Felieton Niepotrzebne skreślić

Błażej Gębura: Potrójny nokturn

W dość przypadkowej rozmowie ktoś powiedział mi kiedyś, że noc jest jednym z niewielu naprawdę demokratycznych zjawisk, gdyż ostatecznie musi pojawić się wszędzie. Do pewnego stopnia mogę się z tym zgodzić, bo przecież nie ma przed nią ucieczki. Nie oznacza to jednak, że ona zawsze realizuje się w ten sam sposób. Wystarczy wybrać trzy przypadkowe europejskie stolice, żeby zrozumieć, że nie może być inaczej. Każde z miast umieszczonych w tym dziwnym rankingu uczestniczy tylko we własnej ciemności.

Zapisz się do naszego newslettera

W Hel­sin­kach noc nie zapa­da jedy­nie nad samym mia­stem, ale doty­czy tak­że oko­ło trzy­stu wysp i wyse­pek roz­sy­pa­nych po zato­ce, z któ­rych nie­któ­re moż­na dostrzec z per­spek­ty­wy Kau­pa­to­rii, pla­cu znaj­du­ją­ce­go się w samym cen­trum mia­sta. Jed­nak szcze­gól­ny cha­rak­ter przyj­mu­je ona w mor­skiej twier­dzy Suomen­lin­na, roz­cią­gnię­tej na sze­ściu wyspach, gdzie powo­li ota­cza sta­re umoc­nie­nia, wyce­lo­wa­ne w mor­ską toń arma­ty i pro­my, któ­re muszą omi­nąć cały kom­pleks wymyśl­nym sla­lo­mem, żeby pły­nąć dalej. Jesz­cze ina­czej wyglą­da z per­spek­ty­wy kam­pu­su uni­wer­sy­tec­kie­go w poło­żo­nym nie­da­le­ko Espoo. Z nie­wiel­kie­go wzgó­rza, gdzie wśród drzew usy­tu­owa­ne są aka­de­mi­ki, widać kil­ka małych saun, któ­re do póź­nych godzin oświe­tlo­ne są przez ogrom­ne reflek­to­ry i nie­co bar­dziej dys­kret­ne latar­ki.

Z kolei Lon­dyn, jak utrzy­mu­je Char­les Dic­kens, napie­ra w nocy na Tami­zę i zda­je się przy­tła­czać ją swo­im cię­ża­rem. Autor Opo­wie­ści o dwóch mia­stach odzna­czał się zresz­tą obse­sją na punk­cie noc­nych spa­ce­rów po sto­li­cy i wspo­mi­nał, że cho­dził po Lon­dy­nie w desz­czu, „nie widząc nic prócz nie­koń­czą­ce­go się labi­ryn­tu ulic i tu i ówdzie dwóch pogrą­żo­nych w roz­mo­wie poli­cjan­tów na rogu”. Pod­czas jed­nej z moich pierw­szych prze­cha­dzek w tym mie­ście tra­sę wyzna­cza­ła mi wła­śnie Tami­za, któ­ra dopro­wa­dzi­ła mnie do West­min­ste­ru. Przej­ście zagro­dzi­li mi poli­cjan­ci i poin­for­mo­wa­li z uśmie­chem, że wła­śnie pró­bu­ją prze­trans­por­to­wać domnie­ma­ny ładu­nek wybu­cho­wy, któ­ry ktoś porzu­cił na pla­cu przed samym par­la­men­tem. I jeśli nie jest to wiel­ki pro­blem, to mógł­bym wybrać mniej „bom­bo­we” miej­sce.

Osob­ne­go obra­zu dostar­cza Pra­ga, w któ­rej zmrok opa­da na mia­sto powo­li, zaczy­na­jąc od zam­ku na Hrad­cza­nach i scho­dząc w dół, aż do mostu Karo­la, któ­ry, po kil­ku­dzie­się­ciu minu­tach bez­sen­sow­nej wal­ki, po pro­stu prze­sta­je ist­nieć. Zmę­cze­ni nocą tury­ści, któ­rzy wynu­rza­ją się z głę­bo­ko ukry­tych pubów i chcą wró­cić do swo­ich kwa­ter, prze­cho­dzą na dru­gą stro­nę mia­sta w zupeł­nej ciem­no­ści, jak­by most był tyl­ko i wyłącz­nie bez­u­ży­tecz­ną fik­cją. Być może opi­sa­ne tutaj strzę­py tego, co moż­na by nazwać „geo­gra­fią nok­tur­nal­ną” nie pozwa­la­ją na przy­ję­cie jakie­goś jed­no­znacz­ne­go mora­łu. Nie jest to jed­nak w żad­nym stop­niu zaska­ku­ją­ce. Cho­dzi prze­cież o feno­men, któ­ry natych­miast ośmie­sza wszyst­kie kal­ku­la­cje, a nas samych przed­sta­wia zawsze w prze­ra­ża­ją­co uczci­wych pro­por­cjach.


Bła­żej Gębu­ra – Dok­tor filo­zo­fii. Zaj­mu­je się filo­zo­fią reli­gii, meta­fi­lo­zo­fią i epi­ste­mo­lo­gią. W wol­nych chwi­lach rąbie drew­no i nało­go­wo czy­ta powie­ści szpie­gow­skie. Hob­by: pisa­nie i kolek­cjo­no­wa­nie płyt jaz­zo­wych.

Kolej­ny felie­ton z cyklu „Nie­po­trzeb­ne skre­ślić” uka­że się za dwa tygo­dnie.

Najnowszy numer można nabyć od 2 września w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2020 można zamówić > tutaj.

Aby dobrowolnie WESPRZEĆ naszą inicjatywę dowolną kwotą, kliknij „tutaj”.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Skomentuj

Kliknij, aby skomentować

55 podróży filozoficznych okładka

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy