Artykuł Ontologia

Nicholas Rescher: Debata w Valladolid

Jak stwierdzić, czy istota, która wydaje się zdolna do rozumnego działania – ale niekoniecznie człowiek, może nawet kosmita lub android – jest (lub nie) bratnim bytem rozumnym? Czy do tej sprawy można się odnieść tylko za pomocą analogii takich jak te, które przedstawił w Szekspirowskim Kupcu weneckim Shylock?

Down­lo­ad (PDF, 6.49MB)


Kie­dy Hisz­pa­nia za pano­wa­nia Fili­pa II (1527–1598) kolo­ni­zo­wa­ła Nowy Świat, wybu­chła gorz­ka kłót­nia mię­dzy żąd­ny­mi mamo­ny kon­kwi­sta­do­ra­mi a poboż­ny­mi zakon­ni­ka­mi, któ­rzy z pole­ce­nia kró­la zawsze towa­rzy­szy­li tym pierw­szym w wypra­wach. Przed­mio­tem spo­ru był sta­tus tubyl­ców, rdzen­nych miesz­kań­ców Ame­ryk. Czy byli – jak utrzy­my­wa­li zakon­ni­cy – isto­ta­mi ludz­ki­mi, któ­rych dusze mia­ły być zba­wio­ne, a życie włą­czo­ne we wspól­no­tę Kościo­ła? Czy może – jak wole­li myśleć kon­kwi­sta­do­rzy – byli czymś na wzór więk­szych homi­ni­dów z Afry­ki: wyra­fi­no­wa­ny­mi ssa­ka­mi, któ­re moż­na wyko­rzy­stać do pra­cy w kopal­niach zło­ta i sre­bra, niczym zwie­rzę­ta pocią­go­we w rodza­ju wiel­błą­dów lub wołów? Czy rze­czy­wi­ście byli ludź­mi, czy raczej nale­ża­ło ich postrze­gać jako nie­co bar­dziej roz­wi­nię­ty gatu­nek małp?

Gdy zakon­ni­cy, któ­rzy sprze­ci­wia­li się wyzy­ski­wa­niu rdzen­nych ludów Ame­ryk, nie prze­sta­wa­li naci­skać, Filip II posta­no­wił, by pro­ble­mem zaję­li się naj­lep­si z dostęp­nych wów­czas eks­per­tów, śmie­tan­ka teo­lo­gów i uczo­nych Hisz­pa­nii. Zgro­ma­dzi­li się oni w latach 1550–1551 na scho­la­stycz­ną deba­tę na uni­wer­sy­te­cie w Val­la­do­lid; jej oś sta­no­wi­ło nastę­pu­ją­ce zda­nie: „Rdzen­ni miesz­kań­cy Nowe­go Świa­ta są rozum­ny­mi isto­ta­mi, obda­rzo­ny­mi duszą, a jako tacy zasłu­gu­ją na pro­tek­cję ze stro­ny kró­la i Kościoła”.

Absol­went uni­wer­sy­te­tu w Sala­man­ce, domi­ni­ka­nin Bar­tło­miej de las Casas, któ­re­go odtąd nazy­wa­no „Apo­sto­łem Indii”, bro­nił stro­ny zakon­ni­ków z taką elo­kwen­cją i siłą prze­ko­ny­wa­nia, że zgro­ma­dze­ni mędr­cy – za co cześć im wiecz­na! – sta­nę­li po stro­nie ludz­ko­ści. (Nie żeby zro­bi­ło to wiel­ką róż­ni­cę twar­dym zarząd­com spraw amerykańskich).

Ponad­cza­so­wym obiek­tem zain­te­re­so­wa­nia filo­zo­fii jest w tej spra­wie pyta­nie o spo­sób roz­wią­za­nia pro­ble­mu. Jak stwier­dzić, czy isto­ta, któ­ra wyda­je się zdol­na do rozum­ne­go dzia­ła­nia – ale nie­ko­niecz­nie czło­wiek, może nawet kosmi­ta lub andro­id – jest (lub nie) brat­nim bytem rozum­nym? Czy do tej spra­wy moż­na się odnieść tyl­ko za pomo­cą ana­lo­gii takich jak te, któ­re przed­sta­wił w Szek­spi­row­skim Kup­cu wenec­kim Shylock?

Czy Żyd nie ma oczu? Czy Żyd nie ma rąk, twa­rzy, narzą­dów, zmy­słów, uczuć, namięt­no­ści? – sko­ro żywi się tym samym jadłem, rani go ten sam oręż, gnę­bią te same cho­ro­by, leczą te same leki, zię­bi i grze­je ta sama zima i lato co chrze­ści­ja­ni­na? Ukłuj­cie nas – czyż nie będzie­my krwa­wić? Poła­skocz­cie – czyż nie będzie­my chi­cho­tać? Otruj­cie – czyż nie umrze­my? A gdy nas skrzyw­dzi­cie – czyż nie będzie­my szu­kać pomsty? Sko­ro we wszyst­kim innym jeste­śmy jak wy, to i w tym jeste­śmy do was podob­ni. [W. Szek­spir, Kupiec wenec­ki, w: ten­że, Kome­die, tł. S. Barań­czak, Wydaw­nic­two Znak, Kra­ków 2012, s. 546]

Rodzi się tu wie­le głę­bo­kich pytań. Czy – gdy się dokład­nie przyj­rzeć – bycie czło­wie­kiem spro­wa­dza się do tego, o czym mówią wspo­mnia­ne ana­lo­gie? Czy może daje­my raczej kre­dyt zaufa­nia, o ile nie ma dla nie­go rozum­nych prze­ciw­wska­zań? Czy cię­żar stwier­dze­nia czy­je­goś czło­wie­czeń­stwa spo­czy­wa na fak­tycz­nej bądź etycz­nej sza­li wagi? Czy trze­ba spraw­dzać ana­lo­gie coraz dokład­niej – czy też nawet nie­wie­le powin­no wystar­czyć, by roz­wią­zać pro­blem za pomo­cą chrze­ści­jań­skiej zasa­dy miło­sier­dzia? Deba­ta w Val­la­do­lid dostar­cza pożyw­ki tego typu myślom, pobu­dza­jąc do pyta­nia o to, na jakiej pod­sta­wie daną isto­tę uznać za rze­czy­wi­ście ludzką.

Tłu­ma­cze­nie: Michał Buraczewski


The Val­la­do­lid Deba­te, w: Nicho­las Rescher, A Jour­ney thro­ugh Phi­lo­so­phy in 101 Anec­do­tes, Uni­ver­si­ty of Pit­ts­burgh Press, Pit­ts­burgh 2015, s. 97–98. Prze­kład za zgo­dą Autora.


Nicho­las Rescher – ur. w 1928 roku ame­ry­kań­ski filo­zof zwią­za­ny z Uni­wer­sy­te­tem w Pit­ts­bur­ghu, gdzie kie­ru­je Cen­trum Filo­zo­fii Nauki. Autor nie­mal 100 ksią­żek oraz 400 arty­ku­łów, w któ­rych poru­sza zagad­nie­nia z zakre­su logi­ki, epi­ste­mo­lo­gii, filo­zo­fii nauki, meta­fi­zy­ki i etyki.

Najnowszy numer można nabyć od 1 września w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2021 można zamówić > tutaj.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Skomentuj

Kliknij, aby skomentować

55 podróży filozoficznych okładka

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy