Artykuł Etyka

Życie jest bogatsze niż wypracowane za biurkiem scenariusze – wywiad z prof. Barbarą Chyrowicz

Tekst ukazał się w „Filozofuj!” 2019 nr 5 (29), s. 28–30. W pełnej wersji graficznej jest dostępny w pliku PDF.


Czy spory bioetyczne są rozstrzygalne?

Spory bioetyczne, na przykład spór o dopuszczalność aborcji lub eutanazji, uwikłane są w fundamentalne spory natury antropologicznej i etycznej – spór o to, komu należny jest osobowy status i w jaki sposób uzasadniamy słuszność działań. Na pytanie o to, kiedy zaczyna się ludzkie życie, odpowiada biologia. Wydawałoby się zatem, że z faktami dyskutować nie sposób. Filozofowie nie są jednak zgodni odnośnie do tego, czy sam fakt powstania ludzkiego organizmu wystarcza do przyznania mu osobowego statusu i tym samym uznania, że chroni je norma „nie zabijaj” w taki sam sposób, jak życia każdego urodzonego już człowieka. I dalej – czy jest to norma bezwarunkowa, czyli wiążąca niezależnie od kondycji psychofizycznej człowieka i wyrażanej przez niego woli odejścia, czy też beznadziejny stan ludzkiego organizmu, względnie wyraźnie wyrażona przez cierpiącego człowieka wola zakończenia życia nie stanowią warunków pozwalających zawiesić jej bezwzględny charakter. Ponieważ obie strony sporu są przekonane, że mają rację, a sam spór dotyka kwestii fundamentalnych, jego teoretyczne rozstrzygnięcie nie jest możliwe. Z tej patowej sytuacji niektórzy próbują wyjść, rezygnując z teoretycznego rozstrzygania pryncypiów i opierając się każdorazowo na wyważaniu spornych racji i konsensie. Takie rozstrzygnięcia są jednak zasadniczo pragmatyczne, a nie filozoficzne.

Czy można dyskutować o kwestiach etycznych dotyczących dopuszczalności przerywania ciąży czy granic ingerencji w ludzką prokreację, zawieszając spór o normatywny status ludzkiego życia?

Istnieją takie formy wspomaganej prokreacji, w których ten spór się nie pojawi, np. w dyskusji wokół metod sztucznej inseminacji, zasadniczo jednak trudno go uniknąć. Nawet kiedy w programie in vitro wyklucza się niszczenie ludzkich zarodków (co oznacza w praktyce wykluczenie diagnostyki preimplantacyjnej), i tak pozostaje problem ich kriokonserwacjii pytania o narażanie życia zarodków w trakcie samej procedury. Sporny temat nie pojawi się wtedy, kiedy z góry uznamy, że do określonego momentu w rozwoju ludzkiego organizmu nie mamy powodów do uznawania go za chronione moralnie i prawnie życie ludzkie – to dość popularne stanowisko. Przyjęcie go nie eliminuje innych problemów, np. dyskutowanej dzisiaj kwestii adopcji zarodków, do których praw zrzekli się ich biologiczni rodzice, względnie możliwości wykorzystania ludzkich zarodków do badań.

Czy biotechnologia jest neutralna etycznie, a jedynie jej zastosowania mogą być poddawane ocenie etycznej, czy też sama technologia i jej cele wymagają debaty?

Biotechnologia jako taka jest neutralna etycznie – oceniamy zastosowania biotechnologii. Problem w tym, że granica między teoretycznymi badaniami a ich zastosowaniami stała się dzisiaj nader płynna. Badania genomów są etycznie neutralne, ale tworzenie i badanie ludzko-zwierzęcych hybryd jest dalece kontrowersyjne, chociaż biotechnolodzy mogą się bronić, że jak długo nie implantują hybryd do organizmów matek mamy wciąż do czynienia jedynie z badaniami.

Które z zagadnień bioetycznych można dziś uznać za najbardziej kontrowersyjne etycznie i moralnie niepokojące?

Sądzę, że są to właśnie badania związane z tworzeniem ludzko-zwierzęcych hybryd. Przekraczamy tym samym jakąś granicę – do tej pory badaliśmy, a nawet modyfikowaliśmy organizmy roślin i zwierząt, dzisiaj przedmiotem modyfikacji staje się z wolna nasz gatunek. Tutaj oczywiście zdania filozofów znów będą podzielone. Podczas gdy Jürgen Habermas odrzuca takie badania, odwołując się do etycznej samowiedzy gatunku, Peter Singer oskarża ludzi o „gatunkowizm”, twierdząc, że nie mamy żadnej racji, by uznawać nasz biologiczny gatunek za szczególny, czyli uznawać go za ważniejszy od innych.

Czy nasz stosunek do ludzkiego życia ulega zmianie w wyniku rozwoju biotechnologii?

Zapewne tak. Tak jak rewolucja kopernikańska zniosła Ziemię z piedestału, tak odkrycie genomu uświadomiło nam, że pod względem biologicznym nie jesteśmy wyjątkowi. Dzisiaj zdajemy sobie doskonałe sprawę, że nasze biologiczne życie konstytuowane jest z dokładnie takich samych cząstek, z jakich składają się wszystkie żywe organizmy. Jeśli zatem mielibyśmy wskazać powody, dla których w otaczającym nas świecie człowiek jest kimś wyjątkowym, to nie jest to biologia! Moglibyśmy wskazać wiele organizmów lepiej przystosowanych do życia w środowisku niż nasz. Istnieją zwierzęta, które lepiej od nas widzą, lepiej słyszą, mają znacznie lepsze możliwości motoryczne. W przypadku naszego gatunku to nie wspólna nam biologia jako taka okazuje się genialna, ale fakt, że jej szczególna „konstelacja” uczyniła z nas istoty rozumne. Wiemy, kim jesteśmy i jaki jest nasz kres. Dziś lepiej niż kiedykolwiek zdajemy sobie też sprawę, że jesteśmy w stanie zniszczyć życie na planecie.

Jakie znaczenie dla naszego rozumienia siebie ma to, iż odkrycia genetyczne przyczyniły się do kolejnego podważenia antropocentryzmu?

Genom człowieka i genomy zwierząt wykazują większe bądź mniejsze podobieństwo. Jesteśmy ze sobą „spokrewnieni”, czy raczej „genomowopokrewni”. Otaczająca nas przyroda nie jest „dla nas”, w jakimś sensie „jest z nami”. Każdemu z żyjących organizmów, szczególnie tych, które są zdolne do odczuwania bólu, należy się z naszej strony szacunek.

Czy wiek XXI będzie rzeczywiście wiekiem biologii, tak jak wiek XX był wiekiem fizyki?

Wiek XXI może być wiekiem neuronauk. Pod koniec ubiegłego wieku fascynowaliśmy się odkryciami genetyki, dzisiaj największe emocje budzą odkrycia w dziedzinie neurobiologii. Badania te łączą się z genetyką w obszarze tzw. neurogenetyki – genetycznej analizy funkcji i struktur mózgu związanej z naszym zachowaniem. Istnieje też nowa dyscyplina etyki stosowanej: neuroetyka. Część dyskutowanych w jej ramach problemów pojawiała się już w ramach bioetyki, np. problem oceny operacji psychochirurgicznych. Badania nad funkcjonowaniem mózgu doprowadziły do stawiania zupełnie nowych pytań, np. o to, w jakim stopniu rozumne i wolne działanie człowieka jest w istocie zależne od przebiegających w naszym mózgu procesów, aktywności poszczególnych jego części i poziomu neuroprzekaźników. Czy rzeczywiście jest tak wolne, jak się nam wydaje? Dyskutuje się też nad tym, czy odkrycia w dziedzinie neuronauk będą mogły zostać wykorzystane do mentalnego doskonalenia człowieka, swoistego „dopingu dla mózgu”. Prowadzone w ramach neuronauk badania niosą też nadzieję na opracowanie terapii chorób neurodegeneracyjnych i odkrycia sposobów regeneracji obumarłych komórek mózgowych – to z kolei byłoby szansą dla pacjentów z poważnymi uszkodzeniami kory mózgowej, także tych, którzy znaleźli się w przetrwałym stanie wegetatywnym.

Jaka jest rola komisji bioetycznych? Czy specjaliści, filozofowie, eksperci mogą stanowić autorytety epistemiczne w dziedzinie podejmowania decyzji dotyczących życia i śmierci?

Członkowie komisji bioetycznych reprezentują różne dziedziny i specjalności. Rzetelna dyskusja wymaga, by każdy z nich wypowiadał się zgodnie z posiadanymi kompetencjami. Dyskutowane w ramach komisji problemy, dajmy na to ocena eksperymentu badawczego z udziałem ludzi, wymagają najpierw dokładnego opisu planowanych badań – to domena biologów i medyków. Filozof-etyk będzie zabierał w tej dyskusji głos, np. kwestionując dopuszczalność badań, które zagrażają życiu i zdrowiu człowieka. Stwierdzenie tego zagrożenia, podobnie jak stwierdzenie śmierci człowieka, leży w kompetencji medyków – kryteria śmierci człowieka są kryteriami medycznymi, a nie etycznymi. Filozof nie stwierdza śmierci konkretnego człowieka, filozof może natomiast powiedzieć, że jeśli człowiek żyje, posiadając biologiczny organizm, to kres funkcjonowania tego organizmu – stwierdzony przez lekarza (!) – można uznać za kres ludzkiego życia. A ponieważ biologiczne życie jest dla człowieka fundamentalną, aczkolwiek nie najważniejszą wartością (tutaj wchodzimy w sferę aksjologii), to celowe i bezpodstawne narażanie go na utratę życia filozof będzie uznawał za niedopuszczalne. Decyzje są wyrazem rozumnej i wolnej ekspresji człowieka i jako takie są przedmiotem analiz etycznych, materia decyzji – niezupełnie. Epistemicznym autorytetem, który może stwierdzić śmierć mózgu, w sytuacji, gdy podejmuje się decyzję o odłączeniu pacjenta od aparatury podtrzymującej życie, jest tylko i wyłącznie lekarz. Natomiast słuszność podejmowania w tego rodzaju sytuacji takich, a nie innych decyzji może ocenić filozof-etyk.

Czy stosowanie eksperymentów myślowych do dyskusji bioetycznych może pomóc w rozstrzygnięciu sporu, czy raczej ich stosowanie ma charakter czysto perswazyjny?

Eksperymenty myślowe nigdy nie są w stanie ująć wszystkich elementów mających w konkretnej sytuacji wpływ na podejmowanie decyzji „tu i teraz”. Zmagając się z nimi, wypracowujemy jednak rodzaj „modelowych decyzji”, dzięki czemu w rzeczywistych sytuacjach może być nam łatwiej znaleźć trafne rozstrzygnięcie. Życie jest jednak bogatsze niż wypracowane za biurkiem scenariusze.


Barbara Chyrowicz – prof. nauk humanistycznych, od 2002 r. kierownik Katedry Etyki Szczegółowej KUL. Zainteresowania: argumentacja w etyce, uwarunkowania moralnego działania, struktura dylematów moralnych, problem usprawiedliwienia deontologizmu w etyce, bioetyka. Laureatka (2008) Nagrody Znaku i Hestii imienia księdza Józefa Tischnera. Hobby: góry wszelkie, im wyższe, tym lepiej – samotna łazęga po Beskidach, wypady z przyjaciółmi w Tatry i Alpy, w przerwach między sezonami pozostaje dobra literatura i etyka – szczęśliwie nie tylko praca, ale i pasja.

Tekst jest dostępny na licencji: Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

< Powrót do spisu treści numeru.

Ilustracja: okalinichenko

Najnowszy numer można nabyć od 4 maja w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2022 można zamówić > tutaj.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Skomentuj

Kliknij, aby skomentować