Artykuł

Zrozumieć Obcego u bram Europy

Z prof. Zbigniewem Szmytem, laureatem VII edycji Konkursu o Nagrodę im. Prof. Tadeusza Kotarbińskiego (Instytut Antropologii i Etnologii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu), rozmawia Honorata Ogieniewska z Uniwersytetu Łódzkiego.

Tekst ukazał się w „Filozofuj!” 2022 nr 4 (46), s. 46–47.


> artykuł sponsorowany

Pana książka Zbyt głośna historyczność. Użytkowanie przeszłości w Azji Wewnętrznej została uznana za najlepsze dzieło humanistyczne w Polsce i przyniosła Panu Nagrodę im. Prof. Tadeusza Kotarbińskiego. Jak Pan sądzi, dlaczego kapituła nagrody wybrała właśnie Pana pracę? Jakie uniwersalne wartości niesie?

Być może dlatego, że argument historyczny, polityka historyczna i „wojny pamięci” stały się nie tylko elementami tożsamości zbiorowych, ale także skutecznymi narzędziami mobilizacji elektoratu i legitymizacji politycznych aspiracji państw i grup społecznych. Przeszłość stała się polem walki, na którym trudno doszukać się jasnych kryteriów prawdy historycznej. Moja książka stanowi analizę tego, jak ludzie na nowo splatają postsocjalistyczne społeczeństwa za pomocą rekonfiguracji historii i alternatywnych form obcowania z przeszłością. Myślę, że wyjątkową wartość ma tu oddolna perspektywa. Bardzo długo uważano, że historia to gra wyłącznie dla intelektualistów i polityków manipulujących masami. Zbyt głośna historyczność przedstawia etnograficzną perspektywę na społeczną rolę przeszłości, co pozwala wyjawić szerokie spektrum aktorów i szereg niekonwencjonalnych praktyk interwencji w polu publicznej historii.

Czy w obecnej sytuacji, naznaczonej wojną w Ukrainie, Pana publikacja jest nośnikiem aktualnych treści? Czy może pomóc nam zrozumieć mentalność ludzi w postsocjalistycznej Azji, w tym w Rosji?

Myślę, że tak. Wyraźnie widać, że rosyjskie oddziały zaangażowane w Ukrainie w dużej części składają się z mieszkańców rosyjskich peryferii i mniejszości etnicznych z Buriacji, Tuwy, Dagestanu i Czeczeni. W Europie często zadaje się pytanie o motywacje tych oddziałów. Dlaczego ofiary rosyjskiego kolonializmu walczą za rosyjski imperializm? Żeby odpowiedzieć na te pytania, należy zrozumieć specyficzne relacje zachodzące pomiędzy państwem, mniejszościami etnicznymi i procesami narodowościowymi w tym „kolaboracyjnym nacjonalizmie” mniejszości i państwocentycznej tożsamości rosyjskiej. Zrozumienie wymaga zawieszenia naszych projekcji i prostych analogii z naszym, środkowoeuropejskim kontekstem. Mam nadzieję, że lektura mojej książki umożliwia zrozumienie tego niepokojącego Obcego, który nieoczekiwanie zjawił się u bram Europy.

Wiem, że jest Pan zaangażowany w pomoc obywatelom Ukrainy, m.in. w poznańskich punktach recepcji dla uchodźców. Czy ma to coś wspólnego z humanistyką, humanizmem? Czy oddziela Pan od siebie życie zawodowe i prywatne?

Humanizm na podstawowym poziomie polega na utrzymywaniu wrażliwości na potrzeby i ocenę sytuacji z punktu widzenia uchodźcy. Staram się nie pozbawiać tych ludzi sprawczości i wspierać ich także w tych działaniach adaptacyjnych, które nie wpisują się w scenariusz przygotowany dla nich przez Urząd Wojewódzki albo Urząd Miasta. Tak buduje się wzajemne zaufanie i życzliwość, dzięki czemu stajemy się skuteczniejsi. Na pewno przydają się kompetencje kulturowe, językowe i organizacyjne, jakie wyniosłem z murów uniwersyteckich. Antropologia w Poznaniu od lat zajmuje się problemami migracji i uchodźctwa – przede wszystkim w wymiarze naukowo-badawczym, ale też w pomocowym, praktycznym. Przez te lata nawiązaliśmy współpracę z licznymi organizacjami pomagającymi migrantom, a z inicjatywy pracowniczek i absolwentek Instytutu Antropologii i Etnologii UAM powstał Migrant Info Point – pierwsza i najskuteczniejsza poznańska instytucja zajmująca się wielowymiarową pomocą i integracją cudzoziemców w Poznaniu.

Dlaczego zdecydował się Pan na przesłanie książki akurat na Konkurs o Nagrodę im. Prof. Tadeusza Kotarbińskiego? I czy poleca Pan udział innym naukowcom w tym konkursie?

Mówimy o wielce prestiżowej nagrodzie. To niesłychana promocja dla książki, dla mojego instytutu i mojego uniwersytetu. Gorąco polecam wszystkim humanistom udział tym w konkursie! Muszę tu pochwalić Wydawnictwo Naukowe UAM, które zachęcało mnie do udziału w tej naukowej przygodzie. Wysłałem książkę bez większej wiary w sukces i bardzo się zdziwiłem, gdy dowiedziałem się o samej nominacji, bo to już nie lada wyróżnienie, które przełożyło się na zainteresowanie moją monografią. W tym wszystkim jest pewna wartość dodana. Miałem okazję poznać wspaniałych humanistów spośród uczestników konkursu i kapituły. Zyskałem nowy kapitał społeczny i otrzymałem dużą dawkę inspiracji.

Na co przeznaczył Pan 50 tys. zł otrzymane od Uniwersytetu Łódzkiego?

Większą część środków przeznaczę na wyjazd badawczy. Pewną część przeznaczyłem na pomoc uchodźcom i obrońcom Ukrainy. Nie obeszło się też bez zakupu kilku książek…

Jakie ma Pan dalsze plany naukowe? Czy w Pana pracy antropologa będzie możliwa realizacja badań terenowych w Azji Środkowej?

Rosyjska inwazja na Ukrainę – nie do zaakceptowania etycznie – niesie ze sobą szereg konsekwencji, w tym sankcje nakładane na Rosję przez Unię Europejską, USA i inne kraje demokratyczne. Aby ratować swoją gospodarkę, Rosja stara się przeorientować na współpracę z krajami azjatyckimi. Do sąsiednich krajów azjatyckich masowo też emigrują przedstawiciele wolnych zawodów, branży IT i ludzie, którzy nie widzą dla siebie miejsca w putinowskiej Rosji. Chciałbym podjąć badania powyższych procesów przez pryzmat rynków, bazarów, szlaków komunikacyjnych, a także formowania się miejskich enklaw rosyjskich migrantów uprzywilejowanych – w Chinach, Mongolii, Kirgistanie i Kazachstanie.

Życzę Panu realizacji tych niezwykłych planów i serdecznie dziękuję za rozmowę!


Tekst jest dostępny na licencji: Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Najnowszy numer można nabyć od 2 listopada w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2023 można zamówić > tutaj.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Skomentuj

Kliknij, aby skomentować

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy