Aktualności Jednodniówka

Filozofuj! na temat imigrantów #1 – Peter Singer: Jak uniknąć kryzysu wywołanego napływem uchodźców?

W lipcu liczba migrantów przekraczających granice Unii Europejskiej wyniosła ponad sto tysięcy – był to trzeci kolejny miesiąc, w którym został ustanowiony nowy rekord. W jednym tygodniu sierpnia 21 000 migrantów przybyło do Grecji. Turyści skarżyli się, że planowane przez nich na greckiej wyspie wakacje zaczęły przypominać pobyt w obozie uchodźców.

Najnowszy numer: Nowy człowiek?

Zapisz się do newslettera:

---

Filozofuj z nami w social media

Wersja online dostępna jest tutaj.

Magazyn można też nabyć od 23 listopada w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Kliknij, aby pobrać plik pdf numeru:

 Zachęcamy do dyskusji na temat numeru pod tekstem tego wpisu lub na naszym fanpage’u.


Pytania do dyskusji:

  1. Czy zgadzasz się z przyjętym w tekście założeniem, że bogate kraje mają obowiązek pomagać uchodźcom? Jeśli tak, to w jaki sposób rozłożyć ów obowiązek między poszczególne kraje?
  2. Czy społeczeństwo demokratyczne powinno być otwarte na wielokulturowość? Dlaczego i w jakim stopniu?
  3. Czy mamy prawo wymagać od imigrantów (w tym uchodźców) asymilacji? Jakiej asymilacji (co miałaby ona obejmować)?
  4. Jakie mamy (jako społeczeństwa, ale i jako osoby indywidualne) obowiązki wobec innych społeczeństw?

 

Oczywiście kryzys uchodźczy ma znacznie poważniejsze konsekwencje. Pod koniec sierpnia władze austriackie odkryły martwe ciała 71 migrantów w węgierskiej ciężarówce porzuconej w okolicach Wiednia, a ponad 2500 niedoszłych migrantów utonęło w Morzu Śródziemnym tego roku, większość z nich podczas próby przedostania się z Afryki Północnej do Włoch.

Migranci, którym udało się dotrzeć aż do Francji, zamieszkali w namiotach w pobliżu Calais, czekając na szansę przedostania się do Anglii w pociągu kursującym w Eurotunelu. Niektórzy z nich wypadli z tych pociągów i zginęli pod ich kołami.

Mimo to liczba uchodźców pozostaje w Europie niewielka w porównaniu z innymi krajami. Do Niemiec wpłynęło więcej podań o azyl niż do innych państw europejskich, ale 6 uchodźców na tysiąc mieszkańców to mniej niż jedna trzecia 21 uchodźców na tysiąc mieszkańców w Turcji, a tym bardziej 232 w Libanie.
Pod koniec roku 2014 UNHCR, organ ONZ do spraw uchodźców, oszacował, że istnieje 59,9 milionów przymusowo przesiedlonych ludzi na świecie, co stanowi najwyższy odnotoway w historii poziom. Spośród nich 1,8 milionów oczekuje na decyzję w sprawie ich podania o azyl, 19,5 milionów to uchodźcy, a reszta to osoby przesiedlone w obrębie ich własnego kraju.

Syria, Afganistan i Somalia są największymi źródłami uchodźców, ale wielu innych pochodzi z Libii, Erytrei, Republiki Środkowoafrykańskiej, Sudanu Południowego, Nigerii i Demokratycznej Republiki Kongo. W Azji prześladowanie muzułmańskiej mniejszości Rohingja w Myanmarze doprowadziło do niedawnego wzrostu liczby uchodźców.

Nie możemy winić ludzi za to, że pragną opuścić rozdarte konfliktami, zubożałe kraje i rozpocząć lepsze życie gdzie indziej. W ich sytuacji postąpilibyśmy podobnie. Musi jednak istnieć lepszy sposób odpowiedzi na ich potrzeby.

Kilku śmiałych myślicieli opowiada się za światem z otwartymi granicami, argumentując, że znacząco powiększyłoby to globalny PKB oraz średni globalny poziom szczęścia (zob. np. http://openborders.info). Takie argumenty całkowicie pomijają pożałowania godną skłonność naszego gatunku do ksenofobii, której wyraźnym dowodem jest znaczny wzrost popularności w Europie skrajnie prawicowych partii politycznych.

W najbliższej przyszłości żaden rząd nie otworzy granic swojego państwa dla wszystkich, którzy chcieliby je przekroczyć. W istocie podejmuje się działania idące w przeciwnym kierunku: Serbia i Węgry budują mury, aby zatrzymać migrantów, mówi się również o przywróceniu kontroli granicznej w Strefie Schengen, która obecnie gwarantuje wolność poruszania się między 26 krajami
europejskimi.

Zamiast po prostu zamykać się w ten sposób bogate państwa powinny w znacznie większym stopniu wspierać mniej zamożne państwa, które udzielają schronienia znacznie większej liczbie uchodźców: Libia, Jordania, Etiopia i Pakistan są tu oczywistymi przykładami. Jest znacznie mniej prawdopodobne, że uchodźcy żyjący bezpiecznie w państwach swoich sąsiadów podejmą ryzykowną podróż do odległych rejonów świata, a także znacznie bardziej prawdopodobne, że wrócą do domu po zakończeniu konfliktu. Międzynarodowe wsparcie dla państw ponoszących największy ciążar związany z uchodźcami ma również sens ekonomiczny: w Jordanii utrzymanie jednego uchodźca przez rok kosztuje około 3000 euro (12 600 zł), natomiast w Niemczech co najmniej 12 000 euro
(50 400 zł).

Przede wszystkim jednak na nowo przemyśleć tekst, który dla wielu jest święty i nietykalny: Konwencję ONZ dotyczącą statusu uchodźców oraz Protokół dotyczący statusu uchodźców. Podpisana w 1951 roku Konwencja była początkowo ograniczona do osób w obrębie Europy uciekających przed zdarzeniami poprzedzającymi tę datę. Wymagała ona od sygnujących ją państw, aby pozwoliły uchodźcom, którzy dotarli do ich granic, na pozostanie w ich obrębie, bez dyskryminacji czy kary za złamanie praw imigracyjnych. Uchodźcy zostali zdefiniowani jako ci, którzy nie mogą lub nie chcą powrócić do swojego kraju ze względu na dobrze uzasadnioną obawę przed prześladowaniem z powodu „rasy, religii, narodowości, przynależności do określonej grupy społecznej lub z powodu przekonań politycznych”. W 1967 zniesiono restrykcje dotyczące czasu i miejsca geograficznego, tak że zasięg Konwencji stał się uniwersalny. Było to szlachetne posunięcie, nie zadano jednak nigdy kluczowego pytania: dlaczego ktoś, kto jest w stanie podróżować do innego kraju, ma mieć pierwszeństwo przed tymi, którzy znajdują się w obozach uchodźców i nie mają takiej możliwości?

Na bogatych krajach spoczywa odpowiedzialność za przyjmowanie uchodźców i wiele z nich jest w stanie i powinno przyjmować ich więcej. Ale odkąd liczba osób ubiegających się o azyl zaczęła rosnąć, trybunałom i sądom trudno jest ustalić, kto, zgodnie z definicją Konwencji, jest uchodźcą, a kto tylko dobrze poinstruowanym migrantem szukającym lepszego życia w bogatszym kraju.

Konwencja dała również początek nowemu – często pozbawionemu skrupułów, a niekiedy niosącemu śmiertelne zagrożenie – przemysłowi przemytu ludzi. Gdyby ci, którzy starają się o azyl w sąsiednim kraju, zostali skierowani do obozu uchodźców i dzięki pomocy z bogatych krajów byli wolni od groźby prześladowań i kłopotów finansowych, to przemytnicy zostaliby wyeliminowani – a wraz z nimi śmierć w trakcie przewozu. Migranci ekonomiczni mieliby również mniej powodów, aby starać się o azyl, natomiast bogate kraje mogłyby wywiązać się ze swojego obowiązku i przyjąć większą liczbę uchodźców z obozów, a jednocześnie zachować kontrolę swoich granic.

Zapewne nie jest to idealne rozwiązanie, ale może ono być najbardziej realistyczne. Wydaje się znacznie lepsze niż chaos i tragedia, które są obecnie udziałem wielu uchodźców. Zawracanie ludzi, którzy zdołali już dotrzeć do danego kraju, jest emocjonalnie trudne, nawet jeśli zostają oni skierowani do strefy bezpieczeństwa.

Powinniśmy jednak okazać współczucie również dla milionów ludzi czekających w obozach uchodźców. Oni także zasługują na to, byśmy dali im nadzieję.

Przełożył Marcin Iwanicki

Tytuł oryginału: Escaping the Refugee Crisis, project-syndicate.org, 1 września 2015. Przekład za zgodą Wydawcy.


Peter Singer – wykładowca etyki w Uniwersytecie Princeton oraz w Uniwersytecie Melbourne. Autor książek: Wyzwolenie zwierząt, Etyka praktyczna, O życiu i śmierci oraz (wspólnie z Katarzyną de Lazari-Radek) The Point of View of the Universe. WWW: http://www.princeton.edu/~psinger/.

Tekst w wersji pdf można pobrać tutaj. Tekst jest dostępny na licencji: Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 Polska.


Czytaj także na ten temat:

#2 Wojciech Żełaniec: Przyjęcie uchodźców:  miara i racja

#3 Jacek Hołówka: Więcej roztropności w sprawie imigrantów!


Zachęcamy do dyskusji na temat numeru pod tekstem tego wpisu lub na naszym fanpage’u.


Pytania do dyskusji:

  1. Czy zgadzasz się z przyjętym w tekście założeniem, że bogate kraje mają obowiązek pomagać uchodźcom? Jeśli tak, to w jaki sposób rozłożyć ów obowiązek między poszczególne kraje?
  2. Czy społeczeństwo demokratyczne powinno być otwarte na wielokulturowość? Dlaczego i w jakim stopniu?
  3. Czy mamy prawo wymagać od imigrantów (w tym uchodźców) asymilacji? Jakiej asymilacji (co miałaby ona obejmować)?
  4. Jakie mamy (jako społeczeństwa, ale i jako osoby indywidualne) obowiązki wobec innych społeczeństw?
Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy