Olimpiada Filozoficzna

2. etap Olimpiady Filozoficznej: Rozwijanie własnej autodydaktyki filozoficznej

Można założyć, że ile umysłów, tyle podejść do filozofii i tyle strategii przyswajania wiedzy. To, co stoi za sukcesem przygotowań do OF w osobistym doświadczeniu autorki tego cyklu, to przede wszystkim systematyczna praca z opiekunem naukowym, ale także nastawienie, którego istotę można wyrazić w trzech hasłach: ciekawość, skojarzenia i indywidualność.

O ciekawości

Ciekawość, jako emocja sprzężona z potrzebą rozwikłania niepewności, będzie sprzymierzeńcem każdego metodycznego sceptyka (pamiętacie, czym jest metodyczny sceptycyzm? Jeśli nie, zajrzyjcie do notatek o Kartezjuszu). Większość pobudek do podjęcia wysiłku poznawczego, wliczając w nie chęć wykazania się bądź przyjemność z rywalizacji, nie dorówna wspomnianemu uczuciu pod względem intensywności, stałości i skuteczności dociekań. Dziwiąc się i będąc zaciekawionymi wracamy do źródeł filozofii, o czym łatwo zapomnieć, ponieważ ta epistemiczna emocja bywa dla nas przezroczysta (niezauważalna) i brana za pewnik. Nieraz pochłonięci zagwozdką filozoficzną zapominamy o tym, że gdyby coś zahamowało nasz zapał poznawczy w jej kierunku, nie wydawałaby się już nam problemem ani tak naglącym, ani tak istotnym. Klucz tkwi w docenieniu i korzystaniu z każdego filozoficznego zdziwienia, dopóki ono trwa, co w naturalny sposób będzie mnożyło okazje do powstawania następnych inspiracji. 

Jeśli chcemy podążać tym tropem, przygotowując się do testu powinniśmy raczej wypróbowywać wiele opracowań, zostając przy tych, które najlepiej podtrzymują nasze zainteresowanie odnośnie do danej kwestii, niż obawiać się niekonsekwencji. Podczas ćwiczenia interpretacji i argumentacji w eseju, rozplanowując tok myślowy przed pisaniem, warto uwzględnić nawiązania do problemów aktualnych i interesujących nas. Być może coś, co nas szczególnie zajmuje okaże się cennym dodatkiem w naszym toku rozumowania – na przykład dostarczy silnego kontrprzykładu wspierającego zarzut; takie zagadnienie może nawet postawić cały problem w nowym świetle i uczynić namysł nad nim czystą przyjemnością. Warto też zauważać, których z wymaganych kwestii (wymienionych w Informatorach OF) nie darzymy szczególnym zainteresowaniem – i to pod tym kątem poprowadzić ostatnie etapy przygotowań, jako że brak zainteresowania danym tematem nie sprzyja zapamiętywaniu.

 

O skojarzeniach

Dzisiaj psychologowie i kognitywiści zgodziliby się (wbrew założeniom wczesnej psychologii asjocjacjonistycznej), że istota czynności psychicznych to nie tylko skojarzenia, jednak trudno o większego sojusznika dla pamięci niż one. Wymagania eliminacji okręgowych OF bardziej od pozostałych etapów tego konkursu bazują na „twardym” materiale pamięciowym, jak znajomość faktów z historii filozofii. Taki materiał zyskuje na dostępności tym lepiej, im częstszy mamy z nim kontakt, ale również im więcej powiązań jesteśmy w stanie stworzyć w jego obrębie . Efektywność przygotowań sprowadzać się będzie zatem nie tylko do tego, żeby możliwie często obcować ze światem pomysłów filozoficznych, ale również do tego, żeby nabyć w tym zakresie bogatych asocjacji. 

Filozoficzną sprawność skojarzeniową można rozwijać w prosty sposób i bez żadnych kosztów czasowych, wykorzystując momenty, które i tak często spontanicznie przeznaczamy na refleksję (w autobusie, w windzie, na spacerze, w kolejce sklepowej, itp.). Własne samorzutnie pojawiające się myśli można wówczas zakotwiczać w perspektywie historiofilozoficznej, zadając sobie pytania: „Kto by się ze mną w tej sprawie nie zgodził? Czy coś podobnego już gdzieś istnieje w literaturze jako pogląd?”, itp. Także podczas robienia notatek przydadzą się skojarzeniowe adnotacje (przykładowo: intelektualizm etyczny Sokratesa – problem metafizyczny istnienia dobra obiektywnego – problem epistemologiczny jego dostępności dla człowieka – zarzut: możliwość egoistycznej racjonalności – zarzut: pluralizm uznawanych koncepcji etycznych wśród rozumnych ludzi).

Rozwinięte w ten sposób nawyki nie tylko pomogą nam w przypominaniu sobie materiału, ale przyspieszą przygotowywanie szkieletu pracy pisemnej. Przy wyborze tematu bardzo pomocne będzie stworzenie „na brudno” drzewka dostępnych nam w pamięci asocjacji. Umożliwi to strategiczny wybór tematu – zorientowanie się, ile będziemy w stanie zawrzeć wątków trafnych i zakorzenionych w tradycji filozoficznej, ile przemyślanych, ile oryginalnych czy aktualnych. W następnej kolejności można przejść do „ujarzmionego” schematu pracy z narzuconymi na nasz kierunek myślenia ramami eseju filozoficznego – z podziałem na interpretację tematu i filozoficzne ujęcie wraz z argumentacją. Takie schematyczne zaplanowanie eseju służy spójności argumentacyjnej – zabezpieczy nas przed zmianą koncepcji w trakcie pisania. Na schemacie widzimy, jak rozbudowane jest nasze drzewo argumentacyjne, możemy ocenić bilans argumentów i zarzutów wobec stanowisk związanych z  uwzględnionymi problemami. Widząc schemat, możemy łatwo zdecydować, co obiecać czytelnikowi we wstępie, czy poprzestawiać kolejność argumentów, z czego zrezygnować na rzecz oszczędności czasu. W tej formie pisanie pracy „na czysto” będzie już tylko automatycznym procesem dobierania środków językowych i ewentualnym pogłębianiem szczegółowości już rozplanowanych myśli.

 

O indywidualności

Wdrażając się w problematykę filozoficzną mamy okazję do krytycznego monitorowania swoich uprzedzeń poznawczych, nastawień moralnych i założeń ontologicznych. W przypadku zaś samych przygotowań do Olimpiady, kiedy wymagane jest sprawne przyswojenie tej tematyki w zderzeniu z określonymi kryteriami oceny, mamy szczególną sposobność obserwować swój własny proces kształcenia filozoficznego. Dokonujemy wglądu w charakter swojego treningu, przeprowadzamy metaautorefleksję (namysł nad własnym namysłem nad jakimś zagadnieniem), stajemy się psychologiem-fenomenologiem, który sam jest swoim badanym. Warto pamiętać, szczególnie w momentach, kiedy napotkamy rozmaite deficyty motywacyjne, że mamy do czynienia z zajmującą i atrakcyjną okazją na poznanie samego siebie. Możemy przyglądać się cechom naszego aparatu poznawczego i dokładniej przekonać się: czy w przyswajaniu wiedzy służy nam lepiej praca systematyczna czy intensywna; na ile sprawnie jesteśmy w stanie korzystać z informacji zapamiętanych niedawno w porównaniu do nauczonych istotnie wcześniej; kiedy korzystamy na uzewnętrznieniu myśli do notatek, a kiedy jest to zbędne; czy potrzebujemy silnej motywacji zewnętrznej – terminów wyznaczanych przez opiekuna naukowego – czy też wolimy swobodę w organizacji przygotowań; czy wielostopniowa metoda planowania eseju nam odpowiada, czy też jesteśmy w stanie przeprowadzić któryś etap w myśli, itp. Taka samoobserwacja nie tylko dostarczy nam strategii przydatnych w późniejszej działalności akademickiej i zawodowej, ale może też stać się punktem wyjścia do fascynujących rozważań epistemologicznych dotyczących granic i źródeł poznania, różnic indywidualnych, ucieleśnienia i osadzenia poznawczego – i wielu innych.


Mira Zyśko

Najnowszy numer można nabyć od 4 maja w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2022 można zamówić > tutaj.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Skomentuj

Kliknij, aby skomentować