Opracowania

Stanisław Gut: #1 Francuskie „Filozofuj!”

Jak wiesz „Filozofuj!” jest jedynym takim czasopismem w Polsce. A czy zastanawiałeś się kiedykolwiek, czy tego typu czasopismo znajdziemy na półkach księgarskich lub prasowych w innych krajach? Jak w nim popularyzują filozofię? Jaką ma czytelność? Dzisiaj krótko przybliżę, jak wygląda starsze rodzeństwo „Filozofuj!” we Francji. 

Najnowszy numer: Nowy człowiek?

Zapisz się do newslettera:

---

Filozofuj z nami w social media

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2017 można zamówić > tutaj.

Magazyn można też nabyć od 2 października w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. > tutaj.

Aby dobrowolnie WESPRZEĆ naszą inicjatywę dowolną kwotą, kliknij „TUTAJ”.

Miesięcznik „Philoso­phie” ukazu­je się nieprz­er­wanie od roku 2006. Redak­torem naczel­nym jest Michel Eltchani­noff, fran­cus­ki filo­zof i dzi­en­nikarz. Na łamach mag­a­zynu pub­liku­ją m.in. Philippe Hune­man czy też André Comte-Sponville (pro­fe­sorowie z Sor­bony). Przesłaniem cza­sopis­ma jest: „Pokazać filo­zoficzne spo­jrze­nie na świat w jego różnych aspek­tach”. W numerze z lutego pode­j­mowany jest prob­lem dobra i zła. Pytanie na okład­ce brz­mi: „Dobro i zło. Czy może­my się tego nauczyć?”. Otwiera ono dyskusję na tem­at zamachów ter­ro­rysty­cznych, które odbyły się w listopadzie we Francji. Autorzy zas­tanaw­ia­ją się, jak tak okrutne decyz­je mogły być pod­jęte przez ludzi wychowanych od początku swo­jego życia we fran­cuskim sys­temie edukacji. Poprzed­nie numery były poświę­cone np. znacze­niu bycia sil­nym, możli­woś­ci wyboru swoich pasji przez człowieka oraz wpły­wu bru­tal­noś­ci na naszą psy­chikę.

Przy­toczmy również dość zadzi­wia­ją­cy fakt, że „Philoso­phie” ma nakład około 47 tysię­cy miesięcznie! To dużo, nawet jak na kraj liczą­cy 66 mln ludzi. Co spraw­ia, że filo­zofia jest tam aż tak bard­zo pop­u­lar­na?

Przede wszys­tkim filo­zofia jest we Francji przed­miotem obow­iązkowym w liceum. Każdy uczeń raz w tygod­niu bierze udzi­ał w lekcji ze spec­jal­nie do tego przy­go­towanym nauczy­cielem. Obow­iązek ten został wprowad­zony do sys­te­mu edukacji już na początku XIX wieku! Celem, który przyświecał takiej poli­tyce eduka­cyjnej, było powszechne nauczanie młodych Fran­cuzów kry­ty­cznego myśle­nia oraz argu­men­towa­nia za swoi­mi przeko­na­ni­a­mi i opini­a­mi. W odróżnie­niu od innych kra­jów europe­js­kich Franc­ja nie staw­ia na naukę his­torii filo­zofii, lecz na rozwój myśle­nia i wspól­ną dyskusję na najważniejsze filo­zoficzne tem­aty. Jako oso­ba, która przeszła część edukacji w sys­temie fran­cuskim, pamię­tam pyta­nia staw­iane przez nauczy­cieli. Wyma­gały dużo kreaty­wnego i poważnego myśle­nia. Innym przykła­dem jest obow­iązek napisa­nia rozpraw­ki filo­zoficznej przez każdego fran­cuskiego maturzys­tę.

To wszys­tko wpły­wa na ogromne zain­tere­sowanie filo­zofią w całym kra­ju. Filo­zo­fowie są bard­zo częs­to zapraszani do wszel­kich debat i dyskusji zarówno na tem­aty związanie z ich dziedz­iną, jak i na tem­aty społeczne oraz poli­ty­czne. Ich książ­ki nie są kupowane tylko przez stu­den­tów tego kierunku, ale również przez ludzi, których wyk­sz­tałce­nie wcale nie wskazu­je na takie zain­tere­sowa­nia.  

Myślę, że moż­na śmi­ało powiedzieć, iż jeśli chodzi o pop­u­laryza­cję filo­zofii, a przede wszys­tkim edukację filo­zoficzną, Franc­ja jest god­na podzi­wu i niewąt­pli­wie moż­na z niej brać przykład.


stas-guto-fotoStanisław Gut – młody filo­zof z Olsz­ty­na. Intere­su­je się głównie etyką, filo­zofią religii oraz fizyką (jak na razie samouk z pomocą ze strony swo­jego taty). Poza filo­zofią uwiel­bia filmy Kieślowskiego oraz muzykę met­alową i jaz­zową (gra na sak­so­fonie).

 

 

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.