Filozofia dla dzieci Filozofia w szkole Wywiady

Uczniowie sami wytyczają ścieżkę lekcji – wywiad ze Zbigniewem Grabowskim

Wywiad ze Zbigniewem Grabowskim, dyrektorem Zespołu Szkół Samorządowych w Sułkowicach-Bolęcinie (woj. małopolskie), w której od września 2017 roku odbywają się zajęcia z dociekań filozoficznych dla uczniów klas IV – inspirowane metodą Matthew Lipmana, twórcy filozofii dla dzieci.

Najnowszy numer: Jak działa język?

Zapisz się do newslettera:

---

Filozofuj z nami w social media

Najnowszy numer można nabyć od 2 października w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2018 można zamówić > tutaj.

Aby dobrowolnie WESPRZEĆ naszą inicjatywę dowolną kwotą, kliknij „tutaj”.

Doro­ta Monkiewicz-Cybul­s­ka: Z Pana inic­jaty­wy w tym roku Szkoła Pod­sta­wowa w Sułkow­icach-Bolęcinie, jako jed­na z nielicznych szkół w Polsce, może poszczy­cić się zaję­ci­a­mi z filo­zofii. W ramach godzin dyrek­tors­kich prowadzi Pan zaję­cia z filo­zofii na przemi­an z kodowaniem. Skąd wziął się pomysł, żeby wprowadz­ić zaję­cia z filo­zofii dla uczniów w Pana w szkole?

Zbig­niew Grabows­ki: Od kiedy zostałem dyrek­torem szkoły, czyli od wrześ­nia 1999 r. myślałem nad wprowadze­niem w szkole pod­sta­wowej i gim­nazjum ety­ki jako dodatkowych zajęć eduka­cyjnych, niebędą­cych jed­nak alter­naty­wą do naucza­nia religii. Brakowało mi w szkole możli­woś­ci umieszczenia w planie naucza­nia zajęć, które rozwi­ja­ją metody­cznie kry­ty­czne myśle­nie i umiejęt­ność wychodzenia poza granice i utarte ścież­ki postrze­ga­nia rzeczy­wis­toś­ci. O edukacji filo­zoficznej w szkole pod­sta­wowej czy gim­nazjum nawet nie marzyłem. Kiedy wios­ną 2017 roku układałem plany naucza­nia według nowej pod­stawy pro­gramowej w klasach I, IVVII zre­for­mowanej szkoły pod­sta­wowej, dłu­go zas­tanaw­iałem się, na jakie zaję­cia rozwi­ja­jące zain­tere­sowa­nia i uzdol­nienia uczniów, w szczegól­noś­ci zaję­cia związane z ksz­tał­towaniem akty­wnoś­ci i kreaty­wnoś­ci uczniów*, przez­naczyć godziny do dys­pozy­cji dyrek­to­ra. Pier­wszym pomysłem były warsz­taty kodowa­nia z wyko­rzys­taniem posi­adanych robot­ów eduka­cyjnych. W cza­sie rozmyślań nad treś­cią i for­mą  prowadzenia tych zajęć postanow­iłem spróbować do opisu ćwiczeń w kodowa­niu wprowadz­ić treś­ci filo­zoficzne. Wtedy uznałem, że edukac­ja filo­zoficz­na jak najbardziej wpisu­je się w oczeki­wa­nia usta­wodaw­cy wyrażone w roz­porządze­niu. Tym sposobem zaję­cia edukacji filo­zoficznej i kodowa­nia znalazły się w planach naucza­nia odd­zi­ałów zre­for­mowanej szkoły pod­sta­wowej od wrześ­nia 2017 roku.

Czy Pańs­ka propozy­c­ja zajęć filo­zoficznych była zaskocze­niem dla kura­to­ri­um oświaty?

Trud­no powiedzieć, czy była zaskocze­niem, ale na pewno była pode­jś­ciem nowym  i niespo­tykanym na tym poziomie edukacji. Spotkałem się z pełną akcep­tacją pomysłu, a edukac­ja filo­zoficz­na została zaplanowana na kole­jne lata szkolne.

Jak rodz­ice zareagowali na taką ofer­tę dydak­ty­czną szkoły?

Byli nat­u­ral­nie ciekawi i zain­spirowani pomysłem, a opinie były pozy­ty­wne. Po pier­wszych zaję­ci­ach zauważyłem też, że w niek­tórych domach roz­maw­ia się na tem­aty poruszane na zaję­ci­ach. Mówiły o tym dzieci i widać było, że w przy­go­towa­niu się ucz­nia do dyskusji na lekcji brali udzi­ał rodz­ice. Uczniowie bowiem zapoz­na­ją się z tem­atem zajęć przed nimi, aby prze­myśleć główne zagad­nienia. Tem­at zajęć, wskazów­ki oraz mate­ri­ały i lin­ki do zasobów w sieci umieszczam na plat­formie Class­room. Każdy z nich ma tam swo­je kon­to, może tworzyć notat­ki oraz swo­je zaso­by, odd­awać zada­nia i kore­spon­dować z nauczy­cielem i kolega­mi. To taka pró­ba pra­cy metodą „odwró­conej klasy”, aby w przyszłoś­ci w pełni stosować ją z nimi w naucza­niu.

Jakie typu to są zaję­cia? Czy uczy Pan o prob­lemach filo­zoficznych w per­spek­ty­wie his­to­rycznej, czy raczej pracu­je­cie według pro­gra­mu P4C (filo­zo­fowa­nia z dzieć­mi), gdzie akcent kładziony jest na to, by dzieci same uczyły się filo­zo­fować?

Zde­cy­dowanie nie chcę uczyć filo­zofii! Chcę zain­tere­sować moich part­nerów rozważań i dyskusji wybranym tem­atem. Plan naucza­nia jest elasty­czny i częs­to uczniowie sami wyty­cza­ją ścieżkę lekcji, a bywa i tak, że roz­mowa bieg­nie obok tem­atu zajęć albo całkiem od niego odchodzi. Taki sce­nar­iusz zajęć najbardziej mnie cieszy, bo chcę rozbudzać w nich potrze­bę samodziel­nego zdoby­wa­nia wiedzy. Chcę utr­walać w nich umiejęt­ność dziecięcego zadzi­wienia fenom­e­na­mi otacza­jącej nas rzeczy­wis­toś­ci fizy­cznej oraz coraz szer­szej i łatwiej dostęp­nej rzeczy­wis­toś­ci elek­tron­icznej. Wyda­je mi się, że współczes­ny nauczy­ciel winien być pop­u­laryza­torem wiedzy i nau­ki, a nie jedynie jej źródłem, do czego wszyscy jesteśmy przyzwycza­jeni – nauczy­ciele, uczniowie, rodz­ice. Pro­gram P4C jest opty­mal­ną ścieżką gwaran­tu­jącą, że nie zniechęcimy dzieci do filo­zofii. Ten sposób prowadzenia zajęć chcę też stosować w pra­cy z ucz­ni­a­mi klas starszych.

Czy dzieci łat­wo odnalazły się na tego typu zaję­ci­ach?   

Pier­wsza lekc­ja to spore zdzi­wie­nie! Ale prze­cież o to chodzi w filo­zofii, aby się dzi­wić. Taki zresztą był jeden z pier­wszych tem­atów zajęć real­i­zowanych według pani autorskiego pro­gra­mu naucza­nia. Pier­wsza lekc­ja w sali gim­nasty­ki korek­cyjnej na pufach, mat­er­a­cach – na siedzą­co, leżą­co czy jak kto chci­ał włącznie ze mną – była zaskocze­niem, ale bard­zo się uczniom podobało. Chci­ałem wyjść poza szkol­ną kon­wencję zajęć nie tylko w treś­ci, ale i w formie.

Czy widzi Pan postęp w otwartoś­ci dzieci na zaję­ci­ach z filo­zofii?

Rzeczy­wiś­cie, jed­nym z  efek­tów naszego filo­zo­fowa­nia jest coraz częś­ciej widoczny „las rąk” uczniów zgłasza­ją­cych się zabra­nia gło­su. Uczą się dysku­tować, coraz rzadziej sobie przeszkadza­ją i mówią nie na tem­at lub po pros­tu gdzieś odpły­wa­ją, myśląc być może o “niebies­kich migdałach” na co zresztą też sobie pozwalamy pod warunk­iem, że takie zachowanie innym nie przeszkadza. Od nauczy­ciel­ki języ­ka pol­skiego dowiedzi­ałem się, że cza­sem na jej lekc­jach odwołu­ją się do sytu­acji zaist­ni­ałych na moich zaję­ci­ach. Gdy uczyli się kul­tur­al­nie wyrażać swo­je zdanie i dysku­tować, niek­tórzy uczniowie zauważyli,że to tak samo, jak na filo­zofii.

Lekc­je z filo­zofii prowadzi Pan na przemi­an z lekc­ja­mi kodowa­nia. Jaki związek mogą mieć ze sobą oby­d­wie dyscy­pliny? Czy w ten sposób moż­na też uatrak­cyjnić edukację filo­zoficzną u najmłod­szych?

Jak już wspom­ni­ałem uczę również infor­maty­ki i początkowo szukałem pomysłu na wplece­nie filo­zofii do zabawy w kodowanie. Kiedy jed­nak edukac­ja filo­zoficz­na znalazła się w planie naucza­nia, nie chcąc rezyg­nować z kodowa­nia, postanow­iłem prowadz­ić zaję­cia na przemi­an co dwa tygod­nie. Jed­nak ostate­cznie mój plan naucza­nia skon­struowałem nieco inaczej. W pier­wszym okre­sie roku szkol­nego prowadz­iłem tylko zaję­cia z filo­zofii, aby w drugim okre­sie na zaję­ci­ach z kodowa­nia pro­gramować opowieś­ci, gry, quizy, ani­mac­je i sce­ny z filo­zofią w tle.  Każdy uczeń wybierze sobie jed­nego z filo­zofów starożyt­nych i stworzy jego graficzną postać (dusz­ka), który będzie bohaterem pro­gramowanych ani­macji. Będzie się spec­jal­i­zował w zakre­sie jed­nego z filo­zofów, a wszys­tkie opowieś­ci, gry, quizy itp. pro­gramy staną się zasoba­mi dostęp­ny­mi dla wszys­t­kich w klasie.

Czy zauważył Pan pozy­ty­wne efek­ty u uczniów, jakieś osiąg­nię­cia po pier­wszym semes­trze zajęć?

Chy­ba za wcześnie na wymierne efek­ty w postaci np. wyników naucza­nia z innych przed­miotów, osiąg­nięć w konkur­sach itp. Nie wiem też, czy kiedykol­wiek moż­na będzie zmierzyć pozy­ty­wny wpływ dyskusji prowad­zonych – w pozy­cji hory­zon­tal­nej lub innej wygod­nej albo dzi­wnej… – z nauczy­cielem i kolega­mi. Jestem po pier­wszych zaję­ci­ach z kodowa­nia i bard­zo się ucieszyłem, gdy padło pytanie: „Kiedy znowu będziemy mieć filo­zofię?”. Zatem mogę uznać, że pozy­ty­wnym efek­tem jest rozbudzenia zain­tere­sowa­nia „królową nauk”.

Czy pojaw­iały się jakieś trud­noś­ci wśród dzieci pod­czas filo­zo­fowa­nia?

Trud­noś­cią jest wyjś­cie poza schematy myśle­nia, a przede wszys­tkim uświadomie­nie sobie tego. Trud­noś­cią dla niek­tórych jest zaję­cie stanowiska po kon­trow­er­syjnej stron­ie dyskusji, obrona swo­jego poglą­du, ale to prze­cież umiejęt­ność, której my sami wciąż się uczymy.

Czy pole­cił­by Pan innym szkołom pod­sta­wowym wprowadze­nie zajęć z filo­zo­fowaniem z dzieć­mi?   

Zde­cy­dowanie tak! To zaję­cia rozwi­ja­jące nie tylko umiejęt­noś­ci, to gim­nasty­ka umysłu, to nieskońc­zona przestrzeń dla uzewnętrznienia włas­nego ja i dla odnalezienia włas­nego ja w jej bezkre­sie. To chy­ba jedyne zaję­cia w szkole, które mogą być relak­sem dla uczniów, a stre­sem dla nauczy­ciela, bo wyobraź­nia dzieci jest nieogranic­zona i moż­na się  niespodziewanie znaleźć w jakiejś pułapce. Korzys­ta­jąc z okazji, prag­nę Pani podz­iękować za napisanie i udostęp­nie­nie mi  pro­gra­mu naucza­nia filo­zofii oraz ciepłe słowa i zachętę przy wprowadza­niu edukacji filo­zoficznej do naucza­nia w naszej szkole.

Ja również dzięku­ję.

Wywiad przeprowadz­iła Doro­ta Monkiewicz-Cybul­s­ka

* §2 ust.1 pkt 4a Roz­porządzenia min­is­tra edukacji nar­o­dowej z dnia 28.03.2017 r. w spraw­ie ramowych planów naucza­nia dla pub­licznych szkół.


Zbig­niew Grabows­ki – Nauczy­ciel dyplo­mowany z 29-let­nim stażem ped­a­gog­icznym, od 19 lat pełni funkcję dyrek­to­ra w Zes­pole Szkół Samorzą­dowych w Sułkow­icach-Bolęcinie. Mag­is­ter nauk społecznych, ukończył stu­dia pody­plo­mowe z zarządza­nia oświatą, infor­maty­ki, przy­go­towa­nia kadry do prowadzenia ksz­tałce­nia ustaw­icznego na odległość oraz kursy coachin­gu, treningu i tutoringu. Tren­er i koor­dy­na­tor pro­jek­tów eduka­cyjnych dla młodzieży i dorosłych. Od pon­ad 18 lat sze­roko wyko­rzys­tu­je tech­nologię infor­ma­cyjną w zarządza­niu i dydak­tyce. Orga­ni­za­tor sym­pozjum dydak­ty­czno-naukowego i eduka­cyjnego dla nauczy­cieli, pra­cown­ików oświaty i uczniów – „Sztu­ka naucza­nia i uczenia się” oraz warsz­tatów i szkoleń propagu­ją­cych wyko­rzys­tanie nowoczes­nych tech­nologii w naucza­niu i ucze­niu się. Członek grupy innowa­cyjnych nauczy­cieli – Super­bel­frzy RP.

Doro­ta Monkiewicz-Cybul­s­ka – Absol­wen­t­ka filo­zofii teo­re­ty­cznej KUL oraz his­torii UMCS, nauczy­ciel­ka ety­ki w Szkole Pod­sta­wowej im. B. Chro­brego w Lublin­ie. Redak­tor­ka dzi­ału Filo­zofii dla Dzieci w cza­sopiśmie i por­talu „Filo­zo­fuj!”. Zain­tere­sowa­nia naukowe: dydak­ty­ka filo­zofii, ety­ka środowiskowa i bioe­ty­ka. Poza filo­zofią pasjonu­je ją taniec współczes­ny, który w wol­nych chwilach inten­sy­wnie upraw­ia.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy