Artykuł

Tomasz Kubalica: #2. Gdzie są granice?

W życiu zdarza się nam przekraczać różne granice. Dzieje się to często mimowolnie od momentu, gdy wyjmują nas z brzucha matki, poprzez czas, gdy zaczynamy mówić i pisać, gdy opuszczamy dom rodzinny, kończymy szkoły i przechodzimy na emeryturę, aż do chwili, gdy przekraczamy cienką granicę świata żywych. Niekiedy mamy na to wpływ i wtedy podejmujemy decyzje brzemienne w skutkach. Częściej jednak stajemy przed faktami dokonanymi, co też wymaga od nas niemałego wysiłku pogodzenia się ze światem. Czy jednak wszystkie granice są możliwe do przejścia? Jaka jest granica wszystkich granic?

Tekst uka­zał się w „Filo­zo­fuj!” 2021 nr 2 (38), s. 44–45. W peł­nej wer­sji gra­ficz­nej jest dostęp­ny w pli­ku PDF.


Swo­je życie zaczy­na­my w cha­osie moż­li­wo­ści, któ­re zapew­nia nam nasze mło­de cia­ło, nasi tro­skli­wi rodzi­ce, opie­kuń­cze spo­łe­czeń­stwo i przy­ro­da. Ten stan nie może jed­nak trwać wiecz­nie i prę­dzej czy póź­niej napo­ty­ka­my na barie­ry, jakim pod­le­ga­ją nasz orga­nizm, psy­chi­ka i spo­łe­czeń­stwo. Tak czas porząd­ku­je nasze życie i każe wyzna­czać jego prio­ry­te­ty. Traf­nie wyra­ża to Anak­sy­man­der, gdy kon­sta­tu­je ist­nie­nie bez­kre­su (ape­iron) moż­li­wo­ści, któ­re się wza­jem­nie zno­szą, wyzna­cza­jąc tym­cza­so­wy porzą­dek, któ­ry osta­tecz­nie jed­nak musi ulec roz­kła­do­wi. W chwi­li naro­dzin wyła­nia­my się z tego bez­kre­su moż­li­wo­ści, przez całe życie sta­ra­my się kon­tro­lo­wać sie­bie, wła­sne cia­ło, oto­cze­nie spo­łecz­ne i śro­do­wi­sko natu­ral­ne, by osta­tecz­nie ulec i oddać spra­wie­dli­wość bez­kre­so­wi, z któ­re­go się wyłoniliśmy.

Inną kate­go­rią gra­nic są gra­ni­ce poznaw­cze, któ­re w życiu poko­nu­je­my, ucząc się nowych rze­czy, kie­dy na przy­kład pozna­je­my nie­zna­ny język, doświad­cza­my nie­zna­nych nam wcze­śniej sytu­acji i tak dalej. Czy ist­nie­ją osta­tecz­ne gra­ni­ce nasze­go pozna­nia? Imma­nu­el Kant uwa­żał, że takie gra­ni­ce wyzna­cza doświad­cze­nie, naby­wa­ne nie tyle przez nas oso­bi­ście, ile – przede wszyst­kim – przez naukę jako naj­bar­dziej wyra­fi­no­wa­ną for­mę zdo­by­wa­nia wie­dzy. Poza tymi gra­ni­ca­mi pozo­sta­je nie­po­zna­wal­na rzecz sama w sobie. Im bar­dziej sta­ra­my się ją poznać, tym bar­dziej odsu­wa się ona poza hory­zont naszej wie­dzy. Nie­co bar­dziej opty­mi­stycz­nie zapa­tru­je się na tę kwe­stię feno­me­no­lo­gia, któ­ra uzna­je, że z samych prze­ja­wów (feno­me­nów) tej rze­czy może­my bar­dzo wie­le dowie­dzieć się o tym, co jest poza gra­ni­ca­mi poznania.

Nie­mniej jed­nak nawet patrząc na ten sam obiekt, może­my ujmo­wać go na dwo­ja­ki spo­sób: albo natu­ra­li­stycz­nie – jako ele­ment zbio­ru przed­mio­tów tego same­go rodza­ju, albo kul­tu­ro­wo – jako coś nie­po­wta­rzal­nie inne­go od wszyst­kich pozo­sta­łych obiek­tów. Przy­kła­dem niech będzie dia­ment Koh-i-noor, w któ­rym może­my widzieć albo mine­rał będą­cy jed­ną z odmian alo­tro­po­wych węgla, albo naj­słyn­niej­szy dia­ment o burz­li­wej i uni­kal­nej histo­rii, umiesz­czo­ny cen­tral­nie w koro­nie bry­tyj­skiej kró­lo­wej. Istot­ny jest tu spo­sób odnie­sie­nia do obiek­tyw­nie uzna­nych war­to­ści, na co zwra­ca uwa­gę Hein­rich Ric­kert, roz­róż­nia­jąc pomię­dzy pozba­wio­ną war­to­ści kul­tu­ro­wych sfe­rą natu­ry a opar­tą na war­to­ściach sfe­rą kul­tu­ry. W pierw­szej histo­ria nie ma więk­sze­go zna­cze­nia, liczy się sam przed­miot, a w dru­giej – odgry­wa pod­sta­wo­wą rolę.

Gdy spo­ty­ka­my obco­kra­jow­ca, z któ­rym nie może­my się poro­zu­mieć, to nama­cal­nie doświad­cza­my ist­nie­nia gra­nic języ­ko­wych. Są to jed­nak gra­ni­ce, jakie może­my prze­su­nąć, nie tyl­ko pozna­jąc nowe języ­ki, ale rów­nież pogłę­bia­jąc ich zna­jo­mość. Cał­kiem zgrab­nie wyra­ził to Ludwig Wit­t­gen­ste­in w Trak­ta­cie logicz­no-filo­zo­ficz­nym, gdy pod­su­mo­wał swój wywód w nastę­pu­ją­cy spo­sób: „Gra­ni­ce moje­go języ­ka wyzna­cza­ją gra­ni­ce moje­go świa­ta”. Pozna­jąc nowy język, sym­bo­licz­nie prze­miesz­cza­my się do inne­go świa­ta, któ­ry sta­je się cząst­ką naszej rze­czy­wi­sto­ści i nasze­go doświadczenia.

Wycho­dząc z pozio­mu doświad­cze­nia empi­rycz­ne­go, natra­fia­my na gra­ni­ce nie­moż­li­we do przej­ścia dla metod, któ­re do skraj­no­ści roz­wi­nę­ła nowo­żyt­na nauka. Sta­je­my przed zasad­ni­czym życio­wym wybo­rem, kie­dy na przy­kład w obli­czu cier­pie­nia może­my albo zre­zy­gno­wać, albo uwie­rzyć, że cze­ka nas coś jesz­cze. Szcze­gól­nie Karl Jaspers zwra­ca uwa­gę na ten moment kon­fron­ta­cji z wła­sną nie­ogra­ni­czo­ną wol­no­ścią, co nazy­wa sytu­acją gra­nicz­ną. Sytu­acje takie jak śmierć, cier­pie­nie, wina i wal­ka dają nam szan­sę doświad­cze­nia, kim napraw­dę jeste­śmy. Gdy nasz sto­sun­ko­wo łatwy życio­wy roz­wój zosta­je zablo­ko­wa­ny przez nie­za­leż­ne od nas ogra­ni­cze­nia, oka­zu­je się, na czym nam auten­tycz­nie zależy.


Tomasz Kuba­li­ca – dr hab., prof. UŚ – pra­cow­nik nauko­wy Insty­tu­tu Filo­zo­fii Uni­wer­sy­te­tu Ślą­skie­go w Kato­wi­cach. Ukoń­czył stu­dia filo­zo­ficz­ne i praw­ni­cze. Nauko­wo zaj­mu­je się filo­zo­fią nowo­żyt­ną. Poza pra­cą jest sym­pa­ty­kiem tań­ca. Wię­cej infor­ma­cji moż­na zna­leźć na stro­nie: www.kubalica.us.edu.pl.

Tekst jest dostęp­ny na licen­cji: Uzna­nie autor­stwa-Na tych samych warun­kach 3.0 Pol­ska.
W peł­nej wer­sji gra­ficz­nej jest dostęp­ny w pli­ku PDF.

< Powrót do spi­su tre­ści numeru.

Ilu­stra­cja: Woj­ciech Zieliński

Najnowszy numer można nabyć od 1 września w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2021 można zamówić > tutaj.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

1 komentarz

Kliknij, aby skomentować

  • Czę­ściej jed­nak sta­je­my przed fak­ta­mi doko­na­ny­mi” Panie dok­to­rze habi­li­to­wa­ny nie­ład­nie… fak­ty doko­na­ne i masło maślane.

55 podróży filozoficznych okładka

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy