Artykuł Filozofia umysłu

Thomas Nagel: Umysł a kosmos

XVII-wieczna rewolucja naukowa, która wywołała niezwykły postęp w rozumieniu przyrody, od początku wymagała ważnego ograniczenia, mianowicie wykluczenia z dziedziny badań dotyczących świata fizycznego wszystkiego tego, co umysłowe — świadomości, znaczenia, intencji i celu. Nauki fizykalne, które rozwinęły się w jej następstwie, opisują przy użyciu matematyki składniki wszechświata materialnego oraz prawa rządzące ich zachowaniem w przestrzeni i czasie.

My sami, jako organizmy fizyczne, jesteśmy częścią wszechświata i składamy się z tych samych elementów, co inne jego części. Ostatnie odkrycia w biologii molekularnej wielce się przyczyniły do lepszego zrozumienia przez nas fizycznej i chemicznej podstawy życia. Ponieważ nasze życie umysłowe wyraźnie zależy od naszego istnienia w postaci organizmów fizycznych, a zwłaszcza od funkcjonowania centralnego systemu nerwowego, nasuwa się myśl, że nauki fizykalne mogą umożliwić wyjaśnienie nawet umysłowych aspektów rzeczywistości, że fizyka zyska w końcu status teorii wszystkiego.

Problem umysłów

Uważam jednak, że taka ewentualność jest wykluczona ze względu na ograniczenia, które od początku zostały wpisane w nauki fizykalne. Nauki te mogą opisać organizmy naszego pokroju — naszą strukturę oraz zachowanie w przestrzeni i czasie — jako część obiektywnego układu czasoprzestrzennego. Nie są natomiast w stanie opisać subiektywnych doświadczeń takich organizmów ani tego, jak wygląda świat z ich najróżniejszych, konkretnych punktów widzenia. Można podać czysto fizyczny opis procesów neurofizjologicznych, które są przyczyną doświadczenia, a także opis zachowania fizycznego, które normalnie towarzyszy doświadczeniu. Taki jednak opis, choćby nawet wyczerpujący, pominie subiektywną istotę doświadczenia — jakie ono jest z punktu widzenia jego podmiotu — bez której nie byłoby ono w ogóle świadomym doświadczeniem.

A zatem nauki fizykalne, mimo niezwykłych osiągnięć w swojej dziedzinie, z konieczności pozostawiają bez wyjaśnienia ważny aspekt świata przyrody. Ponadto, ponieważ sfera umysłowa pojawiła się w wyniku rozwoju organizmów zwierzęcych, same nauki fizykalne nie mogą w pełni wyjaśnić natury tych organizmów. I wreszcie, ponieważ za istnienie świadomych organizmów odpowiada długi proces ewolucji biologicznej oraz ponieważ procesy czysto fizyczne nie mogą wyjaśnić ich istnienia, to ewolucja biologiczna musi być czymś więcej niż tylko procesem fizycznym, a teoria ewolucji, o ile ma wyjaśnić istnienie świadomego życia, musi być czymś więcej niż tylko teorią fizykalną.

Znaczy to, że światopogląd naukowy, jeśli aspiruje do pełniejszego zrozumienia przyrody, musi zostać rozszerzony tak, aby objął teorie zdolne wyjaśnić pojawienie się we wszechświecie zjawisk umysłowych oraz subiektywnych punktów widzenia, w ramach których te zjawiska występują — teorie innego rodzaju niż te znane nam dotychczas.

Rozwiązania

Istnieją dwa ogólne sposoby odrzucenia powyższego wniosku, a każdy z nich ma z kolei dwie odmiany. Pierwszy sposób polega na odrzuceniu tezy, że sfera umysłowa stanowi nieredukowalny aspekt rzeczywistości, a następnie na (a) twierdzeniu, że można ją utożsamić z pewnym aspektem sfery fizycznej, takim jak układy zachowania lub wzorce aktywności neuronalnej, bądź na (b) zaprzeczeniu, że sfera umysłowa jest w ogóle częścią rzeczywistości i uznaniu jej za iluzję (ale czyją?). Drugi sposób polega na odrzuceniu tezy, że sfera umysłowa wymaga wyjaśnienia naukowego przez jakąś nową koncepcję porządku przyrody, ponieważ bądź © możemy ją uważać po prostu za szczęśliwy traf czy przypadek, niewyjaśnioną dodatkową własność określonych organizmów fizycznych, bądź (d) możemy uznać, że posiada ona wyjaśnienie, które jednak należy nie do nauki, ale do teologii — inaczej mówiąc, że w trakcie ewolucji umysł został dodany do świata fizycznego w wyniku boskiej interwencji.

Rozszerzona koncepcja nauki

Wszystkie cztery wymienione stanowiska mają swoich zwolenników. Sądzę, że ogromna popularność, jaką cieszy się wśród filozofów i naukowców opcja (a), czyli pogląd redukcjonizmu psychofizycznego, bierze się nie tylko z wielkiego prestiżu nauk fizykalnych, ale również z poczucia, że jest to najlepszy sposób obrony przed budzącą zaniepokojenie opcją (d), czyli stanowiskiem teistycznego interwencjonisty. Ktoś jednak, kto uważa opcje (a) i (b) za w sposób oczywisty fałszywe, a opcję © za całkowicie niewiarygodną, nie musi od razu akceptować opcji (d). Naukowe rozumienie przyrody nieogranicza się bowiem z konieczności do fizykalnej teorii obiektywnego układu czasoprzestrzennego. Można sensownie poszukiwać szerszej formy rozumienia, która obejmie sferę umysłową, a zarazem zachowa charakter naukowy — inaczej mówiąc, pozostanie teorią immanentnego porządku przyrody.

To rozwiązanie wydaje mi się najbardziej prawdopodobne. Wprawdzie pewne wersje poglądu teistycznego są spójne z dostępnym świadectwem naukowym, ale skłaniam się raczej ku opcji naturalistycznej, która nie jest materializmem. Przypuszczam, że umysł nie jest niewyjaśnialnym trafem ani boskim, anomalnym darem, lecz podstawowym aspektem przyrody, którego nie zrozumiemy, dopóki nie pokonamy ograniczeń wpisanych we współczesną ortodoksję naukową. Dodałbym, że nawet niektórzy teiści mogą się z tym zgodzić. Mogą oni bowiem utrzymywać, że to Bóg jest ostatecznie odpowiedzialny za taki rozszerzony porządek przyrody, podobnie jak, według nich, jest on odpowiedzialny za rządzące przyrodą prawa.

Przełożył Marcin Iwanicki

The Core of Mind and Cosmos, „The New York Times” 18 sierpnia 2013 r. Przekład za zgodą Autora.


Tekst jest dostępny na licencji: Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Najnowszy numer można nabyć od 2 listopada w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2023 można zamówić > tutaj.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

1 komentarz

Kliknij, aby skomentować

  • Naukowcy myślą że jak innych pojęć będą używać w odniesieniu do podmiotowej aktywności człowieka w postaci ROZUMU to są lepszymi naukowcami? Rozum jest cechą podmiotową każdego z nas, to Myślenie, Poznanie , Wola wyboru i Sądzenie o swoich podmiotowych wyborach. Nawet u nas nie istnieje taka metodyka nauczania w okresie kryzysu dorastania bo istnieje tylko zewnętrzne sterowanie uczniem oraz tylko kryterium obrazowe. A IKant już powiedział , że kryterium obrazowe hamuje rozwój wyższych umiejętności w kryzysie dorastania. Czy wystarczyło wprowadzenie gimnazjum aby uczniowie w okresie kryzysu rozwojowego nauczani byli przez nauczycieli nauczania początkowego? Wróciliśmy do starych struktur szkół ale czy nowi nauczyciele znają tą metodykę rozwoju u ucznia czterech wyższych umiejętności umysłowych? Niestety NIE! Bo starzy komunistyczni nauczyciele w trybie reformy zostali usunięci z pracy! Bo nie mieścili się w kategoriach politycznych. A teraz tylko kryterium obrazowe obowiązuje!
    .

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy