Olimpiada Filozoficzna

Wywiad z Jakubem Klozą, zwycięzcą 34. edycji Olimpiady Filozoficznej

„Za sprawą filozofii stajemy się mniej podatni na obiegowe opinie i mity, trudniej nas zwieść” – stwierdza w wywiadzie z nami Jakub Kloza, zdobywca 1. miejsca 34. Olimpiady Filozoficznej (ex æquo z Mateuszem Mularczykiem), absolwent klasy o profilu humanistycznym w II LO im. Księżnej Anny z Sapiehów Jabłonowskiej w Białymstoku.

Jakubie, przede wszystkim garatulujemy sukcesu! Powiedz, czy mieliście w szkole zajęcia z filozofii.

Tak, w tym roku w mojej szkole odbywały się zajęcia pozalekcyjne z filozofii prowadzone przez dr. hab. Bartosza Kuźniarza, na których głównie omawialiśmy zagadnienia z zakresu historii filozofii oraz sprawy związane ściślej ze specyfiką Olimpiady Filozoficznej. Otrzymałem także pomoc p. Alicji Kamińskiej, która od wielu lat koordynuje przebieg olimpiady w naszej szkole. Przez cały czas mogłem liczyć na potrzebne konsultacje czy dodatkowe materiały.

Jak przygotowywałaś się do Olimpiady Filozoficznej? Czy warunki pandemiczne utrudniały naukę?

Warunki pandemiczne raczej wpłynęły na przebieg samej olimpiady, ale nie na proces przygotowania. Ten był raczej konwencjonalny, gdyż, poza drobną przerwą, cały czas uczestniczyliśmy w zajęciach w szkole, także biblioteki były otwarte i umożliwiały wygodne korzystanie ze swoich zasobów. 

Moje przygotowania wyglądały inaczej na każdym z etapów olimpiady, gdyż poszczególne etapy wymagają od uczestników różnych umiejętności i stawiają przed nimi inne zadania. Przede wszystkim kluczowe było zgłębianie historii filozofii oraz ćwiczenie się w formułowaniu odpowiedzi ustnych i pisemnych przewidzianych podczas kolejnych etapów. Mimo różnych form nauki, z jakich korzystałem, najważniejsze było dla mnie czytanie dzieł i opracowań, na które poświęciłem najwięcej czasu.

Czy magazyn „Filozofuj!” był Ci jakoś pomocny podczas przygotowań?

Tak, gdyż atrakcyjny format magazynu był idealny do tego, by zapoznać się z zagadnieniami, które nie leżały w głównym nurcie moich zainteresowań czy tematami, które dopiero poznawałem, w związku z czym potrzebowałem przystępnego wprowadzenia do nich. Znajdowałem także ciekawe artykuły traktujące o interesujących mnie osobiście zagadnieniach, jak tekst dr. hab. Mateusza Salwy Cuda i ohydy – dylematy estetyki przyrody. Koncepcja estetyki „naturocentrycznej” była dla mnie odkrywcza w kontekście własnych rozważań dotyczących tzw. ekokrytyki.

Jak wyglądała Olimpiada Filozoficzna w okresie pandemicznym? 

Formuła olimpiady była zmieniona w przypadku etapu okręgowego i finałowego. Jednak jedyną różnicą było przystąpienie do tych etapów za pośrednictwem komputera, bo test i esej z etapu drugiego oraz rozmowa z komisją podczas finału wyglądały tak samo, jak podczas zawodów stacjonarnych. Mimo to olimpiady przeprowadzane w sposób tradycyjny są zdecydowanie ciekawszym doświadczeniem niż te, które pisze się z domu. Liczę na to, że kolejni uczestnicy OF będą mogli konkurować ze sobą na żywo. 

Czy pierwszy raz brałeś udział w Olimpiadzie?

Tak, ponieważ wcześniej brałem udział w Olimpiadzie Literatury i Języka Polskiego, a z filozofią postanowiłem zmierzyć się dopiero w minionym roku szkolnym. 

Jak oceniasz organizację OF?

Organizacja olimpiady, nie licząc drobnych trudności związanych ze specyfiką zawodów zdalnych, była sprawna. Ponadto jako uczestnicy mogliśmy liczyć na pomoc w sprawie zgłaszanych problemów, za co należą się słowa uznania w stronę Komitetu OF.

Na jaki temat pisałeś esej i dlaczego właśnie na taki?

Napisałem pracę na temat „Jak filozofia rozumie społeczne oddziaływanie sztuki?”. Podszedłem od problemu postawionego w pytaniu tak, by napisać o literaturze i o tym, w jaki sposób to ona może pełnić funkcje ideologiczne. Za punkt wyjścia obrałem potencjał krytyczny literatury, za sprawą którego twórcy mogą dekonstruować centralne dyskursy oraz dowartościowywać te mniejsze, marginalne. Swoje rozważania oparłem m.in. o konkretne kwestie społeczne: problem tożsamości narodowej, brak matryc kulturowych dla osób z mniejszości seksualnych, relację między człowiekiem a naturą.

Moim głównym zainteresowaniem jest literatura i czytanie jej z różnych perspektyw. Wybrany przeze mnie temat opierał się na zależności między różnymi dziedzinami filozofii: z jednej strony estetyką, a z drugiej filozofią społeczną i polityczną, także etyką. Rodzi to konkretny dylemat — czy literatura powinna być polityczna? Czy nie jest to zagrożeniem dla jej autonomii? Na szczęście to trudne pytanie mogłem odsunąć na bok, gdyż literatura niezależnie od tego oddziałuje społecznie, a moim zadaniem było opisanie możliwych dróg takiego wpływu. 

Zmiany zaczynają się od zmian w języku, a mówienie o jakimś problemie jest początkiem drogi do jego rozwiązania. Literatura może być zarzewiem takich zmian, dlatego warto potrafić na nią spojrzeć w tym właśnie kontekście.

Skąd Twoje zainteresowanie filozofią?

Od zainteresowania literaturą bardzo blisko do zainteresowania filozofią. Kiedyś miałem wrażenie, że problemy, przed jakimi postawiło mnie czytanie literatury pięknej, są także tematem filozofii, która będzie potrafiła na nie odpowiadać. Było to mylne przypuszczenie, bo filozofia okazała się być dyskursem ujmującym te problemy jedynie w inny sposób, ale nigdy rozstrzygający. To rozpoznanie okazało się bardzo cenne, bo podejście dążące do ustalenia czegokolwiek raz na zawsze nie powinno być podejściem ani człowieka zainteresowanego filozofią, ani literaturą. Takie stanowisko jest po części owocem sceptycyzmu, ale jednocześnie może prowadzić do bardzo twórczych rezultatów. Refleksja, w której zazębia się filozofia z literaturą, pozwala przede wszystkim świadomiej myśleć o tej drugiej. 

Jaki jest Twój ulubiony filozof lub nurt filozoficzny i dlaczego?

Odpowiedź na to pytanie jest dla mnie zawsze czymś trudnym, bo nie mam skłonności do tworzenia tego rodzaju hierarchii. Ale mimo to odpowiem zwięźle i zgodnie z duchem mojego eseju — Richard Rorty. Jego koncepcję ironii, czyli stałego uznawania swojego zdania za nieostateczne, potencjalnie błędne, a przede wszystkim nieroszczące sobie praw do dyskryminacji innych, uważam za zdrową i wyzwalającą. Zwłaszcza w odniesieniu do naszego polskiego podwórka. 

Czy planujesz pójść na studia filozoficzne?

Od października zacznę studia w ramach MISH‑u na Uniwersytecie Jagiellońskim, gdzie moim drugim kierunkiem, po polonistyce antropologiczno-kulturowej, będzie właśnie filozofia. 

Czy Twoim zdaniem filozofia jest potrzebna w życiu? Dlaczego?

Nie powiedziałbym, że jest potrzebna. Nawet nie, że ułatwia życie. Bo czyni je przecież bardziej niejednoznacznym i skomplikowanym. Raczej filozofia pozwala podnieść jakość naszego bycia, uczynić je mądrzejszym. Ale mądrość filozoficzna jest wartością samą w sobie, choć wartością od której nie ma później odwrotu. 

Oczywiście można także spojrzeć na filozofię jako na sztukę myślenia, argumentowania. Wtedy trudno odmówić jej użyteczności, bo za jej sprawą stajemy się mniej podatni na obiegowe opinie i mity, trudniej nas zwieść.

Czy nie uważasz, że filozofowanie to marnowanie czasu?

Filozofia niejako sama tworzy potrzebę filozofii. Naukowiec najczęściej ma przed oczami jakiś konkretny problem, na który musi znaleźć rozwiązanie, chociażby po to, by zoptymalizować nową technologię. Jest to umotywowaniem jego działania. Filozofowi raczej trudno byłoby się powołać na tego rodzaju powód. Uznanie czasu za zmarnowany jest subiektywne. Człowiek postępujący zgodnie z logiką konsumeryzmu i binarnego postrzegania świata z pewnością mógłby uznać godziny spędzone nad dziełem filozoficznym za stracone. Ale na pewno nie dojdzie do takiego wniosku ktoś, komu udaje się myśleć w sposób filozoficzny, bo dla takiego człowieka wartość filozofowania nie potrzebuje potwierdzenia z zewnątrz.

Czy czytasz „Filozofuj!”? Jeśli tak, to od którego numeru? Czy śledzisz portalu filozofuj.eu? Masz jakieś refleksje na ten temat? Wskazówki?

Przede wszystkim śledzę portal internetowy, czytam artykuły i przeglądam archiwalne numery w poszukiwaniu tekstów, które mnie interesują. To mój sposób pracy – oparty o czytanie tego, czego akurat potrzebuję.

Myślę, że magazyn „Filozofuj!” świetnie wywiązuje się z postawionych przed sobą zadań, jest atrakcyjny zarówno dla laika, jak i kogoś zainteresowanego filozofią już od dłuższego czasu. Podoba mi się koncepcja tworzenia numerów tematycznych, chociaż za również ciekawe uznałbym tworzenie numerów poświęconych poszczególnym filozofom. Takie wydania stawałyby się cennym źródłem prezentującym sylwetkę danego myśliciela w oparciu o aktualne ustalenia dotyczące jego spuścizny. Byłby to bardzo dobry materiał uzupełniający np. dla uczestników OF.

Która z akcji, które podjęliśmy w ostatnim czasie jako magazyn i portal jakoś Cię zainteresowała? Jakie inne przedsięwzięcia przez nas organizowane chciałbyś zobaczyć?

Mimo że podchodzę do filozofii raczej w sposób osobisty i nie potrzebuję do tego akcji ani inicjatyw, to zainteresowała mnie koncepcja spotkań klubów filozoficznych w różnych miastach. Szkoda, że nie było takiego dotąd w Białymstoku – może to jakaś propozycja na przyszłość? 

Jak byś mógł zachęcić innych do filozofowania?

W jednym z wywiadów Olga Tokarczuk powiedziała, że już nie zachęca nikogo do czytania, bo obojętność na literaturę przypomina obojętność na miłość, mądrość – wydaje się absurdalna. Podobnie spojrzałbym na filozofowanie, nie istnieje jeden skuteczny sposób, by do niego zachęcać. Ciekawość, potrzeba wątpienia dla niektórych jest czymś naturalnym, dla innych obcym, a niekiedy nawet wrogim. Myślę, że po prostu należy mówić o filozofii i pokazywać, czym ona jest, co oferuje. Niektórych to przekona.

Czym interesujesz się poza filozofią i literaturą?

Moje zainteresowanie literaturą jest tak szerokie, że jednocześnie dotyka kulturoznawstwa, antropologii, mitoznawstwa, czyli bardzo wielu obszarów humanistyki. 


Zob. wywiady z Mirą Zyśko, Karoliną Bassą, Olgą ŻyminkowskąDawidem GórasemKatarzyną Kubik – zwycięzcami poprzednich edycji OF oraz drugim zwyciężcą tegorocznej edycji, Mateuszem Mularczykiem a także z laureatami Międzynarodowej Olimpiady Filozoficznej, Antonim AntoszkiemJonatanem Toporowskim.

Najnowszy numer można nabyć od 1 lipca w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2022 można zamówić > tutaj.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy