Czy można kogoś przekonać do czegokolwiek, pokazując mu tylko smutne oczy dziecka albo strasząc go utratą pracy? Owszem – i to zaskakująco skutecznie. Problem w tym, że takie argumenty często mają niewiele wspólnego z rzetelnym rozumowaniem. Ad misericordiam i ad baculum – odwołania do...





