Artykuł Filozofia społeczna Śniadanie kontynentalne

Tomasz Kubalica: #11. Kiedy etyka jest seksowna?

Rozważania o moralności wciągają do dyskusji zdecydowanie mocniej niż inne obszary debaty filozoficznej. Celuje w tym etyka seksualności, choć dotyka bardzo wrażliwej części naszego życia intymnego. Jak dalece etycy mogą wypowiadać się o tak niepublicznej sprawie, jaką jest seksualność? Kwestia komplikuje się tym bardziej, że natura ludzkiej seksualności przejawia różne orientacje, które nie zawsze były akceptowane społecznie.

Tekst ukazał się w „Filozofuj!” 2022 nr 5 (47), s. 30–31. W pełnej wersji graficznej jest dostępny w pliku PDF.


Etycy jako eksperci akademiccy, naukowcy badają rozmaite problemy moralne, by wypracować możliwie najlepiej uzasadnione stanowisko. Dotyczy to w szczególności etyki stosowanej. Zajmujący się nią specjaliści starają się ocenić moralną słuszność i dopuszczalność określonych działań lub praktyk. Naukowe nastawienie etyków rodzi jednak pytanie, jakie jest ich osobiste stanowisko moralne. Dlaczego niektórych etyków podejrzewamy o niespójność głoszonych poglądów z ich życiem prywatnym, czyli o hipokryzję?

Niemoralna propozycja moralna?

W potocznym wyobrażeniu naukowcy są poważni, obiektywni, a ich spojrzenie na rzeczywistość – niezmącone żadnymi osobistymi uprzedzeniami. Dlatego taki dysonans wywołuje palący papierosy lekarz, bądź co bądź przedstawiciel nauk medycznych. Przecież współczesna medycyna wyraźnie odradza korzystanie z tego rodzaju używek. Jednakże osobiste wady przedstawicieli medycyny niekoniecznie wpływają na ich autorytet w społeczeństwie.

Max Scheler, twórca współczesnej aksjologii fenomenologicznej, porównał położenie etyka do drogowskazu. Podobno po wizycie w domu publicznym zapytany, czemu nie wciela w życie swoich szczytnych wzorców etycznych, miał odpowiedzieć: „Nikt nie oczekuje od drogowskazów, by same kroczyły drogą, którą wskazują”. Być może to tylko anegdota, ale jeśli jest choć trochę prawdziwa, to zastrzeżenia budzi podejście Schelera do własnych przekonań na temat ordo amoris. Okazuje się bowiem, że szlachetnej miłości można poszukiwać choćby podczas wizyt w wyjątkowo niehigienicznych przybytkach Wenery.

Nawet jeśli biografia Schelera nie daje podstaw do powyższej opinii, to jednak wielu etyków nie bez powodów odróżnia rozważania na temat moralności od życia prywatnego, które nie musi mieć wiele wspólnego z kompetencjami naukowymi w zakresie teorii moralności. Etycy powinni charakteryzować się przede wszystkim dobrą znajomością przedmiotu, ale znać się na czymś to jednak nie to samo, co wiedzieć wszystko o wszystkim. Heteronormatywny lekarz seksuolog nie ma bezpośredniego wglądu w inne orientacje seksualne, co jednak nie musi oznaczać, że powinien powstrzymywać się z merytorycznie uzasadnionymi orzeczeniami. Politolodzy, choć błyszczą faktami o polityce i potrafią opisać każdy aspekt życia politycznego, bardzo rzadko są skutecznymi politykami. Różnica między ekspertem od polityki a politykiem jest taka jak między ptakiem a ornitologiem. To samo dotyczy etyków. W ich przypadku kluczowa jest specjalistyczna znajomość podstawowych problemów filozofii moralności wraz z dotyczącymi ich kontrowersjami.

Jak żyć?

Jednakże charakterystyczne dla etyków akademickich zafiksowanie na teorii etycznej odwraca uwagę od poczucia moralności. Warto zastanowić się, czy rzeczywiście znajomość teorii moralności wystarczy do bycia moralnym. Takie stanowisko, nazywane etycznym intelektualizmem, przypisywane jest Sokratesowi. Wydaje się, że wiedzę można czerpać z własnego doświadczenia moralnego, ubranego w odpowiednią terminologię. Czy może być odwrotnie? To znaczy, czy przechodząc od abstrakcji do konkretu, wiedza sama z siebie przeradza się w moralne postępowanie? Jest to bardzo trudne zadanie, które polega na kształceniu siebie, ćwiczeniu zdolności postrzegania, rozróżniania, odczuwania i oceniania. Wzorzec obiektywnego poznania czerpany z nauk przyrodniczych nie ma tutaj większego zastosowania. Aby poznać moralność, wypada zacząć od poznania własnej kondycji moralnej.

Podsumowując, zwróćmy uwagę, jak ważna jest integralność, której brak prowadzi do wewnętrznego i zewnętrznego konfliktu. Na taką etyczną integralność subiektywną i obiektywną wskazuje Charles Taylor. Podstawą jest integralność subiektywna, czyli autentyczność, która nam samym wskazuje drogę życia odpowiedzialnego wobec samych siebie. Potrzebna jest również integralność w sensie obiektywnym, czyli odpowiedzialność wobec innych. Tak etyk – jako człowiek integralny – jest kimś, kto z jednej strony ufa samemu sobie, a z drugiej – jest godny zaufania dla innych. Integralność człowieka oznacza, że jego normy i wartości zostały przyswojone, czyli stały się częścią jego charakteru, co daje również gwarancję stabilności i przewidywalności.


Warto doczytać

  • I. Krońska, Sokrates, Warszawa 1983.
  • M. Scheler, Istota i formy sympatii, tłum. A. Węgrzecki, Warszawa 1986.
  • M. Scheler, Ordo amoris w znaczeniu opisowym i normatywnym, tłum. W. Czapliński, „Kwartalnik Filozoficzny” 1999, t. 26, nr 4, s. 123–158.
  • C. Taylor, Etyka autentyczności, tłum. A. Pawelec, Kraków 1996.

Tomasz Kubalica – pracuje w Instytucie Filozofii Uniwersytetu Śląskiego. Zajmuje się przede wszystkim filozofią wartości. Ukończył studia filozoficzne i prawnicze. Poza pracą jest miłośnikiem tańca. Więcej informacji można znaleźć na stronie: www.kubalica.us.edu.pl.

Tekst jest dostępny na licencji: Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 Polska.
W pełnej wersji graficznej jest dostępny w pliku PDF.

< Powrót do spisu treści numeru.

Ilustracja: Wojtek WU Zieliński

Najnowszy numer można nabyć od 2 stycznia w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2023 można zamówić > tutaj.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy