Filozofia w filmie Omówienia i recenzje Publicystyka

Łukasz Muniowski: „Ty”, ta jedyna i Jednia

bohaterowie serialu Ty
Serial Ty pokazuje czemu uzależnianie własnego szczęścia od innych jest błędem.

Bohat­era­mi wypro­dukowanego przez Net­flix seri­alu Ty jest dwój­ka Nowo­jor­czyków, mężczyz­na i kobi­eta. Joe zakochu­je się w Beck, kiedy ta wchodzi po raz pier­wszy do jego księ­gar­ni. Pięk­na, uśmiech­nię­ta i inteligent­na, od razu sta­je się dla niego „tą jedyną”. Nie jest do koń­ca tak, że przyp­isu­je jej cechy, których ona nie posi­a­da, lecz raczej widzi w niej coś, czego ona sama nie dostrze­ga. Mówiąc inaczej, ide­al­izu­je ją.

Gdy tylko Beck wychodzi z księ­gar­ni, Joe zaczy­na ją śledz­ić. Bard­zo dosłown­ie, nie na social medi­ach, bo tych nie uży­wa. Wkrótce wła­mu­je się do jej domu, krad­nie tele­fon, uzysku­je hasło do kom­put­era, a nawet… zabi­ja kogoś. Wszys­tko po to, żeby ją zdobyć, a potem utrzy­mać przy sobie. Cho­ci­aż ma wygląd typowego intelek­tu­al­isty, wyda­je się cher­lawy i kruchy, Joe jest psy­chopatą.

Beck nato­mi­ast to aspiru­ją­ca pis­ar­ka. Gdy poz­na­je Joe, jest tylko jed­ną z wielu dla chłopa­ka, którego kocha, pro­mo­tor chce ją zaciągnąć do łóż­ka, a przy­jaciół­ki trak­tu­ją ją bardziej jak maskotkę niż prawdzi­wego człowieka. Księ­garz opę­tany jest mis­ją naprawy jej życia, które, jak słusznie zauważa, jest puste. Sama Beck jest ego­cen­tryczką i poz­erką. Pomi­mo sze­roko rozu­mi­anego dobrego ser­ca, nie jest pozy­ty­wną bohaterką. Jed­nak tak jak Joe nie jest też całkowicie negaty­wnym bohaterem – syna sąsi­ad­ki uratu­je, drzwi staruszce przytrzy­ma, do szpi­ta­la pod­wiezie, etc.

Jego błąd pole­ga na tym, że postrze­ga osobę, w której jest aktu­al­nie zakochany, jako the one, co oznacza zarówno „tę jedyną”, jak i Jed­nię. Jedy­na i Jed­nia nie tylko brzmią bard­zo podob­nie, ale ta pier­wsza przez zakochanych częs­to jest brana za tę drugą. Według Plo­ty­na, Jed­nia stanowi pod­stawę hipostaz: Ducha/Umysłu (w ory­gi­nale nous), Duszy i materii, a zatem również pod­stawę bytu. Wszys­tko ma swój początek w Jed­ni, doskon­ałej i niezmą­conej. Kiedy mówimy drugiej oso­bie „nie mogę żyć bez ciebie” i rzeczy­wiś­cie tak jest, trak­tu­je­my ją właśnie jako Jed­nię.

Doświad­czanie Jed­ni to według Plo­ty­na zarówno rozk­wit, jak i unices­t­wian­ie siebie. To całkowite zatrace­nie się, przy jed­noczes­nym sta­niu się częś­cią rzeczy­wis­toś­ci, którą chci­ało się uch­wycić. Ten stan wyda­je się Joe osią­gal­ny tylko przez Beck. Ona jest Absolutem, od którego pochodzi wszelkie wyobrażalne pię­kno. Gdy zaczy­na dostrze­gać jej wady, win­ni są zawsze inni ludzie – jak moż­na za cokol­wiek winić Abso­lut? Elimin­u­jąc ich z jej życia, znów postrze­ga Beck jako Jed­nię. Do momen­tu, gdy ktoś inny nie zmą­ci szczęś­cia pary.

Dopiero Dusza, zna­j­du­ją­ca się poniżej Jed­ni i Ducha/Umysłu, ma sty­czność ze światem mate­ri­al­nym. I przez tę sty­czność może tym­cza­sowo porzu­cić świado­mość swo­jej doniosłoś­ci. Na poziomie Duszy każdy akt, obo­jęt­nie, dobry czy zły, sprzy­ja kon­tem­placji. Co zaś tyczy się Jed­ni, ta pozosta­je niezmą­cona, jak ide­al­na kobi­eta, którą Joe dostrze­ga początkowo w Beck. Ludzie są jed­nak z natu­ry niei­de­al­ni, więc ewen­tu­alne rozczarowanie jest nie­u­niknione. Gdy widz­imy drugą osobę taką, jaką jest, łat­wo może­my zaak­cep­tować jej wady, gdy nato­mi­ast postrzegamy ją jako Jed­nię, pod­stawę wszys­tkiego, przy­chodzi nam to o wiele trud­niej. Poświę­ca­jąc siebie (nie się, lecz włas­ną indy­wid­u­al­ność) i uda­jąc kogoś innego zbliżamy się do tej jedynej, ale odsuwamy od Jed­ni. Szczęś­cie, które sta­je się naszym udzi­ałem, nie jest prze­cież prawdzi­we.

Abso­lut może być doświad­czany tylko, jak pisze Plo­tyn, „w boskim natch­nie­niu i świętej niewoli”. Beck i Joe określa­ją swo­ją relację jako „abso­lut­ność”. W ory­gi­nale jest to wymyślone słowo (every­thing­ship), które układa­ją pod­czas gry w Scrab­ble. I tak jak ono, to, co jest między nimi to jedynie prze­języ­cze­nie, błąd we wza­jem­nym rozu­mie­niu. Pod­porząd­kowywanie się drugiej oso­bie i uza­leż­ni­an­ie swo­jego szczęś­cia od niej ma niewiele wspól­nego z Absolutem. I równie mało z prawdzi­wą miłoś­cią.


Łukasz Muniows­ki – Dok­torant w Insty­tu­cie Anglisty­ki Uni­w­er­syte­tu Warsza­wskiego. Stale współpracu­je z Kry­tyką Poli­ty­czną i por­talem Szuflada.net.

Fot.: Kadr z seri­alu Ty, ©Net­flix.

Najnowszy numer można nabyć od 3 września w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2020 można zamówić > tutaj.

Aby dobrowolnie WESPRZEĆ naszą inicjatywę dowolną kwotą, kliknij „tutaj”.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy