnio­ski ale świat boży ma swo­ją logi­kę i nie­zmien­ną niestety.

  • SAPWW ma w tym ksztal­cie poważ­ną dziu­rę, to że swiat może byc deter­mi­ni­stycz­ny albo inde­ter­mi­ni­stycz­ny nie wyklu­cza innej opcji. To tak jak byśmy powie­dzie­li że licz­by mogą byc tyl­ko dodat­nie albo ujem­ne bo nigdy nie zetkne­li­śmy się z zerem.
    SAPWW uwa­żam za obalony 🙂

    • Myli się Pan uwa­ża­jąc SAPWW za oba­lo­ny. Jeśli już chciał­by Pan iść tą dro­gą to naj­pierw musiał­by Pan uza­sad­nić, że dycho­to­mia przy­czy­na vs. przy­pa­dek jest ana­lo­gicz­na do dycho­to­mii licz­by dodat­nie vs. ujem­ne, a nie np. licz­by cał­ko­wi­te parzy­ste vs. licz­by cał­ko­wi­te nie­pa­rzy­ste (w tym dru­gim przy­pad­ku brak parzy­sto­ści ozna­cza nie­pa­rzy­stość*, tak samo jak brak przy­czy­ny ozna­cza przy­pa­dek — nie ma 3 opcji). Ale nawet to do nicze­go by Pana nie dopro­wa­dzi­ło. Przede wszyst­kim popeł­nia Pan błąd twier­dząc, że może Pan oba­lić dowód odwo­łu­jąc się do cze­goś, cze­go Pan nie zna i nie potra­fi nawet opi­sać. Nie­za­prze­czal­nie ist­nie­je moż­li­wość, że jest coś wię­cej niż przy­czy­na i przy­pa­dek i tego po pro­stu nie rozu­mie­my. Ale taka moż­li­wość nie oba­la argu­men­tu. Na tej samej zasa­dzie nie może Pan stwier­dzić, że dowo­dy nauko­we na kuli­stość Zie­mi są oba­lo­ne, ponie­waż być może ist­nie­je jakiś dowód na pła­skość Zie­mi, któ­re­go nie zna­my. To, że wie­rzy Pan, iż ist­nie­je jakiś dowód na pła­skość Zie­mi nie spra­wia, że dowo­dy na kuli­stość Zie­mi są oba­lo­ne. Na tej samej zasa­dzie, to, że wie­rzy Pan, iż ist­nie­je jakaś 3 opcja poza przy­czy­ną i przy­pad­kiem nie oba­la SAPWW — musiał­by Pan cho­ciaż umieć logicz­nie zde­fi­nio­wać tę opcję tak, by nie wpa­da­ła w defi­ni­cję przy­czy­ny lub przypadku.

      *war­to wspo­mnieć, że 0 jest licz­bą parzystą

      • Wol­na wola nie ist­nie­je?! Rozu­miem to żart, retoryka/prowokacja/inicjacja?!
        To ja w takim razie tego nie piszę!
        Ponie­waż np. nie chcę?!
        To jakaś logicz­na bzdu­ra to S…
        Bez obra­zy dla Autora!
        Tro­chę myśle­nia a nie logi­ki dla… prawników!
        Pozdrowienia!

        • To nie zna­czy, że tego nie piszesz, ale, że tak napraw­dę nie mia­łeś wybo­ru i musia­łeś to napisać.

55 podróży filozoficznych okładka

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy